dziedzicznacytadelafinansjery
15.01.07, 17:06
Takie zjawisko zaczyna przybierać na masowości. Otóż jedzie sobie dane auto
prosto - jest pas ruchu prosty, jezdnia też prosta - tylko co jakiś czas a to
dziura, a to studzienka, a to odpływ kanalizacji. No i kazdorazowo taki
samochód wykonuje nagły i gwałtowny unik - to w lewo, to w prawo. I tak co
chwila - bo przecież wiadomo, że na naszych drogach jak gdzieś przypadkiem nie
ma dziur, to na pewno są gdzieś pozapadane studzienki.
Czy to jest bezpieczne? Czy ktoś, kto tyle uwagi poświęca na omijanie
wszelkiego rodzaju nierówności na drodze jest jeszcze w stanie obserwować ruch
drogowy, sytuację na poboczach i znaki drogowe?