Dodaj do ulubionych

Omijacze studzienek

15.01.07, 17:06
Takie zjawisko zaczyna przybierać na masowości. Otóż jedzie sobie dane auto
prosto - jest pas ruchu prosty, jezdnia też prosta - tylko co jakiś czas a to
dziura, a to studzienka, a to odpływ kanalizacji. No i kazdorazowo taki
samochód wykonuje nagły i gwałtowny unik - to w lewo, to w prawo. I tak co
chwila - bo przecież wiadomo, że na naszych drogach jak gdzieś przypadkiem nie
ma dziur, to na pewno są gdzieś pozapadane studzienki.

Czy to jest bezpieczne? Czy ktoś, kto tyle uwagi poświęca na omijanie
wszelkiego rodzaju nierówności na drodze jest jeszcze w stanie obserwować ruch
drogowy, sytuację na poboczach i znaki drogowe?
Obserwuj wątek
    • kozak-na-koniu Re: Błąd w adresie! 15.01.07, 17:11
      Ten pozytywny post powinien być skierowany do Budowniczych Polskich Dróg albo do
      właścicieli warsztatów, wyspecjalizowanych w naprawach zawieszeń...
      • Gość: na zimno A ja znam kraje w Europie, gdzie ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.01.07, 17:27
        studzienki sie nie zapadaja! Zgadnijcie, dlaczego?



        • Gość: co? Re: A ja znam kraje w Europie, gdzie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 21:37
          Może kanalizacja jest poprowadzona obok jezdni?
          pozdr
        • Gość: orzelbiały [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 22:14
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: na zimno Nadajesz wlasnie ze studzienki? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.01.07, 10:25
            ( moze zostan juz tam na stale, to dobre miejsce dla fanatykow
            jezyka rynsztokowego, wlasciwy czlowiek na wlasciwym miejscu )
        • tbernard Re: A ja znam kraje w Europie, gdzie ... 16.01.07, 11:06
          Gość portalu: na zimno napisał(a):

          > studzienki sie nie zapadaja! Zgadnijcie, dlaczego?
          >

          Właściwie to są dwa pytania w jednym.
          1. Dlaczego znasz? Może dlatego, że tam byłeś lub był ktoś kto Tobie o tym
          powiedział i Ty mu wierzysz.

          2. Dlaczego się nie zapadają? Zapewne dlatego, że są solidniej wykonane lub do
          ich wykonania posłużono się technologią u nas całkowicie nie znaną, bo tamtejsi
          inżynierowie są mądrzejsi od naszych.
          • kozak-na-koniu Re: A ja znam kraje w Europie, gdzie ... 16.01.07, 11:42
            W Polsce nie wszystkie studzienki się zapadają. Czasem, zapada się nawierzchnia
            a wokół studzienki pozostaje całkiem spore wybrzuszenie...
          • Gość: na zimno Re: A ja znam kraje w Europie, gdzie ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.01.07, 11:56
            Odp.1
            Mieszkam w Niemczech. Obserwuje to w wielu miastach. Nie zapadaja sie.


            Odp.2
            Czasem podczas robot drogowych widywalem w Polsce prace drogowe
            wlasnie podczas wykonywania infrastruktury kanalizacyjnej. Porownujac
            to z obserwacjami z podobnych robot tu, gdzie obecnie przebywam,
            doszedlem do takich samych wnioskow jak Ty. Nie chcialbym oceniac
            inzynierow, jednak skutki ich dzialalnosci mowia same za siebie.
            Wnioski? Niech sobie sami wyciagaja. Albo niech poczytaja odpowiednie
            podreczniki.

            Moze tez byc tak, ze ze stalego zajmowania sie studzienkami
            zyja firmy powiazane z zarzadami miast, w zwiazku z czym jest naturalnym
            dazeniem tych firm zapewnienie sobie stalych zlecen. To byloby jednak
            totalnie chore, gdyby bylo prawdziwe. Stad partaczenie dla chleba.





      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Błąd w adresie! 16.01.07, 18:42
        To przede wszystkim. Ale czasem daje się zauważyć pewną nadwrażliwość
        użytkowników dróg. Taka nerwica natręctw - coś z tej samej działki, co ci,
        którzy jadą za kimś jadącym z równą predkością i co chwila świecą światłami stopu.
    • iberia.pl Re: Omijacze studzienek 15.01.07, 19:35
      przyznje sie,ze omijam, ale nie zawsze i nie wszedzie, staram sie to tak robic
      aby nie stwarzac zagroznie dla innych.
    • spacecoyote Re: Omijacze studzienek 16.01.07, 11:59
      Ja tam omijam. Ostatecznie nie musze w tym celu zjezdzac na inny pas, wiec
      nikomu nie powinno przeszkadzac. Nie lubie sobie bez potrzeby nadwyrezac
      zawieszenia.
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Omijacze studzienek 16.01.07, 18:44
        Nie no, dobra, wszystko jasne - przeciez nikt nie będzie się pchał w dziurę, jak
        ją może ominąć. Ale co ile bezpiecznie omijacie taką studzienkę? Co kilometr, co
        dwa? Czy co 150 metrów - niezaleznie od jej głebokości, szerokości pasa i
        warunków na drodze (czy np. gwarłotwne szarpnięcie kierownicą nie spowoduje
        jakiegoś nieprzewidzianeog efektu)Chodziło mi o to drugie zachowanie.
    • tomek854 Re: Omijacze studzienek 16.01.07, 19:19
      Ech... U nas to jeszcze pikus ;-) Ja mialem przyjemnosc przejechania sie w nocy
      przez Sofie... Tam jak sa 4 pasy, to to znaczy ze dwa samochody jada okrakiem
      po resztkach namalowanych linii i kazdy z nich ma po 3 metry na omijanie dziur
      z kazdej strony...

      Ale to tylko w nocy, bo w dzien wszyscy po prostu stoja w korku, jak wszedzie ;-
      ) A najlepsze sa kioski na patyczkach w ktorych siedza sobie policjanci i
      lampia na skrzyzowanie ;-)
    • dorianne.gray Re: Omijacze studzienek 18.01.07, 00:36
      Wiem, o co Ci chodzi, dzisiaj jechałam za takim - najpierw nie wiedziałam, co
      jest grane, ale potem załapałam. Nie wiedziałam, co jest grane, bo on tańczył
      na drodze, a ja za nim na tej samej drodze jechałam prosto i chociaż jechałam
      po studzienkach, to na żadnej, naprawdę NA ŻADNEJ nie podskoczyłam. Znaczy -
      takie hobby, nawyk, nie wiem, jak to nazwać. A może to fobia, albo może to tak
      jak z ludźmi, którzy chodząc po chodnikach starają się nie nadepnąć na
      linie?... ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka