Dodaj do ulubionych

Pare prostych refleksji na codzien

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.01.07, 10:21

Za wlasna glupote za kolkiem trzeba bedzie zaplacic predzej czy pozniej.
Nie oszukujmy siebie samych myslac, ze juz wszystko umiemy lub wiemy.
Zycie i nowe sytuacje zaskocza nas zawsze wtedy, gdy nie bedziemy
na to zupelnie przygotowani. Wyobraznia i inteligencja
pozwalaja na wyeliminowanie wielu sytuacji, z ktorych
nie ma wyjscia, zanim one sie zdarza. Uczenie sie na bledach
i zapamietywanie tych "nauczek" jest najwazniejszym procesem
rozwoju intuicji kierowcy. Wazna jest w ogole cecha osobowosci,
ktora potocznie okreslamy "checia uczenia sie".

Czytajmy, przyswajajmy, opanowujmy,...

Starajmy sie uczyc od innych, lepszych od nas, nie wstydzmy sie
tego, ze nie jestesmy dobrzy, bo mamy szanse wlasnie nimi zostac.

Zadajmy sobie pytanie, czy posiadamy odpowiednie predyspozycje do
wlasciwych reakcji na nowe sytuacje i bodzce.
Jesli nie, to nie oszukujmy siebie saamych i najblizszego otoczenia.
Zemsci sie to na nas w najbardziej nieoczekiwanym momencie.

Przykre jest tez to, ze musimy czasem placic za glupote innych.
Ci inni sa jednak takimi samymi ludzmi jak my, tyle ze my
okreslamy ich mianem "oni".

Oni, w przeciwienstwie do nas, nawet nie probowali zadac sobie
podobnych pytan.

Wazne jest, aby na te pytania znalezc szczera odpowiedz.
Ci, ktorzy z pokora przeprowadza te prosta "zabawe"
sami ze soba, maja najwieksze szanse na to, aby zostac
dobrymi kierowcami.

Zycze im tego.

Pozdrawiam.

Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Pare prostych refleksji na codzien 25.01.07, 12:06
      To co piszesz jeszcze bardziej negatywnie nastraja mnie do tych kolegow z forum, ktorzy na wszystko maja gotowe recepty i im nigdy opisywane niebezpieczne historie sie nie przydarzaja (i nie przydarza, bo oni uwazaja).

      To jest wlasnie przejaw braku wyobrazni! Nie to, ze komus przydazylo sie cos, czego nie przewidzial (bo uczy sie caly czas - czyli jest cos, czego nie wie i ZDAJE SOBIE Z TEGO SPRAWE). Sa na niebie i ziemi rzczy, o ktorych nie snilo sie filozofom. A co dopiero kierowcy, ktory potem opisuje swoja przygode dla pozytku ogolu. Dla mnie najbardziej niebezpieczni sa wlasnie ci, ktorym WYDAJE sie, ze wiedza wszystko, przewidza wszystko... itd. Bo zawsze cos im moze umknac.
      • tiges_wiz Re: Pare prostych refleksji na codzien 25.01.07, 12:13
        ja jak jade to obserwuje otoczenie. Nauczylem sie tego jeszcze jak jezdzilem z
        tata ciezarowka jako pasazer. Tam trzeba bylo naprawde myslec za innych: "o ta
        pani z wozkiem zaraz wyjdzie na droge", a ten "wyjedzie z zatoczki, bo ma
        skrecone kola", "a tego pana cos nosi za bardzo na drodze i co chwila zapala mu
        sie stop, lepiej sie trzymac od niego z daleka", "a tam przebiegl lis" (zona sie
        zawsze pyta gdzie ;P ). I mam do siebie cos krytyczny stosunek, bo zawsze mozna
        jezdzic lepiej. Co nie znaczy ze jade wszedzie 40 km/h ;)
        • emes-nju Re: Pare prostych refleksji na codzien 25.01.07, 12:18
          tiges_wiz napisał:

          > I mam do siebie cos krytyczny stosunek, bo zawsze mozna jezdzic lepiej.


          To tak jak ja :-)
          • kozak-na-koniu Re: Pare prostych refleksji na codzien 25.01.07, 12:24
            Wbrew pozorom - ja też.:-)))
    • simr1979 Re: Pare prostych refleksji na codzien 25.01.07, 12:51
      Gość portalu: na zimno napisał(a):


      > Zadajmy sobie pytanie, czy posiadamy odpowiednie predyspozycje(...)

      A Ty, czy już je sobie zadałeś...?
      (nie śmiem pytać o ewentualną odpowiedź...)
      • Gość: na zimno Wyobraz sobie, ze ciagle sobie zadaje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.01.07, 13:05
        takie pytania, bo mam na koncie kilkaset tysiecy przejechanych kilometrow
        w roznych warunkach, roznymi pojazdami i na roznych kontynentach i ciagle
        nowe sytuacje potrafia mnie przynajmniej zdumiec.

        Oczywiscie Ty, "wszystkomajacy" i "wszystkowiedzacy" nie musisz sobie
        tych pytan zadawac, poniewaz jedyna reakcja, na ktora bylo Cie stac,
        to proba zlosliwego skomentowania tego wszystkiego.

        I choc dobrze wiesz, ze moglbym Ci rownie, a moze nawet bardziej zlosliwie
        odpowiedziec ( przekonales sie juz conajmniej raz ), to, wyobraz sobie,
        nie zrobie tego tym razem, poniewaz byles uprzejmy mnie w tym swoim komentarzem
        wyreczyc.

        • simr1979 Re: Wyobraz sobie, ze ciagle sobie zadaje 25.01.07, 13:27
          Gość portalu: na zimno napisał(a):

          > takie pytania, bo mam na koncie kilkaset tysiecy przejechanych kilometrow
          > w roznych warunkach, roznymi pojazdami i na roznych kontynentach (...)

          Przypuszczam, że wątpię......





          ...gdyby jednak tak rzeczywiście było, to współczuję.....
          • Gość: na zimno och,och,och... juz sie zamartwiam, ze Ty watpisz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.01.07, 14:07
            Zdumiewajace! Zaczales zadawac sobie pytania! To wielki krok do przodu!

            Gratulacje, simr1979, dalej tak! Zaczynasz czynic postepy!
            Popatrz, zaskoczyles mnie!

            Przypuszczac mozesz co chcesz w tej swojej korze mozgowej.
            To Twoja kora mozgowa, a nie moja (jesli jeszcze zostalo Ci w niej pare szarych
            komorek, to powinienes sie mocno cieszyc).


    • Gość: tonieja Re: Pare prostych refleksji na codzien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 12:56
      Wszystkie niewiarygodne sytuacje, z których udało nam się wyjść nie traktujmy
      jako swoją wielkość - traktujmy to jako ostrzeżenie Stwórcy.
      Znałem osoby tak ostrzeżone a następnie powołane do wieczności.
      pozdr
    • mozart Re: Pare prostych refleksji na codzien 30.01.07, 23:40
      Bismarck kiedys powiedzial:
      "Tylko glupi uczy sie na wlasnych bledach". Jak mialem czas i mozliwosc, moj
      nauczyciel dawal mi mozliwosc porownania tego jak przejechalem jakis odcinek z
      tym jak przejechal tenze moj nastepca. To dziala. Mozna uczyc sie z obserwacji.
      PS. Robilem prawko w DE.
      • Gość: na zimno Dotyczy cytatu z Bismarcka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.01.07, 11:21
        Bismarckowi wydawalo sie, ze on sam nie popelnia bledow, wiec nie musi sie
        uczyc na "wlasnych" bledach.

        Problem polega na tym, ze na bledach innych tez uczyl sie nienadzwyczajnie,
        co jest charakterystyczne dla wszystkich znanych z historii zarozumialych
        politykow.

        My na szczescie jestesmy tylko kierowcami.


        • Gość: jacek Re: Dotyczy cytatu z Bismarcka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 17:01
          No dobrze ja też jak jadę myślę co ktoś niby nie znaczący może wykombinować by mi wejść pod koła i zciągam nogę z gazu, nawet wtedy gdy dana osoba idąca poboczem nie wykazuje takich chęci. Mało tego włączam kierunkowskaz i łukiem omijam ją, by pęd powietrza nie zachwiał taką potencjalną osobą na środek jezdni - a w nocy nagminnie nawet jak mam sporo miejsca by przejechać obok - włączam kierunkowskaz, by innych ostrzec, że ktoś idzie poboczem..
          Ale co z tego skoro mam też słabości i popełniam przynajmniej raz w miesiącu jakiś błąd, raz drobny, raz większy - zdarza mi się np. na dłuugim pomarańczowym przejechać - czasem nie potrzebnie.. - o piąta - jadę do domu...
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka