Dodaj do ulubionych

Znakologia z fotosem

22.03.07, 11:53
img243.imageshack.us/my.php?image=znakologiand2.jpg
Powyzsze oznakowanie straszy na jednej z glownych warszawskich ulic. Od wielu lat... Kilkakrotnie dzwonilem nawet na policje i obiecali sie tym zajac. I "zajmuja sie" tak juz od dawna. Uczciwie musze jednak przyznac, ze nie widzialem tam jeszcze lapanki na kierowcow :-) No, ale za czesto to ja tamtedy nie jezdze - za duzy ruch :-P

Takich, mniej lub bardziej kuriozalnych "zajaczkow" ci w Polsce dostatek. I wlasnie one powoduja erozje prawa - kazdy predzej czy pozniej MUSI jakis zakaz zlamac. W tej sytuacji albo jechac pod zakaz ruchu albo zatrzymac sie pod zakazem zatrzymywania (byl wczesniej) albo zawrocic przez podwojna ciagla. Za glupi jestem na dostrzezenie jeszcze jednego, zgodnego z przepisami (!), wyjscia...

No i co, panie i panowie Zawsze Przestrzegajacy Przepisow? Ani w prawo, ani prosto (po czteropasmowce, ktorej w calosci nie widac na zdjeciu), ani w lewo (bo tam to juz tylko Wisla... :-P ). Zycze samych sukcesow!
Obserwuj wątek
    • Gość: na zimno A co na to jane14- obronca specjalistow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.03.07, 12:22
      samoukow-kujonow od oznakowania drogowego?

      Pewnie znajdzie jakies "niegermanofilskie" wyjasnienie polaczone z wykladem
      na temat komunikacji miedzyludzkiej w ramach "Wyzszej Szkoly Logiki,
      Roztropnosci i Wzajemnego Zrozumienia w Dolach Dolnych".

      Ktoz to wie. Ktoz to wie...

    • revolution_82 Re: Znakologia z fotosem 22.03.07, 13:04
      A co jest napisane na tabliczce pod znakiem?
      • tiges_wiz Re: Znakologia z fotosem 22.03.07, 13:08
        ja mam wrazenie, ze ten znak jest obrocony i dotyczy tej bocznej drogi, gdzie
        jest zakaz skretu.
        • emes-nju Re: Znakologia z fotosem 22.03.07, 13:11
          tiges_wiz napisał:

          > ja mam wrazenie, ze ten znak jest obrocony i dotyczy tej bocznej drogi, gdzie
          > jest zakaz skretu.

          Ale, niezaleznie od obrotu, stoi po niewlasciwej stronie wjazdu i dotyczy dzieki temu drogi glownej, po ktorej, lamac zakaz, jechalem :-/
        • mejson.e Znakologia z patosem 22.03.07, 13:13
          tiges_wiz napisał:

          > ja mam wrazenie, ze ten znak jest obrocony i dotyczy tej bocznej drogi, gdzie
          > jest zakaz skretu.

          Też tak sądzę, ale to nie zmienia faktu, że jest źle ustawiony - powinien stać
          po prawej stronie wjazdu.

          Stojąc jak na zdjęciu zakazuje ruchu na głównej ulicy.

          Emes - zrób zbliżenie tabliczek pod znakami ;-)

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • emes-nju Re: Znakologia z patosem 22.03.07, 13:18
            mejson.e napisał:

            > Emes - zrób zbliżenie tabliczek pod znakami ;-)

            Chetnie. Jak bede tamtedy drugi raz jechal z aparatem, a nie kulawa komorka, ktora fotos cyklem :-)
      • emes-nju Re: Znakologia z fotosem 22.03.07, 13:10
        Jakies kocopaly o tym, ze nie dotyczy pojazdow budowy (ktora skonczyla sie kilka lat temu...).

        A zreszta - kto to zdarzy, jadac nawet 50 km/h, w gestym ruchu dokladnie przeczytac?
        • Gość: zrob_se_dobrze manipulant IP: *.c29.msk.pl 24.03.07, 01:58
          emes-nju napisał:

          > Jakies kocopaly o tym, ze nie dotyczy pojazdow budowy

          no tak manipulowac to i Macierewicz nie potrafi beeee beeee beeee
          jednak masz chlopie nieziemski problem ....z soba
          • emes-nju Re: manipulant 26.03.07, 09:36
            Gość portalu: zrob_se_dobrze napisał(a):

            > emes-nju napisał:
            >
            > > Jakies kocopaly o tym, ze nie dotyczy pojazdow budowy
            >
            > no tak manipulowac to i Macierewicz nie potrafi beeee beeee beeee
            > jednak masz chlopie nieziemski problem ....z soba

            Mozesz to jakos wytlumaczyc?

            Tabliczki pod znakami pozwalaja jezdzic po jednej z glownych warszawskich arterii wylacznie pojazdom budowy, ktora skonczyla sie pare lat temu. I z tego powodu mam problem z soba? Nie rozumiem...
    • revolution_82 Re: Znakologia z fotosem 22.03.07, 13:14
      Zgodzę się co do obrócenia znaku ale...
      Ja obstawiam,że jest on dla samochodów jadących z przeciwnego kierunku i
      skręcających w lewo na skrzyżowaniu.
      • emes-nju Re: Znakologia z fotosem 22.03.07, 13:19
        revolution_82 napisał:

        > Zgodzę się co do obrócenia znaku ale...
        > Ja obstawiam,że jest on dla samochodów jadących z przeciwnego kierunku i
        > skręcających w lewo na skrzyżowaniu.

        Tam nie ma skretu w lewo... A nawet jezeli, to i tak nie powinien stac po lewej od wjazdu. A od kilku lat stoi...
        • revolution_82 Re: Znakologia z fotosem 22.03.07, 13:21
          Gdzie jest to skrzyżowanie?
          Ci jadący z przeciwnej strony nie mają możliwości skręcać w lewo?
          • emes-nju Re: Znakologia z fotosem 22.03.07, 13:25
            Jadacy z przeciwka maja podwojna ciagla. Tam nigdy, jak tylko pamietam, nie mozna bylo w te dziurke skrecac w lewo.

            Z tym, ze nie bardzo jest co rozstrzasac co artysta mial na mysli - wazniejsze jest to, co mu wyszlo. A jest slicznie :-/
    • emes-nju Zaskakujaco maly oddzwiek... 23.03.07, 19:44
      Czyzby forumowi swietoszkowie Co To Zawsze Jezdza Zgodnie Z Przepisami nie mieli nic do powiedzenia? Niemozliwe! Przeciez na pewno jest jakies wyjasnienie na ten przyklad imbecylizmu. I z cala pewnoscia da sie z tej (przypominam - straszacej od wielu lat!) pulapki wyjechac Zawsze Przestrzegajac Przepisow.

      PS Wlasnie negocjuje z bratem pozyczenie mi aparatu. Wiosna idzie - coraz lepiej sie fotografuje :-)
      • kozak-na-koniu Re: Zaskakujaco maly oddzwiek... 23.03.07, 20:01
        Ja chyba zacznę robić zdjęcia... Gdzie mógłbym je publikować?
        • emes-nju Re: Zaskakujaco maly oddzwiek... 26.03.07, 09:38
          kozak-na-koniu napisał:

          > Ja chyba zacznę robić zdjęcia... Gdzie mógłbym je publikować?

          Np. tu: www.imageshack.us/
          • tiges_wiz Re: Zaskakujaco maly oddzwiek... 26.03.07, 10:22
            ja ostatnio nie wiem co zrobic ze swoja stronka .. moze zrobic tam galeryjke? :D
      • Gość: Marek Re: Zaskakujaco maly oddzwiek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.07, 21:43
        Forumowi świętoszkowie traktują takie znaki jako błędy grube. Ten topic chyba też;)
        • emes-nju Re: Zaskakujaco maly oddzwiek... 26.03.07, 10:30
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Forumowi świętoszkowie traktują takie znaki jako błędy grube. Ten topic chyba
          > też;)

          No tak... Jestesmy juz tak uodpornieni na "znakologie", ze nic nikogo nie dziwi.

          Czuje sie wyjatkowy - mnie dziwi...
          • Gość: Marek Re: Zaskakujaco maly oddzwiek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 18:35
            emes-nju napisał:

            > No tak... Jestesmy juz tak uodpornieni na "znakologie", ze nic nikogo nie dziwi

            Uodpornieni raczej na znaki w ogóle, nie tylko znakologię...
            Niektórych zaskakuje zakaz/ograniczenie postawione z sensem.

            Swoją drogą, może zainteresujesz tym miejscem ekipę Pirata (chyba tak się ten program nazywa?), bądę mieli materiał. Tysiąąąąceeee piratów jadących przez zakaz dziennie!;)
            • kozak-na-koniu Re: Zaskakujaco maly oddzwiek... 26.03.07, 20:32
              W dupie mam wszystkich piratów świata wraz z ich ekipami. Chcę po prostu
              normalnie jeździć, gdyż pojazd dwuśladowy jest moim codziennym narzędziem pracy
              oraz wykładnią wolności.:-P
            • emes-nju Re: Zaskakujaco maly oddzwiek... 27.03.07, 10:56
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > emes-nju napisał:
              >
              > > No tak... Jestesmy juz tak uodpornieni na "znakologie", ze nic nikogo nie
              > dziwi
              >
              > Uodpornieni raczej na znaki w ogóle, nie tylko znakologię...

              Uodparniamy sie na znaki wlasnie dzieki znakologii!

              > Swoją drogą, może zainteresujesz tym miejscem ekipę Pirata (chyba tak się ten
              > program nazywa?), bądę mieli materiał. Tysiąąąąceeee piratów jadących przez
              > zakaz dziennie!;)

              Mmmmm :-) Juz uszyma wyobrazni slysze te zjadliwe, rodem z rezimowej Polskiej Kroniki Filmowej, komentarze :-)

              Niezly pomysl.
      • ktbb Re: Zaskakujaco maly oddzwiek... 26.03.07, 18:43
        > Czyzby forumowi swietoszkowie Co To Zawsze Jezdza Zgodnie Z Przepisami nie
        miel
        > i nic do powiedzenia? Niemozliwe! Przeciez na pewno jest jakies wyjasnienie
        na
        > ten przyklad imbecylizmu. I z cala pewnoscia da sie z tej (przypominam -
        strasz
        > acej od wielu lat!) pulapki wyjechac Zawsze Przestrzegajac Przepisow.
        >
        Popatrz na to normalnie. Przecież pewnie jakiś żartowniś odwrócił znak o
        90stopni. Mieli go dać na barierce tak, żeby dotyczył wjazdu w tą ulicę w którą
        jest zakaz skrętu.

        Czy to warte tego żeby tu o tym pisać i tak się emocjonować?
        Ostatnio patrząc przez boczną szybę zobaczyłem znak ograniczenie 50 -
        stojący "wzdłuż" drogi, tak jakby ograniczenie dotyczyło wjazdu na posesję.
        Ponieważ było mi to wygodne, stwierdziłem, że mnie nie dotyczy skoro tarcza nie
        jest prostopadła do kierunku jazdy i wyrzuciłem wyrzuty sumienia do kosza.
        • emes-nju Re: Zaskakujaco maly oddzwiek... 27.03.07, 11:00
          ktbb napisał:

          > Popatrz na to normalnie. Przecież pewnie jakiś żartowniś odwrócił znak o
          > 90stopni.

          Od kiedy to znaki zakazu ruchu stawia sie po lewej stronie wjazdu w "zakazana" ulice?!

          Ten znak kiedys stal pod prawidlowym katem (tez byl widoczny z glownej ulicy jako jej dotyczacy, tylko dowrocony przez "zartownisia") i tez wzbudzal moj entuzjazm - zaraz po jego ustawieniu widac bylo sporo sladow ostrych hamowan - potem ludzie sie przyzwyczaili, jak do calej znakologii :-/
          • ktbb Re: Zaskakujaco maly oddzwiek... 27.03.07, 20:40
            > Od kiedy to znaki zakazu ruchu stawia sie po lewej stronie wjazdu w "zakazana"
            > ulice?!
            he he odpowiem Ci nie wprost:
            -przestanie się stawiać znaki głupio jak ludzie od dróg stawiający barierki
            będa mieli odrobinę odpowiedzialności i wiedzy o ruchu drogowym.
            A tak - ich kierownik sprawdza: postawiliście znaki? - postawilim
            No to w porzo...
            I np. stoi nagle jako pierwszy znak na zwężeniu dwupasmówki 40/h doczepiony do
            barierki bo taki był.
      • edgar22 Znak postawiony ewidentnie głupio, 26.03.07, 19:12
        ale jadąc tamtędy nie miałbym wątpliwości, że dotyczy wjazdu w tę boczną uliczkę.
        Czyli dokładnie tak, jak sobie myślał ktoś stawiający ten znak.
        • emes-nju Re: Znak postawiony ewidentnie głupio, 27.03.07, 11:06
          A pierwsze skojarzenie? W czasie jazdy na fotelu innym niz ten przed komputerem?

          Zapewniam Cie, ze znak ten w pierwszym momencie (wtedy prawa noga wedruje na hamulec) wyglada tak, jak wyglada na fotece. Dopiero analiza okolicznosci pozwala zorientowac sie co jest grane - tak sie drog nie znakuje! Przekaz ma byc ZGODNY Z PRZEPISAMI, prosty i jednoznaczny -> znak = reakcja. A nie analiza, bo jedna z przyczyn nieszczesc na naszych drogach jest wlasnie to, ze
          kazdy analizuje co artysta mial na mysli zamiast sie zastosowac. bo zastosowanie zbyt czesto prowadzi do absurdu... :-/
          • edgar22 Re: pierwsze skojarzenie 27.03.07, 11:41
            > A pierwsze skojarzenie? W czasie jazdy na fotelu innym niz ten przed komputerem
            > ?
            > Zapewniam Cie, ze znak ten w pierwszym momencie (wtedy prawa noga wedruje na ha
            > mulec) wyglada tak, jak wyglada na fotece. Dopiero analiza okolicznosci pozwala
            > zorientowac sie co jest grane

            No właśnie, przecież nie widzisz znaku bez okoliczności, e których funkcjonuje.
            Ta analiza, o której piszesz trwa mgnienie oka. Zanim zdążysz zahamować,
            zorientujesz się, co jest grane. Jestem tego pewien - przynajmniej w stosunku do
            siebie.

            A że znak jest postawiony nieprawidłowo, to pełna zgoda. Tylko nie ma co za
            wszelką cenę udawać, że przez to nie wiadomo "co artysta miał na myśli".
            Nie wierzę, że ktokolwiek naprawdę dał się nabrać, że zakaz ruchu dotyczy
            "głównej" drogi.
            Ten hamulec też pewnie miałeś tylko w głowie, ale poza zdjęciem nogi z gazu (o
            ile w ogóle) dalej się w kierunku hamowania nie posunąłeś.
            • emes-nju Re: pierwsze skojarzenie 27.03.07, 11:57
              Zapeniam Cie, ze sporo bylo sladow hamowan jak ten znak zakwitl... Oczywiscie zapewne awaryjnie nie hamowali ci pierwsi, ktorzy to zobaczyli. Ale zwalniali, zeby zobaczyc o co chodzi (znak ukazuje sie zaraz po wyjezdzie spod wiaduktu - widac go dosc pozno i bez otoczenia mu towarzyszacego) i ktorys kolejny samochod musial ostro hamowac. To efekt cofajacej sie fali w czasie hamowania w gestym ruchu.

              A znak nader czesto ma informawac o tym co bedzie i wtedy nie widac "kontekstu" do analizy. A wypadku zakazu ruchu zadnej analizy byc nie powinno - ten znak JEDNOZNACZNIE zakazuje ruchu na wielopasmowej arterii! A skoro zakazuje tak jakos nie teges, a skoro bardzo duza liczba znakow tak stoi, to mamy na drogach to, co mamy - znaki sobie, kierowcy sobie. W tym tkwi problem, a nie w jednym zle ustawionym znaku!
              • edgar22 Co do tych śladów hamowania 27.03.07, 12:14
                Zdaje się, że wraz z zakwitnięciem tego znaku rozpoczął się tam ruch pojazdów z
                budowy - może właśnie "nagłe" pojawienie się wywrotki z piachem poruszającej się
                3 km/h, albo innej koparki było przyczyną nagłych hamowań? Niekoniecznie powodem
                musiało być "analizowanie sytuacji".
                • emes-nju Re: Co do tych śladów hamowania 27.03.07, 12:16
                  Byc moze. Choc sam, jak jechalem tam po raz pierwszy, zwolnilem znacznie.

                  Ale znaku informujacego o wyjezdzie z budowy nigdy tam nie widzialem. I znowu znakologia :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka