Dodaj do ulubionych

sprawca nie potwierdza ośw. o stłuczce

15.05.07, 15:44
Witam,
CHciałabym poprosić o poradę w nastepującej sprawie: pod koniec marca jakas
baba wjechała mi w tylny błotnik. Spisałyśmy oświadczenie (zawsze wożę przy
sobie)... No i zaczyna się horror - wszystko jest gotowe i ubezpieczyciel
czeka na potwierdzenie wersji - tymczasem baba się wypięła. Stwierdziła, że
nie ma czasu podpisywac żadnych papierków (musi jedynie wysłac przefaksować
podpisany formularz). Czy są jakies sposoby mogące zmusić ją do tego? MOge
oczywiście naprawić zderzak ze swojego AC a potem sądownie dochodzić swego
(wówczas AC się 'czysci' podobno), ale to trwa...
Dzięki za pomoc
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: sprawca nie potwierdza ośw. o stłuczce 15.05.07, 15:48
      Mysle, ze jakies forum z poradami prawnymi byloby lepsze na ten post.
      • saralee Re: sprawca nie potwierdza ośw. o stłuczce 15.05.07, 15:50
        Pomyslałam, ze może ktos miał podobne doświadczenia...
    • Gość: t Re: sprawca nie potwierdza ośw. o stłuczce IP: *.chello.pl 15.05.07, 18:24
      Błotnik zdaje się to nie taka droga sprawa.. a następnym razem po prostu wezwij policję.
    • Gość: kaqkaba Re: sprawca nie potwierdza ośw. o stłuczce IP: 193.238.200.* 15.05.07, 18:33
      IMO wyznacz babie termin. I zagroź, że jeżeli nie potwierdzi to idziesz po
      odszkodowanie do sądu i tyle. Dodaj, że w dniu upływu terminu idziesz do
      adwokata i tyle. Acha wszystko pisemnie z potwierdzeniem odbioru.
      A wcześniej krótki telefon, że idziesz do sądu jeżeli nie potwierdzi wersji
      następnego dnia.
    • 1realista Re: sprawca nie potwierdza ośw. o stłuczce 15.05.07, 18:53
      a nie mozesz oprocz spisania oswiadczenia zrobic kilka zdjec komorka i nagrac to oswiadczenie na telefonie? wtedy sprawca sie nie wyprze.
    • dziedzicznacytadelafinansjery A może od strony ubezpieczyciela... 15.05.07, 20:18
      Bo jak podpisała oświadczenie, to dokąd go nie odwoła (bo np. na nią
      nakrzyczałaś, bo się zdenerwowała, bo podsunełaś jej osiwadcznie wmawiając że
      prosisz ją o autograf bo ją w tv widziałaś...) czy nie jest ono ważne? Może w
      ten sposób ubezpieczyciel chce się wykręcić? Tak Ci tylko podpowiadam kierunek,
      w którą stronę możesz pójśc, bo sam za bardzo nie wiem jak to zrobić.
      • saralee Re: A może od strony ubezpieczyciela... 16.05.07, 11:41
        Witam,
        dowiedziałam się w ASO, jak mogę zrobic - a mianowicie - naprawić z własnego
        AC, nastepnie podac babe do sądu w celu regresu - tzn. ona spłaci
        ubezpieczyciela, mnie wyczyszczą polisę.
        Mam 2 świadków, zdjęcia zrobione komórką, oświadczenie spisane w taki sposób, ż
        nie można mu nic zazucić (potwierdził to ubezpieczyciel...). SPrawę na pewno
        wygram, tylko będzie się ciągła. Dobze, że to przegrany pokrywa koszty sądowe...
        • jaro_ss Re: A może od strony ubezpieczyciela... 16.05.07, 12:00
          Stroną jest ubezpieczyciel, i nie ma prawa odmawiać jesli jest oświadczenie
          sprawcy. Jak masz świadków i zdjęcia to przedstawiasz dowody ubezpuieczycielowi
          i jemu grozisz windykacją, ma ileś tam dni (chyba 30) na uregulowanie szkody,
          potem możesz domagać się odsetek. Nie przejmuj sie tamta bobietą, bo ona nie ma
          nic do gadania, stroną jest ubezpieczyciel, pod warunkiem, że szkoda miała
          miejsce - a to im udowodnisz przy zdjęciach i świadkach. Spokojnie można zrobić
          regresję ze swojego AC. Ja bym nawet z nimi specjalnie nie gadał, bo to ich
          strata, Wezwanie do likwidacji szkody, ewentualne odwołanie, żeby nie było,
          odmowa lub brak odpowiedzi w terminie - sąd, i nie ma czego się bać, mozna
          sobie wziąć adwokata, i dać zastępstow tak, że nawet do sądu nie trzeba
          chodzić, chyba, że w charakterze świadka. Trzeba tylko przeboleć te opłaty
          sądowe na początek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka