Dodaj do ulubionych

"Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy"

01.08.07, 06:55
"Express Ilustrowany": Najwięcej tragicznych wypadków powodują kierowcy w
wieku 18-24 lat. W pierwszym półroczu tego roku na terenie województwa
łódzkiego osoby takie spowodowały 336 wypadków, w których 35 osób zginęło, a
510 zostało rannych. W analogicznym okresie ubiegłego roku było 310 wypadków,
25 zabitych i 442 rannych.
Młodzi powodują wypadki, które mają najpoważniejsze skutki - mówi Grażyna
Puchalska z Komendy Głównej Policji w Warszawie. - Przyczyną jest zazwyczaj
nadmierna prędkość lub wyprzedzanie na trzeciego. Zwykle kończy się to
zderzeniem czołowym z innym autem lub uderzeniem w przydrożne drzewo. W obu
przypadkach skutki są tragiczne.

Co ciekawe, z policyjnych statystyk wynika, że największego zagrożenia nie
stanowią wcale świeżo upieczeni kierowcy. - Mniej więcej po roku wydaje im
się, że są już mistrzami kierownicy. Prowadzą więc nonszalancko i szarżują na
drodze. Tak naprawdę jednak nie mają jeszcze doświadczenia. Nie przewidują,
co się może zdarzyć na drodze, a w sytuacjach krytycznych nie wiedzą, jak się
zachować - dodaje Grażyna Puchalska. - Młodym ludziom w wieku 18-19 lat
wydaje się, że są dobrymi kierowcami - mówi kom. Marcin Szyndler z biura
prasowego KGP w Warszawie. - Kupują zwykle stary, ale sportowy samochód z
mocnym silnikiem. Niestety, takie auta zwykle mają bogatą
przeszłość "wypadkową" i ich stan techniczny pozostawia wiele do życzenia. W
sytuacjach krytycznych często zawodzą.

Planuje się zaostrzenie przepisów o ruchu drogowym dla młodych kierowców.
Przez pewien czas po zdobyciu prawa jazdy mogliby jeździć tylko w
towarzystwie bardziej doświadczonego kierowcy i nie szybciej niż 80 km/godz.
Musieliby także mieć przyklejony do szyby zielony liść (symbol "zielonego"
kierowcy). Nowością mają być też dodatkowe elementy podczas szkolenia
przyszłych kierowców - jazda po śliskiej nawierzchni i uderzenie w
przeszkodę."
zrodlo:
wiadomosci.onet.pl/1581559,11,item.html
Obserwuj wątek
    • kozak-na-koniu Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 01.08.07, 07:40
      Ameryki nie odkryli, to są prawdy znane i stare jak świat. Ciekawe jak oni sobie
      wyobrażają wyegzekwowanie obowiązku jazdy z "bardziej doświadczonym" kierowcą?
      Czy wystarczy taki, który prawo jazdy zrobił 20 lat temu... I od tamtej pory ani
      razu nie siadł za kierownicą?
      • Gość: na zimno Proste: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.08.07, 09:54
        "Bardziej doświadczony" to taki, ktory ma przynajmniej kilkanascie dzwonow,
        jazde po pijaku, ze dwa razy zatrzymane prawo jazdy i wyrok w zawieszeniu.

        Dwoma slowami: FULL WYPAS.
      • emes-nju Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 01.08.07, 10:08
        kozak-na-koniu napisał:

        > Ameryki nie odkryli, to są prawdy znane i stare jak świat. Ciekawe jak oni
        > sobie wyobrażają wyegzekwowanie obowiązku jazdy z "bardziej doświadczonym"
        > kierowcą?

        A jak wyobrazaja sobie rowniez wyegzekwowanie ograniczenia predkosci? Beda zatrzymywac kazdego, kto z daleka mlodo wyglada...? Mamy przerabane, bo w przez szybe i z daleka prawie kazdy sie zalapie.
        • jureek Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 01.08.07, 10:19
          emes-nju napisał:

          > A jak wyobrazaja sobie rowniez wyegzekwowanie ograniczenia predkosci? Beda zatr
          > zymywac kazdego, kto z daleka mlodo wyglada...? Mamy przerabane, bo w przez szy
          > be i z daleka prawie kazdy sie zalapie.

          Nie doczytałeś: "Musieliby także mieć przyklejony do szyby zielony liść (symbol
          "zielonego" kierowcy)."
          Jura
          • emes-nju Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 01.08.07, 10:35
            Wiekszosc mlodych kierowcow w Polsce, wbrew temu, co sie pisze, nie ma wlasnego auta. Pozycza od znajomych (zgodzilbys sie na oklejanie auta na jedna przejazdzke...?), a wlasne kupuje jak juz w swietle tych przepisow przestaje stanowic zagrozenie - rok, dwa, trzy po zdaniu PJ. Nie dosc, ze wsiadajac za kolko uczy sie od nowa, to jeszcze nie ograniczy go zaden przepis, bo PJ ma od dawna.

            Ja raczej, zamiast nieegzekwowalnych obostrzen przepisow (jak zawsze pod publiczke), skupilbym sie na kursach uczacych JEZDZIC, a nie parkowac i na solidnej kampanii spolecznej (do danych przytoczonych przez Iberie dostep maja zainteresowni - wiekszosc g.wniarzy za kolkiem czuje sie miszczami, bo nikt ich nie uswiadomil, ze to nieprawda)
            • Gość: kaqkaba Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy IP: 194.150.166.* 01.08.07, 12:45
              > do danych przytoczonych przez Iberie dostep maja zaintereso
              > wni - wiekszosc g.wniarzy za kolkiem czuje sie miszczami, bo nikt ich nie uswia
              > domil, ze to nieprawda)

              A jak im powie, że nie są miszczami to nie uwierzą. Sad but true.
              • emes-nju Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 01.08.07, 12:56
                Gość portalu: kaqkaba napisał(a):

                > A jak im powie, że nie są miszczami to nie uwierzą. Sad but true.

                Mysle, ze wiekszosc uwierzy. Trzeba tylko odpowiednio czesto o tym mowic. Nie tylko raz do roku przy okazji Akcji Znicz, kiedy to pietnuje sie piratow z telewizyjnej ambony :-/
            • jureek Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 01.08.07, 13:41
              emes-nju napisał:

              > Wiekszosc mlodych kierowcow w Polsce, wbrew temu, co sie pisze, nie ma wlasnego
              > auta. Pozycza od znajomych (zgodzilbys sie na oklejanie auta na jedna przejazd
              > zke...?),

              Mój syn też nie ma jeszcze własnego samochodu i jeździ moim, ale gdyby było
              takie wymaganie, to oczywiście nie miałbym nic przeciwko naklejeniu odpowiedniej
              nalepki. A co to, wstyd jakis?

              > Ja raczej, zamiast nieegzekwowalnych obostrzen przepisow (jak zawsze pod public
              > zke), skupilbym sie na kursach uczacych JEZDZIC, a nie parkowac i na solidnej k
              > ampanii spolecznej (do danych przytoczonych przez Iberie dostep maja zaintereso
              > wni - wiekszosc g.wniarzy za kolkiem czuje sie miszczami, bo nikt ich nie uswia
              > domil, ze to nieprawda)
              >
              Te przepisy są egzekwowalne. Proponowałbym jeszcze obniżony limit punktów, za
              przekroczenie którego traci się prawko. Też nieegzekwowalne?
              Jura
              • emes-nju Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 01.08.07, 14:44
                A nie widzisz problemu w tym, ze Twoj syn OKAZJONALNIE jezdzi Twoim autem, a STALE swoim zaczyna jezdzic wtedy, gdy nie obowiazuje go juz "zielony listek" (czy ja napisalem, ze wozenie czegos takiego to wstyd...?), a wlasnie zaczyna odbijac szajba?

                Mnozenie przepisow NIC nie zmienia!
                • jureek Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 01.08.07, 14:55
                  emes-nju napisał:

                  > A nie widzisz problemu w tym, ze Twoj syn OKAZJONALNIE jezdzi Twoim autem, a ST
                  > ALE swoim zaczyna jezdzic wtedy, gdy nie obowiazuje go juz "zielony listek" (cz
                  > y ja napisalem, ze wozenie czegos takiego to wstyd...?), a wlasnie zaczyna odbi
                  > jac szajba?

                  Nie widzę problemu, wiem jak jeździ.

                  > Mnozenie przepisow NIC nie zmienia!

                  Owszem, zmienia. Nawet jeśli nie obejmie wszystkich, to i tak sporą część
                  młodych kierowców. I to działa w Niemczech.
                  Jura
                  >
                  • emes-nju Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 01.08.07, 15:08
                    jureek napisał:

                    > I to działa w Niemczech.

                    A w Polsce policja z wyjatkiem bardzo okazjonalnych lapanek za predkosc nie potrafi wyegekwowac ZADNYCH przepisow. Dlaczego zatem mialoby sie jej to udac w przypadku podpadajacych pod "zielony listek"...?

                    Uwazam, ze po odpowiedniej kampanii pozytywnej duza czesc niedoswiadczonych (niekoniecznie z krotkim "papierowym" stazem, jak chce przepis) kierowcow zacznie oznaczac auta (tak jak kiedys bylo!). Jak wprowadzony zostanie przepis, wszyscy beda starali sie tego uniknac. Bo w Polaku taka dusza... Nie branie tego pod uwage jest glupota naszych "elit". Nas znacznie lepiej zachecic niz probowac zmusic. Lepiej zatem, zeby dbanie o bezpieczenstwo bylo trendy, a nie wymuszone. Ale ja to liberal jestem...
                    • jureek Re: narodowa dusza? 01.08.07, 15:26
                      Zdziwiłem się, bo pamiętam, że kiedyś w dyskusji domagałeś się, żeby czegoś
                      takiego jak charakter narodowy nie używać jako argumentu.
                      Jura
                      • emes-nju Re: narodowa dusza? 01.08.07, 15:31
                        jureek napisał:

                        > Zdziwiłem się, bo pamiętam, że kiedyś w dyskusji domagałeś się, żeby czegoś
                        > takiego jak charakter narodowy nie używać jako argumentu.

                        Sprzeciwiam sie raczej naduzywaniu tekstow "polaczek", "polski idiota/glupek/debil" w konforntacji z madrym i zdyscyplinowanym Niemcem. Kazdy narod ma jakis zespol cech nieco go odrozniajacy od sasiadow. Podkreslam slowo nieco.
                        • jureek Re: narodowa dusza? 01.08.07, 15:42
                          emes-nju napisał:

                          > jureek napisał:
                          >
                          > > Zdziwiłem się, bo pamiętam, że kiedyś w dyskusji domagałeś się, żeby czeg
                          > oś
                          > > takiego jak charakter narodowy nie używać jako argumentu.
                          >
                          > Sprzeciwiam sie raczej naduzywaniu tekstow "polaczek", "polski idiota/glupek/de
                          > bil" w konforntacji z madrym i zdyscyplinowanym Niemcem. Kazdy narod ma jakis z
                          > espol cech nieco go odrozniajacy od sasiadow. Podkreslam slowo nieco.

                          Aha, w takim razie nie powinniśmy jednak pomijać tej naszej swoistej przekory
                          wobec prawa i przepisów, gdy zastanawiamy się dlaczego tyle u nas śmiertelnych
                          wypadków?
                          Jura
                          • emes-nju Re: narodowa dusza? 01.08.07, 15:49
                            Calkiem nie zrozumialem tego, co napisales... Co chciales przekazac, bo z kontekstu tego watku jakosc nie lapie.
                            • jureek Re: narodowa dusza? 01.08.07, 15:59
                              emes-nju napisał:

                              > Calkiem nie zrozumialem tego, co napisales... Co chciales przekazac, bo z konte
                              > kstu tego watku jakosc nie lapie.

                              Do tego wątku nawiązuję:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=65687133&a=65687609Jura
                              • emes-nju Re: narodowa dusza? 01.08.07, 16:03
                                Nic juz nie rozumiem...
            • negevmc u nas w małym, prowincjonalnym, azjatyckim 01.08.07, 14:11
              emes-nju napisał:

              > Pozycza od znajomych (zgodzilbys sie na oklejanie auta na jedna przejazd
              > zke...?)

              państewku jest taki przepis. Kierowca ze stażem do 2 lat ma obowiązek mieć
              znaczek "nowy kierowca". Można kupić taki przyklejany na przyssawki do szyby.
              Co więcej, taki młodociany kierowca nie może wieźć więcej niż dwóch pasażerów,
              i bodajże przez 3 miesiące po otrzymaniu PJ musi jeździć w towarzystwie
              kierowcy z conajmniej dwulenim stażem.
              Czy to się sprawdza i na ile zapobiega młodocianej brawurze nie mam pojęcia
              ale przepis jest a policja ma prawo zatrzymać auto nawet na miesiąc w razie nie
              przestrzegania go i to niezależnie czyje to auto. Taki sobie policyjny kraik
              mamy.

              Pamiętam, że w Polsce lat 60-70 też był zwyczaj "zielonego listka".

              > Ja raczej, zamiast nieegzekwowalnych obostrzen przepisow (jak zawsze pod
              > publiczke), skupilbym sie na kursach uczacych JEZDZIC, a nie parkowac i na
              > solidnej kampanii spolecznej

              W dwa lata po otrzymaniu PJ każdy kierowca wzywany jest u nas na tygodniowy
              zakończony egzaminem kurs "dla przypomninia" - niezależnie od ilości
              popełnionych wykroczeń czy jakichkolwiek innych warunków.
              Radio aż pęka od ilości tzw reklam społecznych dotyczących bezpieczeństwa na
              drodze. Stałe ich tematy to pasy bezpieczeństwa, telefony komórkowe (także u
              przechodniów), zachowanie szczególnego bezpieczeństwa w okolicach szkół a także
              kwestia "psychologiczna" np. "na jezdni nie koniecznie musisz mieć rację, za to
              musisz być mądry". Ilość wypadków śmiertelnych zmalała w ciągu roku o 10%.
              • Gość: na zimno Re: u nas w małym, prowincjonalnym, azjatyckim IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.08.07, 14:55
                Problem polega na tym, ze u Was jest wiele innych niebezpieczenstw,
                niekoniecznie zwiazanych z ruchem drogowym.

                Mimo to potraficie zajac sie tez takimi w sumie drobnymi sprawami, co daje
                pozytywne rezultaty. Inne stosunki spoleczne, inne zdyscyplinowanie,
                inny swiat.

                Najwazniejsza jednak sprawa jest wlasciwy system szkolenie kierowcow.
                Moze cos o tym napiszesz?
              • emes-nju Re: u nas w małym, prowincjonalnym, azjatyckim 01.08.07, 14:56
                negevmc napisał:

                > Kierowca ze stażem do 2 lat ma obowiązek mieć znaczek "nowy kierowca". (...)
                > Co więcej, taki młodociany kierowca nie może wieźć więcej niż dwóch
                > pasażerów, i bodajże przez 3 miesiące po otrzymaniu PJ musi jeździć w
                > towarzystwie kierowcy z conajmniej dwulenim stażem.

                W Polsce nie istnieje praktyka zatrzymywania aut do rutynowej kontroli. Taki przepis bylby wiec nie do wyegzekwowania. A jak zaczelyby sie kontrole rutynowe, to WSZYSCY dostaliby ciezkiej k.rwicy - wlacznie z tymi, ktorzy strasznie sie na forum ciesza na sam pomysl oznakowywania i oprzepisowywania mlodych kierowcow.

                > Radio aż pęka od ilości tzw reklam społecznych dotyczących bezpieczeństwa na
                > drodze. Stałe ich tematy to pasy bezpieczeństwa, telefony komórkowe (także u
                > przechodniów), zachowanie szczególnego bezpieczeństwa w okolicach szkół a
                > także kwestia "psychologiczna" np. "na jezdni nie koniecznie musisz mieć
                > rację, za to musisz być mądry". Ilość wypadków śmiertelnych zmalała w ciągu
                > roku o 10%.

                I to jest znacznie skuteczniejsza metoda niz wymyslanie nowych przepisow prowadzacych ku "swietlanej przyszlosci".
            • iberia.pl Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 01.08.07, 15:00
              emes-nju napisał:

              > Wiekszosc mlodych kierowcow w Polsce, wbrew temu, co sie pisze, nie ma
              wlasnego auta. Pozycza od znajomych (zgodzilbys sie na oklejanie auta na jedna
              przejazdzke...?

              sa takie zielone listki na przyssawke- z takim wlasnie jezdze jako, ze siostra
              postanowila nauczyc sie koncu jezdzic:-)
              • oaza_spokoju Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 18.08.07, 18:39
                taa jasne SIOSTRA yhmm...

                sądząc po twoich marnych postach to dużo gadasz,a le z jeżdzeniem może być już gorzej...

                dużo gadać to każdy głupi potrafi
    • Gość: Poll Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 08:02
      Może znowu należy iść za przykładem innych i nakazać jazde przez pierwsze 3 lata
      lub do pewnego wieku wyłącznie niewielkiej pojemności dieslami o małej mocy . Za
      jazde 20 letnią Hondą z wyżyłowanym silnikiem - konfiskata pojazdu do czasu aż
      obeschnie mleko pod nosem .
      • ewosia Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 01.08.07, 13:40
        Gość portalu: Poll napisał(a):

        > Może znowu należy iść za przykładem innych i nakazać jazde przez pierwsze 3
        lat
        > a
        > lub do pewnego wieku wyłącznie niewielkiej pojemności dieslami o małej mocy .
        Z
        > a
        > jazde 20 letnią Hondą z wyżyłowanym silnikiem - konfiskata pojazdu do czasu aż
        > obeschnie mleko pod nosem .

        I się skończy tak, że jak astrą taty nie będzie mógł, to sobie trzy lata
        poczeka i 20 letnią hondę kupi. i już będzie miał 3 -letni staż.
        Moja kuzynka miała prawo jazdy już 18 lat, kiedy pierwszy raz po egzaminie
        siadła za kierownicą. Czyli kierowca z 18 -letnim stażem. Z tym, że kupiła
        wcześniej parę godzin z instruktorem.
        na kursie powinni więcej o zagrożeniach mówić.
        Mi na kursie gość wyświetlał filmy o wypadkach, porżnięte samochody, zwłoki,
        pokrwawieni ludzie - masakra, ale dokładny komentarz, że to się stało na drodze
        takiej i takiej przy prędkości takiej a takiej. Plus symulacja, jak pojazdy
        jechały. Świadomość jest, wyobraźnia działa. Moja siostra jest teraz na kursie
        gdzie indziej - koleś 30 godzin teorii zrobił w osiem godzin z komentarzem, że
        nie ma co robić przez te 30 i to jest głupota. Jak nieśmiało poprosiła, że
        powinno być 30, to jej powiedział, że za tydzień zaczyna sie nowy kurs i może
        przyjść na osiem godzin z nowym kursem, to już będzie miała 16, potem z
        następnym i następnym. Chciałam donieść na niego, ale nie chciała mi podać
        danych (inne miasto to jest) bo się boi, że jej kwitu na egzamin nie da.
        Paranoja.
    • Gość: ? Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy IP: 213.134.181.* 02.08.07, 18:46
      i co w związku z tym?
      ulżyło?
      • Gość: ? Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy IP: 213.134.181.* 02.08.07, 18:48
        p.s. śmieszny sposób na dowartościowanie się...pisać o tych kim się nie jest, bo to oni powodują więcej wypadków, a "starzy" jeżdżacy to może święte krowy są? mam wrażenie, że ilość przejechanych km i długi staż za kierownicą niektórym uderza za bardzo do głowy...
        • iberia.pl do anonima 02.08.07, 18:57
          w czym masz kolego problem?Jak widac dyskusje sie rozwinela, jak ci nie pasuje
          to nie czytaj.
    • Gość: miecio Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy IP: *.aster.pl 02.08.07, 22:04
      Dawno temu czytałem że najgorszym dla kierowcy okresem jest czas pomiędzy
      drugim a czwartym rokiem jeżdżenia. W pierwszym roku jeszcze nie jest pewny
      swoich umiejętności i nie szaleje po drogach, potem uważa że umie już wszystko
      i w tym okresie jest najwięcej wypadków. Po tych czterech latach przychodzi
      powoli opamiętanie i rzeczywista ocena swoich umiejętności a ilość wypadków
      spada. Jeżeli dobrze pamiętam to jako dobrego kierowcę uważali z praktyką
      dziesięcioletnią- po tym okresie wypadkowość była minimalna. Ile w tym prawdy,
      chyba sporo czytając statystyki.
      • Gość: ? Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy IP: 213.134.181.* 05.08.07, 14:49
        ciekawe, bo ja mam "opamiętanie i rozsądek" od samego początku i nie zamierzam tego zmieniać na jazdę rodem z "miszcza prostej";
        a ten post jest tylko wywlekaniem durnego stereotypu

        wyobraźni brakuje różnym ludziom, wqrzają mnnie wszelakie stereotypy i pakowanie wszystkich do jednego wora, a już najbardziej takie forumowe wymądrzanie się towarzystwa wzajemnej adoracji; ciekawe czy bylibyście tacy mądrzy na codzień, czy tylko paplać umiecie i tracić czas na "wielkich" dysputach...
        • Gość: ? Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy IP: 213.134.181.* 05.08.07, 14:50
          acha, świeżakiem już nie jestem, żeby niebyło
        • iberia.pl Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 05.08.07, 14:58
          Gość portalu: ? napisał(a):

          > ciekawe, bo ja mam "opamiętanie i rozsądek" od samego początku

          coz za samokrytycyzm...jestem pod wrazeniem Panie Idealny Kierowco oraz Alfo i
          Omego w jednym.
          • Gość: ? Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy IP: 213.134.181.* 07.08.07, 12:11
            no cóż..nie tobie o tym decydować

            poza tym nie przyszło ci nawet do głowy, że możesz z kobietą dyskutować, co?;-)
            • iberia.pl Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 07.08.07, 22:35
              Gość portalu: ? napisał(a):


              > poza tym nie przyszło ci nawet do głowy, że możesz z kobietą
              dyskutować, co?;-)

              owszem, w jasnowidza sie nie bawie anonimko.
          • Gość: buuuu slownik do raczki IP: *.c29.msk.pl 08.08.07, 01:43
            iberia.pl napisała:

            > > ciekawe, bo ja mam "opamiętanie i rozsądek" od samego początku

            > coz za samokrytycyzm...jestem pod wrazeniem

            cosik ci sie porabalo :-(
            od kiedy to pisanie o swoich zaletach jest samokrytycyzmem hehe
            • iberia.pl do anonimka 08.08.07, 08:10
              rozumiem, ze tobie alfo i omego NIGDY w pospiechu nie zdarzylo sie
              przez pomylke uzyc nie tego slowa, ktorego chciales?
              No tak bywa, oczywiscie chodzilo o megalomanie.
            • iberia.pl Re: slownik do raczki -P.S. 08.08.07, 08:20
              tamtej osobie po prostu przydaloby sie nieco bardziej samokrytyczne
              spojrzenie na siebie-niestety jak widac pewnosc siebie wziela gore w
              jej przypadku, predzej czy pozniej ja to zgubi.
              • Gość: ? Re: slownik do raczki -P.S. IP: 213.134.181.* 11.08.07, 10:49
                wiem, że pragniesz tego baaardzo, ale niestety muszę cię zmartwić - umiem panować nad sobą doskonale i to że dobrze o tym wiem tak cię razi - tylko mi w to graj;-)
                • iberia.pl Re: slownik do raczki -P.S. 11.08.07, 11:11
                  jesli myslisz, ze przejmuje sie takimi wirtualnymi bytami jak ty to
                  sie mylisz, ale zyj sobie dalej w tym blednym przekonaniu;-DDDD
                  • oaza_spokoju Re: slownik do raczki -P.S. 18.08.07, 18:43
                    raaany babo, weź se daj na wstrzymanie, koleżanka-anonimka zna tylko swoja wartośći najwyraźniej lubi czasem pozaczepiać ludzi na forum, a ciebie jak najbardziej to przejęło, skoro taką walkę z nią toczysz...haha
                  • oaza_spokoju Re: slownik do raczki -P.S. 18.08.07, 19:31
                    iberia.pl napisała:

                    > jesli myslisz, ze przejmuje sie takimi wirtualnymi bytami jak ty to
                    > sie mylisz



                    czyżby?

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=67428014&a=67441168

                    a jednak musiałaś ten wątek napisać, marny sposób na "zaistnienie" po raz kolejny..

                    i oto iberia.pl, która nie przejmuje sie trollami forumowymi, ale jak najbardziej o nich paple i odpisuje na ich zaczepki ;-)))

                    haha co za wzór hipokryzji

                    a jak tam nie ma co napisac, to przenosi sie na forum motoryzacyjne - tyle, że to niezbyt trafny wybór, bo musze cię zmartwić, ale nic tu nie wnosisz...
              • Gość: :-) nie ma to jak fałszywa skromność, co IP: 213.134.181.* 11.08.07, 10:56
                od bardzo dawna obserwuję to na tym i pokrewnych forach - no cóż, ja nie należę do hipokrytów
                • iberia.pl Re: nie ma to jak fałszywa skromność, co 11.08.07, 11:11
                  wow jestem pod wrazeniem, zal mi cie , ze nie masz w zyciu nic
                  ciekawszego jak obserowanie zycia wirtualnego, have fun :-DD
      • negevmc portret "dobrego" kierowcy 05.08.07, 16:14
        Gość portalu: miecio napisał(a):

        > Jeżeli dobrze pamiętam to jako dobrego kierowcę uważali z praktyką
        > dziesięcioletnią- po tym okresie wypadkowość była minimalna.

        Można by się zastanowić co stanowi o "jakości" (w sensie bezpieczeństwa)
        kierowcy
        - ilość wypadków, w których brał udział / ilośc przejchanych km.
        - ilość wypadkow, które spowodował / ilośc przejchanych km.
        - ilość mandatów jakie zapłacił / ilośc przejchanych km.
        etc.
        Z każdym z podobnych wskaźników możnaby dyskutować. Klasycznym przykładem jest
        nadgorliwe przestrzeganie ograniczenia prędkości.
        Jadąc po mieście te 40-50 km/h, za miastem "zaszalejesz" czasem do 90-tki
        nie zapłacisz nigdy mandatu, nie stukniesz w nikogo (bo zawsze zdążysz
        zahamować) ale czy będziesz tym dobrym kierowcą ?

        Może dobrym wskaźnikiem byłaby ilość unikniętych potencjalnych wypadków ale tej
        nie da się obiektywnie policzyć


        Udział wieku (a wraz z nim doświadczenia) oczywiście w pewnym jego zakresie ma
        zapewne znaczący wpływ na "jakość" kierowcy.
        Z resztą nie tylko kierowcy .. w innych dziedzinach życia jest całkiem
        podobnie - za młodu "jeździ się" szybko, gwałtownie i dla samej przyjemności
        jechania nie dbając za bardzo o marki pojazdów, w wieku dojżalszym spokojniej,
        nie wsiada się do "byle fury", myśli się bardziej o "współużytkownikach
        drogi" .. no i bardziej chodzi o to żeby dojechać a nie tylko jechać :-)

        (wszelkie podobieństwa są jak najbardziej zamierzone :-)


        • kozak-na-koniu Re: portret "dobrego" kierowcy 06.08.07, 15:14
          negevmc napisał:

          > Z każdym z podobnych wskaźników możnaby dyskutować. Klasycznym przykładem jest
          >
          > nadgorliwe przestrzeganie ograniczenia prędkości.
          > Jadąc po mieście te 40-50 km/h, za miastem "zaszalejesz" czasem do 90-tki
          > nie zapłacisz nigdy mandatu, nie stukniesz w nikogo (bo zawsze zdążysz
          > zahamować) ale czy będziesz tym dobrym kierowcą ?

          Tu bym się nie zgodził. "Zgodna z przepisami", bo powolna jazda wcale nie musi
          być bezpieczna. Wręcz przeciwnie, wielu takich "bezpiecznych" powoduje całkiem
          niezgorsze zamieszanie na drodze, stwarzając tym samym niejedną niebezpieczną
          sytuację, choćby przez totalne niezwracanie uwagi na innych. Lizusostwo nie
          zastąpi wyobraźni!
          • negevmc Re: portret "dobrego" kierowcy 06.08.07, 15:47
            kozak-na-koniu napisał:

            > Tu bym się nie zgodził. "Zgodna z przepisami", bo powolna jazda wcale nie musi
            > być bezpieczna.

            No właśnie to miałem na myśli. Moje pytanie "ale czy będziesz dobrym kierowcą?"
            jest retoryczne. Oczywista odpowiedź brzmi nie.

            Teraz jednak spójrzmy ma to z innej nieco strony.
            Powiedzmy, że wszyscy przestrzegaliby ograniczeń prędkości - w oczywisty sposób
            wypadków byłoby mniej a jeśli już by sie zdażały byłyby mniej tragiczne.
            Oczywistą rzeczą jest, że założenie przestrzegania prawa przez wszystkich
            jednakowo jest utopią ale czy to automatycznie implikuje jakieś zezwolenie na
            na przymykanie oka dla mnie ?
            Weźmy inny przykład: według akceptowanego przez wszystkich prawa nie wolno
            naruszać cielesnej nietykalności drugiej osoby. No ale rodzice czasem dadzą
            klapsa dzieciom - to tylko dla ich dobra ;-), nie można dac bachorom włazić
            sobie na głowę.
            Przymykamy więc oko na "małe" przestępstwa w imię "płynności" czy to ruchu na
            drodze czy życia potomków. Podobny zwyczaj "naginania" prawa działa w wielu
            innych dziedzinach życia.
            No i w końcu człowiek zostaje samotny w dzikim buszu bowiem nie wie do jakich
            granic współuzytkownik drogi jest gotów prawo nagjąć.
            Moim zdaniem powinno się zwiększyć dopuszczalne prędkości ale bardziej
            zdecydowanie ścigać ich przekraczanie inaczej zmusza się ludzi do naginania
            prawa wg własnego widzimisię.
            Nie pamiętam dokałdnie kiedy ale kilkanście lat temu we Fancji wprowadzono
            jakieś globalne ograniczonie prędkości na autostradach do 90 czy iluś tam.
            Po pół roku je zniesiono bo - jak uzasadniona - nikt tego nie przestrzegał.
            I to jest właśnie kwintesencja przestrzegania prawa a Francuzi dobrze to
            rozumieją - niehonorowane jest o wiele gorsze niż nieistniejące.

            • kozak-na-koniu Re: portret "dobrego" kierowcy 06.08.07, 16:04
              Autostrady - autostradami... Przekładając to na polskie warunki, niech kto
              spróbuje "zgodnie z przepisami" oraz warunkami drogowymi przejechać, powiedzmy,
              200km, osiągając przy tym średnią prędkość wyższą jak 40km/godz... Należy się
              nagroda Nobla!;-)
        • Gość: wobuziak1 Re: portret "dobrego" kierowcy IP: *.disney.com 06.08.07, 15:22
          >>Klasycznym przykładem jest nadgorliwe przestrzeganie ograniczenia prędkości.
          > Jadąc po mieście te 40-50 km/h, za miastem "zaszalejesz" czasem do 90-tki
          > nie zapłacisz nigdy mandatu, nie stukniesz w nikogo (bo zawsze zdążysz
          > zahamować) ale czy będziesz tym dobrym kierowcą ? <<

          Rozumiem, że Twoim zdaniem nie?
          Bo dobry kierowca to taki, który za sobą jazdy ofensywnej organizowanej przez
          wywiad wojskowy i potrafi wyjść z każdej opresji? Wie jak zrobić 180st przy
          80kmh na drodze o przekroju 1x2 i wie, że owszem, można jechać po prąd Alejami
          Jerozolimskimi, tylko trzeba wiedzieć jak?

          Mitomani.
          Get a life!

          Opisany przypadek przez Ciebie, po przysłowiowych 10 latach jazdy, uznany byłby
          w całej EU jako doświadczony, dobry, bezpieczny i uprzejmy zapewne kierowca.
          Ale te cechy nie są trendy/jazzy/ch..emuje, prawda? Przecież reklamy Hondy
          Accord i Alfa 166 mówią "Dynamiczna jak ja pierd.." więc co? Będziesz jak
          ten "kapelusznik" jechał 50kmh przez miasto? Naaeeeeh!
          Jeszcze wiele lat i wiele trupów, zanim się czegoś nauczycie.
          • negevmc Re: portret "dobrego" kierowcy 06.08.07, 15:54
            Gość portalu: wobuziak1 napisał(a):

            > Rozumiem, że Twoim zdaniem nie?
            > Bo dobry kierowca to taki....

            Wybacz nie rozumiem tego bełkotu, kóry następuje dalej.
            Gdybyś zechciał nieco jaśniej się wyrażać a i przykłady gdzie nawoływałem
            do jazdy Alejami pod prąd przytoczyć.

            z góry dziękuję.
            Pozdrawiam.
            Uściski
            Szerokiej Drogi
            Wesołych Świąt
        • mejson.e Drogowe CV 08.08.07, 11:11
          negevmc napisał:

          "Można by się zastanowić co stanowi o "jakości" (w sensie bezpieczeństwa) kierowcy
          - ilość wypadków, w których brał udział / ilośc przejchanych km.
          - ilość wypadkow, które spowodował / ilośc przejchanych km.
          - ilość mandatów jakie zapłacił / ilośc przejchanych km.
          etc.
          Z każdym z podobnych wskaźników możnaby dyskutować."

          Bardzo mądrze postawione pytanie!

          Okres posiadania prawa jazdy jest mocno niedokładnym wskaźnikiem doświadczenia -
          o ile można na pewno powiedzieć, że mający prawo jazdy od pół roku jest
          niedoświadczony, to mający je lat np. 10 wcale doświadczony być nie musi.
          Okres posiadania własnego samochodu już zupełnie o niczym nie świadczy, bo można
          nie mieć żadnego, ale intensywnie jeździć służbowymi albo mieć własny ale być
          nim wożonym.

          Wydaje się, że najbardziej o doświadczeniu mówi liczba przejechanych km.
          Ilości przejechanych km nie da się jednak za bardzo udokumentować, może z
          wyjątkiem zawodowych kierowców, a i te km moga być przejechane w zupełnie
          różnych warunkach - stałe kursy na łatwej trasie alo codzienna szarpanina na
          bardzo trudnych drogach.

          Na pewno coś o "jakości" kierującego mówi liczba otrzymanych mandatów,
          spowodowanych kolizji, czy nawet liczba kolizji, w których kierujący brał udział.
          Takie dane powinny być gromadzone w centralnym rejestrze posiadaczy praw jazdy i
          wymieniane pomiędzy policją, firmami ubezpieczeniowymi i organami administracji.

          Jakoś w USA potrafią delikwentowi błyskawicznie podnieść składkę OC po
          otrzymaniu pewnej liczby mandatów, a u nas nawet okres bezszkodowy trudny jest
          do ustalenia.

          Może w każdym prawie jazdy powinien być zatopiony chip gromadzący informację o
          posiadaczu - mandaty, składki, uprawnienia, ograniczenia zdrowotne?
          Może dodatkowo tachografy we wszystkich pojazdach?

          Państwo policyjne ale może bezpieczniejsze?

          Póki co można bezkarnie rozjeżdżać psy i koty nie mówiąc o ludziach w
          miejscowościach, przez które gnają gniewni sfrustrowani brakiem autostrad,
          dobrych dróg, czasu, kasy, piwa, erekcji etc.

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • iberia.pl Re: Drogowe CV 08.08.07, 12:11
            mejson.e napisał:

            > Takie dane powinny być gromadzone w centralnym rejestrze
            posiadaczy praw jazdy i wymieniane pomiędzy policją, firmami
            ubezpieczeniowymi i organami administracji.
            >
            > Może w każdym prawie jazdy powinien być zatopiony chip gromadzący
            informację o posiadaczu - mandaty, składki, uprawnienia,
            ograniczenia zdrowotne?

            dokladnie.
        • Gość: miecio Re: portret "dobrego" kierowcy IP: *.aster.pl 08.08.07, 15:19
          " Można by się zastanowić co stanowi o "jakości" (w sensie
          bezpieczeństwa) kierowcy
          - ilość wypadków, w których brał udział / ilośc przejchanych km.
          - ilość wypadkow, które spowodował / ilośc przejchanych km.
          - ilość mandatów jakie zapłacił / ilośc przejchanych km.
          etc"
          Artykuł czytałem lata temu, chyba jeszcze za komuny, nawet nie
          pamiętam czy miałem juz prawko ale utkwił mi w pamieci. O ile
          pamiętam nie rozważali tematu pod kątem wieku kierowcy ale
          faktyczmie przejechanych lat za kółkiem. Badali wypadkowość ale czy
          tylko te które spowodował- nie pamiętam ale raczej tak. Artykuł był
          o badaniach przeprowadzonych przez amerykanów i był wydrukowany
          chyba w "motrze"- wtedy był to jedyny tygodnik motoryzacyjny.
    • Gość: b iberia nie szarogęś się na forum IP: 213.134.181.* 11.08.07, 10:47
      twoje wątki i tak nic ciekawego nie wnoszą, a ty sprawiasz osobę niedowartościowaną i to bardzo

      tylko wydaje ci się, że masz wiele do powiedzenia na każdy temat

      i każdy twój komentarz pogrąża cię jeszcze bardziej - jeszcze sobie tego nie uświadomiłaś, czy twoim zboczonym hobby jest mieszanie na każdym forum, na którym się pojawisz?

      i już daruj sobie powtarzanie, że każdy ma prawo do własnego zdania i że nikt cię nie musi czytać, bo i tak sama się tego nie trzymasz, niekonsekwentna babo
      • emes-nju Re: iberia nie szarogęś się na forum 13.08.07, 19:19
        Gość portalu: b napisał(a):

        > daruj sobie powtarzanie, że każdy ma prawo do własnego zdania i że
        > nikt cię nie musi czytać

        Sadzac z tonu wypowiedzi, ty z jakiegos powodu musisz ja czytac i
        dlatego prosisz o zmilowanie. Mysle, ze to sie da wyleczyc :-P
      • edgar22 Re: iberia nie szarogęś się na forum 13.08.07, 23:23
        Gość portalu: b napisał(a):
        > twoje wątki i tak nic ciekawego nie wnoszą

        > czy twoim zboczonym hobby jest mieszanie na każdym forum

        No to zdecyduj się, czy iberia miesza, czy nie ma nic ciekawego do powiedzenia,
        bo moim zdaniem jedno wyklucza drugie.

        A w ogóle, to twój post zupełnie nie na temat jest.
        • Gość: b Re: iberia nie szarogęś się na forum IP: 213.134.181.* 18.08.07, 18:30
          a wystarczyło zignorować - jak widać niektórzy aż muszą coś odpisać na "nieinteresującą ich zaczepkę" tiaaa..;-)
    • oaza_spokoju blebleble 18.08.07, 18:37
      cóż za nowość...

      nie masz czym się zajmować tylko wklejaniem cytatów

      jakby ktoś chciał to czytać to by do gazety zajrzał...
    • iberia.pl Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 18.08.07, 20:00
      oaza_spokoju napisał:

      > poza tym radzę bardziej przyglądać się szczególnie swojej technice
      jazdy,


      a ty cos wiesz na temat mojej techniki jazdy?Watpie.

      >a nie innych komuś wytykać łatwo.

      nie pasuje ci watek to NIE CZYTAJ.
      • oaza_spokoju Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 21.08.07, 16:18
        nie da rady wiedzieć, czy mi wątek nie pasuje, dopóki go nie przeczytam, filozofko
      • oaza_spokoju Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 21.08.07, 16:20
        a co ty wiesz w takim razie o innych, że tak szybko przychodzi kogoś oceniać? nic.
      • oaza_spokoju Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 21.08.07, 16:21
        a komentarz o technice jazdy był z mojej strony jak najbardziej na miejscu, ponieważ każdy powinien sprzątać najpierw na własnym podwórku,a dopiero później brać się za wytykanie innym błędów i paplaniu co to się podoba o co nie podoba u innych

        wara
    • Gość: b Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy IP: 213.134.181.* 21.08.07, 16:13
      "nie podoba się, nie czytaj" - no proszę, sama jakoś tego nie stosujesz..

      nieudolne próby bycia miszczem ciętej riposty też ci kiepsko wychodzą

      zwykły zagryziak jesteś, że tez inni to tolerują, ale nie ważne jest przecież to czego TY nie tolerujesz, reszta może sięwalic prawda?

      no to powodzenia
    • metodanagloda Re: "Od roku za kółkiem-portret drogowego zabójcy 25.08.07, 10:52
      strzeżcie się!

      ...
      podobnie, jak większości innych kretynów na drogach
      ...

      jakieś statystyki, które mignęły mi przelotem na tvn turbo mówiły, że jednak więcej wypadków powoduje przedział 25 - 40lat, chociaż młodzi i dziadki gonią te statystyki, ale jednak...

      więc statystyki - statystykom nierówne,
      podobnie jak stereotypy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka