Dodaj do ulubionych

Kierunkowskaz na rondzie

06.09.07, 12:23
Wiele razy widziałam jak kierowcy wjeżdżając na rondo włączają lewy
kierunkowskaz. Po co? Przecież rondo jest jednokierunkowe i wiadomo
jak jechać. Co innego zjeżdżając z ronda. Tu z kolei wielu kierowców
nie włącza kierunkowskazu, a znacznie usprawniłoby to ruch na
rondzie dając jasny sygnał dla włączających się.
Obserwuj wątek
    • kaqkaba Re: Kierunkowskaz na rondzie 06.09.07, 13:03
      Błagam nie zaczynaj.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=40868224&s=0
      tak się kończy pytanie o rondo i kierunkowskazy.
    • Gość: pi Re: Kierunkowskaz na rondzie IP: 213.134.181.* 06.09.07, 13:22
      <zieeew!>

      temat rzeka...nie ma jednej filozofii, bo wszyscy sa "mądrzy"
    • Gość: Driverka:) Re: Kierunkowskaz na rondzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 18:30
      A po to zeby bylo wiadomo w którą drogę na rondzie sie kierują, czyli w którą
      droge na rondzie kierowca będzie zjeżdżał. Jeżeli mają zamiar jechać na rondzie
      w prawo to włączają przed rondem prawy kierunkowskaz (mimo że ruch jest
      jednokierunkowy) jeżeli maja zamiar jechać na rondzie w lewo to włączają lewy
      kierunkowskaz i dodatkowy zjazdowy jak zawsze. Żadna flozofia. Rondo to normalne
      skrzyzowanie tyle że o ruchu okrężnym - a na normalnym skrzyzowaniu zawsze sie
      sygnalizuje w którą strone będziesz jechał. Zasady sa te same. Tak sie jezdzi
      prawidlowo na skrzyzowaniach o ruchu okrężnym i tak uczą na kursach prawa jazdy.
      A poza tym gdyby wszyscy sie stosowali do tych zasad, to byloby jezdzic łatwiej
      i jeszcze bezpieczniej. Pozdr.
      • Gość: na zimno Czyzbys byla przyslowiowa blondynka, driverko? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.09.07, 18:36
        Nie powoluj sie na zasady. Nie znasz ich. Reguly, o ktorych piszesz
        sa wytworem chorej wyobrazni. Bzdury.

        Do szkoly!

        PS
        Dobre sobie:
        "gdyby wszyscy sie stosowali do tych zasad, to byloby jezdzic łatwiej
        i jeszcze bezpieczniej" - buhaha!

        • Gość: Driverka Re: Czyzbys byla przyslowiowa blondynka, driverk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 19:31
          Czlowieku naucz sie czytac! Co Ty mi tu z tym artykułem wyjeżdzasz? Przecierz
          bez wzgledu na to czy przed skrzyzowaniem o ruchu okreznym masz znak z ustap
          pierszenstwa czy nie , to sygnalizujesz przed nim w którą droge na skrzyzowaniu
          chcesz jechac tzn czy w lewo czy w prawo czy też prosto. A odnosnie tego
          artykulu to logiczne jest chyba ze jezeli dojezdzasz do ronda ze znakiem "ustąp"
          to pierszeństwo maja nadjeżdzający z lewej strony. A jeżeli jest znak ronda bez
          dodatkowego znaku "ustąp", to przepuszczasz tych z prawej. Ja mowie o jednym a
          Ty mi wyjezdzasz z czyms innym..
          • Gość: zrob_se_dobrze Re: Czyzbys byla przyslowiowa blondynka, driverk IP: *.c192.msk.pl 07.09.07, 03:47
            Gość portalu: Driverka napisał(a):

            Przecierz
            > bez wzgledu na to czy przed skrzyzowaniem o ruchu okreznym masz
            > znak z ustap pierszenstwa czy nie , to sygnalizujesz przed nim w
            > którą droge na skrzyzowaniu chcesz jechac tzn czy w lewo czy w
            > prawo czy też prosto.

            hehehe
            a co jak jest wiecej pasow na rondzie,kto ma wiedziec czy zmieniasz pas jak np.
            stale migasz w lewo ,czy tylko chcesz "wyjechac w lewo z ronda"(!) ???
            a jak i czym migasz gdy rondo ma wiecej lub mniej drog dojazdowych niz 4 ???

          • Gość: na zimno Na osla lawke, kobieto! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.07, 09:23
            To jest dla Ciebie jedyne miejsce.
          • Gość: Kokeeno Re: Czyzbys byla przyslowiowa blondynka, driverk IP: 80.54.202.* 16.09.07, 15:10
            Zasady dotyczące włączania kierunkowskazów są tylko dwie:
            - PRZED zmianą pasa,
            - PRZED zmianą kierunku.
            Zasada dotycząca wyłączenia kierunkowskazu jest jeszcze łatwiejsza do zapamiętania: niezwłocznie po zakończeniu jednego z powyższych manewrów.

            Skrzyżowanie o ruchu okrężnym to wielokrotne skrzyżowanie z kilkoma jezdniami skręcającymi w prawo. Nie ma żadnego wymogu, co do liczby przecinających się jezdni (mogą być i trzy wyjazdy, bo dla dwóch, to bez sensu budować takie skrzyżowanie, a może być i osiem przy większych, tak więc sygnalizacja przed wjazdem nie ma na nich żadnego sensu)...
        • Gość: pi o, już się zaczyna IP: 213.134.181.* 06.09.07, 23:18
          może byście tak wyszli z tego forum i zrobili coś pożytecznego zamiast się wiecznie wymądrzać!

          ciągle te same osoby, jakies kółko wzajemnej adoracji tu tworzycie czy jak?

          maniakalne krytykanctwo i MALKONTENCTWO qrde, jakby nie było nic innego do roboty..

          na zimno i tym podobni chyba uważają, że jako jedyni mogą mieć rację
          a.dupa!
      • Gość: na zimno Driverko, przeczytaj i zrozum: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.09.07, 19:25


        www.wrzesnia.policja.gov.pl/?a=575
        • Gość: Driverka Re: Driverko, przeczytaj i zrozum: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 19:34
          To akurat jest logiczne. Jest znak ustap pierszenstwa przed rondem -
          przepuszczasz tych z lewej, nie ma go - przepuszczasz nadjezdzajqacych z prawej.
          Ale ja nic na ten temat nie pisałam przecierz wiec po co mi z tym wyjezdzasz?
          • edgar22 Nie zrozumiała ;) 06.09.07, 20:21
            Podpowiem, że na zimno zapewne chciał, byś zwróciła uwagę na ten fragment:

            "Każdy kierujący dojeżdżając do skrzyżowania o ruchu okrężnym, nie włącza
            kierunkowskazu z uwagi na to, iż ruch na skrzyżowaniu jest zawsze wymuszony w
            prawą stronę, natomiast sygnalizuje się zamiar opuszczenia skrzyżowania poprzez
            włączenie kierunkowskazu przed zjazdem."
            • Gość: Driverka Re: Nie zrozumiała ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 20:45
              To widocznie ludzie na kursach prawa jazdy są zle uczeni i egzaminatorzy sa zle
              poinformowani bo Ci ludzie zdaja
              • Gość: na zimno Brednie powtarzane ciagle staja sie zasada. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.07, 09:26
              • simr1979 Niestety, driverka ma rację, 07.09.07, 11:04
                ...w tym przynajmniej, co poniżej napisała:

                > To widocznie ludzie na kursach prawa jazdy są zle uczeni i egzaminatorzy sa zle
                > poinformowani bo Ci ludzie zdaja
                • zgryzliwy1 spisek egzaminatorow !!!!!!!!! 08.09.07, 04:31
                  simr1979 napisał:

                  > Niestety, driverka ma rację,...w tym przynajmniej, co poniżej
                  > napisała:

                  > > To widocznie ludzie na kursach prawa jazdy są zle uczeni i
                  > > egzaminatorzy sa zle poinformowani bo Ci ludzie zdaja

                  hehe , wlasnie stwierdziles ze testy egzaminacyjne tez sa zle napisane,bo
                  inaczej ci zle uczeni nijak by ich nie zdali gdyby ich wiedza rozmijala sie z
                  "dobrymi" testami - a podobno zdaja ?
            • Gość: pi Re: Nie zrozumiała ;) IP: 213.134.181.* 06.09.07, 23:22
              proponuję przejrzeć i przYjrzeć się jeździe L-ek, to głównie intrukorzy uczą bezedur, a potem jest jeden wielki mętlik, bo co miasto i co rondo - to inny sposób jazdy

              ja z tym akurat problemu nie mam, a le niesłusznie jest krytykować kogoś z góry, że nie ma racji, bo każdy ma trochę racji, tylko nie zawsze da się coś ująć dokładnie w słowa - zresztą jak powszechnie widać na forum i na drodze - każdy rozumuje te przepisy inaczej i jak tu qrde być mądrym; instruktorzy swoje, policja swoje, egzaminatorzy jeszcze co innego - i to nie żart - tak jest, było mi dane sie przekonać, bo mnie ten problem też kiedyś mocno trapił, a miastem po którym jeżdżę Kraków jest i tam są na prawdę różne szkoły jazdy...po rondLach;>
              • Gość: pi Re: Nie zrozumiała ;) IP: 213.134.181.* 06.09.07, 23:26
                poza tym w kodeksie drogowym nie ma jednolitego sposobu jazdy po rondzie
                są tylko regułki co ozn. znaki informujące, że sie wjeżdża na takie skrzyżowanie i ... no właśnie wolna amerykanka; pozostaje zdać się na przekaz "z ust do ust" trochę od policjanta, który gdzieś tam sie wypowiedział, trochę od instruktora, trochę od innego "mądrego" i "znającego się na rzeczy", ale takim sposobem jak tu - przez gdakanie na forum - to sie niewiele zmieni

                zresztą po co się do q... nędzy rozpisywać ponownie na wałkowany wiele razy temat i w ogóle nie rozstrzygnięty , co więcej niemozliwy do roztrzygniecia...
          • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do tego zimnego !!!! 06.09.07, 20:21

            Hallo zimny !!!!

            ( a czy Ty naoewno jeszcze zyjesz ,jak juz jestes zimny ???)

            Przeczytalem i nie zrozumialem -a jestem siwy nie blond !!!!
            Wytlumacz mi prosze po co wjwzdzacie na rondo - tam sie tylko w kolko
            jezdzi , moj wujek jezdzi juz tak w kolko 2 godziny ,ma zawroty glowy
            i benzyna sie konczy a na rondzie nie ma Tanki !!!!

            Pozdrowienia od pacanka
            • Gość: na zimno Przyznaj sie: duzo wypiles? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.07, 09:27
        • Gość: Driverka Re: Driverko, przeczytaj i zrozum: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 20:50
          Racja. Jesli chodzi o ten artykul to tak jest poprawnie od strony prawa, a ja
          mówie od strony bezpieczenstwa na drodze! Tak ucza ludzi na kursach prawa jazdy,
          wiec na nic Twoje rady `na zimno` zebym sie podszkolila, bo wlasnie jestm swiezo
          po tym.
          • Gość: pi Re: Driverko, przeczytaj i zrozum: IP: 213.134.181.* 06.09.07, 23:34
            w Krk jeździ się tak, że jak jest duuuże rondo bez sygnalizacji (było mogilskie, ale przebudowywuja i skończyć nie mogą...) to się niczego nie sygnalizuj, bo wyjazdów jest kilka i po prostu objeżdża sie wyspę dookoła i dopiero tuż przed zjazdem z rondLa włącza się OBOWIĄZKOO prawy migacz, a na tych rondLach z sygnalizacją już się sygnalizuje skręty, tyle że po objeździe wyspy , gdy pas się wyprostowywuje to nie zawsze trzeba zjazd sygnalizować, bo juz się jest na swoim pasie

            sa też mini rondka - i tu zależy... czasem przydatne jest zasygnalizowanie gdzie sie będzie skręcało (bo ta wysepka jest tak maleńka, że samochód z przeciwległego kierunku oże być jasno poinformowany, w którą stronę sie udajesz, chociaż z drugiej strony i tak musi sobie poczekać aż ty zjedziesz z ronda...więc tu zależy wszystko od sytuacji, wiele osób kieruje się zasadą, że na rondach bez sygnalizacji świetlnej po prostu nie sygnalizuje się przy wjeździe, że się w lewo uda po objechaniu wyspy (inni jeszcze krzyczą, że przecież jak mozna w inna stroę niż w lewo pojechać , skoro objazd robi sie w lewo, tak więc interpretacji i filozofii jest wiele - ale w kodeksie drogowym to sie nie znajdzie nic jazsno czarno na białym i dopóki tego nie będzie, dopóty wszyscy będą dyskutować jak wg nich się powinno pokonac takie skrzyzowanie

            najlepiej poobserwować i robic jak wiekszość;-))))
            • Gość: zrob_se_dobrze Re: Driverko, przeczytaj i zrozum: IP: *.c192.msk.pl 07.09.07, 04:03
              Gość portalu: pi napisał(a):

              > sa też mini rondka - i tu zależy... czasem przydatne jest
              > zasygnalizowanie gdzie sie będzie skręcało (bo ta wysepka jest tak
              > maleńka, że samochód z przeciwległego kierunku oże być jasno
              > poinformowany, w którą stronę sie udajesz....

              a czy Ty wiesz dlaczego na mini rondach sa kopce i to jeszcze obsadzone krzewami ?
              wlasnie dlatego by kierowcy nawzajem sie nie widzieli - domyslisz sie dlaczego
              ,czy Ci podpowiedziec ?
              • tiges_wiz Re: Driverko, przeczytaj i zrozum: 07.09.07, 09:32
                ja widzialem wunalazki, ze zrobili minirondo na normalnym skrzyzowaniu i
                polegalo to na narysowaniu kolka malego na srodku. Przejezdzalo sie to w moment.
                Chyba naprawde nie widziales mini ronda. jak jest miejsce na drzewa, to nie jest
                to mini :D
                • tiges_wiz o tu jest podobny wynalazek. 07.09.07, 09:34
                  www.pzd-nowasol.pl/viewer.php?type=4&id=26&PHPSESSID=b88a881bc163083c384348ba5c43cef0
                  • Gość: na zimno Najlepsze sa "znaki" zawieszone na latarniach! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.07, 10:23
                    Kierowca czuje sie osaczony. Ja bym nie wjechal na to rondo.Nigdy.
                    • tiges_wiz Re: Najlepsze sa "znaki" zawieszone na latarniach 07.09.07, 10:34
                      to juz inna inszość :D
                      ja na takich rondach przy dojezdzie migam w lewo, jak juz zaczynam przecinac
                      polowe i juz ci z przodu wiedza, ze skrecam to szybko myk i prawy kierunek. Na
                      wiekszych tylko przy zjezdzie.
        • nelsonek Re: Driverko, przeczytaj i zrozum: 14.09.07, 11:55
          A mi najbardziej podoba sie ten fragment:
          "W Polsce obowiązuje ruch prawostrony, dlatego jedździmy trzymając się prawej krawędzi jezdni, a znajdujący się na “rondzie” przy środku pas najazdowy jest zbudowany dla pojazdów ciężarowych tzw. “Tirów”, a >>>nie dla rowerzystów<<< (ROTFL)!!!, na co wielokrotnie zwracaliśmy uwagę."

          Gość portalu: na zimno napisał(a):

          >
          >
          > www.wrzesnia.policja.gov.pl/?a=575
          • Gość: na zimno Wiesz nelsonku, co to jest ten pas najazdowy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.09.07, 12:10
            czy nie wiesz? (moze sie niepotrzebnie tak turlasz po podlodze,
            nie bedea musieli zamiatac - przynajmniej to)
          • Gość: na zimno To, co wylozyli kostka, to jest pas najazdowy. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.09.07, 12:16


            roman.superhost.pl/jp2/news.php?id=90&PHPSESSID=82f3096d0016fef533098dad7fb6a740

            Na malym rondzie TIRy tez musza sie zmiescic.
            Dla samochodow osobowych jest jezdnia.

            Tepaki na rowerach sadza, ze pas najazdowy to droga dla rowerow.
            I tyle.

            • nelsonek Re: To, co wylozyli kostka, to jest pas najazdowy 15.09.07, 08:50
              No i wlasnie nabijam sie z tego, ze takie banaly trzeba tlumaczyc NIEKTORYM tepakom na rowerach. Capisco?
      • Gość: Andrzej Re: Kierunkowskaz na rondzie IP: *.jsn.osi.pl 07.09.07, 06:30
        Driverka, mogłabyś zdradzić tajemnicę gdzie robiłaś prawo jazdy?
        • Gość: na zimno Poprawiam pytanie: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.07, 09:28
          Gdzie kupilas prawo jazdy?
          • Gość: Driverka Re: Poprawiam pytanie: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.07, 10:57
            na zimno, widze ze Ciebie to juz dobitnie opanowala megalomania <omg>
            • Gość: na zimno Nie tylko nie wiesz, co to jest rondo, ale takze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.07, 11:30
              nie znasz znaczenia slow, ktore uzywasz. No wiec po raz wtory czeka
              Cie osla lawka.

              Caly ratunek w powrocie ministra "edukacji", ktory zarzadzi
              amnestie dla Tobie podobnych. Badz dobrej mysli.





        • Gość: Driverka Re: Kierunkowskaz na rondzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.07, 10:57
          Poznań
      • balandis Masz rację Driverko! Tak trzymaj! 07.09.07, 13:29
        Zasady są te same, a rondo jest przede wszystkim skrzyżowaniem.

        Wjeżdżając na rondo sygnalizuję gdzie będę jechał po opuszczenia tego
        skrzyżowania: w lewo, w prawo lub prosto. Wjeżdżając muszę zająć odpowiedni do
        moich zamiarów pas. I tyle.

        Nie wiem czemu niektórym (a może większości?) tak trudno to zrozumieć. Wymyślają
        że rondo to kilka skrzyżowań, że niezależnie od tego jak małe jest rondo, to
        jest ono drogą (dokąd? do własnej rury wydechowej??!).

        A co do policji, komenda w Rzeszowie każe zajmować przed rondem "właściwy pas".
        Co znaczy, że istnieje możliwość zajęcia niewłaściwego. Jedyne kryterium
        zajmowania pasów na prawej połowie jezdni to w PoRD zamiar skrętu. Skoro trzeba
        zająć odpowiedni pas, to znaczy, że skręcamy na rondzie, a zatem zmieniamy
        kierunek. Zmianę kierunku należy sygnalizować kierunkowskazem.

        Pozdrawiam
        • edgar22 Balandis, a powiedz 07.09.07, 13:37
          jak jest olbrzymie rondo, to robisz tak samo?
          Albo jak kopiec na środku zasłania dokładnie widoczność na pozostałe wloty?
          Komu i jaką wtedy informację przekazujesz swoim kierunkowskazem?
          (A o to chyba chodzi, prawda?)
          • balandis Re: Balandis, a powiedz 07.09.07, 14:20
            Edgar, a powiedz wcześniej jak Ty się odnosisz do przepisów, gdy jesteś sam na
            drodze ciemną nocą?
            Gasisz światła gdy świeci księżyc?
            Jedziesz lewą stroną, bo na drodze nie ma nikogo oprócz Ciebie i nikt nie zobaczy?
            Gnasz 200km/h przez wieś, bo wieśniacy o 2 w nocy powinni spać?

            A jeśli dojeżdżasz do zwykłego skrzyżowania na czele sznureczka aut, a z
            poprzecznych ani z naprzeciwka nic (powtórzę: NIC) nie jedzie, to
            zasygnalizujesz kierunkowskazem skręt, czy dasz wolne żarówce?

            Ja jeżdżę zgodnie z przepisami. Korona mi z głowy nie spadnie, jeśli wrzucę
            kierunek. A kierowcy jadący za mną będą znali moje zamiary.
            To ich informuję o swoich zamiarach.
            • edgar22 Re: Balandis, a powiedz 07.09.07, 22:30
              > Edgar, a powiedz wcześniej jak Ty się odnosisz do przepisów drodze
              > ciemną nocą?

              Zachowuję się tak samo, jak bym nie był sam, oczywiście.

              > A kierowcy jadący za mną będą znali moje zamiary.
              > To ich informuję o swoich zamiarach.

              Oni przecież znają Twoje zamiary - będziesz objeżdżał rondo.
              Dla nich to żadna informacja.
              Psu na budę to miganie przed wjazdem.
              • balandis Edgar, a powiedz 09.09.07, 00:28
                edgar22 napisał:

                > > Edgar, a powiedz wcześniej jak Ty się odnosisz do przepisów
                > > drodze ciemną nocą?
                > Zachowuję się tak samo, jak bym nie był sam, oczywiście.
                Ja też zachowuję się tak samo, niezależnie od tego czy WIELKA GÓRA zasłania
                dokładnie widoczność na pozostałe wloty, czy nie. Prawo nie zna pojęcia WIELKICH
                GÓR, które by zwalniały ze stosowania się do przepisów PoRD.
                Spodziewałeś się czegoś innego??? Na podstawie czego? Ciebie WIELKIE GÓRY z
                czegoś zwalniają?

                > > A kierowcy jadący za mną będą znali moje zamiary.
                > > To ich informuję o swoich zamiarach.
                > Oni przecież znają Twoje zamiary - będziesz objeżdżał rondo.
                Nie rondo, tylko wyspę na rondzie [przeczytaj ZE ZROZUMIENIEM przepisy].
                > Dla nich to żadna informacja.
                > Psu na budę to miganie przed wjazdem.
                To po ....... sygnazujesz skręt w lewo na zwykłym skrzyżowaniu. Przecież każdy
                wie, że przejedziesz przez to skrzyżowanie, po co więc wiedzieć komuś w którą
                stronę zjedziesz?
                To co: sygnalizujesz na zwykłym czy nie?

                BTW: Tobie robi różnicę, czy skrzyżowanie, przez które przejeżdżasz jest duże
                lub małe???
                • edgar22 Nie powiem. :) 09.09.07, 21:04
                  > > Oni przecież znają Twoje zamiary - będziesz objeżdżał rondo.
                  > Nie rondo, tylko wyspę na rondzie [przeczytaj ZE ZROZUMIENIEM przepisy].

                  Taaa, teraz będziemy również dyskutować o tym, czy żeby coś "objeżdżać" należy
                  być w środku tego czegoś czy na zewnątrz...
                  Nie, dzięki.
                  • balandis A tak na Ciebie liczyłem... 10.09.07, 10:25
                    Pytań było kilka, ale widać na żadne nie masz sensownej odpowiedzi.
                    Jak można się było spodziewać.
        • kozak-na-koniu Re: Bzdura! 07.09.07, 13:54
          free.polbox.pl/f/flasher/a_co_rondo.html
          www.prawojazdy.com.pl/forum/viewtopic.php?t=5498&start=15&sid=09f8f6fc5887bef8c3987292f0bf030f
          • balandis Ale o co chodzi? 07.09.07, 14:31
            Ad 1 link
            Autor podobnie jak Ty i ja z własnego "widzimisię" wnioskuje jak należy
            przejechać rondo. Nie pisze na jakiej podstawie chce traktować rondo jak drogę
            (dokąd? do własnej rury wydechowej?).
            A już kuriozalne jest ostatnie zdanie:
            to co powszechnie okreslamy "rondem" jest wg PoRD skrzyżowaniem o ruchu
            okrężnym. I tam autor dopuszcza lewy kierunkowskaz. :-)

            A Słownik Języka Polskiego podaje:
            rondo II «kolisty plac, od którego rozchodzą się promieniście ulice lub drogi;
            też: skrzyżowanie dwóch lub więcej ulic, uformowane w kształcie placu z wyspą
            pośrodku oraz okalającą ją jezdnią»
            [vide: sjp.pwn.pl]


            Ad.2
            W pełni zgadzam się z poniższym cytatem:
            "Co do używania kierunkowskazów podczas przejeżdżania przez rondo. W mojej pracy
            edukacyjnej lansowałem ogólny pogląd, nie sprzeczny z odpowiednimi przepisami
            prawa o ruchu drogowym, że włączaj kierunkowskaz zawsze wtedy i tylko wtedy, gdy
            sygnał ten będzie miał jakiegokolwiek odbiorcę oraz włączaj w momencie, gdy już
            jest to konieczne i wyłączaj - gdy przestał on grać swoją rolę. Przenosząc ten
            pogląd na rondo o trzech pasach ruchu proponowałem w moim podręczniku, ażeby:
            zamierzając jechać w lewo zając, oczywiście, lewy skrajny pas ruchu i będąc już
            na tym pasie zasygnalizować zamiar skręcania kierunkowskazem by zdążający za
            nami o naszym zamiarze wiedzieli i mogli zawczasu, zamierzając jechać na wprost,
            ewentualnie zająć inny pas ruchu. Proponowałem również by zamierzając jechać w
            prawo zasygnalizować ten zamiar kierunkowskazem co będzie znaczyło, że nasz
            “pobyt” na obszarze skrzyżowania będzie krótkotrwały i zamierzający jechać na
            wprost zdążający za nami mogą pozostać na tym pasie lub go zmienić; nie będziemy
            czynili dla nich długotrwałej przeszkody."

            Na coś jeszcze powinienem zwrócić uwagę?
            • kozak-na-koniu Re: Ale o co chodzi? 07.09.07, 14:49
              Coż, nie chce mi się powtarzać w kółko tego, co było tu już napisane
              wiele razy, ale muszę, więc postaram się streścić. Otóż, jak byłeś
              łaskaw zauważyć, przed wjazdem na rondo, które jest rondem stoi
              znak "ruch okrężny", co sugeruje, że za chwilę będziesz jechał drogą
              zwiniętą w okręg, z pierwszeństwem przejazdu. Sugeruje on także, że
              wjazd na tę drogę i wyjazd z niej są skrzyżowaniami z obowiązkiem
              skrętu w prawo. Nie wszystkie drogi są proste po horyzobnt, zdarzają
              się zakręty, niektóre drogi tworzą nawet prawdziwe serpentyny, co
              wcale nie oznacza, że na każdym zakręcie musisz włączać
              kierunkowskas, by zasygnalizować zmianę kierunku jazdy. Tak więc,
              logika nakazuje kierunkowskaz (tylko prawy) włączać przy zjeździe i
              ewentualnie przy wjeździe na wyżej wymienione rondo, choć w tym
              drugim przypadku nie ma to większego znaczenia a nawet sensu. Tak
              myślę - wolno mi i póki nie będzie jasnej i niedwuznacznej prawnej
              definicji ronda, będę postępował właśnie tak.
              • Gość: kaqkaba Re: Ale o co chodzi? IP: *.gapp.pl 07.09.07, 15:12
                Zawsze lubiłem tą teorię z prostowaniem ronda :)

                > przed wjazdem na rondo, które jest rondem stoi
                > znak "ruch okrężny",
                nie stoi znak skrzyżowanie o ruchu okrężnym
                > co sugeruje, że za chwilę będziesz jechał drogą
                > zwiniętą w okręg, z pierwszeństwem przejazdu.
                co sugeruje że będziesz jechał po skrzyżowaniu
                > Sugeruje on także, że
                > wjazd na tę drogę i wyjazd z niej są skrzyżowaniami z obowiązkiem
                > skrętu w prawo.
                To już ustaliliśmy. Skrzyżowanie o ruchu okrężnym, a nie seria skrzyżowań z
                drogą podporządkowaną.
                > kierunkowskas, by zasygnalizować zmianę kierunku jazdy. Tak więc,
                > logika nakazuje kierunkowskaz (tylko prawy) włączać przy zjeździe i
                > ewentualnie przy wjeździe na wyżej wymienione rondo, choć w tym
                > drugim przypadku nie ma to większego znaczenia a nawet sensu.
                Owszem logika i przepisy nakazują zasygnaizowanie zjazdu. Logika i przepisy
                zakazują używania kierunku prawego przy wjeździe na ronado(chyba że od razu je
                opuszczasz pierwszym zjazdem.
                > Tak
                > myślę - wolno mi i póki nie będzie jasnej i niedwuznacznej prawnej
                > definicji ronda, będę postępował właśnie tak.
                Definicje skrzyżowania o ruchu okrężnym mamy (jest oznaczone odpowiednimi
                znakami. Przepisy nakazują również zawczasu z w sposób wyraźny sygnalizować
                zmianę pasa i kierunku ruchu. Ustawodawca celowo nie napisał "a na rondzie drogi
                kierowco używaj prawego przy zjeździe i żadnego innego". Ustawodawca liczy na to
                że kierowca jest inteligentny i dostosuje się do konieczności sygnalizowania
                innym swoich zamiarów w sposób jednoznaczny, w zależności od zastanej na drodze
                sytuacji i zastosowanych rozwiązań komunikacyjnych.

                Tak sobie tylko napiszę, że ronda mamy duże małe mikro, mające jeden dwa trzy
                pasy, z wyspą wysoką za której nic nie widać i z wyspą niską, z liniami na
                rondzie wyrysowanymi współśrodkowo i z liniami "wyrzucającymi" z ronda.

                Sygnalizacja służy czytelności jazdy, jeździć należy z głową a nie
                schematycznie. Myśleć co zrobić aby maksymalnie upłynnić i ułatwić ruch.
                • kozak-na-koniu Re: Ale o co chodzi? 09.09.07, 10:09
                  Gość portalu: kaqkaba napisał(a):

                  > Tak sobie tylko napiszę, że ronda mamy duże małe mikro, mające jeden dwa trzy
                  > pasy, z wyspą wysoką za której nic nie widać i z wyspą niską, z liniami na
                  > rondzie wyrysowanymi współśrodkowo i z liniami "wyrzucającymi" z ronda.

                  Najmniejsze, jakie widziałem znajduje się w Radzyniu na Lubelszczyźnie. Wysepka
                  ma coś z pół metra średnicy i, a jakże, obstawiona jest znakami "ruch okrężny".:-)
              • balandis Re: Ale o co chodzi? 07.09.07, 21:49
                Podajesz linka do tekstu, w którym doświadczony kierowca i jak mnienam autor
                książek o przepisach, przedstawia takie same poglądy n a rondo jak moje. Co
                chciałeś przez to pokazać?
                Że jestem niedzisiejszy? Że znaczenie przepisów się zmieniło?
                Nie rozumiem.

                kozak-na-koniu napisał:

                > Otóż, jak byłeś łaskaw zauważyć, przed wjazdem na rondo, które jest > rondem
                stoi znak "ruch okrężny", co sugeruje, że za chwilę będziesz > jechał drogą
                zwiniętą w okręg, z pierwszeństwem przejazdu.
                Skąd wiesz, że to droga. Fakt, że ma jezdnię, nie stanowi, że jest drogą! To
                Twoje pierwsze błędne ZAŁOŻENIE.
                Przez analogię: fakt, że droga biegnie na wysokości 30 metrów, nie stanowi, że
                mamy do czynienia z mostem! Może to być równie dobrze wiadukt, estakada...

                > Sugeruje on także, że wjazd na tę drogę i wyjazd z niej są
                > skrzyżowaniami z obowiązkiem skrętu w prawo.
                I znów błędne ZAŁOŻENIE. Znak C-12 stwierdza, że na najbliższym skrzyżowaniu
                będziesz objeżdżał wyspę lub plac we wskazanym kierunku.
                W Rozporządzeniu o znakach jest napisane, że "ruch na skrzyżowaniu odbywa się
                dokoła wyspy". DOKOŁA znaczy "ze wszystkich stron". Czyli
                "RUCH NA SKRZYŻOWANIU odbywa się ZE WSZYSTKICH STRON WYSPY". Inaczej nie
                zjeżdżając ze skrzyżowania możesz objechać wyspę. Łapiesz?
                Nie może być więcej niż jedno skrzyżowanie, bo będąc na jednym masz mieć
                możliwość objechania wyspy!!!

                > Nie wszystkie drogi są proste po horyzobnt, zdarzają
                > się zakręty, niektóre drogi tworzą nawet prawdziwe serpentyny, co
                > wcale nie oznacza, że na każdym zakręcie musisz włączać
                > kierunkowskas, by zasygnalizować zmianę kierunku jazdy.
                A Ty znów o drodze. Skąd wiesz, że to droga?

                > Tak więc, logika nakazuje kierunkowskaz (tylko prawy) włączać przy > zjeździe
                i ewentualnie przy wjeździe na wyżej wymienione rondo,
                > choć w tym drugim przypadku nie ma to większego znaczenia a nawet
                > sensu.
                W tekście który podlinkowałeś też chyba było o logice, a wnioski autora okazały
                się zupełnie inne niż Twoje. Tylko że u Ciebie założenia są błędne (rondo to
                droga, wiele skrzyżowań), a skoro się odwołujesz do logiki, to wiesz że z fałszu
                wynikać może wszystko: i prawda i fałsz. "Jeżeli trawa jest czerwona, to niebo
                jest zielone." I to prawda. "Skoro rondo jest drogą i składa się kilku
                skrzyżowań, to trzeba używać tylko prawego kierunku na zjeździe."

                > Tak myślę - wolno mi i póki nie będzie jasnej i niedwuznacznej
                > prawnej definicji ronda, będę postępował właśnie tak.
                Tak, wolno Ci. Każdy ma prawo do błędów.
                Mnie również wolno myśleć to co myślę. I temu kierowcy, którego wypowiedź z
                prawojazdy.com.pl zacytowałeś. I Driverce.
                Zauważ, tylko kto jest tępiony, wyśmiewany za swoje poglądy. Driverka i
                podzielający jej pogląd. Wystarczy policzyć posty...

                Tak jakbyśmy nie mogli myśleć tak jak myślimy. Wiesz może czemu?
                • kozak-na-koniu Re: Wszem i wobec... 08.09.07, 17:39
                  ...Oraz każdemu z osobna świadomym się czyni, że prawidłowa nazwa znaku C-12
                  brzmi: "ruch okrężny". Nie ma tu mowy o żadnym skrzyżowaniu (skrzyżowania
                  oznacza się zupełnie innymi znakami).
                  • kozak-na-koniu Re: PS 08.09.07, 17:51
                    Zresztą, nieważne, jak zwał - tak zwał. Tak, czy inaczej, ja nigdy nie mam
                    wątpliwości, że droga jest drogą a z ronda można zjechać wyłącznie skręcając w
                    prawo. Poza tym, idąc Twoim i driverki tokiem myślenia, nawet na "zwykłym"
                    skrzyżowaniu bez ruchu okrężnego, chcąc np. skręcić w lewo powinienem najpierw
                    włączyć lewy kierunkowskaz a potem, już w trakcie skręcania - prawy. Dobrze
                    kombinuję?
                    • balandis Krzyżówka 09.09.07, 00:46
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > Zresztą, nieważne, jak zwał - tak zwał. Tak, czy inaczej, ja nigdy
                      > nie mam wątpliwości, że droga jest drogą a z ronda można zjechać
                      > wyłącznie skręcając w prawo. Poza tym, idąc Twoim i driverki tokiem
                      > myślenia, nawet na "zwykłym" skrzyżowaniu bez ruchu okrężnego,
                      > chcąc np. skręcić w lewo powinienem najpierw włączyć lewy
                      > kierunkowskaz a potem, już w trakcie skręcania - prawy. Dobrze
                      > kombinuję?

                      Świetnie. A z czego wyprowadziłeś taki wniosek? Z KRZYŻÓWKI?
                      • kozak-na-koniu Re: Krzyżówka 09.09.07, 10:01
                        balandis napisał:

                        > Świetnie. A z czego wyprowadziłeś taki wniosek? Z KRZYŻÓWKI?
                        >

                        Nie, z Waszych wywodów. Chodzi o to, by jadącym za mną przekazać informację, że
                        naprawdę chcę skręcić w lewo a nie, na przykład, zawrócić.
                  • balandis Problem 6-latki: najważniesze to czytać literki 09.09.07, 00:42
                    kozak-na-koniu napisał:
                    > ...Oraz każdemu z osobna świadomym się czyni, że prawidłowa nazwa
                    > znaku C-12 brzmi: "ruch okrężny". Nie ma tu mowy o żadnym
                    > skrzyżowaniu (skrzyżowania oznacza się zupełnie innymi znakami).

                    Moja sześcioletnia córa też sobie poradzi z tytułem znaku. Ale już z treścią
                    odpowiedniego paragrafu nie bardzo.

                    Paragraf 35 Rozporządzenia o znakach:
                    Punkt 1 Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że NA SKRZYŻOWANIU ruch odbywa się
                    dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku.

                    Jako żywo, w powyższym przepisie nie ma SŁOWA o SKRZYŻOWANIU, autor nawet o
                    SKRZYŻOWANIU nie myślał, kiedy to pisał.

                    :->>>>>>>
                    Bru, ha, ha....

                    Może SKRZYŻUJEMY klawiatury na innym polu :-)))
                    Proponuję KRZYŻÓWKI :-}}}}}}
                    • kozak-na-koniu Re: Problem 6-latki: najważniesze to czytać liter 09.09.07, 13:40
                      Aha. Jeśli ruch odbywa się wyłącznie w kierunku wskazanym na znaku, nie widzę
                      potrzeby, by dodatkowo sygnalizować to lewym kierunkowskazem, chyba, że chcesz
                      wjechać na wysepkę lub jechać pod prąd, ale tego przepisy zabraniają tak samo,
                      jak zabraniają zawracania na skrzyżowaniu. Poza tym, z takiego "skrzyżowania"
                      (skrzyżowania dróg, nie torów wodnych, które niewątpliwie jest częścią drogi,
                      nie tunelu powietrznego) można zjechać wyłącznie skręcając w prawo - i to już
                      warto zasygnalizować.:-P
                      pzdr
                      • balandis Czytasz czasem to co piszesz? 10.09.07, 10:39
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Aha. Jeśli ruch odbywa się wyłącznie w kierunku wskazanym na znaku, > nie
                        widzę potrzeby, by dodatkowo sygnalizować to lewym
                        > kierunkowskazem, chyba, że chcesz wjechać na wysepkę lub jechać pod
                        > prąd, ale tego przepisy zabraniają tak samo,
                        Zajmę się tym "pod prąd". Sugerujesz, że lewy kierunkowskaz może oznaczać, że
                        chcę objeżdżać rondo zgodnie z ruchem wskazówek zegara - inaczej mówiąc: że chcę
                        skręcić w lewo w pierwszą jezdnię jaką napotkam (pod prąd). Świetna myśl.
                        A jak interpretujesz włączenie lewego kierunkowskazu przed skrzyżowaniem z drogą
                        dwujezdniową? Np. Świętokrzyska-Marszałkowska w Wawie, jadąc Świętokrzyską od
                        Jana Pawła.
                        Czy włączenie lewego kierunku przed tym skrzyżowaniem zinterpretujesz jako chęć
                        skrętu w pierwszą jednię po lewo? To będzie zachodnia jezdnia Marszałkowskiej i
                        trzeba by w nią wjechać pod prąd.
                        Kiepski ten Twój argument.

                        > jak zabraniają zawracania na skrzyżowaniu. Poza tym, z takiego
                        > "skrzyżowania" (skrzyżowania dróg, nie torów wodnych, które
                        > niewątpliwie jest częścią drogi, nie tunelu powietrznego) można
                        > zjechać wyłącznie skręcając w prawo - i to już
                        > warto zasygnalizować.:-P
                        Czy ktoś z nas mówił, że nie warto? Nie przypominam sobie. Czy Ty aby nie
                        naciągasz rzeczywistości?
                        • kozak-na-koniu Re: Czytasz czasem to co piszesz? 10.09.07, 12:20
                          Powiem wprost: znudziła mi się ta głupawa i donikąd
                          prowadząca "dyskusja". Tytułem podsumowania więc dopiszę, co
                          następuje: w Warszawie dawno już nie byłem i nie przewiduję mej
                          bytności w tym mieście w dającej się przewidzieć przyszłości. Mało
                          mnie więc obchodzi skrzyżowanie tych dwóch ulic bez względu na to,
                          czy się do niego dojeżdża z tej, czy też tamtej strony. Chcąc
                          skręcić w lewo na każdym skrzyżowaniu, gdzie taka możliwość
                          istnieje, zawsze i odpowiednio wcześnie włączam lewy kierunkowskaz i
                          do głowy mi nie przychodzi, by ktoś pomyślał, że chcę jechać "pod
                          prąd" (np. w niewłaściwą jezdnię). Ponieważ jednak na rondzie
                          obowiązuje RUCH OKRĘŻNY (w odróżnieniu od
                          skrzyżowań "rondopodobnych" - z wysepką ale bez ruchu okrężnego,
                          oznakowanych znakami C-9 "nakaz jazdy z prawej strony znaku"), co
                          sprawia, że możliwości wykonania skrętu w lewo NIE MA - lewego
                          kierunkowskazu nigdy nie włączam, by nie wprowadzać w błąd innych.
                          No, chyba że chcę znienić pas na rondzie o wielu pasach ruchu... I
                          tyle!
          • Gość: pi Re: Bzdura! IP: 213.134.181.* 08.09.07, 19:03
            3. od razu włączam lewy jadąc tak aż do czasu, gdy chcę zjechać; wtedy wyłączam lewy migacz i skręcam bez migacza;


            do powyższego jeszcze brakuje podpunktu b) włączam lewy i skręcam z prawym - bo o to właściwie się najcześciej rozchodzi ;DDDDDD
          • Gość: asdf czy jakakolwiek strona w internecie jest 100% IP: 213.134.181.* 08.09.07, 19:04
            wiarygodna?
            • kozak-na-koniu Re: czy jakakolwiek strona w internecie jest 100% 09.09.07, 10:03
              Nie ma takich!:-DDD
        • Gość: na zimno Driverka & Balandis Educational Services Co. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.07, 13:58
          Plesc, bredzic, bajdurzyc, sciemniac - potem ten kogel-mogel
          przyjac jako pewnik i trzymac sie go do upadlego, malo tego-
          - przyjac go za wykladnie zasad poruszania sie po rondzie.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=68610378&a=68655126
          (spolka z nieograniczona nieodpowiedzialnoscia)
          • balandis Powaliło mnie 07.09.07, 14:37
            Powalił mnie ten link NA_ZIMNO do jego własnej, niezbyt mądrej, niezbyt
            głębokiej, nic nie wnoszącej za to pełnej samouwielbienia wypowiedzi.
            NA_ZIMNO: Wrzucasz sobie takie wypowiedzi do ULUBIONYCH?
            • Gość: na zimno Dalej: bla-bla, szkoda czasu. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.07, 14:39
            • Gość: na zimno Jeszcze to: nie probuj zasad driverki stosowac IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.07, 14:41
              na zadnym rondzie np. w Niemczech.
              Wezma Cie za porabanego.
            • monibia Re: Powaliło mnie 07.09.07, 20:31
              Daj spokoj balandis, ten koles ma cos z garem... ;]
              • Gość: na zimno Przyganial kociol... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.09.07, 10:19

                monibio tez daj spokoj, nie osmieszaj sie za darmo, to zalosne.

                Gdybys brala udzial w reklamie, przynajmniej dostalabys za to
                honorarium. Wtedy mozna wygadywac dowolne brednie. Oplaca sie.

        • simr1979 Re: Masz rację Driverko! Tak trzymaj! 07.09.07, 15:09
          balandis napisał:


          > A co do policji, komenda w Rzeszowie każe zajmować przed rondem "właściwy pas".

          Czy to są te okolice, z których pochodził nieodżałowany tow. Wiesław ??
          • monibia Re: Masz rację Driverko! Tak trzymaj! 07.09.07, 20:32
            balandis: Ja nie wiem kto ich uczył, ale widze, że oni patrza tylko na to co
            jest napisane w jakims śmiesznym artykule bez zadnych podstaw. Niech lepiej
            zajrzą do fachowej książki albo zapiszą sie jeszczcze raz na kurs prawa jazdy.
            Tragedia.
      • Gość: oooooo Re: Kierunkowskaz na rondzie IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 13.09.07, 17:49
        wiesz co driverka, odgapiłas ode mnie login, teraz ludzie beda uwazac,ze to ja
        pisze takie bzdury. Pewnie to Ty jestes ta klientka,ktora jechala sobie malym
        rondem wlaczyla prawy,ja ruszylam a ona dookola jechala! no cale szczescie ze
        mam refleks,a jak wyjezdzala z ronda to nie miala zadnego kierunkowskazu.
        ZJEZDżAJąC Z RONDA DO KUR... WłąCZA SIę PRAWY
        KIERUNEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • barone Dajcie już spokój! 07.09.07, 13:50
      Było to poruszane tyle razy na forum. I w tym wątku nie dojdziemy
      do porozumienia. Sprawę mogą rozstrzygnąć jedynie zmiany
      w Prawie o ruchu drogowym.
    • Gość: naprawdetrzezwy Bo są kompletnymi debilami. Dlatego włączają. IP: *.chello.pl 07.09.07, 14:52
      (ewentualnie to zwykli oszuści, któzy kupili prawo jazdy na bazarze)

      Tak czy owak winno się im konfiskować i niszczyć samochody, gdyż stanowią śmiertelne zagrożenie dla normalnych użykowników dróg.
      • Gość: kaqkaba Re: Bo są kompletnymi debilami. Dlatego włączają. IP: *.gapp.pl 07.09.07, 14:58
        Do jakiego śmiertelnego zagrożenia może dojść jeżeli użyje się lewego
        kierunkowskazu przed krętem w lewo na małym jednopasmowym rondzie????
        • Gość: na zimno Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.07, 15:51
          Przed wjazdem na rondo NIE wlaczasz ZADNEGO kierunkowskazu.
          Nie robi sie tego w ogole (chyba, ze jestes "Drajwerka" albo
          Balandisem). Punkt.

          Podczas jazdy na rondzie kierunkowskazow uzywasz do zasygnalizowania
          ZAMIARU zmiany pasa ruchu. W kolko mozesz jezdzic na rondzie do
          usra...j smierci az wskaznik paliwa pokaze rezerwe.

          Jak Ci sie to juz znudzi to przygotuj sie do zjazdu z ronda.

          Przed zjazdem z ronda zajmujesz odpowiedni pas (dla idiotow dodam:
          PRAWY-ZEWNETRZNY,bo znowu bedzie dyskusja - ktory zajac) i
          sygnalizujesz PRAWYM kierunkowskazem manewr zjazdu. Zjezdzasz.

          Po zjechaniu z ronda mozesz walnac w drzewo lub slup - wolny wybor.
          Wybierz sobie cos solidnego, aby sie dlugo nie meczyc.

          • simr1979 Re: Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: 07.09.07, 16:02
            Zimny, ty chyba nie zdajesz sobie sprawy, na naszych matolskich kursach na prawo
            jazdy NAPRAWDĘ tak jazdy po rondach nie uczą (i na egzaminach tak nie
            wymagają),tragedia...:P
            • Gość: na zimno Jesli tak jest jak piszesz, to IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.07, 16:10
              juz sie nie dziwie tym wszyskim kretynskim postom na ten temat.

              Przynajmniej wiadomo, ze sami tego nie wymyslili.
              Powtarzaja tylko za innymi te brednie.


          • kaqkaba Re: Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: 07.09.07, 19:08
            Znam takie dwupasmowe ronda gdzie jeżdzą kochany @na zimno sami idioci.
            Rondo jest zbyt małe aby ktokolwiek po zajęciu lewego pasa przy skręcie w lewo
            zdążył zmienić pas na prawy.
            Zapraszam do mojego miasta (DG) na rondo w centrum i powodzenia w uskutecznianiu
            Twojej teorii.
            Na tym rondzie 70% kierowców (w tym autobusów 807 i 814) miga lewym kierunkiem
            przy skręcie w lewo, prawym przy opuszczaniu ronda i zajmuje po zjeździe lewy
            pas. Ci sami kierowcy (w tym wspomnianych autobusów 807 i 814) przejeżdżając
            rondo Ziętka w centrum Katowic nie miga lewym jeno prawym przy zjeździe i
            zachowuje się zgodnie z Twoją instrukcją.

            A teraz o sensowności lewego kierunku na wspomnianym rondzie. Jeżeli jadą wrzucę
            lewy kierunek, to osoba jadąca prosto a będąca przy następnym wlocie jedzie
            równo ze mną bezkolizyjnie, zamiast czekać czy zasygnalizuję zjazd czy nie.
            (odległości pomiędzy zjazdami to jakieś 8-10 metrów.
            Dzięki temu wyszydzanemu lewemu kierunkowi ruch jest tam dużo płynniejszy.

            • monibia Re: Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: 07.09.07, 20:42
              Dokładnie o to chodzi. Dlatego w tym tkwi sens sygnalizowania kierunku jazdy juz
              przed rondem.
              • Gość: kaqkaba Re: Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: IP: 193.238.200.* 08.09.07, 11:11
                Sygnalizuje przed rondem jak ma to sens, nie zawsze.
              • Gość: na zimno IQ<=50 Gratulacje! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 09:51
            • wojtek33 Re: Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: 08.09.07, 07:11
              kaqkaba napisał:


              > A teraz o sensowności lewego kierunku na wspomnianym rondzie. Jeżeli jadą wrzuc
              > ę
              > lewy kierunek, to osoba jadąca prosto a będąca przy następnym wlocie jedzie
              > równo ze mną bezkolizyjnie, zamiast czekać czy zasygnalizuję zjazd czy nie.
              > (odległości pomiędzy zjazdami to jakieś 8-10 metrów.

              To ja mam podchwytliwe pytanie - czym w opisanej wyżej sytuacji różni się dla
              oczekującego na wjazd Twoja sygnalizacja lewym od braku sygnalizacji?
              • Gość: kaqkaba Re: Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: IP: 193.238.200.* 08.09.07, 11:16
                A gdzie ta podchwytliwość??
                Dla czekającego, o ile ma oczy i potrafi wnioskować to oznacza, że wjeżdża na
                rondo trochę wcześniej.
                • pocieszne Re: Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: 09.09.07, 03:04
                  Gość portalu: kaqkaba napisał(a):

                  > A gdzie ta podchwytliwość??
                  > Dla czekającego, o ile ma oczy i potrafi wnioskować to oznacza, że wjeżdża na
                  > rondo trochę wcześniej.

                  i wali w Ciebie, bo moze pomyslec ze migajac lewym zjezdzasz na wewnetrzny pas
                  by mu umozliwic "wczesniejszy" wjazd ?????
                  • Gość: kaqkaba Re: Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: IP: 193.238.200.* 09.09.07, 13:51
                    To może jeszcze raz dla nierozumiejących.
                    Rondo ma dwa pasy. Zjazdy i wjazdy są 4 i mają po dwa pasy. Środkiem jedzie
                    tramwaj.
                    Na każdym dojeździe kierunek prawo i wprost dopuszczony jest z prawego pasa,
                    prosto i w lewo (tak, tak na rondzie i w lewo) z lewego. Moja sygnalizacja w
                    lewo (a jestem na lewym pasie i wjeżdzam na wewnętrzny pas ronda, umożliwia
                    jadącemu prosto z prawego pasa na jazdę obok mnie. Bezkolizyjnie.
                    • tiges_wiz Re: Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: 10.09.07, 09:59
                      ja tez nie migam przed rondami w lewo, chyba ze sa to male rondopodobne
                      wynalazki. Nie wiem dlaczego oni wszystkie ronda wrzucaja do jednego wora.

                      www.pzd-nowasol.pl/viewer.php?type=4&id=26&PHPSESSID=b88a881bc163083c384348ba5c43cef0
                      to bylo zwykle skrzywowanie. to naprawde lewy kierunek pomoglby tym z przodu.
                      oczywiscie trzeba szybko przelaczyc na prawy przed zjazdem.
                      • wojtek33 Re: Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: 10.09.07, 10:19
                        tiges_wiz napisał:

                        www.pzd-nowasol.pl/viewer.php?type=4&id=26&PHPSESSID=b88a881bc163083c384348ba5c43cef
                        > to bylo zwykle skrzywowanie. to naprawde lewy kierunek pomoglby tym z przodu

                        Tym "z przeciwka"? Toż oni mają czas 3 razy wjechać niezależnie od Twojej
                        sygnalizacji.
                        • tiges_wiz Re: Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: 10.09.07, 10:25
                          proponuje kiedys pojezdzic na czym takim jak jest wiekszy ruch. Np. we Wroclawiu
                          na skrzyzowaniu Dembowskiego i Spółdzielczej. Zobaczysz jak cos takiego sie
                          zatyka bardzo szybko, bo ci na przeciwko stoja nie wiedzac czy zjedziesz zaraz z
                          ronda czy bedziesz jechal w lewo. Taki wynalazek przejezdza sie 2 sekundy.
                          Czesto jak wlaczas prawy przy zjezdzie to juz jest za pozno, a wczesniej nie
                          mozna, bo masz skret w prawo. na normalnych rondach wrzucam kierunek tylko przy
                          zjezdzie.
                    • wojtek33 Re: Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: 10.09.07, 10:16
                      Gość portalu: kaqkaba napisał(a):

                      > Moja sygnalizacja w
                      > lewo (a jestem na lewym pasie i wjeżdzam na wewnętrzny pas ronda, umożliwia
                      > jadącemu prosto z prawego pasa na jazdę obok mnie. Bezkolizyjnie.

                      A niby brak Twojej sygnalizacji lewym by to uniemożliwiał?
                      • kaqkaba Re: Jeszcze raz, "yntelygenty", bo rece opadaja: 10.09.07, 11:07
                        > A niby brak Twojej sygnalizacji lewym by to uniemożliwiał?
                        Tak. Jak nie wierzysz to zapraszam.

                        Link do obrazka z akurat tym rondem
                        www.naszlaku.pl/dane/galerie/_gal_gm/dobrowa/02rondo.jpg
                        (zdjęcie średnie, ale lepszego nie znalazłem)
                        • kaqkaba Lepsze zdjęcie 10.09.07, 14:20
                          www.dabrowa.pl/DG_FOTO_2002/20020702_03_pldg_centrum_rondo+.jpg
                          • tiges_wiz Re: Lepsze zdjęcie 10.09.07, 14:26
                            tam przed tym jest znak ruch okrezny?
                            tez dziwny wynalazek.
                            jezeli jet znak, to jak tam jest rozwiazana kwestia pierszenstwa jak ktos juz
                            przekroczy ta linie warunkowego zatrzymania i bedzie juz za ta droga? Ten bialy
                            bus wlasnie przejezdza przez droge i za nia co dalej? wychodzi mi na to ze ma
                            pierwszenstwo przed tymi co na rondzie sa teoretycznie.
                            • Gość: na zimno Re: Lepsze zdjęcie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 15:00
                              Wpatrywalem sie dlugo w zdjecie i nie widze nigdzie C-12,
                              natomiast widze A-7 tuz poza tylem bialego busa.

                              Co tam postawili, niech kaqkaba poda szczegoly.

                              Albo C-12 ukradli zlomiarze albo go tam nie bylo od poczatku.

                              Jezeli nie ma C-12, to nie ma ruchu okreznego.

                              Fachowcy od ruchu drogowego rozwiazali problem KWADDRATUTY KOLA!
                              Beda Noble.

                              Ksztalt wysepki i otoczenia nie musi oznaczac RONDA w sensie C-12.

                              • kaqkaba Re: Lepsze zdjęcie 10.09.07, 15:09
                                Ja......
                                Zdjęcie może i jest małe, ale proszę mi wierzyć, przed każdym wjazdem jest ruch
                                okrężny i ustąp pierwszeństwa. (Widać je na zdjęciu- dolny wjazd lewa strona,
                                ale tylko dla tych którzy znają skrzyżowanie).

                                > Fachowcy od ruchu drogowego rozwiazali problem KWADDRATUTY KOLA!
                                > Beda Noble.
                                >
                                > Ksztalt wysepki i otoczenia nie musi oznaczac RONDA w sensie C-12.

                                Rondo może być i kwadratowe (rynki starych miast) i trójkątne i jakie sobie
                                zamarzyć. A sposobów wymalowania lini to dopiero jest mnogość.
                              • tiges_wiz Re: Lepsze zdjęcie 10.09.07, 15:11
                                ja widzisz za a tym kraju wynalazki jakim sie filozofom nie snilo :)
                                • Gość: na zimno No i inne przyklady problemow. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 15:17

                                  www.drogi.com/artykuly/rondo.shtml
                                  • tiges_wiz Re: No i inne przyklady problemow. 10.09.07, 15:33
                                    wlasnie o tym pisze. tak zle skonstruowane male i mini ronda powoduja sporo
                                    problemow i korkuja ruch zamiast go uplynnic. Dlatego tez wczesniej migam lewym
                                    (i przed zjazdem prawym), zeby koles na przeciwko mawet nie probowal przejezdzac
                                    liczac na tym, ze moze pojade prosto.

                                    Sam nigdy nie wjezdzam na takie rondo bez 100% pewnosci, bo nie ma jakis
                                    jednoznacznych zasad uzywania kierunkowskazow, a wiele osob i tak olewa prawy
                                    przy zjezdzie, a przy malych rondach wlaczaja prawy pozno (wczesniej nie mozna,
                                    bo by sygnalizowali skret w prawo.
                            • kaqkaba Re: Lepsze zdjęcie 10.09.07, 15:01
                              Ano stoi. Wydaje mi się, że kiedyś było to skrzyżowanie z wysepką.
                              Ruch jest płynny i jakoś nie zauważyłem problemów związanych z tym kto ma
                              pierwszeństwo. A w lewo miga naprawdę sporo kierowców (w tym ja).
                              • Gość: na zimno Czy "ano stoi" = C-12 ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 15:10
                                Mozesz zrobic zdjecia oznakowania wszystkich galezi tego wezla?
                                • kaqkaba Re: Czy "ano stoi" = C-12 ? 10.09.07, 15:34
                                  Mogę ale nie muszę. Inni już to zrobili.
                                  www.dabrowa.pl/DG_FOTO_2005/20050206_34_pldg_centrum_ul-sobieskiego-kosciuszki_pkz+.jpg
                                  www.dabrowa.pl/DG_FOTO_2000/20000423_05_pldg_centrum_poczta+.jpg
                                  www.dabrowa.pl/DG_FOTO_2003/20030717_21_pldg_centrum_ul-sobieskiego_poczta_sanepid+.jpg
                                  www.dabrowa.pl/DG_FOTO_2003/20030717_22_pldg_centrum_sobieskiego_kosciuszki+.jpg
                                  Starczy. Rondo. I już.
                          • edgar22 Kwadratowe rondo... :) 10.09.07, 14:35
                            I przed każdym wjazdem jest zestaw znaków A-7 + C-12 ?
                          • wojtek33 Re: Lepsze zdjęcie 10.09.07, 15:38
                            Zdjęcie jak zdjęcie, od biedy nawet widać C12 i A7 na lewym dolnym wjeździe ale
                            tego:

                            "> Moja sygnalizacja w
                            > lewo (a jestem na lewym pasie i wjeżdzam na wewnętrzny pas ronda, umożliwia
                            > jadącemu prosto z prawego pasa na jazdę obok mnie. Bezkolizyjnie."

                            nie wyjaśnia. Bez lewego mógłbyś niby wjechać na zewnętrzny pas?
                            • kaqkaba Re: Lepsze zdjęcie 10.09.07, 15:48
                              Dobra skoro jest zdjęcie to się nim posłużę. Zjazdem z prawej (ul. Kr. Jadwigi)
                              jadę w lewo (w ul. Kościuszki). Oczywiście mogę to zrobić TYLKO z lewego pasa. W
                              tym samym czasie ktoś w wjazdu u góry (ul. Dworcowa- chyba) jedzie prosto w ul.
                              Kościuszki (czyli tam gdzie ja). Możemy jechać obok siebie. Pod tym warunkiem że
                              kolo jest pewny, że nie jadę prosto (w ul. Sobieskiego).
                              Rondo jest za małe aby na nim zjeżdżać na zewnętrzny pas przed zjazdem (jak tu
                              ktoś sugerował- że tylko tak wolno). I przy zachowaniu zasad zajmowania pasów
                              przed wjazdem taka jazda jest bezkolizyjna.
                              • Gość: na zimno Ile dzwonow kwartalnie jest na tym rondzie? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 16:23
                                Z uwzglednieniem tramwajowych oczywiscie.

                                • Gość: kaqkaba Re: Ile dzwonow kwartalnie jest na tym rondzie? IP: 193.238.200.* 10.09.07, 20:30
                                  Nie widziałem żadnego, śladów po stłuczkach (szkło, resztki plastików) też nie
                                  kojarzę. Więc rondo jest raczej bezpieczne.
                                  Wróć pamiętam jedną stłuczkę z przed jakiś 2 lat.

                                  Pewnie wojtek33 przyjechał.
                              • wojtek33 Re: Lepsze zdjęcie 10.09.07, 19:17
                                kaqkaba napisał:

                                Możemy jechać obok siebie. Pod tym warunkiem ż
                                > e
                                > kolo jest pewny, że nie jadę prosto (w ul. Sobieskiego).

                                Teraz rozumiem (z poprzednich postów można było odnieść wrażenie, że jedziecie
                                tą samą drogą), aczkolwiek śmiem wątpić, że będzie on widział Twój lewy
                                kierunkowskaz. Będzie za to widział brak prawego, co przy również Twoim
                                założeniu, że poruszamy się zgodnie ze znakami poziomymi, da mu tę samą
                                informację - nie zjeżdżasz na drogę po lewej stronie zdjęcia, czyli nie jedziesz
                                prosto, czyli jedziesz wewnętrznym pasem i zewnętrzny jest wolny. Tu widać, że
                                warto uczulać kierowców, że brak migacza też jest sygnalizacją - jadę po kole i
                                nigdzie nie zjeżdżam.

                                > Rondo jest za małe aby na nim zjeżdżać na zewnętrzny pas przed zjazdem (jak tu
                                > ktoś sugerował- że tylko tak wolno).

                                Na takie małe to ono nie wygląda, w obcym miejscu starałbym się jednak zjeżdżać
                                z prawego.
                                • Gość: kaqkaba Re: Lepsze zdjęcie IP: 193.238.200.* 10.09.07, 20:38
                                  Brak prawego nie oznacza, że jadę dalej. Oznacza że może go włącze za chwilę a
                                  może se zjadę bez kierunku. Znaczy stać. A ierunki jak ktoś patrzy to widać.

                                  > Na takie małe to ono nie wygląda

                                  Jest male. W tym sensie, że nie ma miejsca na zmianę pasa przed zjazdem.
                                  > Na takie małe to ono nie wygląda, w obcym miejscu starałbym się jednak zjeżdżać
                                  > z prawego.
                                  Tam na szczęści nikt na taki pomysł nie wpada. Jak nas odwiedzisz to będzie
                                  dzwon i @na zimno się doczeka.
                                  • wojtek33 Re: Lepsze zdjęcie 10.09.07, 20:46
                                    Gość portalu: kaqkaba napisał(a):

                                    > Brak prawego nie oznacza, że jadę dalej. Oznacza że może go włącze za chwilę a
                                    > może se zjadę bez kierunku.

                                    No sorry, ale z takimi argumentami to sobie z niezalogowanymi pacynkami
                                    podyskutuj, ja odpadam.
                                  • Gość: zrob_se_dobrze Re: Lepsze zdjęcie IP: *.c192.msk.pl 10.09.07, 23:29
                                    Gość portalu: kaqkaba napisał(a):

                                    > Brak prawego nie oznacza, że jadę dalej. Oznacza że może go włącze za
                                    > chwilę a może se zjadę bez kierunku.

                                    a to znasz ?
                                    Art. 22.5.
                                    Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować
                                    .............. oraz ZAPRZESTAĆ sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.
                                    • Gość: kaqkaba Re: Lepsze zdjęcie IP: *.gapp.pl 11.09.07, 07:58
                                      Ja znam. Inni nie zawsze. Zasada ograniczonego zaufania.
                                      > > Brak prawego nie oznacza, że jadę dalej. Oznacza że może go włącze za
                                      > > chwilę a może se zjadę bez kierunku.
                                      to, że napisałem w pierwszej osobie to tak sobie napisałem.
                                      Teorii kierukowskazowania na rondzie jest i tak mniej niż praktyk, bo nie raz
                                      widziałem jeźdzących przez rondo bez żadnego kierunku.
            • Gość: na zimno Wzorcowy analfabetyzm motoryzacyjny.O moj Boze! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 09:37

              Analfabetyzm polega na tym, ze tzw "roztropni yntelygenci"
              wyspekulowywuja sobie jakies teorie wykonywania prostego manewru
              jakim jest wjazd i zjazd z ronda wedlug wlasnie przez siebie
              "odkrytego" wzorca ZAMIAST STOSOWAC SIE DO ZNANYCH OD LAT
              PRZEPISOW, ktore sa tak proste, ze nawet "yntelygent" z IQ
              ponizej 50, powinien to po 5 minutach zrozumiec.

              I to jest przerazajace, poniewaz mozna sie spodziewac,
              ze tego typu rozumowanie "roztropnych" moze rowniez dotyczyc wjazdu
              na czerwonym na skrzyzowanie, wyprzedzania na linii ciaglej,
              wyprzedzania na zakrecie bez widocznosci, wyprzedzania na
              przejsciu dla pieszych...

              (patrz haselko: "przyczyny wypadkow")
              No - to do kierunkowskazow, gotowi -HOP!
              ("ruch bedzie DUZO plynniejszy" -buhahahahah!)


          • Gość: asdf skąd wy się bierzecie IP: 213.134.181.* 08.09.07, 18:59
            chyba z drzewa...

            na pierwsze pytanie jakie trzeba sobie odpowiedzieć, to: kiedy zdawałeś/aś prawo jazdy, następnie: jak cie uczono, gdzie i na końcu, w których miastach jest na to zastosowanie

            założe się, że byłoby wieeele sposobów jazdy hehehe:)))

            <rzuciła mi się w oczy kiedyś taka instrukcja jazdy po rondzie mogilskim w krakowie , napisana przez jakiegoś tam tadzia szewczyka założyciela pewnej szkoły jazdy w krakowie, że należy włączać kierunkowskazy zgodnie z wykonywanym skrętem kierownicy - WYOBRAŻACIE SOBIE?? - rondo DAWNE JUŻ mogilskie to była baardzo obszerna wyspa i najpierw skęcało się w prawo, żeby w ogóle na nie wjechać, potem zajmowało się na nim pas i objazd w lewo - jakie tam były akcje z tymi kierunkowskazami to się w pale nie mieści - JA TEGO NIE STOSUJE, bo to bez sensu, ale do egzaminu trza było się nauczyć;-)))
      • monibia Re: Bo są kompletnymi debilami. Dlatego włączają. 07.09.07, 20:51
        PRZEPRASZAM BARDZO: A czy ktos do tej pory jadac samochodem zginal przez manewr
        "nadmiernego" sygnalizowania swietlnego? Bo nie wydaje mi sie ;-/
        • Gość: na zimno Pleciesz. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 10:57
          Sygnalizacje manewru stosuje sie w celu JEDNOZNACZNEGO
          poinformowania otoczenia o Twoich zamiarach. Jezeli zaistniale
          warunki sa takie, ze manewr ten jest mozliwy, WYKONUJESZ GO.

          Przed wjazdem na rondo nie musisz niczego innym sygnalizowac.
          Jednoznacznie, logicznie, zgodnie z przepisami.

          Czy ktos zginal? Pytasz powaznie, czy rzniesz glupa?







    • barone Re: Kierunkowskaz na rondzie 07.09.07, 16:55
      No dobrze.

      Wjeżdżam na rondo*. Na rondzie chciałem zjechać którymś
      zjazdem, ale się rozmyśliłem (nie zacząłem jeszcze mrugać).
      Zastanawiając się, gdzie mam jechać, jeżdżę sobie dookoła
      (jeżeli pierwszeństwo jest wokół wyspy, a tak jest najczęściej,
      to mi zgodnie z przepisami wolno). Po zrobieniu kilku okrążeń
      zdecydowałem się na zjazd.

      Ale pojawił się problem: jak mam mrugać? Który zjazd to będzie
      w lewo, który w prawo, a który prosto? Tak się zakołowałem,
      że nie pamiętam, którym wjazdem wjechałem. Co wtedy "lewomrugacze"?
      • monibia Re: Kierunkowskaz na rondzie 07.09.07, 20:34
        barone napisał:

        > No dobrze.
        >
        > Wjeżdżam na rondo*. Na rondzie chciałem zjechać którymś
        > zjazdem, ale się rozmyśliłem (nie zacząłem jeszcze mrugać).
        > Zastanawiając się, gdzie mam jechać, jeżdżę sobie dookoła
        > (jeżeli pierwszeństwo jest wokół wyspy, a tak jest najczęściej,
        > to mi zgodnie z przepisami wolno). Po zrobieniu kilku okrążeń
        > zdecydowałem się na zjazd.
        >
        > Ale pojawił się problem: jak mam mrugać? Który zjazd to będzie
        > w lewo, który w prawo, a który prosto? Tak się zakołowałem,
        > że nie pamiętam, którym wjazdem wjechałem. Co wtedy "lewomrugacze"?


        jak juz jestes na rondzie i chcesz zjechac, to zawsze wlaczasz prawy keirunkowskaz.
      • balandis Re: Kierunkowskaz na rondzie 07.09.07, 22:04
        barone napisał:

        > Wjeżdżam na rondo*. Na rondzie chciałem zjechać którymś
        > zjazdem, ale się rozmyśliłem (nie zacząłem jeszcze mrugać).
        Analogicznie jest na zwykłym skrzyżowaniu.
        Wjechałeś na skrzyżowanie z zamiarem skrętu w którąś tam stronę (lub jazdy
        prosto), ale się rozmyśliłeś. Jeżeli oznaczenie pasa na którym jesteś pozwala na
        to, wykonujesz manewr, na który się TERAZ zdecydowałeś. Jeżeli oznaczenie na to
        nie pozwala - jedziesz, tak jakbyś nie zmienił zdania i za skrzyżowaniem
        kombinujesz jak zawrócić (jeśli jesteś na prawym pasie z trzech i chcesz skręcić
        w lewo, to skręcisz w prawo, zawrócisz i pojedziesz prosto).
        Jest i trzecie wyjście z sytuacji: gdy oznaczenie pasa nie pozwala na jazdę w
        nowowybranym kierunku, a Ty jesteś DUPKIEM przejdziesz przez skrzyżowanie jak Ci
        się podoba, np. skręcisz z prawego pasa w lewo, albo z lewego w prawo.
        I tym jest właśnie objeżdżanie ronda prawym pasem.

        > Zastanawiając się, gdzie mam jechać, jeżdżę sobie dookoła
        > (jeżeli pierwszeństwo jest wokół wyspy, a tak jest najczęściej,
        > to mi zgodnie z przepisami wolno). Po zrobieniu kilku okrążeń
        > zdecydowałem się na zjazd.
        >
        > Ale pojawił się problem: jak mam mrugać? Który zjazd to będzie
        > w lewo, który w prawo, a który prosto? Tak się zakołowałem,
        > że nie pamiętam, którym wjazdem wjechałem. Co wtedy "lewomrugacze"?
        Jeśli wjechałeś na rondo z lewego pasa, sygnalizując lewym kierunkiem możesz
        sobie objeżdżać rondo do woli. Zjeżdżając i tak dajesz kierunek w prawo - do
        zjazdu.
        To przed rondem sygnalizujesz w którą stronę pojedziesz na rondzie. PRZED
        RONDEM. Na rondzie sygnalizujesz już tylko który zjazd wybierasz. A one są po
        prawej stronie. Zwykle.
        • barone Re: Kierunkowskaz na rondzie 07.09.07, 23:48
          Porównanie do zwykłego skrzyżowanie jest w tym momencie nietrafione
          (jak zawsze, kiedy mowa o skrzyżowaniu u ruchu okrężnym),
          ponieważ na zwykłym skrzyżowaniu nie jest możliwe takie kręcenie się
          w kółko.

          Jeżeli jestem na drodze z pierwszeństwem (dookoła wysepki),
          to po co mam cały czas mrugać w lewo, gdy jadę dookoła?
          Mam informować wszystkich dookoła, że nie zjeżdżam?
          Nawet jak jest kilka pasów i jadę wewnętrznym, to nie muszę mrugać,
          bo nie zmieniam kierunku jazdy, czy pasa.

          A co z małymi skrzyżowaniami o ruchu okrężnym z jednym pasem?
          Mogę sobie jechać dookoła tym jedynym pasem. I co? Mam cały czas
          mrugać, że nie zjeżdżam? Nie zmieniam przecież pasa.

          No i dlaczego mam mrugać przy zjeżdżaniu ze skrzyżowania o ruchu
          okrężnym, gdy jadę "prosto"? Przecież to skrzyżowanie, a na normalnym
          skrzyżowaniu jadąc prosto (czyli dokładnie w linii prostej,
          bo o to chodzi) nie mrugam.

          A poza tym w dalszym ciągu nie wytłumaczyłeś, co to znaczy
          w lewo, w prawo i prosto na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym
          z więcej niż czterema zjazdami ustawionymi pod kątem 90 stopni
          (wychodzi na to, że tylko takie skrzyżowania potrafisz
          sobie wyobrazić, czy tylko po takich jeździłeś).


          Miałem nie zabierać więcej głosu w tym wątku, ale mnie sprowokowałeś.
          • balandis Re: Kierunkowskaz na rondzie 09.09.07, 01:05
            barone napisał:

            > Jeżeli jestem na drodze z pierwszeństwem (dookoła wysepki),
            To może z łaski swojej przeprowadź dowód, że rondo jest drogą.
            Nie umiesz? W skole nie naucyli? Biedaku!!!!!!!!
            A wogle cegoś Cie tam naucyli? Licyć, pisać? Cytać, myśleć? Rozumieć to co
            napisane?

            > to po co mam cały czas mrugać w lewo, gdy jadę dookoła?
            A kto powiedział, żeby mrugać objeżdżając rondo. Niedość, że niecytaty, to
            jeszcze fantasta.
            Migać należy przed skrzyżowaniem. Przed rondem.

            > A co z małymi skrzyżowaniami o ruchu okrężnym z jednym pasem?
            A co Ci szkodzi mrugać przed takim rondem? Korona Ci z głowy spada? Wybacz królu
            szos, nie wiedziałem, że masz koronę w niewłaściwym rozmiarze. Sorry.

            > No i dlaczego mam mrugać przy zjeżdżaniu ze skrzyżowania o ruchu
            > okrężnym, gdy jadę "prosto"? Przecież to skrzyżowanie, a na
            > normalnym skrzyżowaniu jadąc prosto (czyli dokładnie w linii
            > prostej, bo o to chodzi) nie mrugam.
            >
            > A poza tym w dalszym ciągu nie wytłumaczyłeś, co to znaczy
            > w lewo, w prawo i prosto na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym
            > z więcej niż czterema zjazdami ustawionymi pod kątem 90 stopni
            > (wychodzi na to, że tylko takie skrzyżowania potrafisz
            > sobie wyobrazić, czy tylko po takich jeździłeś).
            Poczekaj - wytłumaczę. Tylko najpierw Ty wytłumacz czy jadąc z ulicy Spójni w
            Kościeliską w Warszawie jadę prosto, czy skręcam w lewo. (Jeśli skręcam w lewo,
            to jak sygnalizować skręt w Kościeliską, a jak w przedłużenie Krośniewickiej, w
            kierunku remontowej.)

            Liczę na odpowiedź cwaniaku.

            > Miałem nie zabierać więcej głosu w tym wątku, ale mnie
            > sprowokowałeś.
            Nie rób nam tego. Nie rezygnuj. Każda Twoja myśl jest cenniejsza od złota. Nie
            odbieraj nam swej przenikliwości!
            • w_r_e_d_n_y łomatko !!!!!! 09.09.07, 03:16
              balandis napisał:

              > A kto powiedział, żeby mrugać objeżdżając rondo. .......
              > Migać należy przed skrzyżowaniem. Przed rondem.

              co za tepak
              • Gość: na zimno Ich juz powaznie porabalo! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 11:01
                Balandisowi potrzebny jest opiekun.
            • barone Re: Kierunkowskaz na rondzie 09.09.07, 13:12
              Nie znam tego skrzyżowania, po zdjęciu satelitarnym niewiele
              mogę powiedzieć. Są tam wyznaczone pasy, kierunki? Jak biegnie
              pierwszeństwo?

              To teraz łaskawie wytłumacz, co to znaczy prosto, w lewo,
              w prawo na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym z więcej niż czterema
              wjazdami/zjazdami ustawionymi pod innymi kątami niż 90 stopni.
              Chyba że nie potrafisz, nie znasz, czy nie jesteś w stanie
              sobie takich skrzyżowań wyobrazić. Po Twoich wypowiedziach
              wnioskuję, że mam rację.

              Dobry jesteś w obronie niejasnych przepisów i w ich propagowaniu
              za wszelką cenę. Powinieneś być prawnikiem. Najlepiej to Ci wychodzi.
              Gorzej z myśleniem, z duchem prawa, a nie z jego literą.


              Twój język i argumentacja przypomina mi Andrzeja Leppera
              i Romana Giertycha. Samo obrażanie, ironia, cynizm...


              Nie będę się więcej wypowiadał w tym wątku.
              • Gość: Driverka Czy to takie trudne do zrozumienia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 15:47
                Jak nie potrafisz okreslic gdzie jest prosto, prawo i lewo na skrzyzowaniu to
                Twoj problem. Nawet egzaminatorzy na egzaminach prawa jazdy dojezdzajac do ronda
                mowią w ktora strone mamy jechac - czy prosto, czy w lewo, czy prawo. A
                sygnalizujesz kierunkiem po to zeby inni wiedzieli co zamierzasz zrobic ->
                Sygnalizujac w prawo wiadome bedzie ze zjezdzasz, a gdy zasygnalizujesz juz
                przed rondem ze jedziesz w lewo, to dla innych ktorzy stoja z zamiarem wjechania
                na rondo, bedzie znak ze masz zamiar objechac to rondo i gdy na nim juz jestes
                to ze jeszcze z niego nie zjezdzasz! Dlatego wszyscy z ktorymi bys kolidowal w
                tym ruchu wiedza ze musza poczekac az wlaczysz prawy kierunek i opuscisz
                skrzyzowanie. Czy to takie trudne do zrozumienia?
                • Gość: na zimno Nieuleczalny przypadek. Kliniczny obraz. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 19:31
                  Najlepsze jest pytanie na koncu: "czy to takie trudne...".
                  Nareszcie rozumiem, skad bierze sie tyle dowcipow o blondynkach.

                  I to nie jest trudne do zrozumienia.


                  • Gość: Driverka Re: Nieuleczalny przypadek. Kliniczny obraz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 11:08
                    na zimno - do twojej widomosci - nie jestm blondynka. Zdziwilbys sie
                    • Gość: na zimno "Blondynka" to tylko taka parellela, driverko. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.09.07, 15:24
                      Kolor peruczki nie ma tu istotnego znaczenia.
                • Gość: zrob_se_dobrze Re: Czy to takie trudne do zrozumienia? IP: *.c192.msk.pl 10.09.07, 19:56
                  Gość portalu: Driverka napisał(a):

                  > a gdy zasygnalizujesz juz przed rondem ze jedziesz w lewo, to dla
                  > innych ktorzy stoja z zamiarem wjechania na rondo, bedzie znak ze
                  > masz zamiar objechac to rondo i gdy na nim juz jestes
                  > to ze jeszcze z niego nie zjezdzasz! Dlatego wszyscy z ktorymi bys
                  > kolidowal w tym ruchu wiedza ze musza poczekac az wlaczysz prawy
                  > kierunek i opuscisz skrzyzowanie.

                  a jak nie bedziesz migac w lewo to wszyscy pomysla ze jedziesz prosto , tak ? -
                  na jakiej podstawie tak sadzisz

                  od dawna wiem, ze nie wszyscy znaja calosc przepisow (ja tez)i to jeszcze nie
                  tragedia jezeli sie mysli
                  gorzej ze niektorzy dodatkowo "tworza" wlasne
                  w tym przypadku to wiele zlego sie nie stanie, ale zaczynam sie bac jezdzic jak
                  czytam takie bzdety
                  mozna przypuszczac ze i w innych sytuacjach robia to samo a to juz nie jest smieszne
            • zbig76 Re: Kierunkowskaz na rondzie 10.09.07, 10:03
              balandis napisał:


              > A kto powiedział, żeby mrugać objeżdżając rondo. Niedość, że
              niecytaty, to
              > jeszcze fantasta.
              > Migać należy przed skrzyżowaniem. Przed rondem.

              a to miłe, że zawczasu sygnalizujesz lewym, że na rondzie masz
              zamiar pojechać pod prąd... :)))

              bo widzisz, ja mając zamiar jechac zgodnie z przepisami przed rondem
              absolutnie niczym nie mrugam - natomiast wrzucam kierunek zmieniając
              pas na rondzie oraz obowiązkowo prawy przed zjazdem z ronda - i nie
              dość że jest to w 100% zgodne z PoRD, to jeszcze w 100% wystarczy
              żeby inni dokładnie wiedzieli, jak będę jechał...
              • w_r_e_d_n_y Re: Kierunkowskaz na rondzie 10.09.07, 19:59
                i to by bylo na tyle - proste ....jak kolo
            • Gość: Driverka Re: Kierunkowskaz na rondzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 15:25
              NO TAK, JAK NIE POTRAFICIE PODZIELIC SOBIE RONDA N STRONE LEWA,PRAWA CZY PROSTO
              TO NIC DZIWNEGO ZE NIE WLACZACIE PRZED RONDEM KIERUNKU. A przecierz rondo to
              normalne skrzyzowanie tyle ze o ruchu okreznym!!!
              • w_r_e_d_n_y Re: Kierunkowskaz na rondzie 10.09.07, 20:03
                Gość portalu: Driverka napisał(a):

                > NO TAK, JAK NIE POTRAFICIE PODZIELIC SOBIE RONDA N STRONE
                > LEWA,PRAWA CZY PROSTO TO NIC DZIWNEGO ZE NIE WLACZACIE PRZED RONDEM
                > KIERUNKU. A przecierz rondo to normalne skrzyzowanie tyle ze o
                > ruchu okreznym!!!

                a co mamuska, jak rondo ma np. 6 "odnog" ?
                juz nie chce wiedziec co zrobisz jak ma 3 !!!
                dobra rada - walnij prawkiem w kat, uratujesz byc moze kilka istnien
                • Gość: Driverka Re: Kierunkowskaz na rondzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 11:10
                  Glupi jestes. Wspolczuje klapek na oczach.
                  • w_r_e_d_n_y Re: Kierunkowskaz na rondzie 12.09.07, 02:38
                    Gość portalu: Driverka napisał(a):

                    > Glupi jestes. Wspolczuje klapek na oczach.

                    to zdejmij mi te klapki i odwaznie napisz jak bedziesz migac np.:
                    na Rondzie Sulejowskim (dawniej Gierka) w Piotrkowie Trybunalskim, ktore ma 5
                    drog dolotowych

                    wyciagania reki przez okno nie przyjmuje

                    ps
                    zakladam ze jak tego nie wyjasnisz to znaczy ze sama uznasz sie za glupia
    • Gość: ja a ja wiedziałam że tak będzie...:P IP: 213.134.181.* 08.09.07, 18:51
      kolejny wątek w stylu nie do rozstrzygnięcia i słownych przerzucanek

      <rzyg>
    • Gość: piiii Re: Kierunkowskaz na rondzie IP: 213.134.181.* 08.09.07, 19:06
      zakładając taki wątek to jak włożyć kij w gniazdo os hhahahahahahahha:D
    • Gość: kaqkaba Przepis IP: *.gapp.pl 10.09.07, 08:48
      Wszystkich oświeconych proszę o podanie przepisu, który nakazuje określone
      miganie na rondzie. Przepisu nie interpretacji. Ja może się nie znam ale znam
      tylko ten: "5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie
      sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać
      sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru".

      Zawczasu i wyraźnie.
      Zawczasu czyli przed wykonaniem manewru, w taki sposób aby inni mogli zobaczyć
      co zamierzamy.
      Wyraźnie czyli w sposób nie budzący wątpliwości gdzie zamierzamy jechać.
      Oba warunki łącznie. Miganie lewym "zawsze" tego warunku nie spełnia, nie
      miganie "nigdy" może prędzej ale również nie.
      • wojtek33 Re: Przepis 10.09.07, 10:12
        Gość portalu: kaqkaba napisał(a):

        > Wszystkich oświeconych proszę o podanie przepisu, który nakazuje określone
        > miganie na rondzie. Przepisu nie interpretacji. Ja może się nie znam ale znam
        > tylko ten: "5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie
        > sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać
        > sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru".
        >
        > Zawczasu i wyraźnie.
        > Zawczasu czyli przed wykonaniem manewru, w taki sposób aby inni mogli zobaczyć
        > co zamierzamy.
        > Wyraźnie czyli w sposób nie budzący wątpliwości gdzie zamierzamy jechać.
        > Oba warunki łącznie. Miganie lewym "zawsze" tego warunku nie spełnia, nie
        > miganie "nigdy" może prędzej ale również nie.

        Ten przepis właściwie wystarcza i na jego podstawie lewego migacza na rondzie
        używam bardzo sporadycznie. Wjeżdża się prawie zawsze w prawo, jedzie "prosto"
        po łuku i zjeżdża w prawo. W którym miejscu jest moment (i jego "zawczas")
        zmiany kierunku lub pasa w lewo? Przed wjazdem? Wtedy musiałbym natychmiast
        zmienić na prawy wjeżdżając na rondo, na łuku zmienić na lewy i wyjeżdżać znowu
        z prawym? Czy to byłoby czytelnie i zawczasu?
        Używam lewego tylko w sytuacji gdy na wjeździe nie uda mi się od razu zająć
        wewnętrznego pasa albo takim, jak Rondo Lotników Lwowskich w Łodzi, gdzie
        wewnętrzne pasy pojawiają się od środka i zawsze wjeżdża się na nie z zewnętrznego.
        • Gość: na zimno Ale sie bawie! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 10:20
          Piszesz "Wjeżdża się prawie zawsze w prawo" DOBRE!
          No i jeszcze ta jazda "prosto po luku". SUPER!
          Dalej tak trzymaj!

          Sa pewnie i tacy, ktorzy w (PL) na ronda wjezdzaja w lewo.

          Oni tez naleza pewnie do tych "roztropnych" inaczej.
          W przyrodzie musi byc rownowaga co do rozkladu inteligencji.
          Przyroda jest bezlitosna.

          • wojtek33 Re: Ale sie bawie! [OT psychiatryczny] 10.09.07, 13:11
            Gość portalu: na zimno napisał(a):

            > Oni tez naleza pewnie do tych "roztropnych" inaczej.
            > W przyrodzie musi byc rownowaga co do rozkladu inteligencji.
            > Przyroda jest bezlitosna.

            Widzisz, najgorzej jest z tymi, co mieszczą się w granicach IQ 80 - 100.
            Klinicznymi debilami już nie są ale bystrymi też ich trudno nazwać. Widzą
            wszystko osobno, poza kontekstem, nie potrafią wnioskować, nie łapią ironii a
            jeśli dojdzie długi pobyt za granicą i lata racjonalizowania wyjazdu tym jak w
            Polsce jest źle, to efekt mamy powyżej.
            • Gość: na zimno Drogi Wojtusiu ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 13:36

              W swoich postach dales juz tyle przykladow "roztropnosci"
              rozumianej tylko przez Ciebie, ze wiecej juz nie musisz
              nad tym pracowac. Starczy - pelny sukces. To jest najprawdopodobniej
              powodem, ze pozostajesz w kraju, w ktorym uzywa sie migaczy przy
              wjezdzie na rondo.

              Dzieki temu mozesz zaznac przyjemnosci poruszania sie "prosto
              po luku", z czego najbardziej bylby zadowolny Twoj nauczyciel fizyki,
              ktory nie spodziewalaby sie az takiej odkrywczosci po swoim
              zdolnym pupilku. Moze nawet przyznaja Ci jakas nagrode?

              Dodatkowo mozesz odbywac dzieki temu rownie odkrywcze podroze
              DOOKOLA ...RONDA, co ma niezwykle stymulujacy wplyw na rozwoj
              intelektu w granicach IQ od 0 do 50. Powinienes stosowac te terapie
              jeszcze przez jakis czas w celu stymulowania rozwoju swojej
              osobowosci. Przedzial IQ 80-100 i wiecej jest dla Ciebie
              jak terra incognita. Nie zapuszczaj sie tam bez opiekunki.

              Pozdrawiam serdecznie i zycze dalszych tworczych uwag na temat
              kierunkowskazow przed wjazdem na rondo.

              Czekam z utesknieniem na Twoje nowe przemyslenia, poniewaz
              mamy tutaj bardzo brzydka pogode i nudzi mi sie niemilosiernie,
              a Twoje blyskotliwe posty wprawiaja mnie w dobry nastroj.


              • klemens1 Re: Drogi Wojtusiu ! 10.09.07, 14:06
                > Dzieki temu mozesz zaznac przyjemnosci poruszania sie "prosto
                > po luku",

                Wystarczy odróżnić tor jazdy od przebiegu pasów ruchu. Wielu się już wyłożyło na tym
                zagadnieniu.
                • Gość: na zimno On nie odroznia. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 14:15

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=68610378&a=68790696
                  PS.
                  Teraz juz wiem, skad sie wzial zwrot idiomatyczny: "w kolo Wojtek".
                  (Bo to i rondo i...)
                  • klemens1 On odróżnia. 11.09.07, 10:53
                    Dlatego użył zwrotu "prosto po łuku".
                    • w_r_e_d_n_y Re: On odróżnia. 12.09.07, 02:46
                      klemens1 napisał:

                      > Dlatego użył zwrotu "prosto po łuku".

                      obaj jestescie ciemniakami
                      napisal tak :
                      " Wjeżdża się prawie zawsze w prawo, jedzie >> "prosto" << po łuku i zjeżdża w
                      prawo. "

                      i kazdy kto nie jest stetryczalym durniem doskonale rozumie o co chodzilo
                      a ty kemens1 nawet nie potrafisz poprawnie zacytowac paru slow
                      na drugi raz lepiej je przekopiuj - to opcja dla miernot
                      • klemens1 Re: On odróżnia. 12.09.07, 09:17
                        > > Dlatego użył zwrotu "prosto po łuku".

                        > obaj jestescie ciemniakami
                        > napisal tak :
                        > " Wjeżdża się prawie zawsze w prawo, jedzie >> "prosto" << po
                        > łuku i zjeżdża w
                        > prawo. "
                        >
                        > i kazdy kto nie jest stetryczalym durniem doskonale rozumie o co chodzilo

                        No właśnie, stetryczały durniu. Nie załapałeś kontekstu więc się nie wcinaj w dyskusję.
                        • w_r_e_d_n_y Re: On odróżnia. 12.09.07, 23:38
                          klemens1 napisał:

                          > Nie załapałeś kontekstu więc się nie wcinaj w dyskusję.

                          kontekstu powiadasz ? pierdu pierdu
                          slowko i owszem znasz, ale jego znaczenia juz nie
                          calkiem tak samo jak znasz PoRD ale ni w zab nie kumasz o czym to jest
                          • klemens1 Re: On odróżnia. 13.09.07, 09:19
                            > slowko i owszem znasz, ale jego znaczenia juz nie
                            > calkiem tak samo jak znasz PoRD ale ni w zab nie kumasz o czym to jest

                            A ty jesteścw..em.
                            Jak wypisujesz zarzuty wobec mnie ale nie silisz się na ich uzasadnienie, to nie widzę
                            powodu żeby postępować wobec ciebie inaczej.
                            • wojtek33 Re: dajcie spokój 13.09.07, 09:56
                              bo się jakoś tak głupio składa, że wszyscy na tym rondzie sygnalizujemy tak
                              samo, nawet na_zimno. Lepiej tę energię skupić na balandisie i jemu podobnych. A
                              z klemensem to się mogę pokłócić o miganie na skrzyżowaniu z T6 ;-)
                              • Gość: na zimno Nie baw sie w trybuna ludowego wojtusiu33! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.09.07, 10:08

                                Ja wiem jak sygnalizowac na rondzie "nawet" bez Twoich pochwal,
                                nie podlizuj sie, nie potrzebuje tego. Tu w Niemczech ktos,
                                kto sygnalizuje kierunkowskazem cokolwiek przed wjazdem na rondo,
                                uwazany jest za CIEZKO PORABANEGO. Bo nikt NORMALNY tego nie robi.

                                Wiec daruj sobie zwroty w rodzaju "nawet na zimno".

                                Trafiles kula w plot, usilujac byc blyskotliwym dyskutantem.
                                Cwicz sie w sztuce polemiki i erystyki, bo marnie skonczysz.

                                Lepiej przeczytaj z uwaga swoje wlasne posty i wskaz punkt, gdzie
                                dajesz czadu. Pouczajace to bedzie.
                              • Gość: na zimno A tutaj, wojtusiu33, dales czadu, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.09.07, 10:32
                                powodujac moj perlisty smiech:

                                """""
                                Ten przepis właściwie wystarcza i na jego podstawie lewego migacza
                                na rondzie używam bardzo sporadycznie.
                                """""

                                PS. Cytuje to na wypadek, gdybys sie nagle zaczal wypierac albo
                                gdybys mial problemy z samodzielnym odnalezieniem tego fragmentu
                                Twoich cennych uwag na temat sygnalizacji przed wjazdem na rondo.

                                Sadze, ze te niewatpliwie gleboko przemyslane powody uzywania
                                migacza ( LEWEGO! - sic ) w sposob sporadyczny (dobre okreslenie!)
                                bedziesz sie staral rozpowszechniac wsrod innych kierowcow.
                                Robisz to tez na tym forum i to jest zalosne.

                                Rob to na tylko na wlasne ryzyko, radze Ci dobrze.
                                Albo naucz sie tego wszystkiego jeszcze raz od poczatku.
                                Analfabetyzm kosztuje podwojnie.


                                • wojtek33 Re: "Analfabetyzm kosztuje podwojnie" 13.09.07, 11:45
                                  Gość portalu: na zimno napisał(a):

                                  > powodujac moj perlisty smiech:
                                  >
                                  > """""
                                  > Ten przepis właściwie wystarcza i na jego podstawie lewego migacza
                                  > na rondzie używam bardzo sporadycznie.
                                  > """""

                                  no i?
                                  widzisz słowo _na_ rondzie?

                                  i kawałek dalej:
                                  "Używam lewego tylko w sytuacji gdy na wjeździe nie uda mi się od razu zająć
                                  wewnętrznego pasa albo takim, jak Rondo Lotników Lwowskich w Łodzi, gdzie
                                  wewnętrzne pasy pojawiają się od środka i zawsze wjeżdża się na nie z zewnętrznego."

                                  Widzisz słowo _tylko_ ?
                                  Umiesz w ogóle czytać po polsku analfabeto? Widziałeś moją dyskusję z
                                  kaqkaba'ą? O co się z nim kłóciłem? Wiesz ile jest teraz warte twoje czepianie
                                  się inteligencji innych?
                                  Raz już napisałem co myślę o takich adwersarzach, nie będę się powtarzał i
                                  tracił czasu na pacynkę. EOT z mojej strony.
                                  • Gość: na zimno Í znow nie kapujesz. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.09.07, 12:38
                                    "Bedac JUZ NA RONDZIE" uzywasz migaczy stosownie do zamiarow
                                    zmiany pasa ruchu. Sporadycznosc nie ma tutaj nic do rzeczy.

                                    I jeszcze jeden cytat:

                                    """
                                    Tu widać, że warto uczulać kierowców, że brak migacza też jest
                                    sygnalizacją - jadę po kole i nigdzie nie zjeżdżam.
                                    """

                                    Odkrycie godne mistrza rond wszelakich.

                                    Raz jezdzisz "prosto po luku", raz jezdzisz "po kole".
                                    I to mi sie najbardziej podoba w Twoich postach. Dlatego sobie
                                    zakpilem, czego Ty i tak nie zauwazyles.

                                    PS.
                                    Wierze juz na 100%, ze nie wrzucasz migaczy przed rondem.
                                    Twoja determinacja mnie w tym upewnila.

                                    Najlepiej byloby, gdybys wjechal na jakies malo uczeszczane rondo,
                                    jezdzil "po kole" i nigdzie nie zjezdzal. Moznaby Ci tam
                                    podrzucic paliwo od czasu do czasu. Pa.

                              • klemens1 T6 13.09.07, 13:09
                                > z klemensem to się mogę pokłócić o miganie na skrzyżowaniu z T6 ;-)

                                Mam na ten temat takie samo zdanie jak w przypadku migania na rondzie.
                                • wojtek33 Re: T6 13.09.07, 13:14
                                  klemens1 napisał:

                                  > Mam na ten temat takie samo zdanie jak w przypadku migania na rondzie.

                                  Ja też, ale OIDP inaczej oceniamy moment "zmiany pasa lub kierunku ruchu" ;-)
                                  • klemens1 Re: T6 14.09.07, 10:21
                                    > Ja też, ale OIDP inaczej oceniamy moment "zmiany pasa lub kierunku ruchu" ;-)

                                    Zmiana pasa jest jednoznaczna. Zmiana kierunku nie jest jednoznaczna. Dlatego w
                                    przypadku gdy są pasy sygnalizuję tylko i wyłącznie zmianę pasa.
                                • Gość: zrob_se_dobrze Re: T6 IP: *.c192.msk.pl 14.09.07, 06:30
                                  klemens1 napisał:

                                  > > z klemensem to się mogę pokłócić o miganie na skrzyżowaniu z T6 ;-)

                                  > Mam na ten temat takie samo zdanie jak w przypadku migania na
                                  > rondzie.

                                  wiemy, wiemy
                                  jak jedziesz prosto, na skrzyzowaniu z lamanym pierwszenstwem w prawo to migasz
                                  lewym
                                  a jak skrecasz tam w lewo to .... tez migasz lewym i dodatkowo wyciagasz lewa
                                  reke - to logiczne, czymas przeciez te dwa manewry musza sie roznic uuuuuhahaha
                                  • klemens1 Re: T6 14.09.07, 10:19
                                    > jak jedziesz prosto, na skrzyzowaniu z lamanym pierwszenstwem w prawo to
                                    > migasz lewym a jak skrecasz tam w lewo to .... tez migasz lewym i dodatkowo
                                    > wyciagasz lewa reke - to logiczne, czymas przeciez te dwa manewry musza sie
                                    > roznic uuuuuhahaha

                                    A jak w lewo pod ostrym kątem jest trzecia podporządkowana, to wyciągasz jeszcze
                                    lewą nogę. Przecież niezależnie od układu skrzyżowania te manewry muszą się czymś
                                    różnić - jak sam stwierdziłeś uuuuuuuuhahaha
                                    • Gość: zrob_se_dobrze Re: T6 IP: *.c192.msk.pl 14.09.07, 17:30
                                      klemens1 napisał:

                                      > A jak w lewo pod ostrym kątem jest trzecia podporządkowana, to
                                      > wyciągasz jeszcze lewą nogę. Przecież niezależnie od układu
                                      > skrzyżowania te manewry muszą się czymś
                                      > różnić - jak sam stwierdziłeś uuuuuuuuhahaha

                                      "wyciagasz" ????
                                      a powinno byc " wyciagam " - ostatecznie to Twoj sposob sygnalizowania a nie moj

                                      udajesz ze to moje "poglady" na jazde i miganie na takim skrzyzowaniu
                                      nie mysl ze kazdy jest durniem i da sie na to nabrac
                                      ja tu przedstawilem Twoje opinie z innych postow a nie moje

                                      cienki Bolek jestes
                                      • klemens1 Re: T6 17.09.07, 08:59
                                        > "wyciagasz" ????
                                        > a powinno byc " wyciagam " - ostatecznie to Twoj sposob sygnalizowania a nie
                                        > moj

                                        To nie jest mój sposób sygnalizowania - w żaden sposób nigdzie nie dałem do
                                        zrozumienia że tak sygnalizuję. Za to ty zasugerowałeś to w oczywisty sposób
                                        wysuwając tezę że każdy manewr należy jednoznacznie sygnalizować.
                                        Zastanów się co będziesz wystawiał, jeżeli dróg z prawej będzie więcej niż 3.
                                        • Gość: zrob_se_dobrze Re: T6 IP: *.c192.msk.pl 17.09.07, 21:37
                                          klemens1 napisał:

                                          Za to ty zasugerowałeś to w oczywisty sposób
                                          > wysuwając tezę że każdy manewr należy jednoznacznie sygnalizować.
                                          > Zastanów się co będziesz wystawiał, jeżeli dróg z prawej będzie
                                          > więcej niż 3.

                                          hihihi
                                          mowilem ze jestes cienki bolek, nie rozumiesz PoRD i nie rozumiesz co tu czytasz
                                          a jezeli jednak zrozumiales ze napisalem jak ty jezdzisz ( a nie jak ja ) a mimo
                                          tego rzniesz przyglupa to tylko znaczy ze uwazasz innych za durniow

                                          ps
                                          to nie ja jezdze z lewym migaczem na wprost przez skrzyzowanie ale ty i nie ja
                                          musze sie zastanawiac co zrobic jak bedzie kilka drog z prawej
                                          • klemens1 Re: T6 18.09.07, 10:52
                                            > a jezeli jednak zrozumiales ze napisalem jak ty jezdzisz ( a nie jak ja )

                                            Napisałem że nigdzie nie sugerowałem że jeżdżę tak jak opisałeś. Zrozumiałeś to?
                                            Jeżeli więc masz odrobinę poczucia własnej wartości, powinieneś UDOWODNIĆ że
                                            napisałem gdziekolwiek coś co by wskazywało że masz rację w ocenie mojego
                                            sposobu jazdy.
                                            • Gość: zrob_se_dobrze Re: T6 IP: *.c192.msk.pl 19.09.07, 18:06
                                              klemens1 napisał:

                                              Twoje "oryginalne" poglady co do sygnalizowania skretow na skrzyzowaniu z
                                              lamanym pierwszenstwem znane sa tu nie od dzis

                                              pare perelek :
                                              "
                                              > Chcesz pojechac tak jak jest pierszenstwo czyli w lewo. Z tego co
                                              > ty tu tlumaczysz to nie dasz migacza.

                                              Oficjalnie nie dam, bo wg mnie przepisy tego nie wymagają, a na egzaminie za coś
                                              takiego oblewali. "
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=8286536&a=8645531

                                              " Gdy jedziesz główną która skręca a na wprost jest podporządkowana, to jadąc
                                              główną nie musisz dawać kierunku..."
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=8286536&a=8350018


                                              • klemens1 Re: T6 20.09.07, 14:24
                                                Wszystko się zgadza, tylko zabrakło cytatu z którego by wynikało że zamierzam
                                                cokolwiek sygnalizować ręką.

                                                Poza tym gratuluję dołączenia do grona sygnalizujących kontynuację jazdy
                                                autostradą.
                                                • Gość: zrob_se_dobrze dzieciuch !!!! IP: *.c192.msk.pl 20.09.07, 18:12
                                                  klemens1 napisał:

                                                  > Poza tym gratuluję dołączenia do grona sygnalizujących kontynuację
                                                  > jazdy autostradą.

                                                  to dziecinna metoda wkladac komus w usta cos czego nie twierdzil
                                                  jestes taki glupi czy udajesz ?
                                                  • klemens1 Re: dzieciuch !!!! 21.09.07, 11:46
                                                    > > Poza tym gratuluję dołączenia do grona sygnalizujących kontynuację
                                                    > > jazdy autostradą.
                                                    >
                                                    > to dziecinna metoda wkladac komus w usta cos czego nie twierdzil
                                                    > jestes taki glupi czy udajesz ?

                                                    To ty jesteś głupi - wątpię czy udajesz. Stwierdziłeś sam:
                                                    --
    • zbig76 Re: Kierunkowskaz na rondzie 10.09.07, 09:59
      100% racji - post zakładający wątek w zasadzie ujął wszystko o czo
      chodzi w używaniu kierunkowskazów na rondzie

      1. wjeżdżając na rondo NIE mrugamy niczym (nie daje to nikomu żadnej
      potrzebnej informacji - o tym gdzie zamierzasz jechać inni kierowcy
      dowiedzą się gdy przed skrętem wrzucisz prawy))

      2. zjeżdżając z ronda ZAWSZE mrugamy prawym (dzięki temu ułatwiamy
      wjazd na rondo oczekującym na to)

      i to tyle w tym temacie - takie proste, a tak wielu cały czas nie
      rozumie :((((

      • Gość: na zimno Bylo juz, sadzisz, ze nie umieja takze czytac? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 10:14


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=68610378&a=68679179
        (moze masz jednak racje, i 1000 razy nie wystarczy, jesli ktos jest
        "po szkolach")

    • Gość: Driverka Re: Kierunkowskaz na rondzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 15:28
      Jak ktos nie wie ze rondo to normalne skrzyzowanie tyle ze o ruchu okreznym i
      nie potrafi go podzielisc na lewo, prawo czy prosto to nic dziwnego ze nie
      wlacza przed nim kierunkowaskazu, informujacego gdzie bedzie jechal ! <smiech>
      :-D A co ze skrzyzowaniami ktore nie sa rondem tylko normalnymi skrzyzowaniami
      tyle ze znajduje sie na nich pasmo zieleni??? Tez nie sygnalizujecie przed nim w
      ktora strone jedziecie??? Tragedia...
      • wojtek33 Re: Kierunkowskaz na rondzie 10.09.07, 15:43
        Gość portalu: Driverka napisał(a):

        > :-D A co ze skrzyzowaniami ktore nie sa rondem tylko normalnymi skrzyzowaniami
        > tyle ze znajduje sie na nich pasmo zieleni??? Tez nie sygnalizujecie przed nim
        > w
        > ktora strone jedziecie???

        A i owszem, gdybym chciał wjechać na ten pas zieleni, to użyłbym lewego
        kierunkowskazu, analogicznie jak przy wjeździe na wysepkę ronda.
        • Gość: Driverka Re: Kierunkowskaz na rondzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 15:49
          No i prawidlowo! Na rondzie obowiazuje ta sama zasada, wiec nie rozumiem o co te
          spory :-/ "Kierowcy..." pff
          • Gość: na zimno C-12, A-7 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.07, 19:51
            (domysl sie, dla ulatwienia dodam, ze nie chodzi o gre w okrety)


    • kaqkaba Ronda to są różne 11.09.07, 09:25
      Np takie:
      www.tkdami.net/~arekl/obrazki/alberta.jpg
      i takie
      www.tkdami.net/~arekl/obrazki/turbinowe2.png
      i na takich np. czasami w ogóle nie migam.
      • Gość: Driverka Re: Ronda to są różne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 11:12
        I na tych fotkach DOKLADNIE widac gdzie jest lewo, prawo czy prosto!
      • simr1979 Re: Ronda to są różne 11.09.07, 11:21
        Tu sobie pomigajcie, matołki:
        tiny.comm.pl/?qr
        • Gość: na zimno No, nareszcie drajwerka moze sie wykazac IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.09.07, 12:00
          swoim IQ i posiadanymi migaczami.
          Faktycznie - niech sobie miga. To jedyne, co potrafi.
          Nie zalujmy jej tego. Wie, co robi.
          • Gość: Driverka Taki madry to tylko przed komputerkiem jestes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 12:47
            na zimno: Jak masz cos do mnie, to ciekawe czy bys mi powiedzial to prosto w
            oczy. Bo tutaj na forum to mozesz sobie zgrywac kozaka, a w rzeczywistoscie
            zapewne bys sie przede mna posikal w gacie.
            • klemens1 Re: Taki madry to tylko przed komputerkiem jeste 14.09.07, 15:20
              Podali ci chłopaki konkretny przykład, to odpowiedz, bo bardzo buńczucznie podeszłaś
              do tematu.
              Kto by się przed kim posikał jest osobną sprawą i pewnie teraz akurat mało kogo to
              interesuje. Broń lepiej swojej teorii zamiast wymyślać fekaliastyczne opowieści.
            • pocieszne Re: Taki madry to tylko przed komputerkiem jeste 14.09.07, 17:38
              Gość portalu: Driverka napisał(a):

              > na zimno: Jak masz cos do mnie, to ciekawe czy bys mi powiedzial to
              > prosto w oczy. Bo tutaj na forum to mozesz sobie zgrywac kozaka, a w
              > rzeczywistoscie zapewne bys sie przede mna posikal w gacie.

              masz tak niskie mniemanie o swoim wygladzie ?
              nie wierze ze az tak strasznie wygladasz
            • Gość: na zimno Jezeli tak jezdzisz jak piszesz, to pewne jest, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.09.07, 13:59
              ze niejeden sie posika (z radosci a nie ze strachu).

              PS.
              Na mnie nie licz.
              Mnie juz nic nie zdziwi, a tym bardziej nie przestraszy.
              (przy okazji, co, wygladasz jak Gorgona?)
        • w_r_e_d_n_y Re: Ronda to są różne 12.09.07, 02:58
          simr1979 napisał:

          > Tu sobie pomigajcie, matołki:
          tiny.comm.pl/?qr

          o w morde - Driverka i spolka juz montuja dodatkowe migacze
          • Gość: na zimno Driverka & Co. Ltd. bierze udzial w promocji IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.09.07, 09:56
            zarowek, przelacznikow i akumulatorow.
            Ponadto ma szczere ambicje, aby zostac przewodniczaca zespolu
            ekspertow d/s interpretacji zapisow prawa drogowego jako, ze
            wykazuje sie pewna doza myslenia.

            Uwazaj w_r_e_d_n_y, co mowisz, bo jak Ona juz bedzie ta
            przewodniczaca, to marny Twoj los ( i moj tez).
            Zemsta jest bowiem rozkosza bogow, driverki i balandisa.
            • kozak-na-koniu Re: Driverka & Co. Ltd. bierze udzial w promocji 13.09.07, 11:41
              Wprawdzie to już kiedyś było, ale pasuje:
              www.swindonweb.com/life/lifemagi0.htm
              Powodzenia!:-)))
              • monibia Pokarz mi takie rondo w Polsce 14.09.07, 12:43
                Nie badz taki do przodu, bo cie sznurowadla wyprzedza pajacu. Takich rond nie ma
                w Polsce. Ciekawe czy ta swoja "poprawna" metoda bys umiał sie chociazby na nie
                "wypuscic" heh. A za granica na takich panuje inny sposob poruszania sie to tj
                np w Anglii ruch odbywa sie w lewa strone.
                • Gość: na zimno Monibio niech Cie sprawiedliwosc dosiegnie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.09.07, 13:10
                  "Pokarz"? Pokaz!

                  Pokaz mi swoja ortografie, a powiem Ci kim jestes. Skaranie boskie.


                  • Gość: na zimno To tylko dysleksja, podobno 20% dzieci IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.09.07, 13:12
                    ma to teraz.

                    Za malo albo wcale nie czytaja. Potrafia interpretowac tylko
                    informacje obrazkowa.
                  • kozak-na-koniu Re: Monibio niech Cie sprawiedliwosc dosiegnie 14.09.07, 13:13
                    Daj spokój, to forum jest za "mądre" dla trolli i przedszkolaków.;-)
                    • Gość: na zimno OK - na tym koncze (ciekawe!): IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.09.07, 13:20

                      members.a1.net/wabweb/history/kreisverkehr.htm
    • Gość: .... Re: Kierunkowskaz na rondzie IP: 213.134.181.* 20.09.07, 18:06
      o ja pitole...
      • Gość: na zimno To chyba najlepsze podsumowanie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.09.07, 18:10
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka