fotoradar gminny

IP: *.knc.pl 25.09.07, 13:08
niecałe dwa tygodnie temu wracałam znad morza samochodem, w
miejscowości biały bór powiat szczecinek coś błysnęło mi po oczach,
jechałam wolno i wydawało mi się nieprawdopodobne, że mógłby to być
fotoradar, zawróciłam żeby się przekonać, i rzeczywiście była to
taka skrzynka na kółkach wystawiona przed budynkiem urzędu gminy z
podciągniętym do niego kablem, byłam w szoku bo jechałam naprawdę
wolno, jeszcze dodam, że nie było znaku kontrola radarowa, no i
dzisiaj dostałam wezwanie do zapłaty i raport z fotką, miałam na
liczniku 61 km, ograniczenie było do 40 ( kurcze ale naprawdę nie
widziałam znaku ) dostałam 120 zł mandatu i 4 pkt karne, i tym
splamiłam swoją czystą od 12 lat kartotekę , ale najbardziej jestem
wkurzona tym, że to takie jawne wyłudzanie pieniędzy od kierowców
przez urząd. no dobra wiem moja wina bo przekroczyłam 21 km ale
powiedzcie sami czy nie bylibyście zdenerwowani ?
    • jureek Re: fotoradar gminny 25.09.07, 13:33
      Jak radary w szczerym polu, to ludzie narzekają. Jak w samym centrum gminy, to
      też niedobrze. Pocieszające jest jednak to, że jest tych radarów coraz więcej i
      może wreszcie ludzie nauczą się, że nie opłaca się przekraczać dozwolonych
      prędkości. Dobrze byłoby też za znaczne przekroczenia odbierać prawo jazdy, bo
      mandaty w takiej wysokości to niektórych co bogatszych żaden problem.
      Jura
      • Gość: ryba 75 Re: fotoradar gminny IP: *.knc.pl 25.09.07, 13:50
        radary powinno się chyba ustawiać w celu prewencyjnym czyli miejsca
        te powinny być oznaczone i dobrze widoczne a nie schowane gdzieś w
        krzakach czy za płotem bo wtedy to już chodzi tylko o wyciąganie
        pieniędzy od ludzi którzy dadzą się złapać , też jestem za ściganiem
        piratów drogowych ale chyba nie powiesz mi że nim jestem skoro
        jechałam 60 na prostej drodze
        • Gość: ryba 75 Re: fotoradar gminny IP: *.knc.pl 25.09.07, 13:57
          jak myślisz czy ten urząd gminy wystawił ten radar dla poprawy
          bezpieczeństwa na swojej drodze czy dla nabicia sobie kabzy ? bo
          jeśli by mieli w zamyśle to pierwsze to by to było inaczej
          zorganizowane przede wszystkim przed wjazdem do miejscowości powinny
          być oznakowania że jest monitorowana itp a nie urządzenie jest
          wystawiane i zwijane jak im się chce. gdyby stały znaki przed
          wjazdem to na pewno wydajnośc radaru spadłaby znacząco no i urząd by
          tyle nie zarobił . to mnie tylko boli .
          • karw123 Re: fotoradar gminny 12.10.08, 12:10
            Czy uważasz, że fakt, że zostałaś w ten czy inny sposób złapana na łamaniu
            przepisów jakkolwiek wpływa na moralny wymiar sprawy?
        • jureek Re: fotoradar gminny 25.09.07, 14:19
          Przekroczyłaś o 50% dozwoloną szybkość i uważasz, że stała Ci się krzywda?
          Widzę, że prewencję rozumiesz bardzo wąsko. Prewencja nie polega tylko na tym,
          żeby w jakimś konkretnym miejscu skłonić kierowców do przestrzegania przepisów,
          bardziej chodzi o to, żeby w ogóle zaczęli stosować się do znaków. Jak Cię
          jeszcze w kilku wioskach sfotografują, a liczba punktów zbliży się do 15 to
          chyba jednak zaczniesz zauważać ograniczenia prędkości i stosować się do nich i
          to nie tylko tam, gdzie Cię sfotografowano, ale wszędzie, gdzie te ograniczenia
          są. Czyli efekt prewencyjny zostanie osiągnięty.
          Jura
          • kozak-na-koniu Re: fotoradar gminny 25.09.07, 14:35
            Szkoda, że taka "prewencja" dotyczy wyłącznie przyjezdnych.
            Miejscowi bowiem zwykle dobrze wiedzą "co jest grane" i gdzie i
            przeważnie nie dają się nabijać w butelkę. Jestem za wzajemnym
            ostrzeganiem się przez kierowców, za pomocą świateł drogowych.
            • Gość: Poll Re: fotoradar gminny IP: *.tvp.pl 25.09.07, 15:13
              To nie jest prewencja , to kara.
              • jureek Re: fotoradar gminny 25.09.07, 15:16
                Gość portalu: Poll napisał(a):

                > To nie jest prewencja , to kara.

                Kara może być jednocześnie prewencją.
                Jura
                • Gość: Poll Re: fotoradar gminny IP: *.tvp.pl 25.09.07, 16:56
                  A to też prawda . Jest prewencją jak produkt uboczny
            • edgar22 Re: fotoradar gminny 25.09.07, 16:12
              > Szkoda, że taka "prewencja" dotyczy wyłącznie przyjezdnych.

              Mylisz się, właśnie miejscowych dotyczy, gdyż

              > Miejscowi bowiem zwykle dobrze wiedzą "co jest grane" i gdzie i
              > przeważnie nie dają się nabijać w butelkę.

              czyli jadą wolniej, a o to chodzi. Prewencja działa.

              > Jestem za wzajemnym ostrzeganiem się przez kierowców, za pomocą
              > świateł drogowych.

              A ja nie - nigdy nie wiadomo, kogo ostrzegasz.
          • Gość: ryba 75 Re: fotoradar gminny IP: *.knc.pl 25.09.07, 14:52
            jak widać ze statystyk wypadków nasze środki między innymi pochowane
            radary prewencji nie służą, już nawet unijnu inspektorzy zalecili
            nam wyprowadzić drogówkę z krzaków to był dosłowny cytat, nie
            wypieram się swojej winy bo rzeczywiście przekroczyłam prędkość ale
            nadal upieram się, że ten radar był wystawiony tylko w celu
            zarobkowym, a swoją drogą czy ty jesteś taki kryształowy nie masz
            nic sobie do zarzucenia na drodze ? doświadczeni kierowcy wiedzą że
            wiele znaków na drogach jest bezmyślnie ustawionych a to prowadzi do
            znieczulicy przypominam że od 12 lat to moje pierwsze wykroczenie .
            nie ciągnę już więcej tego tematu pozdrowionka
            • jureek Re: fotoradar gminny 25.09.07, 15:02
              Nie jestem kryształowy. Miałem już nawet odebrane na miesiąc prawo jazdy za
              jazdę autostradą 150 kmh przy ograniczeniu do 100 kmh. Jeśli jednak zostanę
              złapany na radar, to w przeciwieństwie do Ciebie pretensje mam do siebie, a nie
              do tych, którzy mnie sfotografowali.
              I nie odpowiedziałaś mi na pytanie - czy jeśli jeszcze klika razy zostaniesz
              sfotografowana, to czy nie zaczniesz jednak stosować się do ograniczeń?
              Jura
          • klemens1 Re: fotoradar gminny 26.09.07, 08:28
            > Przekroczyłaś o 50% dozwoloną szybkość i uważasz, że stała Ci się krzywda?

            Znam miejsce gdzie KAŻDY przekracza dozwoloną prędkość o 200 %. I nie ma
            żadnych wypadków. Dlatego te procenty aż tak wiarygodne nie są - zwłaszcza gdy są
            liczone względem śmiesznych prędkości.
          • wojt-ulas Re: fotoradar gminny 09.10.08, 11:14
            Witam
            Pozdrawiam Wszystkich , którym udało się otrzymać fotki
            Czytając wypowiedzi forumnowicza ,który podpisuje się /jura/ to wydaje mi się ,że to jest policyjna skóra.
            W wypowiedziach aż bije radość z każdego nałożonego mandatu.
            W każdym cywilizowanym kraju coś jest czarne a coś białe. Dlaczego nigdzie nie ma jasno napisane gdzie,jak,kto ma prawo ustawić fotoradar.
            Czy przy fotoradarze powinien być /a mniemam ,że powinien być ktoś kto go obsługuje i samochód oznakowany/ Minęły chyba czasy chowania się po krzkach łapanek też
            Dlaczego Straż Gminna Miejska nie zajmuje się tym do czego została powołana a robi to o czym przypuszczam nie ma bladego pojęcia. Są służby do tego powołane /Policja Straż Graniczna Żandarmeria Wojskowa/
            Ludzie ,którzy mają odpowiednie wykształcenie uprawnienia.
            Który strażnik ma uprawnienia do obsługi fotoradaru i przeszedł odowiednie przeszkolenie.
            Chyba,że są to alfy i omegi w co raczej wątpię
            Czyżby formacja ta dawała nam do zrozumienia ,że zamiast pilnować porządku na podwórkach gospodarstwach w miastach woli zajmować się bezpiecznym zajęciem.
            Czy mundur pałka broń uprawnienia daje poczucie władzy chyba tak
            I tym oto optymistycznym akcentem zapraszam do dyskusji,która i tak nic niezmieni bo już niedługo lumpki z dworca,krórych straż omija z daleka zaczną nas kontrolować
            Popatrzmy na tych ludzi, którzy tam pracują skąd są i od kogo
            Pozdrawiam
            • jureek Re: fotoradar gminny 09.10.08, 11:52
              wojt-ulas napisał:

              > Witam
              > Pozdrawiam Wszystkich , którym udało się otrzymać fotki
              > Czytając wypowiedzi forumnowicza ,który podpisuje się /jura/ to wydaje mi się ,
              > że to jest policyjna skóra.

              Ja tam myślę, że to raczej Ty jesteś policmajstrem, który nie może przeboleć, że
              z powodu automatycznych fotoradarów ucieka mu kasiorka, którą mógł kasować w
              postaci łapówek, gdy stał sobie z suszarką.
              Jura
              • wojt-ulas Re: fotoradar gminny 09.10.08, 20:01
                Witam
                Widzisz Jura czy jak tam inaczej myślenie jest jak widać problemem
                Sam widzisz,że łatwo komuś bez sensu coś przyłatać
                Nie jestem nie byłem i już nie będę jako,że emerytów mają swoich i tak b,dużo na wszystkich stołkach począwszy od tych straży miejkich gminnych
                I to jest między innymi problemem bo nie mogą biedni oderwać się od mundurków i bezkarności jak za dawnych lat z poczuciem władzy
                Gdyby tak w końcu odstawić od stołków emerytów mundurowch wszelkiego rodzaju to może w końcu młodzi wykształceni ludzie zaczęli by pracować a nie delektować się władzą
                Ale to taka sama walka z wiatrakami jak ze strażnikami, którzy tylko potrafią zza krzaczka albo mówić /że nie dostosował się pan do znaku b5 czy jakiś inny/
                A Pan Panie Jura nie staraj się obrażać ludzi jak sam nie chcesz być obrażany bo porównanie a stwiedzenie to są dwie ogległe kwestie Pozdrawiam

                "Człowiek jest tak długo mądry, dopóki szuka mądrości. Jeżeli mniema, że ją już znalazł, wówczas staje się błaznem" Talmud
                • jureek Re: fotoradar gminny 10.10.08, 10:11
                  wojt-ulas napisał:

                  > A Pan Panie Jura nie staraj się obrażać ludzi jak sam nie chcesz być obrażany b
                  > o porównanie a stwiedzenie to są dwie ogległe kwestie Pozdrawiam

                  Za pozdrowienia dziękuję. Rozumiem, że jak Ty sugerujesz, że jestem policjantem
                  (nawet w Polsce nie mieszkam), to nie jest to obrażanie, ale gdy ja napiszę, że
                  Twój sprzeciw wobec fotoradarów też na bycie policjantem wskazywać może, to jest
                  to obrażanie. Kali wiecznie żywy.
                  Jura

                  P.S. A może za obrazę uważasz moje stwierdzenie, że wielu policmajstrów z
                  suszarkami łapówy brało, a automaty przekupne nie są? No cóż, taka
                  rzeczywistość. Na pewno nie wszyscy policjanci to łapówkarze, ale sporo ich w
                  drogówce.
      • emes-nju Re: fotoradar gminny 25.09.07, 14:43
        jureek napisał:

        > Pocieszające jest jednak to, że jest tych radarów coraz więcej

        Jak zawsze - i tak i nie.

        Dwa tygodnie temu bylem swiadkiem jak fotoradar i ograniczenie przyczynily sie do niegroznej kolizji trzech aut. Na gierkowce pomiedzy Warszawa, a Piotrkowem nasr... kilkadziesiat fotoradarow na nars... tam ograniczeniach do 70 km/h z powodu SKRZYZOWANIA z polna droga. No i jedzie sobie naprawde gesty przedlykendowy ruch z szalona predkoscia 90-100 km/h. Widze zakret w prawo, a w chwile potem ostro hamujaca kolumne - sporo bialego dymu. A potem dzwon trzech aut... Dlaczego? Bo ZA zakretem bylo 70 km/h i (oczywiscie zamaskowany) fotroadar. Ktos zaskoczony tym zaczal ostre zmniejszanie predkosci o 30% (na dwujezdniowce to BARDZO DUZO!), a ktos, kto byl za zakretem za pozno to zauwazyl, bo jechal w kolumnie. Zreszta kazda duze zmniejszenie predkosci w gestym ruchu jest potencjalna przyczyna kraksy.

        I teraz pytanie. Co jest dla WIEKSZOSCI lepsze? Plynna jazda 100 km/h (i ostre tego egzekwowanie) nawet na strategicznych skrzyzowaniach z polna droga, czy ciagle duze zmiany predkosci na drodze dwujezdniowej i wynikajace z tego stluczki? W gestym ruchu prawie nieuniknione ze wzgledu na opisywana na tym forum "cofajaca sie fale". Dla ulatwienia dodam, ze w miejscu skrzyzowania i ograniczenia, ruch mocno sie zageszczal (z powodu zwolnienia) wiec te 70 km/h bylo dla chcacych wlaczyc sie do ruchu absolutnie nieprzydatne.

        Ale fotoradary bardzo by sie przydaly na odcinkach BEZ dodatkowych ograniczen - teraz na gierkowce, jak jest mniejszy ruch, to pomiedzy fotoradarami odbywaja sie wyscigi kto szybciej dojedzie do "pit stopu" z kolejnym ograniczeniem... Co ciekawe jak wracalem w sobotnia noc, zauwazylem krok w cudnie slusznym kierunku - poznikala czesc ograniczen do 70 km/h (tych z powodu skrzyzowania z polna droga), ale fotoradar pozostal. Tylko tak dalej! Dla wlaczajacych sie do ruchu wazniejsza jest przewidywalnosc predkosci ruchu poprzecznego niz jej bezwzgledna wartosc - i to ma szanse zapewnic fotradar z towarzyszacym mu znakiem informujacych o jego obecnosci.
        • jureek Re: fotoradar gminny 25.09.07, 15:15
          W zasadzie przyznaję Ci rację. Samo zwiększenie ilości radarów nie jest
          lekarstwem na wszystko. Ważne jest też ich odpowiednie ustawienie i urealnienie
          ograniczeń.
          Jura
          • emes-nju Re: fotoradar gminny 25.09.07, 17:09
            jureek napisał:

            > Samo zwiększenie ilości radarów nie jest lekarstwem na wszystko.

            Jest lekarstwem na dziure budzetowa :-P

            > Ważne jest też ich odpowiednie ustawienie i urealnienie
            > ograniczeń.

            W odwrotnej kolejnosci. Zeby odnioslo to jakis skutek wychowawczy musi byc do kierowcow wyslany sygnal, ze odpuszczaja nam troche, ale zaczynaja ostre sciganie. Sytuacja, w ktorej waaadza moze, korzystajac ze swoich uprawnien, zastosowac na drodze niemal dowolny kretynizm, a nastepnie drakonsko egzekwowac jego przestrzeganie, powoduje wylacznie demoralizacje i wychowywanie w kierowcach niewolniczych odruchow w rodzaju lamania przepisow jak nikt nie patrzy. Czyli to, z czym mamy do czynienia na drogach!
            • jureek Re: fotoradar gminny 25.09.07, 17:47
              emes-nju napisał:

              > W odwrotnej kolejnosci.

              Nie. Jednocześnie.
              Jura
              • emes-nju Re: fotoradar gminny 25.09.07, 17:52
                Dobra :-) Prawda lezy po srodku :-D
      • edgar22 Re: fotoradar gminny 25.09.07, 16:14
        jureek napisał:
        > Pocieszające jest jednak to, że jest tych radarów coraz więcej

        Mnie również to cieszy.
        • Gość: :))) Re: fotoradar gminny IP: *.acn.waw.pl 25.09.07, 17:57
          Walka z predkoscia zamiast realnej poprawy bezpieczenstwa poprzez zmiany
          infrastruktury jest pudrowaniem brzydkiej choroby wladzy. Nie przyniesie zadnych
          efektow (znana sprawa: kiedy ustawimy radar w miejscu, gdzie byly wypadki, te
          "przeniosa sie" kawalek dalej). Fotoradary to tylko i wylacznie sposob na sianie
          terroru, bez znaczenia dla bezpieczenstwa. Przeznaczanie pieniedzy na
          oradarowanie drog zamiast poprawy bezpieczenstwa poprzez budowe kladek,
          rozdzielanie ruchu pieszego od drogowego itd jest jednoznacznie zle. Ale rodacy
          na wiele pozwola pod klamliwym haslem "dbamy o twoje bezpieczenstwo".
          • emes-nju Re: fotoradar gminny 25.09.07, 18:09
            Gość portalu: :))) napisał(a):


            > Przeznaczanie pieniedzy na oradarowanie drog zamiast poprawy
            > bezpieczenstwa poprzez budowe kladek, rozdzielanie ruchu pieszego
            > od drogowego itd jest jednoznacznie zle. Ale rodacy na wiele
            > pozwola pod klamliwym haslem "dbamy o twoje bezpieczenstwo".

            Mam bardzo podobne zdanie.

            Niestety nie liczylbym na to, ze znajdzie sie ktos, kto bedzie wstanie postawic tame bolszewickim zapedom waaadzy. Wiekszosc spoleczenstwa, to albo ci, ktorzy bolszewizm wyssali z mlekiem przodujacej partii albo ich dzieci - nie widza innych metod walki z patologiami niz bat mimo, ze bat tylko poglebia te patologie. Zeby nie byc optymista wystarczy poczytac jakim poparciem cieszy sie w spoleczenstwie ten szeryfowaty niedouk jakim bez watpienia jest zaczeslaw ziobro. Sady wiecej niz raz publicznie daly mu po nosie, a narod go wielbi... :-/
            • jureek Re: fotoradar gminny 25.09.07, 18:15
              emes-nju napisał:

              > Niestety nie liczylbym na to, ze znajdzie sie ktos, kto bedzie wstanie postawic
              > tame bolszewickim zapedom waaadzy. Wiekszosc spoleczenstwa, to albo ci, ktorzy
              > bolszewizm wyssali z mlekiem przodujacej partii albo ich dzieci - nie widza in
              > nych metod walki z patologiami niz bat mimo, ze bat tylko poglebia te patologie

              Bardzo proszę nie wciskaj mi bolszewickich ciągotek, bo pochwała egzekwowania
              prawa bolszewizmem nie jest. Gdyby tak było, to wszystko oprócz anarchii byłoby
              bolszewizmem.

              > . Zeby nie byc optymista wystarczy poczytac jakim poparciem cieszy sie w spolec
              > zenstwie ten szeryfowaty niedouk jakim bez watpienia jest zaczeslaw ziobro. Sad
              > y wiecej niz raz publicznie daly mu po nosie, a narod go wielbi... :-/
              >

              Zibro nie zrobił nic dla poprawy bezpieczeństwa i przestrzegania prawa. To pajac
              i showman.
              Jura
              • emes-nju Re: fotoradar gminny 25.09.07, 19:04
                jureek napisał:

                > Bardzo proszę nie wciskaj mi bolszewickich ciągotek, bo pochwała
                > egzekwowania prawa bolszewizmem nie jest.

                Nie jest jezeli sa jasne, jednoznaczne, niezmienne i akceptowane MINIMALNE przepisy, ktore sie stanowczo i konsekwentnie (a nie przy okazji akcji "znicz") egzekwuje. To co jest w Polsce jest troche nie teges - np. ograniczneia na zakretach. Na jakich zasadach sa stawiane? Dlaczego na jednym bardzo lagodnym zakrecie waaadza uznaje za stosowne ustawic ograniczenia, a na innym, znacznie ostrzejszym i bez widocznosci nie? Dlaczego w Polsce jest ok. 50% znakow wiecej niz w Czechach? Jak egzekwoawac przestrzeganie znakow jezeli jest ich tak duzo i duza czesc co najmniej zbedna?!

                Odpowiedz jest dosc prosta - nie o bezpieczenstwo chodzi, a o pokazanie, ze waadza ma zawsze racje. A to juz bolszewizm. Moze nie w zalozeniu, ale w wykonaniu, co z naszego punktu widzenia nie robi wiekszej roznicy. Moje przekonanie, ze tak wlasnie jest poteguje to, ze kontrola i egzekwowanie skierowane sa glownie na miejsca ograniczen od czapy z calkowitym pominieciem miejsc naprawde niebezpiecznych gdzie ludzie i tak za bardzo nie szaleja, co tylko zwieksza zagrozenia powodowane przez szalejacych pojedynczych kretynow.

                > Gdyby tak było, to wszystko oprócz anarchii byłoby bolszewizmem.

                Nie. Jest jeszcze liberalizm. Minimum calkowicie niezbednych uregulowan i stanowcze ich przestrzeganie. W Polsce nie do osiagniecia... :-/ W Polsce na wszytko musi byc przepis i szalejacy szeryf.

                > Zibro nie zrobił nic dla poprawy bezpieczeństwa i przestrzegania
                > prawa. To pajac i showman.

                Ale lud go kocha!!! I jest potezne spoleczne przyzwolenie na dociskanie sruby. I prawie nikt nie widzi tego, ze srube tak naprawde dociska sie normalnej wiekszosci, a kretyni, bandyci i socjopaci maja to w d...
            • Gość: Poll Re: fotoradar gminny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 00:00
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=69543498&a=69575345
          • jureek Re: fotoradar gminny 25.09.07, 18:11
            "sianie terroru" - nie przesadzasz aby, chłopie? Póki co bardziej odczuwam
            terror na drodze ze strony siedzących mi na zderzaku lub zmuszających do
            uciekania na pobocze, żeby uniknąć czołówki, lekceważących wszelkie ograniczenia
            "ścigantów" niż ze strony wciąż nielicznych fotoradarów.
            Jura
            • emes-nju Re: fotoradar gminny 25.09.07, 19:09
              jureek napisał:

              > "sianie terroru" - nie przesadzasz aby, chłopie?

              Zapraszam na gierkowke miedzy Warszawa, a Piotrkowem. NIGDY i NIGDZIE w znanym mi kawalku swiata nie widzialem tylu fotoradarow!!! W jednym miejscu na odcinku ok. 1 km sa 4 szt. (slownie cztery) - po dwa na kazdy kierunek.

              Takie zageszczenie zamaskowanych skrzynek to juz terror! To nieczemu z wyjatkiem wprowadzania nieslychanej nerwowosci w jezdzie (i kolizji - pisalem o tym) nie sluzy! Za pieniadze wywalone na budowe tego szalenstwa moznaby wyremontowac sporo km drog.
              • edgar22 Re: fotoradar gminny 25.09.07, 20:16
                > Takie zageszczenie zamaskowanych skrzynek to juz terror!

                "Terror"... He he...
                Daj spokój, emes. Sam wiesz, że teraz przesadzasz.

                > To nieczemu z wyjatkiem wprowadzania nieslychanej nerwowosci w
                > jezdzie (i kolizji - pisalem o tym) nie sluzy!

                Jakiej nerwowości? Jeśli jest gęsto od fotoradarów, to się jedzie płynnie,
                spokojnie, zgodnie z limitem.
                Że wolniej, niż by się (niektórym) chciało? Cóż...

                > Za pieniadze wywalone na budowe tego szalenstwa moznaby
                > wyremontowac sporo km drog.

                Właśnie, ciekawe, ile km zamiast jednego fotoradaru.
                Ma ktoś taką wiedzę?
                • emes-nju Re: fotoradar gminny 25.09.07, 21:01
                  edgar22 napisał:

                  > > Takie zageszczenie zamaskowanych skrzynek to juz terror!
                  >
                  > "Terror"... He he...
                  > Daj spokój, emes. Sam wiesz, że teraz przesadzasz.

                  Nie przesadzam. Jechalem tamtedy w dzien w gestym ruchu (KOSZMAR! Uwierz mi, ze sie bardzo zmeczylem) i w nocy w malym ("tylko" nerwowe wlepianie sie w predkosciomierz, bo 1500 km/h w wiekszosci po autostradach stepilo moje odczuwanie predkosci i 100 km/h bylo dla mnie juz wystarczajaco wolno :-D ). To strasznie stresujacy odcinek! Stresuje nawet nie sama obecnosc fotoradarow, ale to, ze nigdy nie wiem jak na jego widok zareaguja inni - czesc gwaltownie hamuje grubo ponizej 70 km/h (nic na to nie poradze).

                  To nie jest jazda! To calkowita dezorganizacja ruchu, ktory (wedlug mnie) powinno sie organizowac jak najbardziej plynnie i spokojnie. Na tym odcinku jest dokladnie na odwrot.

                  > > To nieczemu z wyjatkiem wprowadzania nieslychanej nerwowosci w
                  > > jezdzie (i kolizji - pisalem o tym) nie sluzy!
                  >
                  > Jakiej nerwowości? Jeśli jest gęsto od fotoradarów, to się jedzie
                  > płynnie, spokojnie, zgodnie z limitem.

                  Nie. Jedzie sie znacznie bardziej szarpliwie niz normalnie, bo nie wie sie od kiedy fotoradar lapie (normalnie w miejscu ograniczenia do 70 km/h na gierkowce zwalniam plynnie bez hamowania tak, zeby zalozona predkosc miec w okolicy skrzyzowania, a nie pol kilometra przed nim gdzie stoi znak i czesto fotoradar - teraz widzac znak naciskam na hamulec bo zwolnienie z przepisowych 100 km/h do 70 km/h tego wymaga jezeli znaku nie widze z naprawde duzej odleglosci). Czyli gaz-hamulec. Ja widzialem z tego powodu jedna stluczke, a i sam wiecej niz raz hamowalem ze znacznym wyrzutem adrenaliny.

                  W gestym ruchu wystepuje zjawisko cofajacej sie fali. Nasi organizatorzy (dezorganizatorzy) ruchu w ogole chyba nie wiedza o takim mechanizmie powstawania karamboli! A i kierowcy nie zawsze, co owocuje tym, ze odleglosci w miare bezpieczne na drodze o plynnej organizacji ruchu, w warunkach gwaltownej szarpanki 100-70-1000-70 staja niebezpiecznie male! Przeciez malo kto zna droge na tyle doklanie, zeby znac miejsce kazdego ograniczenia. Czyli jak ograniczenia nie ma, to jedzie sie 100 km/h z dusza na ramieniu, bo nigdy nie wie sie kiedy kolumna, w ktorej jedziemy zacznie hamowanie tym gwaltowniejsze im dalej sie jest od przyczyny znacznego zwalniania.

                  > Że wolniej, niż by się (niektórym) chciało? Cóż...

                  To nie ma NIC do rzeczy! Wazne jest to, ze ruch jest szarpany i nerwowy, z duzym prawdopodobienstwem kolizji. Szarpliwa jazda ze znacznymi, niezrozumialymi i nieprzewidywalnymi dla jadacych w gestym ruchu daleko z tylu, zmniejszeniami predkosci o 30%, to proszenia sie o ciagle kolizje!

                  A z tym "ile by sie chcialo"... Ja czasem lubie sie zastanowic jakie pozytywne skutki daje stawianie co kilka km ograniczen z powodu strategicznych skrzyzowan z polna droga... Jak dla mnie zadne - lepiej byloby nie stawiac ograniczenia, a postawic z daleka widoczny fotoradar. Dla ruchu podporzadkowanego to czy ruch poprzeczny jedzie 70 czy 100 km/h ma mniejsze znaczenie niz przewidywalnosc tej predkosci - widoczny fotoradar skutecznie zwolni scigantow. W warunkach duzego ruchu ciagle zwalnianie powoduje, ze w miejscach zwolnien (czyli skrzyzowan) robi sie tak gesto, ze palca nie wciszniesz. Czyli efekt dla ruchu poprzecznego jest zaden...

                  > > Za pieniadze wywalone na budowe tego szalenstwa moznaby
                  > > wyremontowac sporo km drog.
                  >
                  > Właśnie, ciekawe, ile km zamiast jednego fotoradaru.
                  > Ma ktoś taką wiedzę?

                  W sumie malo to wazne. Gdyby instalowaniu skrzyneczek (na niespotykana skale!) towarzyszyla poprawa infrastruktury (z urealnieniem, uporzadkowaniem oznakowania oraz poprawa organizacji ruchu na czele), zapewne bym nie pyskowal. W Polsce stan infrastruktury sie pogarsza (patrz raport policji na ten temat)... A skrzynek coraz wiecej... Zamiast!

                  Edgar, szanuje Twoje opinie, choc czesto sie spieramy, ale przejdz sie kiedys tym odcinkiem w piatkowe popoludnie kiedy to Warszawiacy jada do domu na weekend. To co waaadza tam sprokurowala naprawde nie ma nic wspolnego z organizacja ruchu czy walka o poprawe bezpieczenstwa. Moze terror, to zle slowo, ale naprawde sadze, ze bardzo duzo w tym, co tam zrobiono jest proby zastraszenia... Nie wychodzi im po dobroci (i tak, jak to robia nie wyjdzie - znasz moje zdanie na ten temat), to zaczynaja pokazywac pazury. Tylko, ze byc moze w miejscach gdzie fotoradary ustawia ilosc wypadkow spadnie (nie liczylbym na to nadmiernie), a wzrosnie tam, gdzie fotoradarow nie ma. Bo wychowywany batem niewolnik bedzie szalal jak nikt nie patrzy! A fotoradarow nie da sie ustawic wszedzie...
                  • edgar22 Re: fotoradar gminny 25.09.07, 21:45
                    > Stresuje nawet nie sama obecnosc fotoradarow, ale to, ze nigdy
                    > nie wiem jak na jego widok zareaguja inni - czesc gwaltownie hamuje

                    O tym nie pomyślałem. Jeśli się jedzie za takim tłumokiem, to rzeczywiście stres.

                    > Wazne jest to, ze ruch jest szarpany i nerwowy, z duzym
                    > prawdopodobienstwem kolizji.

                    Albo dramatyzujesz, albo rzeczywiście trafiasz tam na jakichś narwańców.
                    Rzeczywiście - na głupotę innych nic nie poradzisz, aczkolwiek dla mnie nie jest
                    to argument przeciwko fotoradarom.
                    Myślę, że wraz ze wzrostem liczby tych urządzeń na drogach kierowcy nauczą się
                    jeździć bez gwałtownych reakcji spowodowanych ich obecnością.
                    Będę się upierał, że można jeździć płynnie z przepisową prędkością. Można też
                    zachować na tyle bezpieczną odległość od poprzednika, żeby nie groziła nam
                    'cofająca się fala'. Zwłaszcza poza obszarem zabudowanym, gdzie nie ma
                    czyhających na sąsiednich pasach "sprytnych", którzy zbyt dużą lukę od razu by
                    wykorzystali.

                    > Edgar, szanuje Twoje opinie, choc czesto sie spieramy,

                    :) I vice versa.
                    • emes-nju Re: fotoradar gminny 26.09.07, 12:16
                      dgar22 napisał:

                      > > Stresuje nawet nie sama obecnosc fotoradarow, ale to, ze nigdy
                      > > nie wiem jak na jego widok zareaguja inni - czesc gwaltownie
                      > > hamuje
                      >
                      > O tym nie pomyślałem. Jeśli się jedzie za takim tłumokiem, to
                      > rzeczywiście stres.

                      A teraz przemnoz tego tlumoka przez ilosc aut, ktore sa w "zasiegu razenia" i naloz to wiedze o umiejetnosciach przecietnego kierowcy (w gestym ruchu przedlykendoym spora czesc to "niedzielni"). Naprawde jest zle. Jak ludzie sie przyzwyczaja, to troche sie poprawi, bo skoncza sie paniczne reakcje. Nie skoncza sie za to szalenie niebezpieczne na drodze szybkiego ruchu (a tym jest gierkowka) ciagle zmniejszania predkosci o 30% potencjalnie prowadzace do kolizji. ZAWSZE - kazde duze zmniejszenie predkosci na trasie szybkiego ruchu moze skonczyc sie kolizja/wypadkiem.

                      Zreszta z tym przyzwyczajaniem sie to jest tak, ze do wszystkiego sie mozna przyzwyczaic... Nawet wisielec po jakims czasie sie przyzwyczaja i przestaje wierzgac nogami :-P Tylko czy o to tfurcy systemu chodzilo...?

                      > > Wazne jest to, ze ruch jest szarpany i nerwowy, z duzym
                      > > prawdopodobienstwem kolizji.
                      >
                      > Albo dramatyzujesz, albo rzeczywiście trafiasz tam na jakichś
                      > narwańców.

                      Nie na narwancow - wyraznie pisalem, ze gesty ruch jechal 90-100 km/h co na gierkowce jest wrecz niewyobrazalne. Klopoty zaczynaly sie jak ludzie zaczynali panicznie reagowac na zamaskowane skrzyneczki i cofajaca sie fala hamujacych dosiegala tych, ktorzy zaczynali miec malo miejsca na hamowanie. Wtedy zaczynala sie czesto walka - raz widzialem w tym mechanizmie kolizje trzech aut.

                      Zauwaz paradkoks - przed pojawieniem sie skrzyneczek ruch wprawdzie odbywala sie szybko/bardzo szybko, ale plynnie i dopoki ktos naprawde nie przesadzil - bezpiecznie (wiele razy jezdzilem gierkowka i nigdy przedtem nie widzialem tylu awaryjnych hamowan z puszczaniem bialego dymu!). A teraz jazda z przepisowymi predkosciami generuje co najmniej bardzo stresujace sytuacje. Wlasnie dlatego, ze kierowcy kurczowo i panicznie reaguja na znaki. Hm... Moze okazac sie, ze te nasr... co kilka km ograniczenia do 70 km/h nic nikomu nie dawaly - zanim pojawily sie fotoradary, nikt tyle nie jechal (byc moze calkiem slusznie...), a teraz ruch stal sie nerwowy, szarpany i kolizyjny dlatego, ze wszyscy staraja sie przestrzegac tych ograniczen, a do tego zwalnianie gestego ruchu zawsze rodzi zageszczenia i to w obrebie skrzyzowania, ktoremu zwolnienie ruchu ma pomoc...

                      > Będę się upierał, że można jeździć płynnie z przepisową prędkością.

                      Pod warunkiem, ze organizator ruchu tak zaplanowal ograniczenia, zeby plynna jazda byla mozliwa. To co jest na gierkowce nie umozliwia plynnej jazdy jezeli jest gesty ruch.

                      Zauwaz, ze tylko o gestym ruchu pisze - jak ruch jest mniejszy, nie ma wiekszych problemow. Sek w tym, ze bezpieczenstwo najtrudniej zapewnic wtedy, gdy ruch jest szybki i gesty... I paradoksalnie w takiej sytuacji fotradary zamiast pomagac szalenie przeszkadzaja czyniac ruch szarpanym i nerwowym. Czy o to chodzi?

                      Ale jest swiatelko w tunelu - jak wracalalem, to w wielu miejscach, gdzie staly komplenie zbedne 70 km/h, ograniczen nie bylo (ja przynajmniej ich nie widzialem - zobaczymy czy nie dostane zdjec :-P ). ale fotoradar zostal. Czyli moj postulat, ze lepiej pozwolic jechac plynnie 100 km/h i ostro to egzekwowac da sie spelnic. I dobrze! Takich fotoradarow, ktore nie powoduja zrozumialych (!) panicznych reakcji (panicznych u tych daleko z tylu - tych, ktorych nagle obejmuje cofajaca sie fala) sie nie boje :-)

                      > Można też zachować na tyle bezpieczną odległość od poprzednika,
                      > żeby nie groziła nam 'cofająca się fala'.

                      Nie mozna. To da sie policzyc - zwiekszanie odleglosci miedzy autami (w rozsadnych granicach - przeciez nie da sie wymusic na gestym ruchu odleglosci miedzy autami 200-300 m!) tylko opozni pojawienie sie sytuacji kolizyjnej. Pomiam wplyw tych, ktorzy zawsze w duza luke sie wcisna - nawet nie ze zlej woli tylko z braku doswiadczenia. Tacy sie zawsze znajda i dlatego organizowanie ruchu na mocno obciazonej trasie szybkiego ruchu z ciaglymi duzymi zmianami predkosci do niczego dobrego nie prowadzi.
                  • Gość: Poll Re: fotoradar gminny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 00:08
                    > Nie. Jedzie sie znacznie bardziej szarpliwie niz normalnie, bo nie wie sie od k
                    > iedy fotoradar lapie

                    Jeśli jedziesz zgodnie z przepisami radar nie łapie .Co Ty bredxizs ???
                    • kozak-na-koniu Re: fotoradar gminny 26.09.07, 08:20
                      Pisałem o tym już wiele razy ale napiszę jeszcze raz: jazda "zgodnie
                      z przepisami" nie oznacza wyłącznie tępego przestrzegania ograniczeń
                      prędkości z dokładnością do 1km/godz. Nie znam normalnego (czyli
                      zdrowego na ciele i umyśle) kierowcy, który stale jeździ z nosem
                      utkwionym w prędkościomierzu. Ta debilna nagonka doprowadziła tylko
                      do sytuacji, w której na drodze można robić wszystko - wlec się
                      środkiem, nie używać lusterek ani kierunkowskazów, wymuszać
                      pierwszeństwo pozostawiać za sobą kłęby gęstego dymu itd., byle
                      robić to z prędkością wozu drabiniastego. Widok fotoradaru powoduje
                      bardzo charakterystyczną reakcję: w odległości kilkudziesięciu
                      metrów spora część kierowców gwałtownie zwalnia do prędkości
                      znacznie niższej od dozwolonej na tym odcinku po czym, minąwszy
                      skrzynkę - przyspiesza. To jest chore. Metoda kija bez marchewki w
                      ostatecznym rozrachunku nigdy nie daje trwałych efektów, przeciwnie,
                      deprecjonuje całość... Moim naiwnym zdaniem, wszystko powinno być
                      sprawnym, logicznym systemem, opartym na pewnej ilości przejrzystych
                      i bezwzględnie egzekwowanych zasad ale niestety - to
                      takie "niemedialne"... Znacznie łatwiej jest odwalać robotę,
                      wszystko wrzucając do jednego wora. Dlatego lubię jeździć bocznymi
                      drogami: luźniej, mniej stresów, "przydrożnych purchaw" itd..
                      • Gość: Poll Re: fotoradar gminny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 09:33
                        > Pisałem o tym już wiele razy ale napiszę jeszcze raz: jazda "zgodnie
                        > z przepisami" nie oznacza wyłącznie tępego przestrzegania ograniczeń
                        > prędkości z dokładnością do 1km/godz.

                        Pisałem już wiele razy ale napisze jeszcze raz . Nikt nikomu nie każe jechać z
                        dokładnością do 1km/h ale u nas jeździ się zdokładnością 30-50km/h .


                        Nie znam normalnego (czyli
                        > zdrowego na ciele i umyśle) kierowcy, który stale jeździ z nosem
                        > utkwionym w prędkościomierzu.

                        To zanczy że nie znasz Szwedów , oni juz niedługo bedą musieli tak jeździć bo u
                        nich zamierzają karać nawet za przekroczenie prędkości o 1km/h

                        Widok fotoradaru powoduje
                        > bardzo charakterystyczną reakcję: w odległości kilkudziesięciu
                        > metrów spora część kierowców gwałtownie zwalnia do prędkości
                        > znacznie niższej od dozwolonej na tym odcinku po czym, minąwszy
                        > skrzynkę - przyspiesza.

                        Zwalnianie na widok radaru jest pochodną naszej mody na przekraczanie wszystkich
                        przepisów . Dlatego radarów musi być wiecej by łapały również tych którzy za
                        pierwszym radarem myśla że są bezkarni . Rozumiem też że jesteś za tym by
                        radarów nie było widać bo tylko straszą kierowców a ci gwałtownie hamuja na ich
                        widok .
          • habudzik Re: fotoradar gminny 25.09.07, 23:27
            Gość portalu: :))) napisał(a):

            > Walka z predkoscia zamiast realnej poprawy bezpieczenstwa poprzez zmiany
            > infrastruktury jest pudrowaniem brzydkiej choroby wladzy. Nie przyniesie zadnyc
            > h
            > efektow (znana sprawa: kiedy ustawimy radar w miejscu, gdzie byly wypadki, te
            > "przeniosa sie" kawalek dalej).



            Bzdura . Wg KE zła infrastruktura jest przyczyną zaledwie kilku procent wypadków
            prędkość zaś jest powodem ok 60% . Wydanie miliardów Euro na wyidealizowanie
            infastruktury poprawi bezpieczeństwo zaledie o kilka procent . Zaje....e
            wariatów za niewielkie stosunkowo pieniądze poprawi to o 60% . Widzisz różnice
            czy dalej bedziesz ściemniał ???
            • emes-nju Re: fotoradar gminny 26.09.07, 12:26
              habudzik napisał:

              > Gość portalu: :))) napisał(a):
              >
              > > Walka z predkoscia zamiast realnej poprawy bezpieczenstwa poprzez
              > > zmiany infrastruktury jest pudrowaniem brzydkiej choroby wladzy.

              > Bzdura . Wg KE zła infrastruktura jest przyczyną zaledwie kilku
              > procent wypadków prędkość zaś jest powodem ok 60% .

              Predkosc jest przyczyna 100% wypadkow w ruchu :-P Jakby jej nie bylo, nie byloby ruchu i nie byloby wypadkow :-P

              Poza tym MOOOOCNO przesadziles - nawet w dogmatycznej Polsce predkosc jest przyczna ok. 30% wypadkow. Tak przynajmniej wynika ze statystyk, ktore czytalem. Co innego to to, ze policjanci za przyczyne kazdego wypadku uwazaja predkosc - "przyczyna wypadku bylo nieprawidlowe wyprzedzanie i nadmierna predkosc" :-P Na szczescie statystyki troche to policyjne lenistwo i indolencie koryguja. Ale nawet 30% to zdecydowanie za duzo! Wedlug brytyjskich, niezaleznych od kasy z mandatow badan, predkosc moze byc BEZPOSREDNIA przyczyna jednocyfrowego odsetka wypadkow.

              Ale ok - niech w Polsce bedzie to 30%. Dlaczego zatem waaadza WYLACZNIE na predkosci sie skupia...? Czy aby nie dlatego, ze da sie to robic lupiac juz i tak poteznie zlupionych?!
              • Gość: Poll Re: fotoradar gminny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 11:55
                > Poza tym MOOOOCNO przesadziles - nawet w dogmatycznej Polsce predkosc jest przy
                > czna ok. 30% wypadkow.

                Oczywiście masz racje , błędnie podałem dane bo te 60% to razem z wymuszeniem
                pierwszeństwa zostało zsumowane . Dalej jednak twierdze że wydanie pieniędzy na
                radary i wideoradary da wiecej niż wydawanie miliardów euro na budowe nie
                krzyzujących się ze sobą dróg i temu podobnych bzdur .

                >Co
                > innego to to, ze policjanci za przyczyne kazdego wypadku uwazaja predkosc - "p
                > rzyczyna wypadku bylo nieprawidlowe wyprzedzanie i nadmierna predkosc"

                No a co myślałeś ??? Gdyby delikwent jechał wolno i prawidłowo wyprzedzał do
                wypadku by nie doszło lub jego skutki byłby znacznie łagodniejsze , doszło by
                jedynie do stłuczki a nie katastrofy w ruchu lądowym .
                • emes-nju Aaaaaaaaa!!! 8-D 01.10.07, 11:29
                  Czlowieku! Co Ty piszesz?!

                  Gdyby bylo jak Ty probujesz lansowac, to w CYWILIZOWANYM swiecie NIE jezdziloby sie po wielopasmowych autostradach, tylko po podobnych do naszych duktach z fotoradarami co 500 m. Pojedz kiedys na zachod i sam zobacz, ze TAK NIE JEST!

                  Nie jest - na odcinku kilku tys. km, jakie przejechalem w czasie tych wakacji fotoradary w zageszczeniu 1 radar na 1 km drogi widzialem tylko w Polsce. I tylko w Polsce jedzi sie po wyrobach drogopodobnych gdzie ZAMIAST poprawiania infrastruktury, instaluje sie nowe skrzynki na niewyobrazalna skale.

                  A tekstem o wyprzedzaniu tak dales do pieca, ze az zal mi Ciebie. Nie bede sie naigrywal...
                  • Gość: Poll Re: Aaaaaaaaa!!! 8-D IP: *.tvp.pl 01.10.07, 13:43
                    motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/uwaga-na-fotoradary-nowej-generacji,914105
                    www.tur-info.pl/p/ak_id,11651,,kontrola_radarowa,radary_na_drogach_we_francji
                    ,francja,drogi,mandaty_za,nicolas.html

                    Radary sa w Europie i sa dość gęsto usytuowane i to włąśnie dzieki
                    nim we Francji spada liczba wypadków .
                    Nie licytuj sie ze mna odnośnie bycia czy też nie za granica bo nie
                    masz szans .
                    • emes-nju Re: Aaaaaaaaa!!! 8-D 01.10.07, 16:18
                      Gość portalu: Poll napisał(a):

                      > Radary sa w Europie i sa dość gęsto usytuowane i to włąśnie dzieki
                      > nim we Francji spada liczba wypadków .

                      Acha... Nie dzieki temu, ze we Francji jezdzi sie po ciut lepszych drogach. No tak... Zapomnailem, ze ruch tranzytowy na polnej drodze bedzie bezpieczny jezeli bedzie nad tym ruchem czuwal fotoradar wysylajacy zdjecia. To nic, ze przekroczenie predksoci bedzie karane PO PRZEJECHANIU to droga ;-P

                      To ja sobie mysle, ze jak juz na gierkowce zostanie zaistalowane docelowe 300 fotoradarow, to nie dosc, ze liczba wypadkow i ofiar spadnie, to moze nawet pojawi sie szansa na poprawienie zlej tendencji demograficznej w Polsce! Przy zageszczeniu na poziomie 1 skrzynka na 1 kilometr "drogi" wszystko sie moze zdarzyc! Cuda tez :-P

                      > Nie licytuj sie ze mna odnośnie bycia czy też nie za granica bo nie
                      > masz szans .

                      No wiesz... :-) Nawet nie wiem co napisac na tak szczeniacki argument.
                      • Gość: Poll Re: Aaaaaaaaa!!! 8-D IP: *.tvp.pl 01.10.07, 16:26
                        > Acha... Nie dzieki temu, ze we Francji jezdzi sie po ciut lepszych
                        drogach

                        Nie , nie dzieki temu że sa lepsze drogi . Po wprowadzeniu radarów
                        taki spadek nastąpił .
                        " Gdańscy radni zdecydowali, że Gambit - ogólnopolski program
                        bezpieczeństwa ruchu drogowego - dziecko naukowców z Politechniki
                        Gdańskiej, zostanie wdrożony także w Gdańsku. Naukowcy z PG,
                        przygotowujący program dla miasta, uznali, że aby zmniejszyć liczbę
                        wypadków, trzeba koniecznie doprowadzić do tego, by kierowcy
                        stosowali się do ograniczeń prędkości. Sposób jest prosty - to
                        fotoradary. “We Francji po masowej akcji wprowadzania fotoradarów
                        średnia prędkość aut obniżyła się dramatycznie. To sprawdzony
                        sposób” - uważa prof. Ryszard Krystek z PG. "

                        Dalej twierdzisz że tam nie ma tylu radarów co u nasz ?

                        > No wiesz... :-) Nawet nie wiem co napisac na tak szczeniacki
                        argument.

                        A nic nie odpisuj tylko sie po prostu nie licytuj .
                        • emes-nju Re: Aaaaaaaaa!!! 8-D 01.10.07, 16:45
                          Gość portalu: Poll napisał(a):


                          > Naukowcy z PG, przygotowujący program dla miasta, uznali, że aby
                          > zmniejszyć liczbę wypadków, trzeba koniecznie doprowadzić do tego,
                          > by kierowcy stosowali się do ograniczeń prędkości. Sposób jest
                          > prosty - to fotoradary.

                          Jest jeszcze prostszy, ale jakze malo dochodowy. Wystarczy tak zorganizowac ruch, zeby nie byly potrzebne te tysiace znakow przy kazdej drodze. W normalnie zorganozowanym ruchu nie potrzeba tylu znakow, co bardzo wyraznie widac jezeli przejedzie sie za granice. NIGDZIE w znanym mi swiecie nie ma tylu znakow, co u nas...

                          Eeee... nie... Lepiej nasr... ograniczen, dosr... fotoradarow i kasa bedzie sie lala strumieniami. A czy bedzie bezpiecznie...

                          Przejedz sie kiedys gierkowka w godzinach szczytu i sam ocen czy bezpiecznie jest na TRASIE SZYBKIEGO RUCHU organizowac ruch z czkawka 100-70-100-70-100... Mam nadzieje, ze "cofajaca sie fala" aut hamujacych ze 100 do 70 km/h na strategicznym skrzyzowaniu z polna droga Cie nie obejmie i nie bedziesz mial szalenie bezpiecznego dzwona (bezpiecznego bo z powodu zwalniania do przepisowej predkosci). Ja juz takiego dzwona widzialem na gierkowce - wszyscy jechali szalenie przepisowo :-P I dzwon byl wynikiem kurczowego trzymania sie ograniczen, zeby skrzyneczka nie zlapala. I nie pisz mi pie.. ze gdyby wszyscy jechali przepisowo itd. JECHALI przepisowo! 90-100 km/h jak ograniczenia nie bylo i zwalniali do 60-70 km/h jak ograniczenie bylo. I to zwalnianie na trasie szybkiego ruchu bylo przyczyna kraksy. Kraksy nie do unikniecia w gestym ruchu. Wiedzialbys dlaczego, gdybys troche sie zastanowil i poszukal w internecie czegos wiecej niz potwierdzen dla swoich chorobliwie zamordystycznych tez.

                          > “We Francji po masowej akcji wprowadzania fotoradarów
                          > średnia prędkość aut obniżyła się dramatycznie. To sprawdzony
                          > sposób” - uważa prof. Ryszard Krystek z PG. "

                          A w Szwecji podobo obcinano dlonie za kradziez. I nikt nie kradnie!

                          Nie ma to jak drakonskie panstwo policyjne. Jak Ty, brachu, radzisz sobie bez batiuszki Stalina?! :-P

                          > Dalej twierdzisz że tam nie ma tylu radarów co u nasz ?

                          Zapraszam na gierkowke. We Francji autem nie bylem, ale tam gdzie bylem nie wiedzialem nawet ulamka tego, co zaczeto instalowac u nas. Zdjec, mimo nie zawsze przepisowej jazdy (jezdze tak, jak tubylcy, zeby im nie przeszkadzac), nie dostalem.

                          > > No wiesz... :-) Nawet nie wiem co napisac na tak szczeniacki
                          > argument.
                          >
                          > A nic nie odpisuj tylko sie po prostu nie licytuj .

                          Ja sie nie licytuje. Ja tylko polecam Ci inna niz wirtualna (lub w marzeniach) wycieczke do mitologizowanych przez Ciebie krajow. Bo ani one policyjne, ani ludzie nie przestrzegaja przepisow tak kurczowo jak sugerujesz, ani srodki przymusu nie goruja nad srodkami sluzacymi ludziom.
                          • jureek Re: Aaaaaaaaa!!! 8-D 01.10.07, 18:32
                            emes-nju napisał:

                            > Przejedz sie kiedys gierkowka w godzinach szczytu i sam ocen czy bezpiecznie je
                            > st na TRASIE SZYBKIEGO RUCHU organizowac ruch z czkawka 100-70-100-70-100... Ma
                            > m nadzieje, ze "cofajaca sie fala" aut hamujacych ze 100 do 70 km/h na strategi
                            > cznym skrzyzowaniu z polna droga Cie nie obejmie i nie bedziesz mial szalenie b
                            > ezpiecznego dzwona (bezpiecznego bo z powodu zwalniania do przepisowej predkosc
                            > i). Ja juz takiego dzwona widzialem na gierkowce - wszyscy jechali szalenie prz
                            > episowo :-P I dzwon byl wynikiem kurczowego trzymania sie ograniczen, zeby skrz
                            > yneczka nie zlapala. I nie pisz mi pie.. ze gdyby wszyscy jechali przepisowo it
                            > d. JECHALI przepisowo! 90-100 km/h jak ograniczenia nie bylo i zwalniali do 60-
                            > 70 km/h jak ograniczenie bylo. I to zwalnianie na trasie szybkiego ruchu bylo p
                            > rzyczyna kraksy. Kraksy nie do unikniecia w gestym ruchu. Wiedzialbys dlaczego,
                            > gdybys troche sie zastanowil i poszukal w internecie czegos wiecej niz potwier
                            > dzen dla swoich chorobliwie zamordystycznych tez.

                            W takim razie na niemieckich autostradach, gdzie robót drogowych z ograniczeniem
                            do 80 kmh do cholery i trochę, takich dzwonów też powinno trochę się zdarzyć.
                            Przejedź sobie np. A4 między Gerą a Chemnitz. Tam dopiero masz czkawkę. 130 kmh,
                            za chwilę 100 kmh, potem 80 kmh i znowu 130 kmh i znowu od początku.
                            Jura
                            • emes-nju Re: Aaaaaaaaa!!! 8-D 02.10.07, 11:29
                              jureek napisał:

                              > W takim razie na niemieckich autostradach, gdzie robót drogowych z
                              > ograniczeniem do 80 kmh do cholery i trochę, takich dzwonów też
                              > powinno trochę się zdarzyć.

                              Czy istnieje znak informujacy ze sporej odleglosci, ze np. za 500 m, np. za zakretem bedzie ograniczenie predkosci (na gierkowce o 30%) z powodu skrzyzowania z polna droga? Nie.

                              Natomiast istnieje, i w Niemczech na autostradach jest uzywany (widzialem!), znak "uwaga roboty drogowe" (towarzysza mu tez zwykle inne tablice, ktorych nie da sie przeoczyc). Wedlug moich obserwacji znaki nie sa stawiane w miejscu robot (jak u nas) tylko w dosc znaczniej od nich odleglosci. Dopiero po znakach informujacym o tym, ze cos sie na jezdni dzieje, nastepuja ograniczenia. I to nie w formie jednej blaszki ograniczajacej predkosc trasy szybkiego ruchu np. o 30%, tylko przy pomocy kilku znakow plynnie redukujacych predkosc na dosc duzym dystansie. No i blaszce nie towarzyszy fotoradar ustawiony tak, ze jak nie zahamujesz, to Cie namierzy (a tak stoi wiele fotoradarow na gierkowce - czesto za zakretami, ktore PRZEPISOWO przejezdza sie 100 km/h, zeby zaraz za nimi natknac sie na ograniczenie i skrzynke).

                              Ja widze roznice... W Niemczech majace na celu zminimalizowanie zagrozenia wynikajacego ze znacznego ograniczenia predkosci na trasie szybkiego ruchu, a w Polsce majace na celu zlapanie jak najwiecej klientow zwracajacych koszty nowej, szalenie kosztownej, aparatury stawianej dla "bezpieczenstwa".

                              PS Pomijam taki drobiazg, ze w miejscach, w ktorych w Niemczech pozwalaja jechac 80-100 km/h, w Polsce staloby 40 lub, w przyplywie odwagi znakujacego, 60 km/h. I niesmietelne slupki pomiedzy pasami. Slupki, ktore nawet jadacy z przepisowa predkoscia (ha! ha!) TIR jest wstanie przestawic wytwarzanym przez siebie podmuchem. Np. prosto przed moja maske...
                          • Gość: Poll Re: Aaaaaaaaa!!! 8-D IP: *.tvp.pl 01.10.07, 18:37
                            Odbiegasz od tematu ale to zrozumiałem . Podałem Ci bowiem przykłady
                            na to że w Europie fotoradary istnieją i to w znacznie większej
                            liczbie niz u nas i tam gdzie one są spada ilość wypadków w
                            drastyczny sposób . To nie oznacza że sa to państwa policyjne.
                            • Gość: Poll Re: Aaaaaaaaa!!! 8-D IP: *.tvp.pl 01.10.07, 18:50
                              Za szybko poleciało .
                              Powiedz mi Emes , dlaczego nie zastosować takich samych metod
                              przymusu wobec wariatów drogowych jakie zastosowano w innych krajach
                              i gdzie takie poczynania odnooszą fenomenalny skutek ? Dlaczego z
                              uporem maniaka zapierasz sie nogami i rekami przed sprawdzonymi i
                              sprawdzajacymi sie metodami ????
                              • emes-nju Re: Aaaaaaaaa!!! 8-D 02.10.07, 11:01
                                Upieram sie dlatego, ze nawet jak nasadza fotoradarow na KAZDYM kilometrze polskiej drogi (a zgodzimy sie chyba, ze jest to niemozliwe), to WYTRESOWANI fotoradarami kierowcy beda szalec "jak nikt nie patrzy" czyli na odcinkach pomiedzy skrzyneczkami. Poza tym z cala pewnoscia spolecznosci lokalne, dzieki lokalnej wspolpracy z lokalna policja, beda DOKLADNIE wiedzialy gdzie (w ktorych skrzynkach) sa aparaty, a gdzie ich nie ma (tu tez chyba zgodzimy sie, ze nawet jak uda sie Polske obsrac fotoradarami, to z cala pewnoscia, mimo dochodowosci tego "interesu", nie da sie we wszystkich skrzynkach umieszczac szalenie kosztownej i podlegajacej aktom NIEUNIKNIONEGO wandalizmu aparatury). Tak dzialaja, tak ulubieni przez obecne wladze, ludzie o mentalnosci niewolnika!

                                Nie ma zadnych szans, zeby cos sie zmienilo na drogach jezeli karaniu nie bedzie towarzyszyla POZYTYWNA (a nie wymuszona strachem) edukacja. A raczej na odwrot - najpierw edukacja, a potem kary. Karany ma dokladnie wiedziec za co jest karany - ma wiedziec, ze naruszyl cos wiecej niz konkretne ograniczenie. Ma wiedziec, ze naruszyl normy spoleczne... Ech... Po co ja to pisze...? Przeciez i tak nie zrozumiesz :-P
                                • Gość: Poll Re: Aaaaaaaaa!!! 8-D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 11:22

                                  > Nie ma zadnych szans, zeby cos sie zmienilo na drogach jezeli karaniu nie bedzi
                                  > e towarzyszyla POZYTYWNA (a nie wymuszona strachem) edukacja.

                                  I znowu zmieniasz zdanie . Przecież Ty nie jesteś za tym by karze towarzyszyła
                                  edukacja tylko ewidentnie jesteś przeciwny karaniu . Raz piszesz by radary były
                                  "jawne" poprzez oznakowanie , oświetlenie a drugi raz piszesz że dzieki
                                  współpracy policji i lokalnych tubylców bedzie wiadomo gdzie one stoją .
                                  Zdecyduj się wiec . Jeśli je starannie ukryjemy nie bedzie szaleństw pomiedzy
                                  radarami .


                                  > Upieram sie dlatego, ze nawet jak nasadza fotoradarow na KAZDYM kilometrze pols
                                  > kiej drogi (a zgodzimy sie chyba, ze jest to niemozliwe), to WYTRESOWANI fotora
                                  > darami kierowcy beda szalec "jak nikt nie patrzy" czyli na odcinkach pomiedzy s
                                  > krzyneczkami.

                                  Zapewne we Francji tacy Emes czy Klemens też tak myśleli a teraz muszą kupowć
                                  punkty w internecie i bardzo dobrze .
                                  • emes-nju Wiedzialem... Nie zrozumiales... :-( n/t 02.10.07, 11:31


                                    • Gość: Poll Re: Masz racje , nie zrozumiałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 13:28
                                      dlaczego uważasz że doświadczenie innych krajów w walce z wariatami jest o kant
                                      d... potłuc ? Przecież przynoisło zamierzone efekty , sprawdziło sie i dzieki
                                      niemu liczba wypadków gwałtownie spadła . Naszego kraju nie stać na straty przez
                                      wypadki rzedu 12-13mld rocznie . Czy do Ciebie dotrze że mniej wypadków = mniej
                                      strat .
                                      • emes-nju Re: Masz racje , nie zrozumiałem 02.10.07, 13:39
                                        Gość portalu: Poll napisał(a):

                                        > dlaczego uważasz że doświadczenie innych krajów w walce z wariatami
                                        > jest o kant d... potłuc ?

                                        Przeciez w Polsce wykorzystuje sie tylko ULAMEK tych doswiadczen zwiazany WYLACZNIE z aparatem ucisku.

                                        O jakich doswiadczeniach Ty piszesz? Czy drogi sa budowane i znakowane tak jak, dajamy na to, w Niemczech? Nie. Za to fotoradarow na niektorych drogach mamy wielokrotnie wiecej niz oni. I to w miejscach gdzie ich obecnosc MOZE (nie musi - zobaczymy) przyniesc wiecej szkod niz pozytku.

                                        PS Mam bardzo uprzejma (ale podszyta pewnym ostrzezeniem...) prosbe, zebys nie pisal, ze jestem za zniesieniem przepisow itd. w celu zrobienia z Polski Bangladeszu. Jest to ewidentna nieprawda! A jezeli gdzies napisalem, ze maja byc zniesione zakazy, nakazy, to prosze o link do takiej wypowiedzi. Jezeli linku nie bedzie, to po prostu zamilknij.
                                        • Gość: Poll Re: Masz racje , nie zrozumiałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 15:36
                                          > Przeciez w Polsce wykorzystuje sie tylko ULAMEK tych doswiadczen zwiazany WYLAC
                                          > ZNIE z aparatem ucisku.

                                          Nie , my staramy sie wykorzystywać 100% ich doświadczeń bo oni niczym innym jak
                                          tylko kasowaniem za predkość obniżyli ilość wypadków . No dodajmy jeszcze
                                          alkohol ( kasowanie ).

                                          Czy drogi sa budowane i znakowane tak jak,
                                          > dajamy na to, w Niemczech? Nie. Za to fotoradarow na niektorych drogach mamy w
                                          > ielokrotnie wiecej niz oni.

                                          Nowo powstałe drogi nie są gorsze a w każdym razie na tyle gorsze by miało to
                                          wpływ . Fotoradarów i w ogóle monitoring jest o wiele mocniejszy niż u nas choc
                                          przyznam że powinno byćodwrotnie bo to u nas jest wiecej idiotów za kierownicą .

                                          Mam bardzo uprzejma (ale podszyta pewnym ostrzezeniem...) prosbe, zebys nie
                                          > pisal, ze jestem za zniesieniem przepisow .

                                          Nie przepisów tylko radarowania .Jesteś za każdym razem najgłośniejszym na forum
                                          przeciwnikiem umieszczania , używania i egzekwowania wyników pracy różnej maści
                                          radarów , fotoradarów suszarek i lotnych patroli . Pisze wciąż o złych skutkach
                                          ich stosowania a nawet obwiniasz radary za spowodowanie wypadków . Ciegle
                                          zabierasz głos w wątkach o takiej np trasie siekierkowskiej i piszesz że 70 czy
                                          80 to zdecydowanie zbyt wolno ponieważ nie ma tam ani pasów ani krzyżówek itd.
                                          Nie chce mi sie juz wyliczać dalej .
                                          • emes-nju Chyba nie przestaniesz mnie fascynowac... 02.10.07, 15:57
                                            To na poczatek, choc powinno byc na koniec: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=69839254&a=69853070 To tak o tym, co piszesz na moj temat, a na co ja sie nie zgadzam ;-P

                                            Tego, ze chce UREALNIENIA ograniczen za zadne skarby nie da sie podwiesic pod chec zniesiania ograniczen. A urealnienie jest potrzebne, zeby ludzie zaczeli widziec sens ograniczen i zaczeli je szanowac - ogranoczenie musza sluzyc czemus wiecej niz pokazywanie, ze znakujacy moze wszystko. Sam strach nie rozwiaze sprawy, bo aparat ucisku nie moze byc wszedzie - jest to fizycznie niemozliwe. Ale tego akurat swoim waskim umyslem wytresowanego niewolnika nie pojmiesz.

                                            Co do wykorzystywanie doswiadczen. Juz wiem, ze odbywamy podroze po innych Europach, ale ja naprawde w swojej Europie nigdzie nie widzialem tylu znakow i tylu fotoradarow (nie mam tez zadnych fotografii z fotoradarow tak zamaskowanych, ze ich nie zauwazylem). Ale rozumiem - we wszystkim musimy byc swietsi od Papieza... Szczescie moje byloby wielkie gdybysmy taka swietosc przejawiali tez w tempie i jakosci budowy/naprawy infrastruktury, mimo, ze infrastruktura nie ma ZADNEGO wplywu na bezpieczenstwo - lubie jezdzic po rowych drogach, bo moje auto niemilosiernie trzesie :-P

                                            Nasze drogi, nawet te nowe, sa gorsze od np. Niemieckich. Chocby dlatego, ze w normalnych krajach w czasie remontow i modernizacji usiluje sie naprawiac bledy, a u nas produkuje sie szalenie zgodne z przepisami, za to skomplikowane, niespojne, nieintuicyjne rozwiazania wymagajace od kierowcy zastanowienia. W mojej Europie wyjatkowo rzadko musze zastanawiac sie co artysta mial na mysli (nawet jak piktogramowemu oznakowaniu towarzysza opisy w jezyku, ktorego nie znam) - w Polsce za czesto mam watpliwosci jak jechac. I nie tylko ja - gdybys zechcial sobie o tym poczytac np. stronie policji...
                                            • Gość: Poll Re: Chyba nie przestaniesz mnie fascynowac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 19:37
                                              > Tego, ze chce UREALNIENIA ograniczen za zadne skarby nie da sie podwiesic pod c
                                              > hec zniesiania ograniczen. A urealnienie jest potrzebne, zeby ludzie zaczeli wi
                                              > dziec sens ograniczen i zaczeli je szanowac - ogranoczenie musza sluzyc czemus
                                              > wiecej niz pokazywanie, ze znakujacy moze wszystko.

                                              Nieprawda . Ograniczenia nie muszą być "realne" dla kierowcy .On ma się stosować
                                              bez względu na to czy rozumie po co są i dlaczego są . Pod Monachium jest wielka
                                              tablica z ograniczeniami w formie elektronicznej które się zmieniają non-stop (
                                              w ciągu dnia ) i wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy dlaczego . Biada jednak
                                              temu co się nie dostosuje . Nasze ograniczenia raczej są realne bo i tak nie
                                              znasz powodu ich ustawienia wiec wnioski o ich podniesienie jest zawoalowaną
                                              chęcią ich usunięcia .

                                              > Co do wykorzystywanie doswiadczen. Juz wiem, ze odbywamy podroze po innych Euro
                                              > pach, ale ja naprawde w swojej Europie nigdzie nie widzialem tylu znakow i tylu
                                              > fotoradarow (nie mam tez zadnych fotografii z fotoradarow tak zamaskowanych, z
                                              > e ich nie zauwazylem).

                                              No to faktycznie mało widziałeś . We Francji dość popularny jest Peugeot 205 z
                                              okienkiem w tylnej klapie a w Austrii większość wiaduktów czy tablic
                                              rozciagnietych nad autostrada posiada , jeśli nie fotoradary , to przynajmniej
                                              moritoring . Doskonałymi fotoradarami sa takze w Austrii sami tubylcy dla
                                              których przekraczanie dozwolonej predkosci jest po prostu źle widziane .
            • Gość: :))) Re: fotoradar gminny IP: *.acn.waw.pl 28.09.07, 17:50
              habudzik napisał:
              > Bzdura . Wg KE zła infrastruktura jest przyczyną zaledwie kilku
              procent wypadkó
              > w
              > prędkość zaś jest powodem ok 60% . Wydanie miliardów Euro na
              wyidealizowanie infastruktury poprawi bezpieczeństwo zaledie o kilka
              procent . Zaje....e wariatów za niewielkie stosunkowo pieniądze
              poprawi to o 60% . Widzisz różnice czy dalej bedziesz ściemniał ???

              Poproszę o źródło tych bezsensownych danych. Sama praktyka mówi, że
              nie masz grama racji. Znam przebudowane miejsca, gdzie po
              przebudowie zwiększono dopuszczalną prędkość, a wypadków jest ZERO,
              podczas gdy przed przebudową wypadki były częste. Teza o prędkości,
              jako czynniku powodującym wypadki jest tak głupia i tak już tu
              wielokrotnie ośmieszona, że możesz sobie darować.

              Wiem o czym władza mówi: gdy trzeba przebudować drogę, to oznacza
              wydatki dla władzy a gdy "walczymy z prędkością" to oznacza dochody
              dla władzy. I już masz powód dla którego badania demonizują
              prędkość. Zresztą mają rację. Istnieje bezpieczna prędkość. Prędkość
              pieszego. Parę lat takiej polityki i będziemy mieli kraj
              pielgrzymek, co pośród milionów bezmyślnych czynowników nie dziwi.
              Takie mamy "społeczeństwo".
              • Gość: Poll Re: fotoradar gminny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 22:05
                etransport.pl/wiadomosc4527.html
                Ale i tak napiszesz że to bzdury . Nawet podawanej przeze mnie jako przykład
                Francji najczęstszym powodem wypadków jest prędkość

                www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/francja;spadla;liczba;smiertelnych;ofiar;wypadkow;drogowych,144,0,253328.html
                • Gość: :))) Re: fotoradar gminny IP: *.acn.waw.pl 30.09.07, 00:53
                  Przestań cytować takie pseudodane, tylko zacznij myśleć. Gdyby
                  prędkość powodowała wypadki, to mnie by już nie było, bo w wakacje
                  jechałem pewien odcinek ponad 220 km/h. A NIC się nie stało.
                  Kompletnie. Prócz tego, że dwa samochody mnie wyprzedziły. Ja sobie
                  myślę, że pomogła tu infrastruktura, a dokładnie pięć pasów
                  autostrady, prostych jak strzelił.
                  • Gość: Poll Re: fotoradar gminny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 10:16
                    To nie pseudoddane tylko dane KE a Ty żyjesz bo Ci się udało .
                    • Gość: :))) Re: fotoradar gminny IP: *.acn.waw.pl 30.09.07, 19:30
                      Cóż, czytałem badania dokładnie odwrotne, ale że są politycznie
                      niepoprawne, to zostały zamiecione pod dywan. Taka jest rzetelność
                      naukowców-drogowców.

                      Ja zaś żyję, bo jeżdżę bezpiecznie i wiem, że to nie prędkość
                      powoduje wypadki. Ty zaś masz tę samą wiedzę, co pierwsi pasażerowie
                      pociągu Stephensona, którzy byli pewni że pędu powyżej 30 mil/h nie
                      wytrzyma ludzkie serce. Masz prawo żyć w swoich błędach, tylko nie
                      urządzaj innym świata na swoją modłę.
                      • Gość: Poll Re: fotoradar gminny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 19:51
                        > Cóż, czytałem badania dokładnie odwrotne, ale że są politycznie
                        > niepoprawne, to zostały zamiecione pod dywan. Taka jest rzetelność
                        > naukowców-drogowców.

                        Bzdury ! Cała Europa sprzysięgła się przeciwko nam ? We wszystkich krajach te
                        "odwrotne" badania są politycznie niewygodne ? Rozumiem że władzy może to być
                        nie na reke tyle że władza ma zawsze prawie swoich zagorzałych przeciwników ale
                        ci przeciwnicy w sprawie prędkości sie z władzą zgadzają .

                        > Ja zaś żyję, bo jeżdżę bezpiecznie i wiem, że to nie prędkość
                        > powoduje wypadki.

                        Widzisz jak mało wiesz ? Co z tego że Ty akurat jaździsz bezpiecznie , ( wszyscy
                        tak mówią o sobie ) skoro możesz zginąć przez kogoś kto bezpiecznie nie jeździ .
                        • Gość: :))) Re: fotoradar gminny IP: *.acn.waw.pl 02.10.07, 14:10
                          Gość portalu: Poll napisał(a): > Bzdury ! Cała Europa sprzysięgła
                          się przeciwko nam ? We wszystkich krajach te
                          > "odwrotne" badania są (...)

                          To już jest dziecięca sprzeczka. Wybacz, ale poniżej pewnego poziomu
                          nie schodzę. Zaczynasz działać "na chłopski rozum". Jako, że nim nie
                          dysponuję, to nie wezmę udziału w zabawie.

                          > Widzisz jak mało wiesz ? Co z tego że Ty akurat jaździsz
                          bezpiecznie , ( wszyscy tak mówią o sobie ) skoro możesz zginąć
                          przez kogoś kto bezpiecznie nie jeździ.

                          A Tobie może spaść paprotka z okna prosto na łeb. Jakie z tego
                          wnioski? Zacznij przytaczacz uczciwe intelektualnie argumenty albo
                          pisz sobie dalej, tylko już sam.
                          • Gość: Poll Re: fotoradar gminny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.07, 15:48
                            >Zaczynasz działać "na chłopski rozum". Jako, że nim nie
                            > dysponuję....

                            Nie wiem jaki Ty masz rozum i nic mnie on nie obchodzi niemniej jednak nie
                            pozwala Ci on na wyjaśnieni kto zbija w Europie i na świecie interes na
                            podawaniu do publicznej wiadomości że przyczyną najwiekszej liczby wypadków jest
                            nadmierna prędkość oraz wymuszenia . Nie wiem kto ma zbić i w jaki sposób
                            interes na tym że wg KE Polska zajmuje jedno z ostatnich jeśli nie ostatnie
                            miejsce pod względem ilości wypadków itd. Nie potrafisz tego udowodnić , tej
                            spiskowej teorii Nowoczesnej Europy to nie odpowiadaj na moje posty bo i tak Cie
                            zakrece .
      • misiu-1 Re: fotoradar gminny 09.10.08, 21:29
        jureek napisał:

        > Pocieszające jest jednak to, że jest tych radarów coraz więcej i
        > może wreszcie ludzie nauczą się, że nie opłaca się przekraczać
        > dozwolonych prędkości.

        Jak kiedyś czerwoni wprowadzą ograniczenia w ilości spożywanego jedzenia (dla
        naszego wspólnego dobra, oczywiście) i zaczną je egzekwować przy użyciu
        wszechobecnych kamer z komputerowym, automatycznym obliczaniem kalorii,
        inwigilujących obywateli na każdym kroku, to chwalca faszyzmu, jureeczek napisze:

        "Pocieszające jest jednak to, że jest tych kamer coraz więcej i może wreszcie
        ludzie nauczą się, że nie opłaca się przejadać."
        • edgar22 Re: fotoradar gminny 10.10.08, 07:55
          misiu-1 napisał:
          > chwalca faszyzmu, jureeczek

          Co za debilizm.

          Oprócz czerwonych i faszystów proponuję w walkę z fotoradarami zaprząc również czarnych, brunatnych i zielonych. (Niebieskich już masz z głowy).
          • misiu-1 Re: fotoradar gminny 10.10.08, 11:03
            edgar22 napisał:

            > Co za debilizm.

            Niestety, twój.

            > Oprócz czerwonych i faszystów proponuję w walkę z fotoradarami
            > zaprząc również czarnych, brunatnych i zielonych. (Niebieskich już
            > masz z głowy).

            Faszyści to też czerwoni. Brunatni i zieloni także. Brunatni to narodowi
            czerwoni, a zieloni - niedojrzali. Dlatego trudno byłoby się spodziewać wsparcia
            w tej sprawie akurat z ich strony. Ogarniasz?
            • edgar22 Re: fotoradar gminny 10.10.08, 12:45
              misiu-1 napisał:

              > Ogarniasz?

              No, dzięki za wykład o kolorach. Ale skupiłeś się nie na tym, co było najistotniejsze.
              Czym było nazwanie jury "chwalcą faszyzmu" na podstawie jego postów na forum? Myślę, że nazwałem to właściwie. I dość delikatnie.
              • misiu-1 Re: fotoradar gminny 10.10.08, 14:30
                edgar22 napisał:

                > Czym było nazwanie jury "chwalcą faszyzmu" na podstawie jego postów
                > na forum? Myślę, że nazwałem to właściwie. I dość delikatnie.

                Nie. To ja nazwałem właściwie to, co robi Jureek. Masowe stawianie fotoradarów
                na drogach, w celach rabunku fiskalnego, to praktyka faszystowska. Jureek to
                chwali, zatem chwali faszyzm. Jest więc chwalcą faszyzmu.
                C.b.d.u.



                • jureek Re: fotoradar gminny 10.10.08, 14:39
                  Nie propaguję masowego stawiania radarów w celach rabunku fiskalnego, lecz w
                  celu egzekwowania obowiązujących przepisów. Pisałem nie raz na forum, że nie
                  podoba mi się pomysł rządzących, żeby znieść punkty za rejestrowane fotoradarami
                  przekroczenia prędkości, a w zamian za to podnieść stawki mandatów. Swiadczy to
                  o tym, że rabunku fiskalnego nie popieram. Wiele razy (chociażby wczoraj)
                  postulowałem też urealnienie ograniczeń prędkości, czyli nie zarzucisz mi też,
                  że ślepo wierzę w to, że każde ograniczenie jest słuszne.
                  Jura

                  P.S. Możesz nazywać mnie faszystą, pedałem, komunistą, jak tam chcesz. Po prostu
                  nie każdy jest w stanie mnie obrazić czy dotknąć. Ty akurat do takich nie należysz.
                  • kozak-na-koniu Re: fotoradar gminny 10.10.08, 14:44
                    Wydaje mi się, że powrót do tego wątku po równo roku jest cokolwiek
                    nie na czasie. Tym bardziej, że sądząc po współczesnych
                    wypowiedziach mam wrażenie, że coponiektórzy biorący w nim udział
                    fundamentaliści nieco zweryfikowali swe pryncypialnepoglądy.:P
                • edgar22 Re: fotoradar gminny 10.10.08, 14:48
                  > Masowe stawianie fotoradarów na drogach, w celach rabunku
                  > fiskalnego, to praktyka faszystowska

                  Obawiam się, że kompletnie nie rozumiesz pojęcia "faszyzm".
                  Ale co tam, fajnie jest wstawić mocne słówko na poparcie swojej teorii. Jedni wyzywają od homo sovieticusów, inni - od faszystów.

                  > C.b.d.u.

                  No właśnie nie bardzo się udało, ale widocznie najtrudniej jest napisać "sory, zapędziłem się".
          • jureek Re: fotoradar gminny 10.10.08, 14:52
            edgar22 napisał:

            > misiu-1 napisał:
            > > chwalca faszyzmu, jureeczek
            >
            > Co za debilizm.

            Misiaczek już tak ma. Dla niego faszystą jest każdy, który przeszkadza
            Misiaczkowi zabawiać się tak, jakby Misiaczek chciał. Jak kto zabroni
            Misiaczkowi odlewać się na środku ulicy, to faszysta, bo w następnym kroku taki
            faszysta będzie Misiaczkowi ograniczać kalorie w spożywanych posiłkach.
            Jura
            • misiu-1 Re: fotoradar gminny 10.10.08, 15:17
              Stara metoda Jureeczka - na słomianą kukłę. Równie prostacka i obrzydliwa, jak
              jej autor.
              Mnie przeszkadza każdy, kto wprowadza i każdy, kto popiera, faszystowską metodę
              ZAPOBIEGANIA wypadkom przy pomocy represji. Represja w normalnym państwie ma
              miejsce wówczas, gdy dojdzie do wypadku i dotyka jego sprawcę. Represja
              dotykająca kogoś za to, że może stać się sprawcą jest tym samym, co karanie
              każdego mężczyzny za gwałt. Bo ma narzędzie i MOŻE stać się sprawcą. Ty takie
              faszystowskie praktyki popierasz, a Twoje tłumaczenia, że nie chodzi Ci o
              fiskalizm i jesteś za "urealnieniem" ograniczeń (czyli za tym tylko, żeby
              łańcuch na szyli obywatela nie był zbyt krótki), w ogóle nie dotyka istoty sprawy.
              • jureek Re: fotoradar gminny 10.10.08, 15:21
                misiu-1 napisał:

                > Stara metoda Jureeczka - na słomianą kukłę. Równie prostacka i obrzydliwa, jak
                > jej autor.
                > Mnie przeszkadza każdy, kto wprowadza i każdy, kto popiera, faszystowską metodę
                > ZAPOBIEGANIA wypadkom przy pomocy represji. Represja w normalnym państwie ma
                > miejsce wówczas, gdy dojdzie do wypadku i dotyka jego sprawcę.

                Wymień mi kilka takich normalnych państw, gdzie kierowcę represja dotyka
                kierowcę tylko wtedy, gdy dojdzie do wypadku, a nie wtedy, gdy kierowaca
                przekroczy przepisy, ale do wypadku nie dojdzie.
                Jura
              • jureek Re: fotoradar gminny 10.10.08, 15:23
                Uważasz, że za gwałt należy karać dopiero wtedy, gdy ofiara zajdzie w ciążę?
                Jura
                • misiu-1 Re: fotoradar gminny 10.10.08, 17:41
                  jureek napisał:

                  > Uważasz, że za gwałt należy karać dopiero wtedy, gdy ofiara zajdzie
                  > w ciążę?
                  > Jura

                  Za gwałt należy karać wtedy, kiedy zostanie dokonany. Tak samo za przekroczenie
                  dopuszczalnej prędkości powinno się karać dopiero wówczas, gdy z tego powodu
                  dojdzie do konkretnego, bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu. Zgodnie
                  z duchem art.86.§1 KW. Przekroczenie prędkości nie powinno być w ogóle
                  samoistnym wykroczeniem drogowym. Stawianie systemu fotoradarów wlepiających
                  kary w trybie administracyjnym bez żadnego związku z rzeczywistym zagrożeniem
                  bezpieczeństwa to FASZYZM, Jureczku. I nic w tym nie zmienia fakt, że cała
                  Europa jest faszystowska. Jeśli uważasz inaczej, to jedz g..no. Miliony much nie
                  mogą się mylić.
                  • edgar22 Re: fotoradar gminny 10.10.08, 17:59
                    misiu-1 napisał:
                    > samoistnym wykroczeniem drogowym. Stawianie systemu fotoradarów
                    > wlepiających kary w trybie administracyjnym bez żadnego związku z
                    > rzeczywistym zagrożeniem bezpieczeństwa to FASZYZM, Jureczku. I nic > w tym
                    nie zmienia fakt, że cała Europa jest faszystowska.

                    O kurczę. Jest gorzej niż myślałem.
                    • habudzik Re: fotoradar gminny 10.10.08, 18:03
                      Jest gorzej bo cały swiat jest faszystowski
                      • edgar22 O nie, Tobie też się TO udzieliło?? 10.10.08, 18:05
                        • habudzik Re: O nie, Tobie też się TO udzieliło?? 10.10.08, 18:07
                          COOOOO? Ja się tylko śmieje z Misia .
                          • edgar22 Czyli jeszcze jeden piewca faszyzmu. No to luz. :) 10.10.08, 18:39
                  • habudzik Re: fotoradar gminny 10.10.08, 18:06
                    Całe szczęście że nikt i nigdzie nie będzie brał Twojego zadania pod uwagę . Za
                    to batem doprowadzi do tego że będziesz musiał robić jak my wszyscy .
                  • jureek Re: fotoradar gminny 11.10.08, 14:59
                    misiu-1 napisał:


                    > Stawianie systemu fotoradarów wlepiających
                    > kary w trybie administracyjnym bez żadnego związku z rzeczywistym zagrożeniem
                    > bezpieczeństwa to FASZYZM, Jureczku.

                    Fajnie, że przedstawiłeś TWOJĄ prywatną definicję faszyzmu. Według tej definicji
                    faszyzm jest normą na całym świecie.

                    > I nic w tym nie zmienia fakt, że cała
                    > Europa jest faszystowska.

                    Eee tam, Europa. USA dopiero są faszystowskie, tam za przekroczenie prędkości
                    nawet do więzienia możesz iść.
                    Jura

                    P.S. Wymigałeś się od wymienienia chociaż kilku krajów, w których kierowca
                    karany jest za przekroczenie prędkości tylko wtedy, gdy spowoduje tym
                    przekroczeniem wypadek.

                    • misiu-1 Re: fotoradar gminny 11.10.08, 19:16
                      jureek napisał:

                      > P.S. Wymigałeś się od wymienienia chociaż kilku krajów, w których
                      > kierowca karany jest za przekroczenie prędkości tylko wtedy, gdy
                      > spowoduje tym przekroczeniem wypadek.

                      Po pierwsze - od niczego się nie wymigiwałem, bo też i do niczego się nie
                      zobowiązywałem. Po drugie - ty się wymigałeś od jedzenia g**na, co powinieneś
                      robić uznając za wystarczający argument z popularności jakiegoś rozwiązania.
                      Rozumiem, że w wiekach średnich popierałbyś niewolnictwo, skoro inne
                      cywilizowane kraje je stosowały?
                      Po trzecie - w samym pytaniu tkwi błąd logiczny, bo ja nie proponowałem karania
                      za prędkość tylko w razie spowodowania wypadku drogowego. Przeczytaj wszystko
                      jeszcze raz.
                      • jureek Re: fotoradar gminny 11.10.08, 19:38
                        misiu-1 napisał:

                        > Po pierwsze - od niczego się nie wymigiwałem, bo też i do niczego się nie
                        > zobowiązywałem.

                        Jeśli napisałeś, że coś jest stosowane w NORMALNYCH państwach, to mogę chyba
                        oczekiwać, że kilka takich NORMALNYCH państw, które to stosują, wymienisz.

                        > Po drugie - ty się wymigałeś od jedzenia g**na, co powinieneś
                        > robić uznając za wystarczający argument z popularności jakiegoś rozwiązania.

                        Popularność jakiegoś rozwiązania nie decyduje o tym, czy ono jest dobre, czy
                        złe, ma jednak znaczenie, czy takie rozwiązanie można uznać za normę. A Ty
                        właśnie napisałeś, w NORMALNYCH państwach nie karze się za samo przekroczenie
                        prędkości bez skutków w postaci wypadku.

                        > Rozumiem, że w wiekach średnich popierałbyś niewolnictwo, skoro inne
                        > cywilizowane kraje je stosowały?

                        Nie popierałbym. Nie pisałbym jednak, że w tych czasach ustrój nieniewolniczy
                        jest normą, tak jak Ty napisałeś.

                        > Po trzecie - w samym pytaniu tkwi błąd logiczny, bo ja nie proponowałem karania
                        > za prędkość tylko w razie spowodowania wypadku drogowego.

                        "Represja w normalnym państwie ma
                        miejsce wówczas, gdy dojdzie do wypadku i dotyka jego sprawcę."
                        Czy te słowa napisał ktoś, kto się pod Ciebie podszył?
                        Jura
                        • misiu-1 Re: fotoradar gminny 11.10.08, 20:06
                          jureek napisał:

                          > Jeśli napisałeś, że coś jest stosowane w NORMALNYCH państwach, to
                          > mogę chyba oczekiwać, że kilka takich NORMALNYCH państw, które to > stosują, wymienisz.

                          Nie napisałem, że JEST stosowane w aktualnej rzeczywistości. Tak samo, gdyby wszystkie kraje na świecie zniosły karę śmierci, ja nadal utrzymywałbym, że w NORMALNYM kraju wymierza się karę śmierci.

                          > Popularność jakiegoś rozwiązania nie decyduje o tym, czy ono jest
                          > dobre, czy złe, ma jednak znaczenie, czy takie rozwiązanie można
                          > uznać za normę. A Ty właśnie napisałeś, w NORMALNYCH państwach nie
                          > karze się za samo przekroczenie prędkości bez skutków w postaci
                          > wypadku.

                          To wynika to z nieporozumienia w interpretacji znaczenia słowa NORMALNY. W znaczeniu normy większościowej niewątpliwie masz rację. Mnie jednak, czego nietrudno się domyślić, chodzi o trochę inną normę. Normę wyznaczaną przez zdrowy rozsądek, a nie większość.
                          W tym kontekście kwestia stosowania KS jest bardzo dobrą ilustracją sprawy. Jej brak w całej Europie i większości pozostałych krajów nie jest dla mnie żadnym argumentem. Jeśli jej nie ma, to powinna być.

                          > Nie popierałbym. Nie pisałbym jednak, że w tych czasach ustrój
                          > nieniewolniczy jest normą, tak jak Ty napisałeś.

                          Dlaczego? W interpretacji normy większościowej powinieneś przecież tak napisać.

                          > "Represja w normalnym państwie ma miejsce wówczas, gdy dojdzie do
                          > wypadku i dotyka jego sprawcę." Czy te słowa napisał ktoś, kto się
                          > pod Ciebie podszył?

                          Napisałem, żebyś przeczytał wszystko. W jednym z następnych postów uściśliłem, że chodzi mi o spowodowanie zagrożenia w duchu Art. 86. KW.

                          • misiu-1 Małe uzupełnienie 11.10.08, 20:11
                            Słownik Języka Polskiego PWN, jako znaczenie słowa "normalny", podaje:

                            1. «taki, jaki powinien być»
                            2. «najczęściej spotykany»
                            3. «zdrowy psychicznie i fizycznie»
                            4. «mający wszystkie przypisane sobie cechy, typowy»

                            Przyjmij, że pisząc o NORMALNYM kraju, miałem na myśli znaczenie nr 1 tego słowa.
                            • jureek Re: Małe uzupełnienie 11.10.08, 20:31
                              Dziękuję za doprecyzowanie, teraz już wiem, jakie znaczenie miałeś na mysli.
                              Jeżeli "normalność" definiujesz jako stan, jaki Twoim subiektywnym zdaniem
                              powinien być, to uznaj, że ktoś inny coś innego może uznawać za rzecz normalną.
                              Jura

                              P.S. Uważasz za rzecz normalną ukaranie mandatem za przejechanie na czerwonym
                              świetle, jeśli nie spowodowało to bezpośredniego zagrożenia, bo np. z kirunku,
                              który miał zielone swiatło nic nie nadjeżdżało?
                              • misiu-1 Re: Małe uzupełnienie 11.10.08, 21:08
                                jureek napisał:

                                > Jeżeli "normalność" definiujesz jako stan, jaki Twoim subiektywnym
                                > zdaniem powinien być, to uznaj, że ktoś inny coś innego może
                                > uznawać za rzecz normalną.

                                Z tym akurat żadnego problemu nie mam. Inaczej musiałbym w ogóle nie przyjmować
                                do wiadomości istnienia innych poglądów, a jak w takim razie z nimi walczyć?

                                > P.S. Uważasz za rzecz normalną ukaranie mandatem za przejechanie
                                > na czerwonym świetle, jeśli nie spowodowało to bezpośredniego
                                > zagrożenia, bo np. z kirunku, który miał zielone swiatło nic nie
                                > nadjeżdżało?

                                Zastanawiałem się nad tym i w sytuacji dobrej widoczności poprzecznego kierunku
                                ruchu nie karałbym za przejechanie na czerwonym. Jaki jest cel istnienia
                                sygnalizacji świetlnej? Przecież nie to, żeby zatrzymać samochody na czas
                                zmiany, tylko to, żeby bezpiecznie przejechały przez skrzyżowanie.
                                Zresztą, o ile dobrze pamiętam, sam postulowałeś niekaralność przechodzenia na
                                czerwonym w takiej sytuacji?
                                • jureek Re: Małe uzupełnienie 11.10.08, 21:34
                                  misiu-1 napisał:

                                  > Zresztą, o ile dobrze pamiętam, sam postulowałeś niekaralność przechodzenia na
                                  > czerwonym w takiej sytuacji?

                                  Niedokładnie pamiętasz. Nie postulowałem niekaralności, lecz pisałem, że tak
                                  robię, właśnie po to, by nie zatrzymywać niepotrzebnie ruchu pojazdów na
                                  przejściach sterowanych światłami, gdzie pieszy dostaje zielone światło po
                                  naciśnięciu na przycisk. W takiej sytuacji, gdy akurat nic nie jedzie po prostu
                                  nie naciskam przycisku i przechodzę na czerwonym, żeby niepotrzebnie nie
                                  zatrzymywać pojazdów, które mogą nadjechać po jakimś czasie, gdy sygnalizacja
                                  zareaguje na moje wywołanie zielonego światła dla mnie.
                                  Jura
                            • habudzik Re: Małe uzupełnienie 12.10.08, 00:53
                              misiu-1 napisał:

                              > Słownik Języka Polskiego PWN, jako znaczenie słowa "normalny", podaje:
                              >
                              > 1. «taki, jaki powinien być»
                              > 2. «najczęściej spotykany»
                              > 3. «zdrowy psychicznie i fizycznie»
                              > 4. «mający wszystkie przypisane sobie cechy, typowy»
                              >
                              > Przyjmij, że pisząc o NORMALNYM kraju, miałem na myśli znaczenie nr 1 tego słow
                              > a.

                              Nie chłopcze , miałeś złe na myśli bo w tym znaczeniu normalny kraj to taki jaki
                              jest najczęściej spotykany . Najczęściej spotykany jest jednak kraj w którym nie
                              istnieją Twoje dyrdymały .
                            • inguszetia_2006 Re: Małe uzupełnienie 12.10.08, 11:18
                              Witam,
                              Znaczenie nr 1 zawiera w sobie pułapkę.
                              "Taki jaki powinien być". Zgoda.
                              Ale kto ma decydować o tym, co powinno być jakie?
                              Do czego odnosić tę kategorię?
                              Jaki uniwersalny wzorzec ma być punktem odniesienia?
                              I czy taki istnieje?
                              To wbrew pozorom, nie jest takie oczywiste.
                              W świetle kognitywizmu delfin jest rybą;-)
                              Czy dziecko się myli, mówiąc, że delfin jest rybą?
                              Nie myli się. Przecież wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią mu,
                              że to co pływa w wodzie i ma ogon i wygląda jak inne ryby, jest
                              rybą.
                              Pzdr.
                              Inguszetia
                              • habudzik Re: Małe uzupełnienie 12.10.08, 13:45
                                inguszetia_2006 napisała:

                                > Witam,
                                > Znaczenie nr 1 zawiera w sobie pułapkę.
                                > "Taki jaki powinien być". Zgoda.
                                > Ale kto ma decydować o tym, co powinno być jakie?

                                Większość powinna decydować . Większość już zdecydowała i dobrze na tym wychodzi .
                          • jureek Re: fotoradar gminny 11.10.08, 20:33
                            misiu-1 napisał:

                            > > Nie popierałbym. Nie pisałbym jednak, że w tych czasach ustrój
                            > > nieniewolniczy jest normą, tak jak Ty napisałeś.
                            >
                            > Dlaczego? W interpretacji normy większościowej powinieneś przecież tak napisać.

                            Chyba nie zauważyłeś podwójnego "nie". Napisałem: "ustrój NIEniewolniczy".
                            Jura
                            • misiu-1 Re: fotoradar gminny 11.10.08, 21:09
                              jureek napisał:

                              > Chyba nie zauważyłeś podwójnego "nie". Napisałem: "ustrój
                              > NIEniewolniczy".
                              > Jura

                              Fakt. Nie zauważyłem.
    • naprawdetrzezwy Dzięki temu fotoradarowi strażnicy miejscy/gminni 25.09.07, 19:37
      mogli w tym czasie walczyć z bandytami, srającymi gdzie popadnie psami, z
      bałaganem...

      Wszak od czasu kupienia fotoradarów miasta są takie bezpieczne...
      ;>
    • Gość: marcin Re: fotoradar gminny IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.08, 22:55
      kolego ja jechalem tirem i tez dostalem fotke w tym miejscu za 120 zł i 4
      punkty(przekroczone 22 km)!tam byla lekka gorka i tym sie tlumaczylem w
      odwolaniu ze rozpedzalem zaladowana ciezarowke bo turbo wysiadlo ale wiadomo sad
      grocki nie popuscil!-moim zdaniem policja i straz miejska troche
      przesadzaja!pozdro i sorrki za bledy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja