Dodaj do ulubionych

Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 11:17
Dziś zdający egazamin na prawo jazdy chłopak nie zatrzymał się przed
pasami, tylko przejechał przede mną. Po chwili zauważyłam jak
egzaminator wysiadł z samochodu i kazał mu się przesiąść ze
słowami " to było dyskwalifikujące".

Powiem tam. Codziennie jeżdzę samochodem do pracy ( chłopak miał
pecha, że tego dnia odstawiłam auto do warsztatu na przegląd ) i
często spotykam się z "MISZCZAMI", którzy przejeżdzają pomiędzy
pieszymi na pasach. Z drugiej stroni irytują mnie piesi, którzy
dosłownie wbiegają przed maskę nie patrząc na sytuację na drodze.
jest to niebezpieczne zwłaszcza wtedy, gdy wyhamowanie ( lód ) jest
bardzo utrudnione.

Wchodząc na pasy upewniłam się, że nie wtargnę przed samochód, a
kierowca spokojnie zdąży zahamować ( przepuściłam nawet jadące
samochody i "wyczekałam na lukę" ).

Z jednej strony może gdybym nie weszła na te pasy chłopak zdałby ten
egzamin, ale z drugiej strony zapamięta do końca życia ( mam taka
nadzieję ) że pieszy na pasach ma pierszeństwo.

Co Wy na to ?
Obserwuj wątek
    • Gość: tomek Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? IP: *.eranet.pl 12.11.07, 11:21
      Ale o co chodzi?
      • Gość: Anna Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 11:31
        Koledzy w pracy mieli podzielone zdania. Jedni uważali, że powinnam
        mieć wyrzuty sumienia, bo chłopak znów będzie musiał podchodzić do
        egazaminu ( dodatkowy stres, czas, no i koszty - "mogłaś przepuścić
        samochód z napisem "jazda egzaminacyjna" ).

        Drudzi z kolei uważali, że nie powinnam sobie wyrzucać, że weszłam
        na te pasy przed samochodem i że go nie przepuściłam.

        O to tak w skrócie chodzi ;-)))
        • jaro_ss Nie macie poważniejszych problemów? 12.11.07, 12:05
          Szczęśliwi ludzie, co to ma wspólnego z wyrzutami sumienia. Każdy
          odpowiada za siebie. młody też i co to za problem zdawać jeszcze
          raz... Moze ta młodziei teraz mniej odporna.... cóż będzie miał
          okazję sie uodpornić...

          ;o)
        • Gość: tomek Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? IP: *.eranet.pl 12.11.07, 12:11
          Wyrzuty bo przeszłaś przez ulicę? Boże....
    • tbernard Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? 12.11.07, 12:07
      Może na przyszłość weźmie do serca i zapamięta a może następnym razem już po
      prostu kupi prawko. Egzaminowany musi być o wiele ostrożniejszy od innych
      kierowców. Błędy wszystkim się przytrafiają i większość z tych błędów nie kończy
      się tragicznie.
      Egzaminowany jest w o tyle gorszej sytuacji, że orócz koncentrowania się na
      sytacji na drodze, to musi jeszcze polecenia wykonywać, a z tymi poleceniami to
      może być tak, że padają nieraz odrobinę w niewłaściwym momencie. Zamiast ze
      szczególna uwagą skoncentrować się na tym, że do przejścia dla pieszych się
      zbliża, to kandydat właśnie do mózgu wprowadza polecenie, że na najbliższym
      skrzyżowaniu będziemy skręcać w lewo/prawo które w tym momencie egzaminator
      wypowiedział. Nie wiem jak jest teraz ale na pewno kiedyś oblewali za nie
      wykonanie polecenia, więc w takiej sytacji nie sposób ignorować co tam bełkocze
      (czasem niezbyt wyraźnie) egzaminator.
    • bujaka_jamajka Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? 12.11.07, 14:40
      Gość portalu: Anna napisał(a):

      > przepuściłam nawet jadące
      > samochody i "wyczekałam na lukę" ).

      Tą luką okazała się eLka egzaminacyjna, tak?
      • Gość: ANNA Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 15:54
        Dla tego chłopaka - tak ;-)
    • linia.frontu Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? 12.11.07, 21:23
      Gość portalu: Anna napisał(a):

      > Z jednej strony może gdybym nie weszła na te pasy chłopak zdałby
      ten egzamin, ale z drugiej strony zapamięta do końca życia ( mam
      taka nadzieję ) że pieszy na pasach ma pierszeństwo.

      Wyrzuty sumienia niczego nie zmienią.
      Jestem przekonana, że chłopak ma wpojone ustępowanie pieszym, na
      kursie maglują to aż do znudzenia, co nie zmiania faktu, że nie jest
      doświadczonym kierowcą, trudno nim być po trzydziestu paru
      godzinach. Czegoś nie ogarnął, szkoda.
    • naprawdetrzezwy A jakie wyrzuty sumienia? 13.11.07, 14:35
      Że żyjesz?
      Że wtargnęłaś na ulicę?

      Ja ci nie wierzę.
      • Gość: fragi Re: A jakie wyrzuty sumienia? IP: *.petrus.pl 13.11.07, 17:10
        Powinnaś poszukać tego kursanta i zapłacić mu za ponowny egzamin. No i coś dodatkowo odpalić za straty moralne. Bądźmy ludźmi !
    • Gość: gosc Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? IP: *.cf.ac.uk 14.11.07, 08:30
      nie kumam. wyrzuty sumienia za przechodzenie po pasach? oczywiscie ze nie. od
      tego sa pasy.
      • Gość: fragi Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? IP: *.zebyd.com.pl 14.11.07, 08:38
        Pasy są do przechodzenia ale wtedy gdy nie jedzie samochód a założycielka wątku
        przeszła przed maską samochodu. W dodatku przez to ktoś nie zdał egzaminu.
        Zrobiła Mu paskudne swiństwo.
        • jureek Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? 14.11.07, 09:49
          Gość portalu: fragi napisał(a):

          > Pasy są do przechodzenia ale wtedy gdy nie jedzie samochód a założycielka wątku
          > przeszła przed maską samochodu. W dodatku przez to ktoś nie zdał egzaminu.
          > Zrobiła Mu paskudne swiństwo.

          Jak nic nie jedzie, to i bez pasów mogę bezpiecznie przejść. Wytłumaczysz mi, po
          ch...j pieszemu pasy.
          Jura
          • Gość: fragi Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? IP: *.zebyd.com.pl 14.11.07, 11:40
            Do przechodzenia przez jezdnię ! Czy samochodem mogę jechać po chodniku gdy nie
            ma pieszych ?
            • jureek Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? 14.11.07, 13:43
              Gość portalu: fragi napisał(a):

              > Do przechodzenia przez jezdnię ! Czy samochodem mogę jechać po chodniku gdy nie
              > ma pieszych ?

              A nie przejeżdżasz przez chodniki, żeby wjechać np. na parking, czy posesję? A
              jak przejeżdżasz, to robisz to tylko wtedy, gdy w zasięgu wzroku nie masz
              żadnego pieszego?
              Jura
        • Gość: Anna Do fragi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 12:08
          Gość portalu: fragi napisał(a):

          Pasy są do przechodzenia ale wtedy gdy nie jedzie samochód a
          założycielka wątku przeszła przed maską samochodu. W dodatku przez
          to ktoś nie zdał egzaminu.Zrobiła Mu paskudne swiństwo.

          Że co ??? Weszłam mu przed maskę ? Potrafisz czytać ze zrozumieniem
          proste zdanie ???

          "Wchodząc na pasy upewniłam się, że nie wtargnę przed samochód, a
          kierowca spokojnie zdąży zahamować ( przepuściłam nawet jadące
          samochody i "wyczekałam na lukę" )."

          No i Twoje kolejne "odkrycie ". Pasy są do przechodzenia, ale wtedy
          gdy nie jedzie samochód.

          Tu już mnie rozłożyłeś na łopatki. I zostawiam bez komentarza.
          Szkoda prądu na Ciebie.
          Zadaj sobie trochę trudu i następnym razem poczytaj ZE ZROZUMIENIEM
          zanim się wypowiesz. Po pierwsze zachowałam bezpieczną odległość, po
          wtóre sama w kolejnym wpisie wspominałam, że jako kierowce irytują
          mnie piesi wbiegający wprost przed maskę. Nie sądzisz chyba, że
          ryzykowałabym życiem wyskakując "Elce" przed maskę ...
          • Gość: fragi Re: Do fragi IP: *.petrus.pl 15.11.07, 18:49
            Zrozumieć można tylko takie posty które mają jakikolwiek sens i są logiczne. Niestety Twoje wypociny "nie trzymają się kupy". Skoro wyczekałaś na lukę a samochód jednak przejechał przed Tobą to co rozumiesz pod pojęciem luka ? 3 metry odstępu między samochodami ? Co i komu chciałaś udowodnić włażąc pod koła ?
            I nie gorączkuj się tak ! Moje posty były "w sposób oczywisty" ironicznym wetknięciem kija w mrowisko. Ale skoro nie czaisz bazy to trudno. Mimo wszystko pozdrawiam serdecznie i uważaj na siebie na przejściach.
    • Gość: gogggo Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? IP: 213.192.64.* 15.11.07, 21:53
      Bylem w podobnej sytuacji.Kobita z siatami wymienila ze mna
      spojrzenia i weszla przed mój pojazd.Mnie udalo sie zahamowac, ale
      jadacemu z tylu niestety nie.Baba poszla dalej a ja mialem klopocik.
      Mysle,ze Twoje moralne zgryzoty rozwieje rzut oka do Kodeksu
      Drogowego.Pokrotce;na wtargniecie na jezdnie nawet ma przejsciu dla
      pieszych -jest paragraf.
      • Gość: Anna No ręce opadają ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 08:28
        Kolejna osoba mająca problem z czytaniem ze zrozumieniem...

        "na wtargniecie na jezdnie nawet ma przejsciu dla pieszych -jest
        paragraf."

        Jako odpowiedź na :

        irytują mnie piesi, którzy dosłownie wbiegają przed maskę nie
        patrząc na sytuację na drodze. jest to niebezpieczne zwłaszcza
        wtedy, gdy wyhamowanie ( lód ) jest bardzo utrudnione.

        Wchodząc na pasy upewniłam się, że nie wtargnę przed samochód, a
        kierowca spokojnie zdąży zahamować ( przepuściłam nawet jadące
        samochody i "wyczekałam na lukę" ).

        • Gość: fragi Re: No ręce opadają ... IP: *.zebyd.com.pl 16.11.07, 11:38
          No jak wyczekałaś na lukę ? Gdybyś wyczekała na lukę to zdążyłabyś przejść przed
          samochodem. Gdyby luka była nieco mniejsza to samochód potrąciłby Cię. A była
          jeszcze mniejsza bo samochód przejechał PRZED Tobą !
          Chciałaś wejść przed maskę ale luka była na to zbyt mała, nawet nie zdążyłaś
          wejść pod koła !
          Jest wielu ludzi których drażnią pewne zachowania w wykonaniu innych, nie drażni
          ich gdy sami tak robią.
          • jureek Re: No ręce opadają ... 16.11.07, 15:02
            Poczytajcie sobie kodeks. Pieszemu nie wolno wtargnąć bezpośrednio przed
            nadjeżdżający samochód. Takie wtargnięcie jest wtedy, gdy zmusza się kierowcę do
            gwałtownego hamowania. Jeżeli luka jest na tyle duża (zależy to też od prędkości
            zbliżającego się pojazdu), że kierowca nie musi gwałtownie hamować, żeby
            przepuścić pieszego, to nie ma mowy o wtargnięciu. Gdyby było tak jak Wy
            piszecie, czyli gdyby Anna rzeczywiście wtargnęła, to nie byłoby powodu do
            oblania kursanta. Jeśli oblał, to znaczy, że miał możliwość spokojnego
            wyhamowania, ale nie zrobił tego. Czyli nie ma mowy o wtargnięciu.
            Jura
    • iberia.pl Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ?NIE, n/t 16.11.07, 17:04

    • gogggo Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? 16.11.07, 17:09
      Droga Anno przez Twoje "racje" inni uzytkownicy drog maja tylko
      problemy.Nie bój, nie bój i ....przed ciebie ktos wdepnie.
      • saralee Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? 16.11.07, 20:00
        Inna sprawa, że czekając na lukę Anna wybrała sobie eLkę - wiadomo,
        na pewno się zatrzyma. Tak samo irytujące jest wpychanie się innych
        samochodów przed eLki, bo 'jedzie za wolno', na przykład. Niestety
        bardzo częste zdarzenie na drodze
        • jureek Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? 16.11.07, 20:43
          saralee napisała:

          > Inna sprawa, że czekając na lukę Anna wybrała sobie eLkę - wiadomo,
          > na pewno się zatrzyma.

          Niezle swiadectwo wystawia to polskim kierowcom, jesli pieszy moze liczyc tylko
          na elke (ewentualnie cudzoziemca), ze sie zatrzyma.
          Kazdy powinien sie zatrzymac, a nie tylko elka.
          Jura
    • Gość: Kilka pytań Re: Wyrzuty sumienia - powinnam mieć ? IP: *.rwe.com 21.11.07, 09:21
      Czy chłopiec zdający egzamin wjechał na przejście dla pieszych,
      widząc że jest na nim człowiek? I że ten człowiek, jeśli się w porę
      nie zatrzyma, to może wylądować mu na masce? I mimo to wjechał?

      Inna sprawa, jakie wnioski chłopiec wyciągnie z sytuacji? Że
      egzaminator był złośliwy? Że na przejściach dla pieszych trzeba
      bardziej uważać?

      Jeśli wyciągnie ten drugi wniosek, to czy jest jakaś szansa, że
      kiedyś gdzieś komuś uratuje to życie?

      Nie mam więcej pytań.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka