Dodaj do ulubionych

Panowie na halogenach.

15.11.07, 17:55
Coraz wiecej aut wyposazonych jest w swiatla przeciwmgielne przednie. Coraz
wiecj kierowcow rowniez postanawia poprawic sobie komfort jazdy noca nie
baczac na innych uzytkownikow drog. Coraz czesciej spotykamy kretynow
lamiacych nie tylko zasady kulturalnej jazdy, ale i kodeksu drogowego
jezdzacych na halogenach w warunkach normalnej przejrzystosci powietrza,
skutecznie oslepiajac innych kierowcow. Czy rowniez zauwazyliscie taki
problem? Osobiscie prowadze krucjate przeciwko takim zachowaniom czestujac
zuchwalcow dlugimi.
Obserwuj wątek
    • Gość: na zimno Czy sadzisz, ze owi kretyni potrafia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.11.07, 18:54

      zrozumiec Twoj sygnal?

      Sa przeciez tylko kretynami. Udowodnili to zapalajac te swiatla.
      Jak zobacza Twoje sw. drogowe, zaraz beda tu pisac, ze to Ty
      (sorry) jestes tym kretynem, ktory ich zlosliwie oslepia.

      To jest typowy przaklad braku wspolnej plaszczyzny porozumienia.
      Krucjata pozostanie bez skutkow.
      Kretyni sa gora.


    • Gość: :))) Re: Panowie na halogenach. IP: *.acn.waw.pl 15.11.07, 18:58
      Moje przeciwmgielne są żółte, nisko w zderzaku. Zapalone doświetlają
      drogę tuż przed pojazdem i nie sieją wysoko. Nieuciążliwe dla tych z
      przeciwka. Nie pamiętam kiedy ostatni raz je włączyłem, bo mgła
      ograniczająca widoczność poniżej 50 m ostatnio zdarzyła się sporo
      lat temu. O wiele większym problemem są tuningowcy ze swoimi
      niebieskimi żarówkami "+150%", którymi potrafią oświetlić mi
      podsufitkę stojąc na światłach tuż za mną. Ale władza ma to w dupie,
      bo nie da się ich bez wysiłku łupić fotoradarami. Szybkość, panie
      jest najgroźniejsza i dlatego może przemiany z socjalizmu do
      demokracji są tak starannie hamowane.
      • tiges_wiz Re: Panowie na halogenach. 15.11.07, 23:48
        > przeciwka. Nie pamiętam kiedy ostatni raz je włączyłem, bo mgła
        > ograniczająca widoczność poniżej 50 m ostatnio zdarzyła się sporo
        > lat temu.

        50 m dotyczy przeciwgielnych tylnych, co do przednich to zapraszam do PoRD.
        • Gość: :))) Re: Panowie na halogenach. IP: *.acn.waw.pl 17.11.07, 17:36
          tiges_wiz napisał:
          > 50 m dotyczy przeciwgielnych tylnych, co do przednich to zapraszam
          do PoRD.

          Po co mi to? Robię coś źle? Urzędactwu w główkach się przewraca i
          myśli, że przepis jest dobry na wszystko. W życiu kieruję się własną
          oceną, która czasami jest zgodna z przepisem a czasami nie. Polecam to
          wszystkim...
      • kozak-na-koniu Re: Panowie na halogenach. 16.11.07, 09:19
        Najgłupsze w tym wszystkim jest to, że sytuacje, w których
        zastosowanie tych świateł (oświetlających drogę i pobocze na
        odległość kilku metrów) może coś dać, można policzyć na palcach:
        bardzo gęsta mgła, bardzo kręta droga itp.. Sam nie pamiętam kiedy
        ostatnio miałem okazję ich użyć. Bardziej chodzi tu chyba o to, by
        pochwalić się posiadaną "zabaweczką"...:-(
        • Gość: na zimno A moze ciagle jeszcze myla przelaczniki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.11.07, 10:13

          w swoich samochodach?

          Nikt juz prawie nie czyta instrukcji obslugi, poniewaz albo juz nie
          potrafi czytac ze wzgledu na wtorny analfabetyzm, albo nawet nie wie,
          ze takowa istnieje. Badanie przesiewowe dowiodlo, ze ok
          kilkadziesiat % osob nie potrafi zrozumiec informacji zawartych w
          instrukcjach obslugi. To ma swoje konsekwencje.
          • kozak-na-koniu Re: A moze ciagle jeszcze myla przelaczniki 16.11.07, 10:55
            Ty chyba nigdy nie czytałeś polskiej instrukcji obsługi...:-)))
            • Gość: na zimno Ze niby taka komunikatywna, czy tez IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.11.07, 11:12

              ze jest po prostu do d.....

              Kiedys (~8lat temu ) moja ciotka kupila lodowke elektroluks
              wyprodukowana na Wegrzech, i w polskiej wersji instrukcji
              doczytalismy sie m.in.(pamietam do dzisiaj):

              "... nie za glosny odglos wychodzacy z urzadzenia nie powinien
              powodowac trwogi uzytkownika... "

              No i nie powoduje do dzisiaj.
              • kozak-na-koniu Re: Ze niby taka komunikatywna, czy tez 16.11.07, 11:58
                No, to jest raczej wina tłumacza - dyletanta, ale mam gdzieś
                instrukcję obsługi domowego pieca CO. Jak ją znajdę, wrzucę tu parę
                fragmentów. "Konia z rzędem" temu, kto cokolwiek z tego zrozumie...:-
                )
      • simr1979 Re: Panowie na halogenach. 16.11.07, 12:15
        Gość portalu: :))) napisał(a):

        > przeciwmgielne są (...)nisko w zderzaku. Zapalone doświetlają
        > drogę tuż przed pojazdem i nie sieją wysoko. Nieuciążliwe dla tych > z przeciwka.

        Bardzo słusznie - więc proszę nie wypisywać tu bredni o oślepianiu
        przeciwmgielnymi w sytuacji, kiedy trzy czwarte kierowników świeci po oczach źle
        ustawionymi światłami MIJANIA (co ciekawe, odpowiada to dość dokładnie udziałowi
        używek z importu w parku samochodowym).
        • kozak-na-koniu Re: Panowie na halogenach. 16.11.07, 12:33
          Oświetlają _tobie_ i to w dość wąskim zaresie, bardziej wpływając na
          subiektywne poczucie komfortu, niż na rzeczywistą widoczność.
          Natomiast nadjeżdżający z przeciwka zwykle widzi przepiękną ścianę
          jaskrawego światła, skutecznie zasłaniającą wszystko, co znajduje
          się poza nią, szczególnie na poboczu oraz na mokrej, czarnej
          nawierzchni. Mijając się z czymś takim Twoje oczy potrzebują
          znacznie więcej czasu, by zaakomodować się na powrót do ciemności.
          Nie trzeba mieć wiele wyobraźni, by wyobrazić sobie na co można w
          takiej chwili wpaść, nawet jadąc z minimalną prędkością...
    • Gość: rekrut1 Re: Panowie na halogenach. IP: *.chello.pl 15.11.07, 23:16
      Oj ja bym bardzo uważał z tymi długimi!
      A jak facet z naprzeciwka dostanie olśnienia i straci panowanie nad
      kierownicą?

      Pazdzioch
    • naprawdetrzezwy Więcej jest debilów włączających tylne w deszcz. 16.11.07, 12:30
      I to oni winni być usunięci z dróg.
    • rapid130 Re: Panowie na halogenach. 16.11.07, 15:21
      1.6gtd napisał:

      > Czy rowniez zauwazyliscie taki problem?

      Ano jest. Trapi panów i panie. I najczęściej ma dwie przyczyny -
      mamy do czynienia z osobami, które słabo opanowały swój samochód,
      nie widzą lampek kontrolnych, nie wiedzą gdzie się to wyłącza, albo
      zapomniały, albo robią tzw. lans ("Zobaczcie jakie mam wypasione
      żarówki"), albo są czystymi egoistami drogowymi ("Najważniejsze,
      żeby JA widział dobrze, a po mnie choćby potop").

      > Osobiscie prowadze krucjate przeciwko takim zachowaniom czestujac
      > zuchwalcow dlugimi.

      Twój komunikat jest stosowny tylko wobec egoistów. :PPP
      Ale zapewne nie odniosi rezultatu, bo najczęściej odpowiadają na
      niego rewanżem - oślepiają Cię swoimi długimi.

      Pozostanie raczej nieczytelny dla lanserów, a już na pewno dla
      nieświadomych oślepiaczy.

      Spróbuj elegantszej metody. Na ich widok włączaj na moment swoje
      przeciwmgielne:
      "Też mam, ale się nie obnoszę". ;PPPPP
      • kozak-na-koniu Re: Panowie na halogenach. 17.11.07, 15:27
        rapid130 napisał:

        > Spróbuj elegantszej metody. Na ich widok włączaj na moment swoje
        > przeciwmgielne:
        > "Też mam, ale się nie obnoszę". ;PPPPP

        Ja zwykle właśnie tak robię i uważam, że metoda jest godna polecenia.
        • Gość: rekrut1 Re: Panowie na halogenach. IP: *.chello.pl 18.11.07, 13:12
          A może wyłączyć na jakiś czas wszystkie światła?

          Pazdzioch
          • 1.6gtd Re: Panowie na halogenach. 18.11.07, 22:46
            Nurtuje mnie jeszcze jedno pytanie. Kodeks drogowy art.51 ust.5 mowi o tym ,ze:
            "na drodze kretej oznaczonej odpowiednimi znakami drogowymi, kierujacy pojazdem
            moze uzywac swiatel przeciwmgielnych przednich rowniez w warunkach normalnej
            przejrzystosci powietrza." Wykladnia zdaje sie byc oczywista. Ustawodawca daje
            nam do zrozumienia, ze poza ta ww. rodzajem drogi w normalnych warunkach
            halogenow uzywac nie wolno. Czy jednak opad atmosferyczny jest jednoznaczny z
            zaistnieniem "nienormalnej" przejrzystosci powietrza? Pytanie dobre, bo halogeny
            rarza najbardziej podczas, gdy jezdnia jest mokra i odbija ich swiatlo.
            • seydlitz Re: Panowie na halogenach. 20.11.07, 13:25
              Niestety debile na włączonych przeciwmgielnych w deszczu to normalność i trudno
              o wytłumaczenie np. krętością drogi, skoro to norma także na odcinku A4 Gliwice
              Katowice.
              Jeszcze nie słyszałem, aby policja takich delikwentów kasowała. Efekt jest taki
              że jadąc w deszczu nagle jweżdżasz w białą lub czerwoną chmurę.
              Pamiętam jak kolega posiadczacz czegoś tam do jazdy po wertepach (osiem
              reflektorów na stelażu na dachu) zwróc^l nimi uwagę takiemu świetlikowi, nagle
              okazało się, że może jechać bez tylniego przeciwmgielnego.
              169kW
        • Gość: gosc Re: Panowie na halogenach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 23:34
          A "najfajniejsi" i najbardziej "wypasieni" jeżdżą z włączonymi
          halogenami i światłami pozycyjnymi. To jest dopiero demonstracja
          luksusu... A jaka oszcędność....
          • jorn Re: Panowie na halogenach. 21.11.07, 16:30
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > A "najfajniejsi" i najbardziej "wypasieni" jeżdżą z włączonymi
            > halogenami i światłami pozycyjnymi. To jest dopiero demonstracja
            > luksusu... A jaka oszcędność....

            Ależ tak właśnie powinno się przednich świateł przeciwmgielnych
            używać – bez świateł mijania (oczywiście tylko podczas gęstej mgły).
            Skuteczność przednich świateł przeciwmgłowych polega głównie na tym,
            że są umieszczone nisko i nie powodują odbicia światła od mgły w
            kierunku oczu kierowcy. Jednoczesne włączenie świateł mijania
            powoduje, że to odbicie ma miejsce i kierowca tak czy inaczej
            niewiele widzi. Z tego samego względu bez sensu jest używanie
            przednich świateł przeciwmgłowych w ciągu dnia, bo wtedy światła
            służą nie oświetlaniu drogi, tylko wyłącznie wskazaniu innym, że
            nasz samochód znajduje się tam, gdzie się znajduje i równie dobrze
            tę rolę mogą spełnić światła mijania.

            A co do patrzenia na lampki kontrolne – z nieznanych mi powodów
            wiele samochodów nie ma lampek kontrolnych wskazujących włączenie
            przednich świateł przeciwmgłowych (a także mijania).

            Pozdrawiam
    • iberia.pl wszystko pieknie ladnie 20.11.07, 19:29
      i wlasciwie sie z Toba zgadzam ale...dzisiaj to ja bylam takim
      kierowca, ktory jechal na wlaczonych halogenach i swiatlach
      postojowych bo...mijania mi szlag trafil (przelacznik strzelil
      focha)-dzieki Bogu, ze mialam halogeny.
    • misiania Re: Panowie na halogenach. 21.11.07, 12:01
      a ja chciałam (nieco offtopowo) serdecznie pogratulować wszystkim
      warszawskim kierowcom, którzy zapobiegliwie włączyli dzisiaj rano
      tyle światła przeciwmgielne. dzięki radośnie świecącym lampkom na
      ulicach zrobił się miły, świąteczny nastrój :))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka