Dodaj do ulubionych

Ciśnienie w oponach.

IP: *.ztpnet.pl 27.11.07, 13:56
Producent zaleca ciśnienie 2,4 przód i tył (P206). Czy w zimowych oponach
powinno być takie samo ?
Obserwuj wątek
    • emes-nju Tak n/t 27.11.07, 14:29


      • tiges_wiz Re: Tak n/t 27.11.07, 15:17
        u mnie instrukcji napisali, ze mozna dodac 0.2 na kazde kolo, bo jak zaczna sie
        mrozy to powietrze skurczy i cisnienie troche opadnie ..
        • Gość: zzz Re: Tak n/t IP: *.ztpnet.pl 27.11.07, 15:24
          Och, dziękuję jak nie wiem co...
          Wątpliwości zasiał pan zmieniający opony, twierdząc, że powinno być niższe.
          • Gość: rekrut1 Re: Tak n/t IP: *.chello.pl 28.11.07, 14:33
            Polecam zastosować w "zimówkach" wyśmiewany azot. Nie kosztuje to
            drogo a w/g moich obserwacji zmniejsza "ruchy ciśnienia" w oponach.
            Podobno azot jest mniej "kurczliwy" w niskich temperaturach.
            Pisze podobno bo nigdy nie chciało mi się tego sprawdzać.

            Pozdr.
            Pazdzioch
            • Gość: na zimno Juz mialo mi sie wyrwac cos na temat owej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.11.07, 15:25

              "kurczliwosci", ale obiecalem, ze sie poprawie, wiec nic tym razem
              mi sie nie wyrwie, a mialoby co, he he....

              W kazdym razie tiges_wiz mialby co kasowac!

            • crannmer Re: Tak n/t 28.11.07, 15:46
              Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

              > Polecam zastosować w "zimówkach" wyśmiewany azot. Nie kosztuje to
              > drogo a w/g moich obserwacji zmniejsza "ruchy ciśnienia" w oponach.
              > Podobno azot jest mniej "kurczliwy" w niskich temperaturach

              Obywatelu, nie chedoz bez sensu.

              MfG
              C.
              While a stretto diminution is an obvious solution
              • Gość: rekrut1 Re: Tak n/t IP: *.chello.pl 29.11.07, 11:12
                Faktycznie może mi się porypało, może to nie azot. Azot stanowi ponad
                78% składu powietrza więc trudno wymagać żeby był
                stabilny "temperaturowo". Kurde przecież każdemu z Was zdarzają się
                nieprzemyślane wypowiedzi. Niemniej mój wulkanizator coś tam
                wtłoczył co nie jest powietrzem(przynajmniej tak twierdzi)a ja mam
                wrażenie że jest to bardziej stabilne.
                Pozdr.
                Pazdzioch
                • Gość: na zimno Re: Tak n/t IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.11.07, 10:36

                  Masz racje, on tak twierdzi.
                  Ty zaplaciles i masz wrazenie.
                  To jest podstawa dobrowolnego handlu od tysiecy lat.

                  Nikt Cie do tego nie zmuszal.
                  I tak sie robi interesy.
                  Potrzebni sa wierzacy ludzie.
                  Jest ich coraz wiecej.
                  Bedzie wiecej bogatych.

        • Gość: na zimno Pare malpich regul sie przyda. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.11.07, 15:39

          Przy ruchach temperatur nalezy zawsze kontrolowac cisnienie,
          poniewaz prawa fizyki rzadzace tzw. gazem doskonalym stosuja sie tez
          do zwyklego powietrza, bez wzgledu na to, czy jest ono swieze
          czy nieswieze, czy tez jest to azot z butli (mityczne, cudowne
          wlasnosci mu sie przypisuje, aby ogolic frajerow z pieniedzy).

          Ogolnie dla niewtajemniczonych:
          -----------------------------------
          -spada temperatura, spada cisnienie w oponach
          -rosnie temperatura, rosnie cisnienie w oponach

          Jezeli jezdzimy w gorach po sniegu swiezym/brejowatym grubo
          zalegajacym na drodze powinnismy miec cisnienie nominalne
          z lekka tolerancja w gore, max. +10%.

          Jezeli jezdzimy po drogach o dobrze ubitej warstwie sniegu,
          lub po drogach posolonych, to powinnismy pilnowac cisnienia
          nominalnego W DANEJ TEPERATURZE, co oznacza czesta kontrole
          cisnienia przy ruchach teperatur.

          PAMIETAJMY O TYM, ZE WIEKSZOSC STACJI PALIWOWYCH
          POSIADA CZESTO ZDEZELOWANE PUNKTY DO POMPOWANIA
          KOL I DLATEGO WARTO MIEC WLASNY PRZYRZAD DO POMIARU CISNIENIA,
          DO KTOREGO MOZEMY MIEC ZAUFANIE.

          Nie warto wierzyc we wskazania tego badziewia, ktorymi dysponuja
          stacje paliwowe, zapewniam was.






          • kozak-na-koniu Re: Pare malpich regul sie przyda. 27.11.07, 15:59
            Nie siej zamętu. Opona obracając się w trakcie jazdy trze o asfalt. Poza tym, w
            jej wnętrzu stale przemieszcza się wał powietrza, co powoduje dodatkowe tarcie.
            Według wszelkich praw fizyki tarcie wyzwala ciepło (stare przysłowie mówi
            "robota pali mu się w rękach" - to też od tarcia), co powoduje rozszerzanie się
            gazu, czyli wzrost jego ciśnienia. Ciśnienie powinno się często kontrolować ze
            względu na możliwe ubytki, a zwiększać lub zmniejszać w zależności od potrzeb,
            takich jak jazda z- lub bez ładunku, jazda z większą prędkością (np. po
            autostradzie) itd.. Zima nie ma tu większego znaczenia.
            • kozak-na-koniu PS 27.11.07, 16:02
              ..A za wysokie lub za niskie ciśnienie w kole oprócz tego, że wpływa na
              przyczepność upośledza odprowadzanie wody i błota oraz powoduje nierównomierne
              zużywanie bieżnika.
            • Gość: na zimno Bez wzgledu na to tarcie o asfalt IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.11.07, 16:10

              i wydzielanie sie ciepla ( co jest jasne jak slonce):

              Jezeli temperatura spadnie np. o 20°C, to policz sobie o ile spadnie
              cisnienie w oponach np. procentowo.

              Opony nie sa wyposazone w termostaty utrzymujace tam stale 20°C
              jak u Ciebie w mieszkaniu.

              Dlatego producent i samochodu i opon podaja wartosc cisnienia
              nominalnego. Jest ono tak dobrane, aby przy typowych ruchach
              temperatur cisnienie w oponach pozostalo w dopuszczalych granicach.

              To Ty siejesz zamet!

              Zima ma znaczenie. Dlatego ja pisalem o cisnieniu nominalnym
              w DANEJ TEMPERATURZE.

              Jezeli "fachura" zmienia Ci kola i robi to w ogrzewanym
              pomieszczeniu, w ktorym kola byly np. szonowo przechowywane, to po
              wyjechaniu na droge cisnienie ustalone w momencie wymiany
              juz dawno przestanie byc aktualne.

              Zanim cos napiszesz, pomysl.
              • kozak-na-koniu Re: Bez wzgledu na to tarcie o asfalt 27.11.07, 16:18
                Gość portalu: na zimno napisał(a):

                > Dlatego producent i samochodu i opon podaja wartosc cisnienia
                > nominalnego. Jest ono tak dobrane, aby przy typowych ruchach
                > temperatur cisnienie w oponach pozostalo w dopuszczalych granicach.

                Właśnie. Reszta jest kwestią tolerancji i parametrów technicznych, które ma
                każda opona. Inaczej, powinieneś kontrolować ciśnienie po kilkanaście -
                kilkadziesiąt razy dziennie, w zależności od wahań temperatury, zmiennych
                warunków itd..

                > Jezeli "fachura" zmienia Ci kola i robi to w ogrzewanym
                > pomieszczeniu, w ktorym kola byly np. szonowo przechowywane, to po
                > wyjechaniu na droge cisnienie ustalone w momencie wymiany
                > juz dawno przestanie byc aktualne.

                ...Właśnie. Także to jest jednym z przyczynków, by ciśnienie regularnie
                kontrolować i korygować, ale bez przesady.
                • Gość: na zimno Czepiasz sie jak rzep bez powodu, zreszta. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.11.07, 16:30

                  Nigdzie nikomu nie radzilem robic tego:

                  "kilkanaście -
                  kilkadziesiąt razy dziennie", konfabulacje jakies, po co?

                  Jezeli sie "zgadzasz", to dlaczego sie tak zoladkujesz?

                  PS.
                  I co dalej "zima wszystko jedno", co?
                  • kozak-na-koniu Re: Czepiasz sie jak rzep bez powodu, zreszta. 27.11.07, 17:35
                    Nie żołądkuję się, tylko mówię jak jest: w zimie warunki drogowe często
                    zmieniają się po parę razy dziennie. Jeśli w dodatku ktoś wybiera się w dłuższą
                    trasę, jest narażony na przeżywanie takiej sytuacji nawet kilkanaście -
                    kilkadziesiąt razy. Podwyższanie lub obniżanie ciśnienia o 0,1-0,2 bara (bo tyle
                    przewidują zalecenia producentów) w sumie niewiele daje, bo parametry opon i tak
                    mają pewną tolerancję, która niweluje różnice pojawiające się w zależności od
                    wahań temperatury zewnętrznej. Wystarcza to w zupełności w 99% sytuacji, chyba
                    że ktoś lubi się bawić w sporty ekstremalne. Warto to zrobić ewentualnie
                    przewidując sytuację zalecaną przez producenta (jazda z dużym obciążeniem,
                    dłuższa jazda z dużą prędkością). Jeśli już komuś bardzo zależy na poprawie
                    przyczepności, lepiej zamontować zimówki o "numer" węższe od nominalnych, które
                    dzięki mniejszej powierzchni styku z jezdnią lepiej wrzynają się w śnieg, ale i
                    tak różnica jest niewielka. Ciśnienie natomiast lepiej zostawić w spokoju i
                    stosować zalecane, kontrolując tylko od czasu do czasu czy jest prawidłowe (na
                    zimnej oponie) i równe we wszystkich kołach, szczególnie na tej samej osi (w
                    niektórych pojazdach zaleca się ciśnienie nieco niższe w tylnych kołach, ale też
                    w zależności od obciążenia).
                    • Gość: na zimno Noooooo dobrze, siadaj, czworka z plusem. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.11.07, 18:11

                      I o to chodzilo. Najlepiej trzymac sie nominalow przy AKTUALNEJ
                      temperaturze i korygowac cisnienie wtedy, gdy sie temperatura "ruszy"
                      o conajmniej 10°C (malpia regula).

                      O wiele wazniejsze jest posiadanie dobrego cisnieniomierza z atestem
                      i precyzyjna skala.

                      To, co rozni ludzie mierza roznymi cisnieniomierzami, rozni sie
                      czasem o 30%. A to jest juz kanal!

                      W sumie ta "cisnieniologia" jest bardzo prosta.

                      PS.
                      Nigdy mi nie sugeruj tego,
                      ze napisalem to,
                      czego nie napisalem,
                      poniewaz wiem,
                      co napisalem,
                      czego i Tobie zycze.
                      • kozak-na-koniu Belfer się znalazł... 28.11.07, 12:19
                        Gość portalu: na zimno napisał(a):

                        >
                        > I o to chodzilo. Najlepiej trzymac sie nominalow przy AKTUALNEJ
                        > temperaturze i korygowac cisnienie wtedy, gdy sie
                        temperatura "ruszy"
                        > o conajmniej 10°C (malpia regula).

                        A ja nie prowadzę monitoringu ciśnieniowo - temperaturowego, bo mi
                        się nie chce. Uważam, że mając pewne opony, wentylki itd. w
                        zupełności wystarczy kontrola ciśnienia raz na 2-3 tygodnie i przed
                        każdą dalszą podróżą.:-P
                        • tiges_wiz Re: Belfer się znalazł... 28.11.07, 12:23
                          Ja robie tak samo ;)
                          • Gość: na zimno I tak kazdy zrobi, co bedzie chcial. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.11.07, 12:39

                            (bylem pewien takich reakcji, udalo sie)
                          • Gość: na zimno A mnie to komunikuje na displayu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.11.07, 15:41

                            "on board unit". Kazda oponka ma czujnik cisnienia.
                            Czasem trzeba dodmuchac, choc co do dmuchania, to jest to calkiem
                            rozrywkowe zajecie pod warunkiem, ze nie dotyczy opon.



                            • kozak-na-koniu Re: A mnie to komunikuje na displayu 29.11.07, 09:16
                              Jak jeszcze napiszesz, że masz urządzenie dopopmpowywujące bez
                              konieczności wysiadania, to się wyda kim jesteś: jeździsz bojowym
                              wozem opancerzonym.:-DDD
                              • Gość: na zimno Bardzo chetnie zaczalbym takim wozem jezdzic IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.11.07, 10:41

                                zwlaszcza, w RP "III+".


                                NIE W CELACH AGRESYWNYCH, ALE WRECZ PRZECIWNIE,
                                ABY SOBIE NA NASZYCH DROGACH ZAPEWNIC BEZPIECZENSTWO.

                                PS.
                                Dlatego tez poki co dmuchne sobie od czasu do czasu
                                ( poza innymi przypadkami, w oponke)

    • jaro_ss Re: Ciśnienie w oponach. 28.11.07, 10:07
      Jak jest za mało - to ściera się bieżnik odpowiedzialny za
      utrzymanie auta przy zmianie toru jazdy, a środkowa część nie
      dociska odpowiednio do podłoża...

      jak jest za dużo, to przy przeciętnym 1t lub nieco więcej ciężarze
      auta wszystko jest dociśnięte do podłoża jak należy, a ewentualne
      dodatkowe zużcie centralnej części bieżnika jest nie zauważalne, bo
      jest tu odpowiednio duża powierzchnia.

      Dlatego zwykle pompuję nieco więcej niż jest zalecane, z reguły 2.5,
      przy zalecanych 2.2 i 3.0 przy zalecanych 2.5...

      A to z powodu, kiedy raz mi ciśnienie jakoś tak spadło, że w trakcie
      zimy stracilem boczny bieżnik, i sens używania opony zimowej zarazem.

      :o)

      W każdym bądż razie na pewno nie należy dawać mniej....
      • Gość: na zimno Zaufanie jest dobre, ale kontrola IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.11.07, 10:24

        jeszcze lepsza. Nic sie samo nie robi, chyba, ze na to pozwalamy.

        Poczytac prosze, co tacy rozni napisali powyzej.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka