shp80
30.01.08, 20:06
Sytuacja taka, jak na zdjęciu (sorry za jakość, będę miał czas, to zrobię w dzień).
www.szczecin.mm.pl/~rower64/temp/stop.jpg
Naświetlę nieco bardziej:
1. Ruch samochodowy odbydwa się z lewej na prawą - jest to taka nawrotka - na skrzyżowaniu jest zakaz skrętu w lewo, więc trzeba skręcić w prawo, zatoczyć łuk i przejechać przez skrzyżowanie.
2. Po prawej stronie biegną tory tramwajowe, a od ok. roku częściowo równolegle do nich również droga dla rowerów z wyznaczonym przejazdem dla rowerów. Poziomej linii bezwzględnego zatrzymania nie zauważyłem - nie wiem, czy była i się starła, czy jej w ogóle nie było. Tak się akurat składa, że przebieg tej drogi dla rowerów konsultowaliśmy z miastem (ja razem ze swoim stowarzyszeniem), ale nie wszystko zostałe zrobione zgodnie z dobrą praktyką.
3. Jeden znak STOP stoi tuż przed torami, drugi znak STOP stoi przed przejazdem dla rowerów. Jak jeżdżą kierowcy? 90% zwalnia lub zatrzymuje się dopiero przed torami, tradycyjnie zajeżdżając drogę rowerzystom jadącym w kierunku przejazdu dla rowerów. Nie rozglądają się i najwyraźniej nie rozumieją, że prócz zatrzymania trzeba jeszcze obrócić łepetyną i sprawdzić, czy nic nie nadjeżdża , bo inaczej te ich zatrzymania, są jak psu na budę..
Czy przejazd jest dobrze oznakowany? Tak, jeśli ktoś dobrze obserwuje otoczenie. Nie, jeśli ktoś ma przyspawaną szyję.
Moim zdaniem przejazd powinien mieć czerwoną podkładkę, przed przejazdem dla rowerów powinna znajdować się linia bezwzględnego zatrzymania a na pod pionowym znakiem "uwaga tramwaj" (nie widać na zdjęciu), powinien wisieć znak "uwaga rowerzyści". Jeśli by się dało, to i próg zwalniający albo przejazd dla rowerów wyniesiony takim progiem. I o to będziemy walczyć w urzędzie.
Mam już dosyć tych zdziwień, że "nagle" komuś się wyłonił rowerzysta, macha rękami i nie wiadomo, o co mu chodzi. Droga dla rowerów przez kilkadziesiąt metrów biegnie też równolegle do łuku drogi, nic jej nie zasłania, więc nie ma mowy, by kierowca nie mógł widzieć rowerzysty jadącego w tym samym kierunku. A jednak.
Pozdr
Tomek