Dodaj do ulubionych

"Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego buraka

31.03.08, 10:02
"Jazda lewym pasem, mimo że prawy jest wolny. To dość uciążliwa przywara
polskich kierowców, którzy nieprzywzyczajeni do jazdy po wielopasmowych
drogach nie wiedzą, że lewy pas służy do wyprzedzania"

auto.gazeta.pl/auto/1,48316,5058297.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Stalker Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 11:13
      Wynalazkiem "Polskiego Buraka" są również nie nadające się do jazdy
      prawe pasy pełne dziur,nieoświetleni rowerzyści ,często
      nawaleni,idioci pędzący na 50 km/h grubo powyżej setki i niepokonani
      mistrzowie prostej,bo dla nich ruszyć puszką mózgową i fajerką to za
      wiele.A przede wszystkim najlepiej wychodzi tak samo Tobie jak i
      rzeczonemu polskiemu burakowi krytyka i pouczanie innych.
      • kozak-na-koniu Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 31.03.08, 11:44
        Największym buractwem jest postawa: "nie przekraczam prędkości, więc
        wolno mi stale jechać lewym pasem, środkiem drogi, nie patrzeć w
        lusterka, nie używać kierunkowskazów itd. - bo ja jadę zgodnie z
        przepisami". Są kraje, gdzie notoryczną jazdę lewym pasem lub
        środkiem drogi traktują jak utrudnianie ruchu i "solą" za to niezłe
        mandaty...
        • tbernard Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 01.04.08, 12:35
          > Są kraje, gdzie notoryczną jazdę lewym pasem lub
          > środkiem drogi traktują jak utrudnianie ruchu i "solą" za to niezłe
          > mandaty...

          Trochę manipulujesz. Czy w tych krajach solą mandaty, gdy ktoś jedzie z
          prędkością maksymalną dopuszczalną uzasadniając, że utrudnia to ruch? Pytanie
          komu utrudnia?
          Szybszym niż przepis dopuszcza? Ja nie jestem w stanie dostrzec żadnego
          przepisowo jadącego kierowcy któremu by to miało utrudniać. A na argument, że
          nie wolno pouczać tych szybszych, że łamią przepis o dopuszczalnej prędkości, bo
          od tego jest policja tak samo można odpowiedzieć, nie pouczać tych co jadą po
          lewym pasie, bo od tego jest policja.
          • hanni Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 01.04.08, 13:28
            Kozak w tym wypadku ma racje. "Notoryczna" jazda lewym pasem, nawet jesli jedzie
            sie z maksymalna dopuszczalna szybkoscia jest karalna np. w Niemczech.

            Ciagla jazda lewym pasem to rzeczywiscie przejaw buractwa bo wprowadza
            niepotrzebny burdel na drodze. To, jakim wlasnie poruszam sie pasem, to min.
            wazna informacja dla innych kierujacych przede mna i za mna.
            • tbernard Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 01.04.08, 15:25
              Może i w Niemczech karają. Ale konkretnego argumentu, to nie przedstawiłeś. Coś
              tam o buractwie i burdelu na drodze jakoś mało przekonujące jest. Ja nadal widzę
              tylko jeden: przeszkadza komuś kto chce złamać przepis dotyczący ograniczenia
              prędkości. Może się mylę i chętnie zapoznam się z racjonalnym wytłumaczeniem.
              • hanni Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 01.04.08, 15:40
                Gdybys czesciej jezdzil po autostradach, to wiedzialbys, jakie znaczenie ma
                uporzadkowane, przewidywalne zachowanie kierowcow i komunikacja miedzy nimi
                poprzez swoje zachowania.
                Kazdym zachowaniem bowiem cos sygnalizujesz.

                To, po ktorym pasie porusza sie samochod to bardzo wazna informacja. Jesli widze
                za soba samochod jadacy prawym pasem, wiem o wiele szybciej ze moge zaczac
                wyprzedzac. Gdy widze samochod jadacy lewym, musze o wiele dokladniej rozwazyc
                sytuacje bo nie wiem czy wlasnie wyprzedza czy nie.
                • tbernard Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 02.04.08, 00:33
                  Człowieku, ja nie mam na myśli autostrady, a tym bardziej niemieckiej.
                  Oczywiste jest, że na autostradzie lewego pasa powinno się używać do
                  wyprzedzania i unikać jazdy ciągłej tym pasem. Problem w tym, że wielu nie
                  odróżnia autostrady od wielopasmówki w mieście i potępianie lewopasmowości
                  rozciągają w całym uogólnieniu wprowadzając pojęcie wyimaginowanego "szybszego
                  pasa".
                  • hanni Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 02.04.08, 08:38
                    W takim razie mowimy o dwoch roznych rzeczach.
                    Wielu Polakow jednak rzeczywiscie jest przekonanych, ze istnieje cos takiego jak
                    "szybki pas" na autostradzie. W Austrii postawiono nawet znaki w jezyku polskim,
                    na ktorym zwraca sie uwage "szybkim" Polakom, ze lewy pas sluzy tylko do
                    wyprzedzania.
                    • emes-nju Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 03.04.08, 16:34
                      hanni napisał:

                      > W Austrii postawiono nawet znaki w jezyku polskim,
                      > na ktorym zwraca sie uwage "szybkim" Polakom, ze lewy pas sluzy
                      > tylko do wyprzedzania.

                      I po raz kolejny pol prawdy...

                      Znak jest po niemiecku, a na dole ma tlumaczenie na czeski i polski, bo tamtedy jezdzi duzo obcokrajowcow.

                      Albo wiec znak jest dla wszystkich, ktorzy nie wiedza do czego sluzy lewy pas, albo, w co baaaaardzo watpie, austriacy, przy pomocy austriackego gadania (?), daja sygnal tylko dla Polakow, a tylko dla zamydlenia oczu napisali najpierw po niemiecku, a potem po czesku... :-P
            • maruda.r Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 14.04.08, 02:44
              hanni napisał:

              > Kozak w tym wypadku ma racje. "Notoryczna" jazda lewym pasem, nawet jesli jedzi
              > e
              > sie z maksymalna dopuszczalna szybkoscia jest karalna np. w Niemczech.
              >
              > Ciagla jazda lewym pasem to rzeczywiscie przejaw buractwa bo wprowadza
              > niepotrzebny burdel na drodze. To, jakim wlasnie poruszam sie pasem, to min.
              > wazna informacja dla innych kierujacych przede mna i za mna.

              **********************************

              Nie masz racji. Przykładem są różnego rodzaju estakady z dużą ilością zjazdów i
              wjazdów z prawej strony. Logika nakazuje trzymać się lewego pasa, by nie
              utrudniać ruchu wjeżdżającym.

              To samo w mieście, gdzie prawy pas ma strzałkę na skrzyżowaniu. Jadąc lewym nie
              zablokuję innym skrętu w prawo.

              Co do tras szybkiego ruchu, to się zgadzam. Ale i w tej sytuacji trzeba się
              kierować logiką. Nie będę się ładował między tiry dla zasady. No i logicznie
              rzecz biorąc - skoro jadę z maksymalną obowiązującą prędkością, to kto ma mnie
              jeszcze wyprzedzić? Tak, zawsze znajdzie się ktoś szybszy, ale wtedy stosujemy
              drogowy savoir-vivre, a nie przepisy.

              Poza tym, prosiłbym o argumentację polskimi przepisami w przypadku sytuacji na
              polskich drogach. Można, owszem, cytować zagraniczne przepisy, ale jako przykład
              dobrego rozwiązania, a nie jako argument w dyskusji.

          • simr1979 Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 01.04.08, 15:55
            tbernard napisał:

            > A na argument, że
            > nie wolno pouczać tych szybszych, że łamią przepis o dopuszczalnej
            > prędkości, bo od tego jest policja tak samo można odpowiedzieć, nie
            > pouczać tych co jadą po lewym pasie, bo od tego jest policja.

            "Subtelna" różnica polega na tym, że ci, którzy przekraczają prędkość
            dopuszczalną, nie przeszkadzają tym, którzy tego nie robią, natomiast uporczywa
            jazda lewym pasem z prędkości dopuszczalną przepisami w danym miejscu w
            najwyższym stopniu utrudnia życie jadącym szybciej.
            • tbernard Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 02.04.08, 00:41
              > "Subtelna" różnica polega na tym, że ci, którzy przekraczają prędkość
              > dopuszczalną, nie przeszkadzają tym, którzy tego nie robią, natomiast uporczywa
              > jazda lewym pasem z prędkości dopuszczalną przepisami w danym miejscu w
              > najwyższym stopniu utrudnia życie jadącym szybciej.

              Subtelność o której wspominasz jest bardzo subiektywna. W opinii tego który
              jedzie szybciej niż przepis pozwala on nikomu nie przeszkadza, tylko jemu
              wszyscy przeszkadzają realizować temperament rajdowy.
              Tylko jakoś nie przychodzi im do głowy, że zaburzają ocenę sytuacji innym
              uczestnikom ruchu. Gdy ktoś z prawego zechce skręcić w lewo i tym samym zmienić
              pas na lewy po którym cały sznur szybszych akurat śmiga to już widzę, jak
              chętnie go wpuszczają. Ale to im nie przeszkadza, więc im się zdaje, że nikomu
              nie przeszkadzają w tym momencie. Na tym ta subtelność polega z grubsza.
              • kozak-na-koniu Dobre 02.04.08, 08:22
                Wytłumacz mi jeszcze tylko, czym różni się nieprzestrzeganie art.
                16, ust. 1 i 4 (obowiązek utrzymania ruchu prawostronnego oraz jazdy
                możliwie blisko prawej krawędzi jezdni) - zakładam że nie chodzi o
                gościa, który zasygnalizował zamiar skrętu w lewo i w tym celu
                zjechał na lewy pas - takiego można wyprzedzić z prawej; od
                nieprzestrzegania art. 19 i 20 (bezpieczne i dopuszczalne
                prędkości)? Moim zdaniem, niczym, są to takie same (drobne lub
                poważne) wykroczenia... Problem w tym, że ponieważ w tym kraju
                policja w 99% koncentruje się na tym co najłatwiejsze,
                najbardziej "kasewe" i "medialne", wytworzyło się przekonanie, że
                tylko jazda powolna może być "zgodna z przepisami" a wszystko poza
                tym jest nieistotne. Naturalną koleją rzeczy wytworzyła się również
                wychowana przez telewizję grupa różnych ormowców oraz innych
                domorosłych strażników publicznego porządku, którzy widzą brudy
                wszystkie, oprócz własnych.
                • tbernard Re: Dobre 03.04.08, 13:40
                  Gwoli ścisłości, to ormowcami są też ci którzy innych na prawy pas chcą siłą
                  spychać, bo sami wiedzą lepiej, że ci co jadą tym lewym jadą nim bez powodu.
                  Umieją świetnie rozstrzygać, kto jaki ważny powód ma. No i uważają się za
                  ważniejszych ormowców którzy umiom szybciej jeździć po mieście.

                  A tak na marginesie, to cały czas nie jest jasne z tym nieprzestrzeganiem
                  artykułu na który się powołujesz.
                  • kozak-na-koniu Re: Dobre 04.04.08, 10:17
                    Otóż to. W ostatnio modnej "nowomowie" zwie się to "postawą
                    obywatelską".
                    A tak na marginesie, to co tu jest niejasne?
              • simr1979 Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 03.04.08, 15:12
                tbernard napisał:


                > Tylko jakoś nie przychodzi im do głowy, że zaburzają ocenę sytuacji > innym
                uczestnikom ruchu. Gdy ktoś z prawego zechce skręcić w lewo i > tym samym
                zmienić pas na lewy po którym cały sznur szybszych akurat > śmiga to już widzę,
                jak chętnie go wpuszczają. Ale to im nie
                > przeszkadza, więc im się zdaje, że nikomu nie przeszkadzają w tym
                > momencie. Na tym ta subtelność polega z grubsza.

                :)
                Dziękuję za rzeczowe wyjaśnienie punktu widzenia blondynki na drodze - jest
                przejrzyste i przekonujące. Przyrzekam solennie, że nie będę już trąbił na
                lewopasmowców ! :)
      • Gość: pytek Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura IP: *.chello.pl 31.03.08, 17:27
        >>>mistrzowie prostej
        Zawsze mnie zastanawia to określenie, czyżby byli także mistrzowie
        zakrętów, wjeżdżający w tenże bez hamowania choćby silnikiem z
        szybkością jaką jechali na prostej. Np. 90 na prostym odcinku i tyle
        samo na zakręcie.
        • wojtek33 Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 01.04.08, 11:32
          Gość portalu: pytek napisał(a):

          > Zawsze mnie zastanawia to określenie, czyżby byli także mistrzowie
          > zakrętów, wjeżdżający w tenże bez hamowania choćby silnikiem z
          > szybkością jaką jechali na prostej. Np. 90 na prostym odcinku i
          tyle
          > samo na zakręcie.

          A cóż w tym zastanawiającego? szczególnie w podanym przykładzie?
      • vatseq Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 07.04.08, 14:59
        Gość portalu: Stalker napisał(a):

        > Wynalazkiem "Polskiego Buraka" są również nie nadające się do jazdy
        > prawe pasy pełne dziur,nieoświetleni rowerzyści ,często
        > nawaleni,idioci pędzący na 50 km/h grubo powyżej setki i niepokonani
        > mistrzowie prostej,bo dla nich ruszyć puszką mózgową i fajerką to za
        > wiele.A przede wszystkim najlepiej wychodzi tak samo Tobie jak i
        > rzeczonemu polskiemu burakowi krytyka i pouczanie innych.

        Wielokrotnie jeździłem A4 przez aglomerację śląską: są tam trzy pasy w
        doskonałym stanie technicznym, lecz nasi polscy wynalazcy jeżdżą śrdokowym,
        często z prędkością 80-90 km/h. To było tytułem komentarza do gadek o prawym
        pasie, któy niby często jest złej jakości.
    • simon921 Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 31.03.08, 11:59
      Poza miastem, czy na drogach miejskich, ale z bezkolizyjnymi
      zjazdami - lewy pas tylko do wyprzedzania. Ale jak są lewoskręty, to
      po to jest przepis o możliwości wyprzedzania z prawej strony, żeby
      go w razie potrzeby stosować. A hipokryzją jest oskarżanie kogoś o
      łamanie przepisu, "bo nie jedzie prawym pasem" i nie patrzenie, że
      np. samemu jedzie się znacznie przekraczając prędkość.
      Mi akurat lewopasmowcy nie przeszkadzją, bo przynajmniej prawym
      jedzie się szybciej;)
      • emes-nju Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 31.03.08, 12:33
        simon921 napisał:

        > Mi akurat lewopasmowcy nie przeszkadzją, bo przynajmniej prawym
        > jedzie się szybciej;)

        Chyba, ze akurat odbywaja sie na wszystkich pasach wyscigi z gatunku "kto wolniej" :-P
        • Gość: gość Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura IP: *.pgi.gov.pl 03.04.08, 12:56
          Spośród polackiej głupoty zdecydowanie wolę wyścigi "kto wolniej"
          niż "kto szybciej". Tylko dlaczego w tym kraju motłoch nie może
          zrozumieć, że najefektywniejsza jest jazda zgodnie z przyjętymi
          zasadami, spokojna i przewidywalna?
          • wojtek33 Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 03.04.08, 13:51
            Najczęściej spotykana spokojna i przewidywalna jazda to 80 km/h
            przez cały czas, nieważne czy zabudowany czy nie, czy wąsko czy
            szeroko, no może jeszcze hamowanie na każdym zakręcie niezależnie od
            promienia i profilu. O takiej piszesz?
          • Gość: Stalker Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 16:27
            Bo to jest motłoch.Mocny tylko w gębie i w samochodzie w którym mu
            się wydaje że wszystko może.Widziałem takich żałosnych pajaców kiedy
            dostawali po mordach pod światłami których nie zdążyli przeskoczyć
            na "wczesnym czerwonym" od wkurzonych na maksa gości którzy jechali
            normalnie niekoniecznie lewym pasem a to polskim miszczom się nie
            podobało.Potem taki frajer pyta ludzi:"Widział pan tego
            chama ?!,gdzie jest policja !,kto zapisał numer?.Takiemu szmondowi
            odpowiedziałem krótko:Spadaj!.
          • emes-nju Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 03.04.08, 16:38
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Spośród polackiej głupoty zdecydowanie wolę wyścigi "kto wolniej"
            > niż "kto szybciej".

            GOSCIU!

            Piszesz z koncowki, ktora ma "gov" w nazwie wiec odpusc sobie plucie na Polakow. Nie wypada...
            • Gość: Stalker Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 16:42
              No co jest? Prawda boli?.Przcież nie istotny jest adres IP,a treść.
              • emes-nju Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 03.04.08, 16:55
                Pluj dalej do gniazdka.

                Ja na szczescie nie mam kompleksu polaczka, a tobie wspolczuje :-P
                • simr1979 Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 03.04.08, 17:06
                  emes-nju napisał:

                  > Pluj dalej do gniazdka.
                  >
                  > Ja na szczescie nie mam kompleksu polaczka, a tobie wspolczuje :-P
                  >

                  Spox, może gościu jest nie tylko speedofobem, ale np Czechem ...?
                  W każdym razie budżetówka, trzeba pewne frustracje zrozumieć...podobnie jak
                  fobie blondynek, przerażonych perspektywą włączania się do jazdy na lewym pasie,
                  pełnym pędzących opętańczo wariatów drogowych ...;)
                • jureek Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 03.04.08, 18:15
                  emes-nju napisał:

                  > Pluj dalej do gniazdka.

                  Rozumiem, że jak sam plułeś na piesze świętek krowy na jezdniach, na smród w
                  pociągach, na urzędników, na wieśniaków na nieoświetlonych rowerach itd., to nie
                  Polaków na myśli miałeś.
                  Jura
                  • emes-nju Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 04.04.08, 12:33
                    jureek napisał:

                    > emes-nju napisał:
                    >
                    > > Pluj dalej do gniazdka.
                    >
                    > Rozumiem, że jak sam plułeś na piesze świętek krowy na jezdniach,
                    > na smród w pociągach, na urzędników, na wieśniaków na
                    > nieoświetlonych rowerach itd., to nie Polaków na myśli miałeś.

                    Polakow. Polakow robiacych konkretne rzeczy, ktore mi (i moze jeszcze komus) przeszkadzaja.

                    Ale nie POLACTWO, POLACZKOW itd. Ja widze roznice, a Ty sie czepiasz.
                    • jureek Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 04.04.08, 12:50
                      emes-nju napisał:

                      Wiesz, ja też nie lubię takich określeń jak polactwo, polaczki, pepiki, szwaby,
                      kacapy, żabojady itd. Nie lubię też używania uogólnień w postaci świętych krów,
                      wieśniaków itp.
                      Zauważyłem jedynie, że uderzasz w patriotyczne tony tylko wtedy, gdy ktoś
                      skrytykuje zachowanie kierowców. W tym poście, na który odpowiadałeś była
                      krytyka (nieelegancka - przyznaję) konkretnego zachowania, czyli wyścigów na jezdni.
                      Jura
                      • emes-nju Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 04.04.08, 13:20
                        Nie uderzam w partiotyczne tony, a polactwa i inne kompleksy wyszydzam zawsze jak sie tylko z tym spotkam.

                        Bo nazywanie kogos polaczkiem, to kompleksy tego, ktory tak nas nazywa, natomiast krytykowanie swietych krow, to krytykowanie dosc konkretnych osob, konkretnie sie zachowujacych. Lapiesz? Czy nadal sie czepiasz?
                • Gość: Stalker Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 08:55
                  A jednak boli.Nawet ci nie współczuję.
    • Gość: akodo nie zgadzasz się że to szkodliwe uprzykrzające IP: *.chello.pl 31.03.08, 17:29
      jazdę zjawisko?
    • Gość: foreks takie biedne dziecki IP: *.acn.waw.pl 31.03.08, 18:18
      jak sie przesiadaja z matiza w cos szybszego to szybko staja sie wspolautorami
      dziala zbiorowego pt. "polskie buractwo"
    • apache5 Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 31.03.08, 18:30
      Kto z Was jadąc Łódź-Katowice jechał stale do 90km/h-nikt, kto jechał
      wyprzedzając lewym pasem tam rząd pojazdów - każdy, ale też będąc na lewym i
      widząc zbliżający się a tyłu inny krążownik szos w miarę istnienia luki zjeżdżał
      na prawy- prawie wszyscy, kto trąbił i świecił aby mu zjechać- pojedynczy
      przypadek. To właśnie wg mnie jest wspólna egzystencja na drodze. Zawsze w
      takich sytuacjach poznasz faceta (panią) za kierownicą, a nie "przebierańca".
    • Gość: Puchatek Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 15:10
      No, to chyba jestem burakiem...

      Często zdarza mi się jechać lewym pasem, choć prawu jest wolny. Już się tłumaczę:

      Kiedy jeżdżę szosą katowicką (czyli gierkówką) na dłuuugich odcinkach prawu pas jest tak rozjeżdżony przez ciężarówki, że jazda nim jest po prostu niebezpieczna. Oczywiście, gdyby jechał tirem - to jechałbym prawym i chyba mógłbym puścić kierownicę, bo koleiny same by prowadziły... Ale nie jeżdżę tirem, tylko samochodem osobowym. I na dłuugich odcinkach katowickiej mam do wyboru: jechać prawym pasem 50 km/h (bo przy większej szybkości samochód rzuca i podskakuje), albo lewym. Więc jadę lewym - zwłaszcza, jak jadę z dziećmi, bo wychodzę z założenia, że bezpiecvzeństwo moje i dzieci jest ważniejsze, niż przepisy i niż to, że ktoś mnie nazwie burakiem...

      Oczywiści - mam lusterko i go używam. Więc jak widzę, że ktoś mnie z tyłu dogania, to kulturalnie zjeżdżam na prawy i go przepuszczam. Ale zaraz potem wracam na lewy. To co, jestem burak czy nie?
      • tbernard Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 01.04.08, 15:29
        > ia, to kulturalnie zjeżdżam na prawy i go przepuszczam. Ale zaraz potem wracam
        > na lewy. To co, jestem burak czy nie?

        No może cukrowy ;)
        • tiges_wiz Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 01.04.08, 15:47
          gierkowa to moze i byla taka, ale 15 lat temu ... teraz sa tylko fragmenty gdzie
          faktycznie sa koleiny, to tam ejszcze rozumiem .. ale po co jezdzic lewym na
          betonowce?
          • ewosia Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 01.04.08, 19:11
            jak jadę lewym pasem i widzę, że komuś się spieszy, to zjeżdzam,
            nawet jeśli muszę się wbić za trolejbus - jak już tu wspominałam,
            wychodzę z założenia, że temu za mną, co w mieście wali długimi po
            lustrach, chce się sr.. i gna do domu. niech jedzie, co mi tam.
            ale z drugiej strony, jak się wbijam na obwodnicę trójmiasta i lewy
            wolny a prawą z dumą jadą trzy osobówki jedna za drugą i nie
            ułatwiają mi wjazdu, to uważam, że to pały.
            • kozak-na-koniu Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 02.04.08, 08:30
              Parę dni temu chciałem takiemu jednemu ułatwić... Widząc, że czeka
              na "rozbiegówce" na okazję włączenia się do ruchu, włączyłem
              kierunkowskaz i zjechałem na lewy pas. Równocześnie tamten,
              klasycznie, czyli powoli i dostojnie wyjechał... Od razu na lewy
              pas, a jakże - tak się złożyło, że tuż przede mnie. Skończyło się
              dość gwałtownym hamowaniem, otrąbieniem debila i nieprzepisowym
              wyprzedzeniem z jego prawej strony.
              • klemens1 Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 03.04.08, 14:09
                Dlaczego to wyprzedzenie było nieprzepisowe?
                • tiges_wiz Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 03.04.08, 14:10
                  bo po za terenem zabudowanym potrzeba 3 pasow, aby mozna bylo wyprzedzac z prawej?
                  • klemens1 Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 03.04.08, 14:18
                    tiges_wiz napisał:

                    > bo po za terenem zabudowanym potrzeba 3 pasow, aby mozna bylo wyprzedzac
                    > z prawej?

                    O ile była to jezdnia dwukierunkowa. W co szczerze wątpię.
                    • kozak-na-koniu Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 04.04.08, 10:15
                      Była to droga dwujezdniowa, po 2 pasy ruchu na każdej jezdni, w
                      terenie zabudowanym... A wyprzedzać z prawej strony zgodnie z
                      przepisami można wyłącznie w ściśle określonych sytuacjach (nie
                      dotyczy czegoś, co zwykle uważa się za "przeplatanie" gęstego ruchu,
                      najczęściej w terenie zabudowanym).
                      • klemens1 Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 04.04.08, 14:48
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Była to droga dwujezdniowa, po 2 pasy ruchu na każdej jezdni, w
                        > terenie zabudowanym... A wyprzedzać z prawej strony zgodnie z
                        > przepisami można wyłącznie w ściśle określonych sytuacjach

                        Jedna z tych sytuacji to jezdnia jednokierunkowa z wyznaczonymi pasami ruchu, a
                        ponieważ były 2 jezdnie, to spodziewam się że były one jednokierunkowe.
                        Nadal nie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego w tej sytuacji wyprzedzenie z prawej
                        było niedozwolone. Po prostu odpowiedz, też się chcę czegoś dowiedzieć i np. na
                        przyszłość uniknąć mandatu. Posiadasz wiedzę której ja nie posiadam, więc się nią
                        podziel.
                        • kozak-na-koniu Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 07.04.08, 14:33
                          No dobra, przesadziłem. Teoretycznie, wszystko (lub prawie) odbyło
                          się prawidłowo. Problem w tym, że gość zachował się klasycznie: nie
                          przejmując się niczym, przy sporej różnicy prędkości i małej
                          odległości wyskoczył od razu na lewy pas (w odległości kilkuset
                          metrów nie było możliwości skrętu w lewo), zajeżdżając mi drogę i de
                          facto wymuszając pierwszeństwo oraz zmusił niemal do awaryjnego
                          hamowania. Gdyby zrobił to tak, jak to jest przyjęte i zgodne z
                          przepisami w całym cywilizowanym świecie: spojrzał w lusterko,
                          widząc że zmieniam pas aby go wpuścić wyjechał na pas prawy,
                          pozwolił się wyprzedzić, włączył lewy kierunkowskaz i wtedy dopiero
                          zmienił pas - napewno było by bezpieczniej i bardziej "elegancko".
                          Może być?
                          • klemens1 Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura 07.04.08, 14:53
                            A co ma nie móc.
                            Dodam że z tą przepisowością wcale nie jest tak oczywista sprawa jak
                            zasugerowałem. Wystarczy wzniesienie lub zakręt - jest to opisane w punktach KD
                            przed tym o liczbie pasów potrzebnych do wyprzedzania z prawej.
    • jureek Re: językowo 03.04.08, 18:43
      Językowo to rzeczywiście polska specjalność. W języku niemieckim nie ma pojęcia
      "szybki pas" - na lewy pas na autostradzie mówi się "Überholspur", co dosłownie
      oznacza pas służący do wyprzedzania.
      Być może z takiego pomieszania pojęć wzięło się przekonanie, że jak jedzie się
      szybko, to można grzać cały czas lewym pasem. Na szczęście takich buraków widać
      coraz mniej na naszych nielicznych autostradach, ale jeszcze 10 lat temu takie
      przywiązanie do lewego pasa było dość powszechne.
      Jura
    • Gość: crisis Re: "Szybki pas" - czyli wynalazek polskiego bura IP: *.cable.mindspring.com 04.04.08, 05:18

      czy moglby ktos mi wyjasnic, dlaczego ten slawny lewy pas ma sluzyc
      wylacznie do wyprzedzania, a nie do normalnej jazdy?
      znaczy wyjasnic idee tego przepisu, bo jak rozumiem jest
      dopuszczalne wyprzedzanie z prawej, wiec jak sobie jade lewym,
      to jadacy szybciej moga mnie zgodnie z przepisami swobodnie
      wyprzedzac po prawej, wiec o co tutaj chodzi?

      wyjasniam dodatkowo, ze pisze z USA, gdzie kazdy jezdzi takim pasem
      jaki mu sie w danej chwili podoba i jakos nie wplywa to na plynnosc
      ruchu
      pozdrawiam
      • maruda.r "Szybki pas" - czyli interpretacja buraka 14.04.08, 02:26
        Gość portalu: crisis napisał(a):

        >
        > czy moglby ktos mi wyjasnic, dlaczego ten slawny lewy pas ma sluzyc
        > wylacznie do wyprzedzania, a nie do normalnej jazdy?
        > znaczy wyjasnic idee tego przepisu, bo jak rozumiem jest
        > dopuszczalne wyprzedzanie z prawej, wiec jak sobie jade lewym,
        > to jadacy szybciej moga mnie zgodnie z przepisami swobodnie
        > wyprzedzac po prawej, wiec o co tutaj chodzi?
        >
        > wyjasniam dodatkowo, ze pisze z USA, gdzie kazdy jezdzi takim pasem
        > jaki mu sie w danej chwili podoba i jakos nie wplywa to na plynnosc
        > ruchu

        ******************************

        W Polsce nie ma żadnego przepisu nakazującego jazdę prawym pasem. Istnieje
        jednak buracka interpretacja przepisów głównie przez tych, którym się wydaje, że
        mają jakieś specjalne uprawnienia do lewego pasa.

    • simon921 Byłem zwolennikiem prawego pasa... byłem... 07.04.08, 13:54
      Do wczoraj jak najbardziej byłem zwolenniekiem jazdy prawym pasem
      nawet w terenie zabudowanym. Niestety wczoraj szybcy i bezpieczni
      udowodnili mi, ze się tak po prostu nie da. Jadąc przepisowo na
      drodze o 2 pasach w jedną stronę (w wiosce - czyli 50) nie dało się
      na lewo zjechać mimo włączonego kierunku. Jechała sobie tam w swoim
      mniemaniu nie przeszkadzając nikomu kolumna aut. Jedyną opcją było
      przyśpieszenie ponad ich prędkość - do 110 w tym przypadku! i
      wpieprzenie się na chama. Oczywiście zostałem otrąbiony i omrugany
      światlami, bo co prawda właczeniem nikomu nie zajechałem, ale potem
      zaraz zwolniłem bo musiałem się w krótką zatoczkę do lewoskrętu
      wmieścić.
      Czyli zostałem burakiem ze wsi, co nie umie się na drodze
      zachowywać, bo przecież inni wiedzą lepiej jaka jest bepieczna
      prędkość w danym miejscu. Ciekawe jak miałbym wjechać na lewy pas
      nie łamiąc przepisów. Nie wjechałbym jakby coś mi ograniczyło
      możliwość przyśpieszania.
      I oczywiście jakby mnie np. fotoradar namierzył, a nie Ci co mnie
      zmuszali do przyśpieszenia. Pier..le następnym razem sobie zmienie
      pas dużo wcześniej i mają gdzieś innych dostojnie pojadę do skrętu
      lewym - w końcu mogą prawym wyprzedzić:/
      • tbernard Re: Byłem zwolennikiem prawego pasa... byłem... 07.04.08, 14:13
        Gdy taką możliwość opisałem wcześniej, to ktoś stwierdził, że to punkt widzenia
        i problemy blondynki.
        • simon921 Re: Byłem zwolennikiem prawego pasa... byłem... 07.04.08, 14:28
          > Gdy taką możliwość opisałem wcześniej, to ktoś stwierdził, że to
          punkt widzenia
          > i problemy blondynki.

          M.in. dlatego postanowiłem wrzucić tu akurat moją sytuację z
          wczoraj, żeby do niektórych dotarło, że takie sytuacje się naprawdę
          zdarzają.
      • Gość: na zimno Norma "normalnosci" jest brak zachowania norm IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.08, 14:20

        Jezeli 99% zachowuje sie nienormalnie, to ten normalny 1%
        jest uwazany przez tych 99% za dewianta.

        Nie tylko na drodze, niestety.

        Morze, lasy, rzeki jeziora, gory - jaki to moglby byc piekny kraj!
        (nie moje, cytat)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka