Dodaj do ulubionych

Parkowanie

08.04.08, 14:42
Generalnie w Polsce parkuje się wszędzie. Ale to jeszcze idzie
przeżyć jakoś. Problemem natomiast jest takie parkowanie, które
utrudnia życie innym. Nagminne jest takie zastawianie chodników, czy
dróg rowerowych, że jedynym wyjściem pozostaje zejście na drogę lub
przejście trawą, czy przez krzaki. Inną kwestią jest takie
parkowanie, że na drodze nie da się normalnie przejechać, nie
narażając się na obtarcie takiego delikwenta - np. po obu stronach
drogi jednokierunkowej. Zastawione są wszystkie trawniki w centrum.
Dodam jeszcze do tego parkowanie w bramie czy zastawianie innych
aut, bo ja tylko "na chwilę". Kiedyś na takiego buraka czekałem 15
min. a śpieszyło mi się mocno akurat.
Czy naprawdę musi się liczyć ja i tylko ja? Nie można trochę
pomyśleć przed parkowaniem? Rozumiem, że np. w centrum jest
parkingów mało, ale nie jest ono z gumy - wszystkich chętnych nie
przyjmie. Może czas pomyśleć o przesiadkę na komunikację miejską /
rower / czy spacerek z np. oddalonego o 5 - 10 min. parkingu?
Zaraz się pewnie okaże, że każdy musi dowieźć dzieci do szkoły,
zrobić wielkie zakupy, tylko dziwnym trafem 70 - 80% aut jeździ z 1
os. na pokładzie.
Jednak przyjemniej się jeździ / chodzi po mieście, w którym nie
trzeba się obijać co chwila o lusterka aut, przeciskać pod ścianami,
czy zastanawiać się, czy za wielkim busem zasłaniającym całe
przejście / skrzyżowanie nikt nie wyjdzie / wyjedzie.
Obserwuj wątek
    • mr.marm Re: Parkowanie 08.04.08, 17:53
      Najgorsze jest, że ludziska parkują tak, że stwarzają autentyczne ZAGROŻENIE -
      we Wrocławiu np są takie dość wąskie uliczki i skrzyżowania równorzędne - ludzie
      parkuję właściwie NA tych skrzyżowaniach na chodnikach, co powoduje, że
      wjeżdżając na taki skrzyżowanie nic nie widzisz z prawej strony, która ma wtedy
      pierwszeństwo...
    • Gość: na zimno Za Odra: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.04.08, 18:18
      jesli Cie ktos "zastawil":

      -dzwonisz na policje
      -przyjezdzaja zieloni
      -wolaja platforme
      -odwoza grata poza miasto na swoj parking

      Delikwent w zaleznosci od miasta (jest roznie) buli pomiedzy
      200-400 €uro. Proste. Malo zaryzykuje taki numer.Proste.
      • emes-nju Przed Odra: 08.04.08, 18:44
        - dzwonisz na policje/straz miejska
        - slyszysz, ze jezeli zastawiaajcy nie stwarza zagrozenia (a nie stwarza - wyeliminowal z ruchu co najmniej jeden pojazd! :-P ), to nie przyjada.

        Sa za bardzo zajeci potrolowaniem krzakow.
        • Gość: na zimno Jest to upierdliwe , poniewaz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.04.08, 18:48

          policja ma parkingi z reguly w takim miejscu, ze musisz tam jechac
          taksowka. Traci sie mnostwo czasu. Mnie to jeszcze nie spotkalo,
          natomiast zone kolegi owszem, owszem, dwa razy!

          Mieli o czym rozmawiac wieczorowa pora.


          • emes-nju Re: Jest to upierdliwe , poniewaz 08.04.08, 18:50
            Sa kraje gdzie praca policji drogowej polega rowniez na pomocy kierowcom... Ale to za Odra. Przed Odra jest po naszemu, czyli normalnie
            • jureek Re: Jest to upierdliwe , poniewaz 08.04.08, 20:06
              emes-nju napisał:

              > Sa kraje gdzie praca policji drogowej polega rowniez na pomocy kierowcom... Ale
              > to za Odra. Przed Odra jest po naszemu, czyli normalnie

              Nie kalasz aby gniazda teraz? :)
              Jura
              • Gość: na zimno To jest sarkazm emesa-nju tylko. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.04.08, 09:56

                Sarkazm to taka gorzka ironia wycelowana w problem, ktory jest
                w zasadzie nierozwiazywalny. Z kalaniem nie ma to nic wspolnego.

                Wrecz przeciwnie, moze inspirowac innych do znalezienia kompromisu,
                a nawet do rozwiazania problemu. Wielu zapamietuje cos lepiej, gdy
                uzywa sie takich narzedzi stylistycznych w wypowiedziach.
                Inaczej wszystko ginie w przepasci niepamieci.



              • emes-nju Re: Jest to upierdliwe , poniewaz 09.04.08, 10:38
                jureek napisał:

                > Nie kalasz aby gniazda teraz? :)

                Wskazalem problem, wskazalem odpowiedzialnych, nie uzylem uogolnienien w rodzaju polactwo, polaczki, bydlo itd...

                Nie. Nie kalam :-P
                • jureek Re: Jest to upierdliwe , poniewaz 09.04.08, 10:51
                  emes-nju napisał:

                  > Nie. Nie kalam :-P

                  Rozumiem. Z kalaniem mamy do czynienia tylko wtedy, gdy krytykuje się polskich
                  kierowców. Gdy krytykuje się polskich pieszych, polskich policjantów, polskich
                  znakologów, polskich traktorzystów, polskich rowerzystów - to nie jest to kalanie.
                  Jura
                  • emes-nju Re: Jest to upierdliwe , poniewaz 09.04.08, 11:00
                    To jednak za trudne... Jakas taka dulszczyna z Ciebie chyba wychodzi - nie wolno krytykowac tak, zeby inni uslyszeli. Swoje brudy pierzemy w domu :-P

                    Ale skad przyzwolenie na nazywanie WSZSYTKICH (rowniez najnormalniejszych na swiecie) polactwem itd, a sprzeciw jak pisze zle o konkretnych dzialaniach policji? Konkretnie - na drodze! Nie pisze, ze policja to banda durniow - pisze o tym, ze zle wywiazuja sie z zadan na drodze.
                    • jureek Re: Jest to upierdliwe , poniewaz 09.04.08, 11:29
                      emes-nju napisał:

                      > To jednak za trudne... Jakas taka dulszczyna z Ciebie chyba wychodzi - nie woln
                      > o krytykowac tak, zeby inni uslyszeli. Swoje brudy pierzemy w domu :-P

                      To było sparodiowanie Twojego oburzenia, gdy ktoś źle pisze o polskich kierowcach.
                      Naprawdę uważam bowiem, że jak najbardziej wolno krytykować. Wolno krytykować i
                      zachowania polskich kierowców, i zachowania polskich policjantów, i rowerzystów
                      itd.

                      > Ale skad przyzwolenie na nazywanie WSZSYTKICH (rowniez najnormalniejszych na sw
                      > iecie) polactwem itd,

                      Tamten gościu wcale nie nazywał wszystkich polactwem. Krytykował bardzo
                      konkretne zachowanie, czyli urządzanie wyścigów na drogach. W związku z tym nie
                      poczułem się dotknięty, bo wyścigów na drogach nie uskuteczniam.

                      > a sprzeciw jak pisze zle o konkretnych dzialaniach policj
                      > i? Konkretnie - na drodze! Nie pisze, ze policja to banda durniow - pisze o tym
                      > , ze zle wywiazuja sie z zadan na drodze.

                      Cała policja źle się wywiązuje z zadań na drodze?
                      Jura
                      • emes-nju Re: Jest to upierdliwe , poniewaz 09.04.08, 11:36
                        jureek napisał:

                        > To było sparodiowanie Twojego oburzenia, gdy ktoś źle pisze o
                        > polskich kierowcach.

                        Pisanie zle o polskich kierowcach, to pisanie o konkretnych zachowaniach lub uogolniania, ze statystycznie jezdzmy zle i niebezpiecznie. Nazywanie WSZYSTKICH kierowcow polactwem nie jest krytykowaniem kierowcow. Jarzysz roznice?


                        > Cała policja źle się wywiązuje z zadań na drodze?

                        Cala? Nie wiem. Tak naprawde jeszcze nie widzialem radiowozu, ktorego jezdzie nie moglbym czegos podczepic.

                        Jedno jest pewne - dzialania polskiej policji drogowej sa zalosnie nieskuteczne. Chocby dlatego, ze w cudowny sposob "swieca przykladem"...
                        • jureek Re: Jest to upierdliwe , poniewaz 09.04.08, 11:50
                          emes-nju napisał:

                          > Pisanie zle o polskich kierowcach, to pisanie o konkretnych zachowaniach lub uo
                          > golniania, ze statystycznie jezdzmy zle i niebezpiecznie. Nazywanie WSZYSTKICH
                          > kierowcow polactwem nie jest krytykowaniem kierowcow. Jarzysz roznice?

                          No widzisz. Zależy, jak kto co zrozumie. Ty zrozumiałeś tamten post jako
                          odnoszący się do wszystkich polskich kierowców i oburzyłeś się, ja natomiast
                          zrozumiałem go jako odnoszący się tylko do tych, którzy urządzają sobie wyścigi
                          na drodze.
                          Jura
                          • emes-nju Re: Jest to upierdliwe , poniewaz 09.04.08, 12:03
                            Rozumiem. Polactow, polaczki, bydlo, to nie wszyscy kierowcy, a tylko ci, ktorzy urzadzaja wyscigi na drodze :-P
                            • jureek Re: Jest to upierdliwe , poniewaz 09.04.08, 12:13
                              emes-nju napisał:

                              > Rozumiem. Polactow, polaczki, bydlo, to nie wszyscy kierowcy, a tylko ci, ktorz
                              > y urzadzaja wyscigi na drodze :-P

                              Tak właśnie to zrozumiałem. Skoro pisał o konkretnych zachowaniach, to
                              przyjąłem, że właśnie do kierowców zachowujących się w ten sposób odnoszą się te
                              epitety.
                              Zachowanie handlujących papierosami przed polskim kościołem we Frankfurcie,
                              sikających po krzakach i bramach też określiłbym mianem bydło, co wcale nie
                              oznacza, że w ten sposób określiłbym wszystkich chodzących do tego kościoła.
                              Jura
                              • Gość: na zimno "Handlujacy" - powiadasz? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.04.08, 12:43

                                To i sa "kupujacy", n´est pas?
                                Czy kupujacy jest niewidzialny?
                                Gdyby nie bylo kupujacych nie byloby sprzedajacych.

                                Ergo:
                                -----
                                1.Nie mialby kto po tych krzakach...
                                2.Nie moglbys uzyc slowa "bydlo"
                                3.Nie byloby tej arcyinteresujacej wymiany pogladow


                                • jureek Re: "Handlujacy" - powiadasz? 09.04.08, 13:31
                                  Gość portalu: na zimno napisał(a):

                                  >
                                  > To i sa "kupujacy", n´est pas?
                                  > Czy kupujacy jest niewidzialny?
                                  > Gdyby nie bylo kupujacych nie byloby sprzedajacych.

                                  Oczywiście, że są i kupujący. Też w większości nasi rodacy. Ale ci przynajmniej
                                  nie są pijani i hałaśliwi i nie sikają po krzakach, więc bydłem bym ich nie nazywał.
                                  Jura
                                  • Gość: na zimno Symbioza. Nic dodac nic ujac. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.04.08, 13:45

                                    Kupujacego zakwalifikowano do "wyzszego gatunku".
                                    Sprzedajacego do "nizszego".
                                    Ciekawe to, zwlaszcza pod Kosciolem.

                                    A gdyby przedstawiciel wyzszego gatunku nie kupowal?
                                    Staloby sie cos?
                                    • jureek Re: Symbioza. Nic dodac nic ujac. 09.04.08, 14:07
                                      Gość portalu: na zimno napisał(a):

                                      >
                                      > Kupujacego zakwalifikowano do "wyzszego gatunku".
                                      > Sprzedajacego do "nizszego".
                                      > Ciekawe to, zwlaszcza pod Kosciolem.

                                      Na samo kupowanie-sprzedawanie okoliczni mieszkańcy nie narzekali, raziła
                                      bardziej otoczka tego - pijaństwo, hałas, załatwianie potrzeb filozoficznych.

                                      > A gdyby przedstawiciel wyzszego gatunku nie kupowal?
                                      > Staloby sie cos?

                                      Sądzę, że nie miałoby to wielkiego wpływu na zachowanie żulików. Oni już tak
                                      mają, że lubią się spotkać i razem wypić, i to niezależnie od nacji. Nie
                                      zauważyłeś np. jak niemieccy penerzy okupują kioski z piwem? Piwo tam droższe
                                      niż w Aldim, ale za to można się napić w towarzystwie.
                                      Jura
    • iberia.pl Re: Parkowanie jak łoś to polska domena 08.04.08, 20:40
      niestety.
      Tez mnie szlag trafia jak widze zastawiony chodnik- i wlasciwie to
      gdyby jedna pani z wozkiem z druga pania takiemu
      delikwentowi "niechcacy" zarysowala wozkiem autko to by sie jeden z
      druga nauczyl porzadnie parkowac.
      Zdarzylo mi sie juz,ze takiemu "parkujacemu inaczej" przykleilam na
      przednia szybe (uprzedzam tych swiecie oburzonych-karteczka typu
      post it ) stosowna kartke z odpowiednim komentarzem , czy
      zadzwonilam po straz miejska.Czy przyjechali nie wiem, bo nie mialam
      czasu zeby na nich czekac.

      Nie trzeba daleko szukac:parkingi pod supermarketami sa najlepszym
      dowodem na to jak sie u nas parkuje.....


      Przyznaje bez bicia:raz w miesiacu po zakupach podjezdzam autem pod
      klatke na cale 10-15 minut zeby rozladowac ciezkie zakupy , parkuje
      tak, zeby bez przeszkod mozna wyjsc z bloku w kazda strone.
      • Gość: :))) Re: Parkowanie jak łoś to polska domena IP: *.com 08.04.08, 21:10
        Cóż... Polak Polakowi ...Polakiem. Właśnie w innym wątku pouczono
        mnie, że jak ktoś ma kaprys hodować w mieście pieska, to ja muszę
        polubić psie gówna wokoło i pokochać psi skowyt i wycia. Ja za to mam
        samochodzik i ludziska nie mają wyjścia - muszą pokochać widok mojej
        limuzyny na klombie. Moim zdaniem prezentuje się wspaniale i upiększa
        otoczenie tak błyszcząc chromami w słońcu!
        • iberia.pl Re: Parkowanie jak łoś to polska domena 09.04.08, 11:04
          piszesz do mnie czy tak ogolnie?
    • wojtek33 Re: Parkowanie 08.04.08, 21:15
      A co powiecie na typa w S63 AMG (mniej więcej taki:
      img104.imageshack.us/img104/4674/mercedesbenzs63amg3gc7.jpg )
      parkującego na miejscu dla niepełnosprawnych (wokół strefa płatnego)? No istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że miał do tego prawo, ale jakie? Nie było wielkiej niebieskiej nalepki jak w maluchach wokół a numery miał polskie, chyba nasze.
      • Gość: opelotka Re: Parkowanie IP: 195.205.191.* 08.04.08, 21:59
        wojtek33 napisał:

        > A co powiecie na typa w S63 AMG (mniej więcej taki:
        > img104.imageshack.us/img104/4674/mercedesbenzs63amg3gc7.jpg
        )
        > parkującego na miejscu dla niepełnosprawnych (wokół strefa
        płatnego)? No istnie
        > je jakieś prawdopodobieństwo, że miał do tego prawo, ale jakie?
        Nie było wielki
        > ej niebieskiej nalepki jak w maluchach wokół a numery miał
        polskie, chyba nasze
        > .

        A jakie to ma znaczenie czy to XYZ 867Ljk,czy PF126.Jak
        demokracja,to demokracja,wszyscy jednakowo starają się jak mogą.
        emes-nju napisał:

        > Sa kraje gdzie praca policji drogowej polega rowniez na pomocy
        kierowcom... Ale
        > to za Odra. Przed Odra jest po naszemu, czyli normalnie
        >

        No jak to nasza policja nie pomaga ? Po prostu nic nie robi,ku
        wygodzie kierowcom.
    • bamboo Re: Parkowanie 08.04.08, 22:47
      wczoraj nie omieszkalam zwrocic uwagi pewnemu mlodziencowi, ktory zaparkowal
      tak, ze nie mozna bylo przejsc chodnikiem z wozkiem. ja do niego, ze jak
      zaparkowal i ze powinien zostawic te 1,5 m dla pieszych /pomijam fakt, ze to
      bylo tuz przy skrzyzowaniu, na jednokierunkowej, tuz przed wyjazdem, przed
      stopem/. a ten do mnie, ze spieszy sie do szkoly! :) no to ja do niego: "ok, to
      ja dzwonie na policje, chlopcze" :))) wprawdzie na policje sie nie dodzwonilam,
      bo nikt nie odbieral :( ale do strazy miejskiej owszem. powiedzieli, ze sprawdza
      to :))) mam nadzieje, ze jak wyszedl gowniarz z tej szkoly, to zastal stosowna
      karteczke za wycieraczka. :)))
      • kozak-na-koniu Re: Parkowanie 09.04.08, 08:00
        Ja natomiast kiedyś, idąc sobie z bratem przeszedłem po masce
        takiemu jednemu, który zaparkował w poprzek chodnika mimo, że 50m
        dalej, za rogiem był parking, bo tak było mu bliżej do sklepu,
        zmuszając wszystkich, by omijali go schodząc na jezdnię. Coś
        tam "brzechał" ale bał się gonić za nami. Było to dobrych parę lat
        temu - w czasach, gdy byłem młodszy i bardziej bojowo nastawiony do
        życia a natchnęła mnie reklama jednych cukierków typu "drops"...
        • simon921 Re: Parkowanie 09.04.08, 09:15
          Czyli ogólnie widzę wszystkim prawie takie parkowanie przeszkadza,
          ale tylko pod warunkiem, że stoi inny pojazd niż własny. Nie piszę
          konkretnie do wypowiadających się, ale uogólniam.
          • emes-nju Re: Parkowanie 09.04.08, 10:42
            simon921 napisał:

            > Czyli ogólnie widzę wszystkim prawie takie parkowanie przeszkadza,
            > ale tylko pod warunkiem, że stoi inny pojazd niż własny.

            Mysle, ze wiekszosc tu piszacych raczej nie stosuje sie do tej zasady :-)
            • simon921 Re: Parkowanie 09.04.08, 11:27
              > Mysle, ze wiekszosc tu piszacych raczej nie stosuje sie do tej
              zasady :-)

              Jak najbardziej się zgadzam:) Dlatego piszę o uogólnieniach.
              Większość mających gdzieś takie rzeczy nie czyta takich badziewi jak
              jesieś bezpieczeństwo na drodze.
        • Gość: na zimno Cos z "kozactwa" jednak w tym bylo, n´est pas? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.04.08, 09:59
          • kozak-na-koniu Re: Cos z "kozactwa" jednak w tym bylo, n´est pas 09.04.08, 10:02
            Było, było ale to było raz, dawno i nieprawda.:-P
            PS Ja tylko czasami jeżdżę "niezgodnie z przepisami", bo za szybko.
            Zatrzymuję się i parkuję zawsze zgodnie nie tylko z przepisami ale
            także ogólnie przyjętymi dobrymi obyczajami.
            • Gość: na zimno Co daj Boze, Amen. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.04.08, 10:34
            • Gość: zdziwiony Re: Cos z "kozactwa" jednak w tym bylo, n´est pas IP: *.tktelekom.pl 09.04.08, 11:30
              Zastanawiam się tylko, dlaczego jazda za szybka nie narusza przepisów, ani
              dobrych obyczajów???
              • jureek Re: Cos z "kozactwa" jednak w tym bylo, n´est pas 09.04.08, 11:32
                Gość portalu: zdziwiony napisał(a):

                > Zastanawiam się tylko, dlaczego jazda za szybka nie narusza przepisów, ani
                > dobrych obyczajów???

                Dlatego, że nie ma autostrad, ani porządnych dróg :)
                Jura
                • Gość: zdziwiony Re: Cos z "kozactwa" jednak w tym bylo, n´est pas IP: *.iil.pwr.wroc.pl 09.04.08, 12:52
                  Jeżeli brak autostrad zwalnia z przestrzegania przepisów i dobrych obyczajów
                  (nawet na autostradach - tych nielicznych), to może brak parkingów też zwalnia.
                  • kozak-na-koniu Wyjaśniam 09.04.08, 14:30
                    Jazda za szybka może być zgodna z wszystkimi przepisami, oprócz
                    ewentualnie jednego, konkretnego. Poza tym, w pewnych
                    okolicznościach może być także zgodna z dobrymi obyczajami - pod
                    warunkiem, że wciąż jest to prędkość bezpieczna ale to jest
                    względne, subiektywne i trudne do precyzyjnego określenia... I
                    zmieńcie już płytę, bo się robi nudno. Ile razy można habudzikować,
                    płacą Wam za to?
                    • jureek Re: Wyjaśniam 09.04.08, 14:32
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > zmieńcie już płytę, bo się robi nudno. Ile razy można habudzikować,
                      > płacą Wam za to?

                      Brawo detektywie. Przejrzałeś mnie na wylot. Oczywiście, że płaci mi mossad do
                      spółki z bnd.
                      Jura
                      • kozak-na-koniu Re: Wyjaśniam 09.04.08, 14:43
                        Wprawdzie czasami robię za coś w rodzaju detektywa, jednak wydaje mi
                        się że zbyt emocjonalnie podchodzisz do tego, co tu się wypisuje.
                        Mało mnie obchodzi kim jesteś i co robisz, bo to jest Twój problem.
                        Nie przeżywaj tyle, bo skończysz na zawał!
                        Aha, napisałem: "Ja tylko czasami jeżdżę "niezgodnie z przepisami",
                        bo za szybko. Zatrzymuję się i parkuję zawsze zgodnie nie tylko z
                        przepisami ale także ogólnie przyjętymi dobrymi obyczajami", a
                        nie "Ja jeżdżę za szybko, ale zawsze zgodnie nie tylko z przepisami
                        ale także ogólnie przyjętymi dobrymi obyczajami" - kłania się
                        umiejętność czytania ze zrozumieniem...

                        • jureek Re: Wyjaśniam 09.04.08, 15:43
                          kozak-na-koniu napisał:

                          > Wprawdzie czasami robię za coś w rodzaju detektywa, jednak wydaje mi
                          > się że zbyt emocjonalnie podchodzisz do tego, co tu się wypisuje.

                          No to w końcu jak jest? Piszę emocjonalnie, czy za pieniądze? Wydaje mi się
                          bowiem, że jedno z drugim się kłóci. Albo piszę emocjonalnie od siebie, albo za
                          pieniądze realizuję zlecone zadania.
                          Sorry, Kozak, ale wyrażone przez Ciebie podejrzenie, jakobym pisał tutaj za
                          pieniądze, bardziej mnie obraża, niż gdybyś nazwał mnie ch...em.
                          Jura
                          • kozak-na-koniu Re: Wyjaśniam 10.04.08, 09:33
                            Za pieniądze można pisać różnie - także emocjonalnie, w zależności
                            od zamówienia oraz talentu autora. Co do reszty - to nie było
                            podejrzenie, bo jak napisałem, mało mnie to obchodzi - tylko jawna
                            kpina.:-P
                            • jureek Re: Wyjaśniam 10.04.08, 10:08
                              kozak-na-koniu napisał:

                              > Za pieniądze można pisać różnie - także emocjonalnie, w zależności
                              > od zamówienia oraz talentu autora.

                              W takim przypadku mielibyśmy do czynienia z udawaniem emocji.

                              > Co do reszty - to nie było
                              > podejrzenie, bo jak napisałem, mało mnie to obchodzi

                              Nie napisałeś tego od razu. Najpierw zapytałeś (jak Lepper), czy ktoś nam płaci
                              za takie pisanie. Jak coś mnie nie obchodzi, to o to nie pytam.

                              >- tylko jawna
                              > kpina.:-P

                              Niech Ci będzie, że kpina. Ja to jednak inaczej odebrałem.
                              Jura
                    • Gość: zdziwiony Re: Wyjaśniam IP: *.tktelekom.pl 09.04.08, 22:32
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > Jazda za szybka może być zgodna z wszystkimi przepisami,

                      Ciekawe!!!

                      > oprócz ewentualnie jednego, konkretnego.

                      No właśnie.
                      Ale może w ten sposób: parkowanie niezgodne z przepisami jest zgodne z
                      wszystkimi przepisami, oprócz ewentualnie jednego, konkretnego.

                      > Poza tym, w pewnych
                      > okolicznościach może być także zgodna z dobrymi obyczajami - pod
                      > warunkiem, że wciąż jest to prędkość bezpieczna ale to jest
                      > względne, subiektywne i trudne do precyzyjnego określenia...

                      Parkowanie niezgodne z przepisami, w pewnych okolicznościach może być także
                      zgodne z dobrymi obyczajami - pod warunkiem, że jest to parkowanie bezpieczne,
                      ale to jest względne, subiektywne i trudne do precyzyjnego określenia ...

                      > Ile razy można habudzikować, płacą Wam za to?

                      Ja nie habudzikuję, i nikt mi za to nie płaci, ja tylko się dziwię!!!
                      Dziwię się, że można się oburzać z powodu naruszania jakiegoś przepisu ruchu
                      drogowego, a akceptować naruszanie innego (abstrahując od teg, co myślę o
                      przekraczaniu prędkości i wrednym parkowaniu).
                      • kozak-na-koniu Re: Wyjaśniam 10.04.08, 09:43
                        A ja się dziwię (czemu dowód dałem już nie raz i nie dwa), że można
                        się chwalić jazdą "zgodnie z przepisami", co oznacza przestrzeganie
                        tylko jednego przepisu (np. ograniczeń prędkości), oburzając się z
                        powodu naruszania tego przepisu przez innych, z jednoczesnym
                        totalnym olewaniem innych przepisów: np. obowiązek trzymania się
                        prawej strony jezdni, używania lusterek i kierunkowskazów,
                        udzielania pierwszeństwa znajdującym się na przejściu pieszym, jazdy
                        z prędkością nieutrudniającą ruchu, niezatrzymywania się tam, gdzie
                        jest to zabronione przepisami lub niebezpieczne itd... I na tym
                        proponował bym tę bzdurną dyskusję zakończyć.
                        • jureek Re: Wyjaśniam 10.04.08, 10:03
                          kozak-na-koniu napisał:

                          > A ja się dziwię (czemu dowód dałem już nie raz i nie dwa), że można
                          > się chwalić jazdą "zgodnie z przepisami", co oznacza przestrzeganie
                          > tylko jednego przepisu (np. ograniczeń prędkości),

                          Przedmówca nie o tym pisał. Jeśli zauważysz takie chwalenie się to wyraź swoje
                          zdziwienie tam, gdzie ktoś w ten sposób się chwalił. Tak ogólnie to można sobie
                          wszystko napisać. Dasz jakiś przykład tego chwalenia się?
                          Jura
                        • Gość: zdziwiony Re: Wyjaśniam IP: *.iil.pwr.wroc.pl 10.04.08, 10:09
                          Nie chwalę się jazdą "zgodną z przepisami" przestrzegając tylko jednego
                          przepisu, a naruszając pozostałe - trzymam się prawej, nie zatrzymuję się tam
                          gdzie jest to niedozwolone lub niebezpieczne, używam lusterek i kierunkowskazów,
                          nie nadużywam przeciwmgielnych, udzielam pierwszeństwa pieszym znajdującym się
                          na przejściu, nie jeżdżę z prędkością utrudniającą ruch (chyba, że jest to
                          prędkość przekraczająca dopuszczalną); więc to chyba nie z mojego powodu waść
                          się dziwisz.
                          Nie odważyłbym się natomiast stwierdzić, że jeżdżę zgodnie zgodnie z przepisami
                          i kulturą na drodze, gdyż łamię tylko jeden przepis prawa o ruchu drogowym.
                          A który?
                          A ten, który sobie sam wybrałem - bo ja wiem lepiej!
                          Zgadzam się z propozycją interlokutora - zakończmy tę bzdurną (w połowie) dyskusję.
                          • kozak-na-koniu Re: Wyjaśniam 10.04.08, 10:37
                            No to, jeszcze raz. Wtrąciłeś się, odpowiadając na tę moją wypowiedź:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=78035566&a=78071719
                            w której w której całkiem wyraźnie napisałem, że czasem
                            jeżdżę "niezgodnie z przepisami", bo za szybko ale staję zgodnie z
                            przepisami. Nawiązałem tym do często spotykanych postaw osób, które
                            wyrażają i wprowadzają w życie pogląd, że tylko przestrzeganie
                            ograniczeń prędkości jest ważne. Czy jesteś w stanie odróżnić jazdę
                            od postoju? Pozdrawiam. Kropka.
                            • jureek Re: Wyjaśniam 10.04.08, 10:42
                              kozak-na-koniu napisał:

                              > Nawiązałem tym do często spotykanych postaw osób, które
                              > wyrażają i wprowadzają w życie pogląd, że tylko przestrzeganie
                              > ograniczeń prędkości jest ważne.

                              Przykłady poproszę. Kto na forum reprezentuje taką postawę?
                              Jura
                              • kozak-na-koniu Re: Wyjaśniam 10.04.08, 11:14
                                Wielu, szczególnie często można ich spotkać wśród telewizjoholików,
                                a oto jeden z nich:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=68423008&a=68423008
                                Kropka.
                                • jureek Re: Wyjaśniam 10.04.08, 11:19
                                  kozak-na-koniu napisał:

                                  > Wielu, szczególnie często można ich spotkać wśród telewizjoholików,
                                  > a oto jeden z nich:
                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=68423008&a=68423008
                                  > Kropka.

                                  A w którym miejscu w zalinkowanym poście autor pisze, że nie przestrzega innych
                                  przepisów?
                                  Jura
    • inguszetia_2006 Re: Parkowanie 09.04.08, 10:34
      Witam,
      Zaczęłabym te dywagacje od wylania kubła pomyj na tych wszystkich
      mutantów, którzy kupują samochody na które ich nie stać, po czym
      zajmują dwa miejsca parkingowe, zamiast jednego, no bo... co by
      było, gdyby jakaś rysa... No i co by się stało?;-) Jak widzę takiego
      łosia, to mam ochotę przyspawać się tak do niego, by nie mógł
      wyjechać wcale. Przez takie durne pały w centrum Warszawy zamiast
      np. 200 miejsc parkingowych robi się 50, bo potem następny dureń
      nadjeżdża i parkuje jak mu się widzi. A inni krążą jak sępy;-)
      Pzdr.
      Inguszetia
    • robertrobert1 Re: Parkowanie 09.04.08, 10:59
      simon921 napisał:

      > Nagminne jest takie zastawianie chodników, czy
      > dróg rowerowych, że jedynym wyjściem pozostaje zejście na drogę
      lub
      > przejście trawą, czy przez krzaki.

      A ja proponuje przechodzic prosto przez maske i dach. Jak taki BUC
      zobaczy powgniatana maske to moze zrozumie ze chodnik nie jest
      njwlasciwszym miejscem do parkowania samochodziku.
      • simon921 Re: Parkowanie 09.04.08, 11:29
        Aczkolwiek obawiam się, że możesz zostać oskarżony o niszczenie
        mienia...

        PS. Ostatnio na drodze rowerowej grożono mi pobiciem, bo mogłem panu
        dzieci rozjechać, a że obok był pusty chodnik... To jest ogólna
        kultura jezdni/chodnika/drogi rowerowej
        • robertrobert1 Re: Parkowanie 09.04.08, 13:42
          simon921 napisał:

          > Aczkolwiek obawiam się, że możesz zostać oskarżony o niszczenie
          > mienia...

          Owszem tylko kto pierwszy złamal prawo?
          >
          > PS. Ostatnio na drodze rowerowej grożono mi pobiciem, bo mogłem
          panu
          > dzieci rozjechać, a że obok był pusty chodnik... To jest ogólna
          > kultura jezdni/chodnika/drogi rowerowej

          To fakt.
      • jureek Re: Parkowanie 09.04.08, 11:31
        robertrobert1 napisał:

        > A ja proponuje przechodzic prosto przez maske i dach. Jak taki BUC
        > zobaczy powgniatana maske to moze zrozumie ze chodnik nie jest
        > njwlasciwszym miejscem do parkowania samochodziku.

        Był taki gościu w Monachium, dostał jednak wyrok. Samosądy nie są jednak
        dopuszczalne.
        Jura
        • emes-nju Re: Parkowanie 09.04.08, 13:38
          To w Monachium tez zdarzaja sie parkujacy jak losie?

          NIEMCY?! Eeee nie... Pewnie polaczkowate gastarbietery :-P
          • jureek Re: Parkowanie 09.04.08, 14:00
            emes-nju napisał:

            > To w Monachium tez zdarzaja sie parkujacy jak losie?
            >
            > NIEMCY?! Eeee nie... Pewnie polaczkowate gastarbietery :-P

            Nie wiem, jak jest w Monachium, bo znam sprawę tylko z relacji prasowych.
            Natomiast w Wiesbaden, gdzie mieszkam, firmy holownicze mają pełne ręce roboty z
            odholowywaniem nieprawidłowo parkujących. Badań nie prowadziłem, ale z
            obserwacji wygląda na to, że większość parkujących jak łosie to rodowici Niemcy.
            Jura
            • emes-nju Re: Parkowanie 09.04.08, 14:04
              Chyba po raz pierwszy na tym forum zdarzylo sie, ze ktos potwierdzil moje obserwacje naszych zachodnich sasiadow! Obserwacje, z ktorych wynika, ze roznimy od nich sie skala popelniania wykroczen, ale juz niekoniecznie ich jakoscia.

              Chyba sie dzis nawale, zeby zarobic na epitet typu polaczek! Bede to robil myslac sobie, ze za zachodnia granica mieszka frycek :-P
              • jureek Re: Parkowanie 09.04.08, 14:19
                emes-nju napisał:

                > Chyba po raz pierwszy na tym forum zdarzylo sie, ze ktos potwierdzil moje obser
                > wacje naszych zachodnich sasiadow! Obserwacje, z ktorych wynika, ze roznimy od
                > nich sie skala popelniania wykroczen, ale juz niekoniecznie ich jakoscia.

                Też mi rewelacja. To przecież oczywiste, że rodzaje popełnianych wykroczeń są
                takie same. Czy ja kiedykolwiek pisałem, że wśród innych nacji nie zdarzają się
                niebezpieczne manewry wyprzedzania, jazda po pijaku, czy inne wykroczenia
                drogowe? Różnica jest właśnie w skali. Chyba na tym forum pisałem, jak na
                początku pobytu w Niemczech szokowało mnie to, że po zamknięciu knajpy goście
                wsiadają w swoje auta i jadą do domu, niejeden na podwójnym gazie.

                > Chyba sie dzis nawale, zeby zarobic na epitet typu polaczek! Bede to robil mysl
                > ac sobie, ze za zachodnia granica mieszka frycek :-P

                Tak mało Ci potrzeba, żeby mieć powód do uwalenia się? No to na zdrowie.
                Jura

                P.S. Może zadasz sobie trud i pomożesz mi wyszukać jakiś mój post, w którym
                użyłem słowa Polaczek, bo sam jakoś nie mogę znaleźć.
                • emes-nju Re: Parkowanie 09.04.08, 14:25
                  jureek napisał:

                  > P.S. Może zadasz sobie trud i pomożesz mi wyszukać jakiś mój post,
                  > w którym użyłem słowa Polaczek, bo sam jakoś nie mogę znaleźć.

                  Broniles zasadnosci uzycia tego hiperchamskiego sformulowania i dlatego sobie kpie ;-)
                  • jureek Re: Parkowanie 09.04.08, 14:31
                    emes-nju napisał:

                    > Broniles zasadnosci uzycia tego hiperchamskiego sformulowania i dlatego sobie k
                    > pie ;-)

                    A ja sobie kpię z Twojego przewrażliwienia na tym punkcie. Oczywiście, że jest
                    to hiperchamskie określenie, ale nie mniej chamskie niż np. żydek, pepik, szwab,
                    kacap czy kto tam jeszcze. Internet jest pełen takich wyzwisk i gdybym miał na
                    każde reagować, to nie miałbym czasu na nic innego.
                    Jura


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka