Dodaj do ulubionych

Refleksja na temat forum...

IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.04.08, 13:13
Poprzeglądałem sobie to forum oraz "Prawo jazdy" (tuż obok, też na
gazeta.pl/forum/auto-moto). Różnice są kolosalne.
Tutaj, nawet w wątku wydawałoby się bardzo neutralnym, co chwila dyskusja
rozjeżdża się. Następuje licytowanie się, kto jest lepszym kierowcą, wyzywanie
się od mistrzów prostej, pouczanie itp.

Z kolei na "prawo jazdy" zupełnie inna kultura. Ludzie rzeczywiście starają
się sobie pomoc, jest mniej agresji, gdy ktoś opisuje swoją "przygodę",
pojawiają się zwykle życzliwe komentarze.

I zastanowiłem się, po jakim czasie, nowy kierowca, przechodzi z forum prawo
jazdy na forum bezpieczeństwo na drodze i staje się takim zalanym żółcią
arystokratą szos?
Obserwuj wątek
    • kozak-na-koniu Re: Refleksja na temat forum... 17.04.08, 13:36
      Kiedyś na tym forum było podobnie. Niestety, wraz z wzrostem jego
      popularności pojawiało się coraz więcej osób, które nie zaglądają tu
      po to, by pogadać o bezpieczeństwie, wymienić doświadczenia i
      komentarze a zgoła w diametralnie innych celach...:-(
      • Gość: Poll Re: Refleksja na temat forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 14:55
        Szkoda że zapomniałeś dodać iż Tobie jako pierwszemu "puściły nerwy" i z braku
        argumentów zacząłeś ubliżać adwersarzowi .
    • simr1979 Re: Refleksja na temat forum... 17.04.08, 14:50
      Gość portalu: Hołowczyc napisał(a):


      > I zastanowiłem się, po jakim czasie, nowy kierowca, przechodzi z
      > forum prawo jazdy na forum bezpieczeństwo na drodze i staje się
      > takim zalanym żółcią arystokratą szos?

      Czas nie ma tu nic do rzeczy - chodzi o cechy wrodzone i nieusuwalne.
      Niniejsze forum jest ogródkiem terapeutycznym dla tych wszystkich, dla których
      samochód jest nie tylko złem koniecznym, ale wręcz nieożywionym wrogiem i zmorą
      życia...;)
      Forumowiczów naprawdę zainteresowanych zagadnieniami bezpieczeństwa można z
      łatwością policzyć na palcach jednej ręki:)

    • tiges_wiz Re: Refleksja na temat forum... 17.04.08, 14:57
      > I zastanowiłem się, po jakim czasie, nowy kierowca, przechodzi z forum prawo
      jazdy na forum bezpieczeństwo na drodze i staje się takim zalanym żółcią
      arystokratą szos?

      e .. przesadzasz .. jest kilka osob, ktore maja tendencje do dyskutowania ze
      wszystkimi o wszystkim, ale co robic ;) szanujemy ich ;)
      • kozak-na-koniu Re: Refleksja na temat forum... 17.04.08, 15:00
        Z tym szanowaniem, to u mnie bywa różnie ale je toleruję. No, chyba
        że przyjdzie mi ochota się zabawić...;-)
        • tiges_wiz Re: Refleksja na temat forum... 17.04.08, 15:08
          spoko kozaku :P bedzie gorzej jak mi przyjdzie ochota sie zabawic ;)
          • kozak-na-koniu Re: Refleksja na temat forum... 18.04.08, 08:19
            A użyj Waść sobie i tnij, ja nie taki drobiazgowy.:-D
      • Gość: Poll Re: Refleksja na temat forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 15:07
        Ufff jak to dobrze że to nie o mnie . Ja dyskutuje tylko z czterema i tylko o
        trzech sprawach
    • inguszetia_2006 Re: Refleksja na temat forum... 17.04.08, 15:06
      Witam,
      To dobrze,że dyskusje się "rozjeżdżają", bo to znaczy, że
      forumowicze myślą, a nie tylko piszą na "zadany temat" jak w szkole;P
      Pzdr.
      Inguszetia
      • Gość: Poll Re: Refleksja na temat forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 15:09
        Masz racje . Szkoda że jedni myślą a drudzy "myślą" jak tu innych oszukać w
        dyskusji podając nieprawdziwe dane .
    • simr1979 Re: Refleksja na temat forum... 17.04.08, 15:09
      Gość portalu: Hołowczyc napisał(a):


      > Z kolei na "prawo jazdy" zupełnie inna kultura.

      Z ciekawości ( i z nudów) zajrzałem:
      Rzeczywiście, kultura inna, ale nic dziwnego - przecież tam są prawie wyłacznie
      kobiety !!! :)
      • Gość: rekrut1 Re: Refleksja na temat forum... IP: *.aster.pl 18.04.08, 10:46
        Skoro refleksje to i ja jako ten nowy pozwolę sobie dorzucić kilka
        zdań.
        Po pierwsze: jak to miło gdy człowiek otworzy oczy a tu w koło tyle
        niegodziwości a ja cacy prawda? Tyle że zapomina że "Ci inni" też
        tak widzą ten świat rozglądając się w koło.
        Po drugie: kiedyś mądry człowiek powiedział " jak dwóch dyskutantów
        mówi to samo, jeden z nich jest niepotrzebny".
        Po trzecie: nie mnie sądzić "sprawiedliwych" ale popatrzcie na to
        forum i zobaczcie w czyich wypowiedziach najwięcej inwektyw i
        złośliwości?
        Po czwarte: każdy redaktor naczelny jakiejkolwiek gazety bardzo się
        cieszy gdy poczytność jego pisma rośnie(niezależnie od opinii,
        dobrych czy złych), znaczy że gazeta jest "żywa" i budzi
        zainteresowanie.
        Po piąte: można się zamknąć we własnym grajdołku i poklepywać po
        plecach, tylko czy o to chodzi? Jak tak to trzeba zmienić formułę
        tego forum, nie otwarte a "elitarne".
        Jak zwykle się rozpisałem, przepraszam.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • inguszetia_2006 Re: Refleksja na temat forum... 18.04.08, 10:49
          Witam,
          Nie przepraszaj, odrobisz w polu;-)
          Pzdr.
          Inguszetia
    • Gość: foreks takie sa skutki zderzenia teorii z rzeczywistoscia IP: 82.177.0.* 17.04.08, 16:37
    • Gość: na zimno Wyskubywanie sobie z dziobkow oraz dialogi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.04.08, 19:02

      jak w telewizyjnych programach sniadaniowych nigdy nic nowego
      nie wnosza. Sa po prostu nudne jak "flaki z olejem".
      Moga przypominac dydaktyczny smrodek niedzielnych kazan,
      zasypianie na stojaco jest niewykluczone.

      Ostre spiecie daje duzo lepsze rezultaty. Atak i riposta
      dodaja adrenalinki, nawet jak ktos przeholuje.
      Chodzi jedynie o polemike. Nie o zachowania drogowe.

      Zolc niekoniecznie jest trujaca. Bez zolci wiele potraw
      byloby calkowicie niestrawnych. Podobnie jak dobrotliwe
      gledzenie.

      Moj poglad jest wiec odmienny.

      Nie podwazam jednoczesnie pogladu Szanownego Pana Polemisty.
      Kazdy ma prawo do swoich przekonan.

      Arystokracji szos to ja juz daaaaaawno u nas nie widzialem.
      Problem polega na tym, ze nie bardzo wiadomo jak takiego
      arystokrate rozpoznac.

      Nie mozna arystokracji widziec przez pryzmat cech pejoratywnych.

      Czy to oznacza, ze "pospolstwo" jest lepsze?
      A moze role sie zamienily miejscami?
      Te i podobne oceny zawsze pozostana subiektywne.
      Ludzie sa tacy jakie sa czasy, nie ma co plakac.

      Wiec szpade w dlon i ....!




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka