Gość: ABLE!
IP: *.as.kn.pl
23.05.08, 02:39
bedac zima w austrii wbila mi sie srooba w opone.
podjechauem do warsztatu przy stacji esso w celu podmjany zapasu i zreperowania dzioorawej opony w trakcie mego smigania po trasach narciarskich. a pan powiedziau, ze to sie zrobi w 5 minut na miejscu bez zdejmowania kola!
podszedl fachowiec, wyrwal sroobe kombinerkami, nastepnie rozwiercil te dzioore, wcisnal cos, co wyglondauo jak palka cynamonu ale konsystencja byua gumowo-modelinowa, szorstka faktora, bronzowy kolor. po wcisnieciu tego czegos w opone - odciol sterczacy nadmjar, obsmarowal klejem, dopompowal i gotowe.
nie trwalo to dluzej niz 3 minuty i bez zdejmowania kola!!! nie bylo tez konieczne wywazanie. do konca sezonu nie musiauem nic robic z tym kolem, zadnych spadkow cisnienia itp. uszczelnienie idealne i w drodze powrotnej na autostradzie jechalem ile fabryka dala bez zadnych negatywnych objawoow.
pytanie brzmi - co to za substancja uszczelniajaca?!?! czy ktos ma pojecie? jezdze i pytam w punktach oponiarskich we wroclawiu i nikt o czyms takim nie slyszal a mam znowu gwozdzia w oponie i chcialbym podobnie to zreperowac.
dzieki za wszelkie sugestie i namiary.