Dodaj do ulubionych

Maciej Zientarski porusza się o własnych siłach

04.07.08, 18:53
Maciej Zientarski razem ze swoim ojcem prowadził popularny program
motoryzacyjny "4x4", "Pasjonaci". 4 miesiące temu wraz ze swoim kolegą rozbił
się na Puławskiej Ferrari jego kumpel nie przeżył. Prokuratura powołała
biegłych aby wyjaśnić czy może być przesłuchiwany ja osobiście myślę że
powinien ponieść odpowiedzialność za to co zrobił.
Obserwuj wątek
    • snajper55 To dobrze. Dojdzie na salę sądową. /nt 04.07.08, 18:54
      spanky1 napisał:

      > Maciej Zientarski razem ze swoim ojcem prowadził popularny program
      > motoryzacyjny "4x4", "Pasjonaci". 4 miesiące temu wraz ze swoim kolegą rozbił
      > się na Puławskiej Ferrari jego kumpel nie przeżył. Prokuratura powołała
      > biegłych aby wyjaśnić czy może być przesłuchiwany ja osobiście myślę że
      > powinien ponieść odpowiedzialność za to co zrobił.
      • pozarski Ale pisza,ze "czuje sie nieobecny".;)/nt 05.07.08, 08:31

        • danuta49 Chodzi sam po sklepach - do pierdla!!!!!!!!!!! 05.07.08, 08:50
          Bo jeszcze siądzie za kierownicę!On niestety chyba nadal ma prawo
          jazdy;-)))
    • emeraldboy3 Skoro może chodzić, to znaczy, że może siedzieć... 04.07.08, 18:54
    • isowawa Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła 04.07.08, 21:46
      gdyby nie był synem tatusia i dziennikarzem, tylko zwykłym
      kowalskim, to już dawno gniły w pierdlu, kto założy się ze mną, że
      śledztwo będzie trwało ze trzy lub cztery lata, a później swiadkowie
      zapomną, co widzieli i dostanie tak jak Otylia wyrok w zawiasach i
      bedzie po sprawie
      • punter Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła 05.07.08, 08:29
        Już mamy przedsmak tego co się będzie wyrabiało na sali sądowej :)
        "Biegły" uznał, że Ferrari walnęło w słup z prędkością 70 km/h :)))
        Po czym się rozpadło na części pierwsze i jeszcze zapaliło. No to ja na miejscu
        właściciela samochodu zażądałbym od firmy miliarda dolarów odszkodowania za
        wyprodukowanie bubla, który rozpada się na trudne do zidentyfikowania kawałki po
        uderzeniu w przeszkodę z prędkością 70 km/h. Warto przypomnieć, że testy NCAP
        przeprowadza się chyba przy prędkości coś około 55 km/h i w 99% samochodów można
        potem otworzyć drzwi :) W tym ferrari drzwi znajdowały się pewnie metr pod
        ziemią albo dwie przecznice dalej.
        Wnioski sądu będą pewnie jak w przypadku innej gwiazdy mediów, która zabiła
        brata. Wypadek spowodowali wszyscy inni tylko nie kierowca, a w ogóle to tak
        naprawdę nie wiadomo kto kierował itp itd.
        • Gość: tomek Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła IP: *.chello.pl 05.07.08, 10:56
          Fajnie, ale czy ferrari jest testowane NCAP? Ten samochód nie jest tworzony pod kątem bezpieczeństwa. To ferrari mogło dupnąć w ten słup 'zaledwie' setką.

          Jeśli uważasz że 70kmh to mało, to proponuję kupić sobie jakiegoś poloneza, rozpędzić się do 70 i przyłozyć w ścianę. Przeciez drzwi się otworzą?
      • tiges_wiz Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła 05.07.08, 10:43
        w wiekszosci takich wypadkow wyrok jest w zawiasach, jezeli sprawca byl
        niekarany i trzezwy.. zapoznaj sie moze z orzecznictwem.
        • rekrut1 Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła 05.07.08, 16:04
          tiges_wiz napisał:

          > w wiekszosci takich wypadkow wyrok jest w zawiasach, jezeli
          sprawca byl
          > niekarany i trzezwy.. zapoznaj sie moze z orzecznictwem.
          >
          No i renta albo odszkodowanie mu się należy.
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • Gość: tomek Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła IP: *.chello.pl 05.07.08, 16:29
            Próbujesz ośmieszyć tigeza? W zdecydowanej większości wypadków na prawdę
            kierowca-sprawca dostaje zawiasy (+ np zakaz prowadzenia pojazdów), jeśli są
            ofiary śmiertelne.

            Jeden z forumowiczów w zeszłe wakacje stracił w ten sposób swoją dziewczynę.
            Myślisz że poszedł siedzieć (taka panuje opinia - że zwykłego obywatela wsadzają
            do pierdla, a Zientarski będzie sobie chodzić wolno). Jedyna różnica jest taka,
            że jechał nie ferrari a fordem, i nie 150 na ograniczeniu do 50 a 110 przy 90.
            Trzeba byłoby go spytać jak sprawa się zakończyła, ale raczej nie było to 2 lata
            w zawiasach.
            • bwv1004 Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła 05.07.08, 16:42
              Gość portalu: tomek napisał(a):

              > i nie 150 na ograniczeniu do 50 a 110 przy 90.

              Ta różnica powinna mieć znaczenie przy ustalaniu wyroku. Duże.
            • Gość: rekrut1 Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła IP: 85.222.86.* 05.07.08, 18:41
              tomek napisał-Próbujesz ośmieszyć tigeza?
              Oczywiście że nie! Już to kilka razy pisałem, staram się wyrażać
              swoją opinię(poglądy)a nie kogoś atakować. Być może znowu użyłem
              zbyt dużego skrótu myślowego, przepraszam.
      • Gość: tomek Juz o tym wspominaliśmy IP: *.chello.pl 05.07.08, 10:53
        Ale niezależnie od tego, kto kieruje ( w sensie czy jest osobą publiczną), jesli giną tylko pasażerowie, kierujący był trzeźwy, nie był wczesniej karany za to samo to dostaje do 2 lat pozbawienia wolności, w zawieszeniu. W tym przypadku myślę że właśnie będa to te 2 lata w zawiasach, plus zakaz prowadzenia pojazdów. Być może jakieś procesy cywilne, ale nie sądzę - pewnie odszkodowanie będzie załatwione polubownie.

        Weź pod uwagę, że pasażer Zientarskiego sam wsiadł do samochodu, nikt go do niczego nie zmuszał i zapewne wiedzial co będą robić w tym ferrari. Miał pecha, bo w takich wypadkach najczęściej giną pasażerowie :/
    • Gość: Orwell Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła IP: *.tktelekom.pl 05.07.08, 14:34
      www.se.pl/wydarzenia/kraj/zientarski-chodzi_59516.html
    • naprawdetrzezwy Szkoda, że samodzielnie nie myśli. 05.07.08, 18:26
      Ani teraz (warzywko), ani wtedy, gdy bez pozwolenia korzystał z cudzej własności
      i gdy zabijał kolegę.

      Ale mnie ciekawi coś innego:

      spanky1 napisał:

      > ja osobiście myślę

      A nieosobiście?
      • ewosia Re: Szkoda, że samodzielnie nie myśli. 07.07.08, 13:21
        naprawdetrzezwy napisał:

        > spanky1 napisał:
        >
        > > ja osobiście myślę
        >
        > A nieosobiście?

        Nieosobiście to per procura.
    • emes-nju Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła 07.07.08, 10:58
      Z tego co wiem, to prokuratura nie ma dowodow na to kto prowadzil...

      Na szczescie jest to forum - zrodlo wiedzy wszelakiej :-P
      • Gość: na zimno Odwaga&prawda, czy to ma cene? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.08, 11:13
        Jaka cene?
        Kto ma zadecydowac?
        Sad niezawisly?
        Sad ostateczny?
        ...
        • emes-nju Re: Odwaga&prawda, czy to ma cene? 07.07.08, 13:31
          Gość portalu: na zimno napisał(a):

          > Kto ma zadecydowac?
          > Sad niezawisly?
          > Sad ostateczny?

          Lud na rynku. Lud zawsze wie wszystko najlepiej :-P
          • Gość: na zimno Akurat o ludzie sprawiedliwym nie myslalem. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.08, 13:52
            Po prostu jest dorosly mezczyzna. Zginal jego przyjaciel, ktory
            zostawil rodzine. Czy ten czlowiek znajdzie w sobie sile,
            aby powiedziec prawde, cala prawde i tylko prawde. Przyszedl
            taki czas, ze nie da sie uniknac konfrontacji z zyciem.

            Niezaleznie od okolicznosci.

            • emes-nju Re: Akurat o ludzie sprawiedliwym nie myslalem. 07.07.08, 14:03
              Gość portalu: na zimno napisał(a):

              > Po prostu jest dorosly mezczyzna. Zginal jego przyjaciel, ktory
              > zostawil rodzine. Czy ten czlowiek znajdzie w sobie sile,
              > aby powiedziec prawde, cala prawde i tylko prawde.

              Jezeli dojdzie do procesu, Zientarski moze odmawiac obciazajacych go zeznan. To nie ma nic wspolnego z byciem lub nie byciem mezczyzna - takie jest prawo. Niezaleznie od okolicznosci.
              • Gość: na zimno prawnicy pomagaja w biedzie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.08, 15:34
                Sami sa bogaci.Tyle.
            • Gość: rekrut1 Re: Akurat o ludzie sprawiedliwym nie myslalem. IP: 85.222.86.* 07.07.08, 15:59
              Czy Wy nie za dużo wymagacie od człowieka który z prędkością x
              próbuje zniszczyć postawioną z takim trudem estakadę?
              Przecież stwierdził - "wypadku nie pamiętam" co rozwiązuje obecne i
              przyszłe dylematy moralno-prawne.
              Pozdr.
              Pazdzioch
              • Gość: na zimno No, to powinni te estakade rozebrac. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.08, 16:14
                Tak jak scinaja drzewa, na ktorych ktos zakonczyl tor jazdy.
                Jak ma byc sprawiedliwie, to niech bedzie.

                Kilka uzytecznych zwrotow podaje ponizej:
                (bez copyrightu, dla prawnikow)
                -----------------------------------------

                Dylematy moralne sa "nie na miejscu".
                Trzeba "patrzec w przyszlosc", a nie "roztrzasac przeszlosc".
                "To niczemu nie sluzy".
                "Co sie stalo, to sie juz nie odstanie".
                "Bol bedziemy nosic w sercu".
                ...

                • Gość: rekrut1 Re: No, to powinni te estakade rozebrac. IP: 85.222.86.* 07.07.08, 16:21
                  Kilka uzytecznych zwrotow podaje ponizej:......

                  Ooooo kurde!
                  Pozdr.
                  Pazdzioch
    • edek40 Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła 07.07.08, 13:57
      Za to co powinien poniesc odpowiedzialnosc?
      • Gość: rekrut1 Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła IP: 85.222.86.* 07.07.08, 16:23
        Z tego co wiem to Ziobre pociągają a nie Ziętarskiego.
        Pozdr.
        Pazdzioch
    • foreks ja bym do pierdla zamknal malych Polaczkow 07.07.08, 16:27
      wszystkich malych, zawistnych Polaczkow.
      • Gość: rekrut1 Re: ja bym do pierdla zamknal malych Polaczkow IP: 85.222.86.* 07.07.08, 17:23
        A Masz pomysł jak to całe towarzystwo w tym pierdlu utrzymać?
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • Gość: na zimno Niech sami placa za nocleg ze sniadaniem. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.08, 17:24
    • viking2 Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła 09.07.08, 02:35
      Ja tez.
      Nie poniesie zadnej odpowiedzialnosci.
      Ja tez.
      Zabil pasazera w wypadku.
      Ja nie...
      • kubiss Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła 10.07.08, 04:34
        Maciej Zientarski podobnie jak Otylia Jędrzejczak nie poniosą żadnej
        odpowiedzialności . Polska to "Demokracja" gdzie są równi i równiejsi .
        To nie USA gdzie sprawca mimo tego że jest znany trafia za kratki jeżeli tylko
        znajdzie się powód . Takie gó..ane prawo to żenada .
        Tak samo jak to że po tym wypadku drogowcy poprawili górkę Zientarskiego żeby
        można było po niej bezpiecznie jechać powyżej 150 km/h ..... ;-I
        • Gość: tomek Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła IP: *.chello.pl 10.07.08, 08:00
          Normalnie za takie coś zwykły obywatel idzie na 8 lat jak za zwykłe zabójstwo,
          prawda?
          • jureek Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła 10.07.08, 09:28
            Gość portalu: tomek napisał(a):

            > Normalnie za takie coś zwykły obywatel idzie na 8 lat jak za zwykłe zabójstwo,
            > prawda?

            Pierniczycie, Hipolicie. Normalnie za takie coś zwykły obywatel dostaje wyrok w
            zawiasach.
            Jura
            • Gość: na zimno Niezaleznie od wyroku: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.07.08, 11:02
              Nikt nie zazdrosci mu takiej popularnosci. On sam bedzie z tym
              musial zyc na codzien i nigdy o tym nie zapomni.

              Co zrobi sad?

              Nie wiem. Sady robia takie dziwne rzeczy, ze przewidywanie
              czegokolwiek jest tylko loteria. Przykladow jest dosc.
              Zycie tym rozni sie od reklam, ze jest prawdziwe.
              Az nadto prawdziwe.


            • Gość: tomek Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła IP: *.de.ibm.com 10.07.08, 11:05
              Tak, to była ironia - wiem że normalnie dostaje się zawiasy + zakaz prowadzenia
              pojazdów. Tylko że z niewiadomych przyczyn pełno jest tu wpisów, iż jako że
              Maciej Z. jest sławny, to dostanie nadzwyczaj łagodną karę (czyli zawiasy), a
              normalnego obywatela pod celę.
        • edek40 Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła 10.07.08, 11:18
          Zanim zaczniesz pisac pier...ly dokladnie sie zastanow, poczytaj itp. Otylia
          dostala wyrok w zawiasach oraz 40 godzin prac spolecznych, co powaznie zaklocilo
          jej przygotowania sportowe. Wyrok w zawiasach wydaje sie niczym. Jednak jest
          cala gama zawodow, ktorych nie mozna wykonywac majac w kartotece "karany". Dla
          wiekszosci uczciwych obywateli sama swiadomosc posiadania kartoteki jest trudna
          do zaakceptowania. Chyba, ze wszystkich mierzysz swoja miara i uwazasz, ze
          obciazone konto to nic w porownaniu z odsiadka.

          Nie zapominaj matolku, ze juz sam fakt przyczynienia sie do smierci osoby
          bliskiej jest kara. I to dotkliwsza niz cokolwiek, co moze orzec sad.

          Skad sie biora takie matoly? Czytajac to forum popadam w depresje, ze stapamy po
          tej samej ziemi i oddychamy tym samym powietrzem.
          • Gość: na zimno Spokojnie, edziu40, spokojnie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.07.08, 12:28

            Wyroki sadow sa NIEZBADANE. Ci, ktorzy je komentuja narazaja sie
            na zarzuty naruszenia majestatu niezawislosci. Problem polega na tym,
            ze owa niezawislosc jest baaaaardzo cieniutkimi nicmi tkana,
            a wzorki, ktore na tej tkaninie mozna dostrzec ukladaja sie
            w obrazek.

            I to ludzi tak irytuje.
            Wlasnie dzisiaj ogloszono pewien wyrok(patrz wszystkie media).
            Pomysl o tym spokojnie. Potem wez 28 oddechow, jeszcze raz pomysl
            a potem wyciagnij wnioski. I bedzie jasne.




            • edek40 Re: Spokojnie, edziu40, spokojnie... 10.07.08, 12:57
              Ja wzialem nawet wiecej oddechow. Przez tego typu komentarze widac tylko
              frustracje i malutkiego siurka. Nie widac zas czlowieka, ktory poniosl powazny
              uszczerbek na zdrowiu za wybryk podobny do tych, ktore widujemy na codzien na
              drogach. Niezaleznie od predkosci, jakos nikomu nie przeszkadza "naprawa"
              powaznego uszkodzenia nawierzchni piecdziesiatka i to w miejscu, gdzie juz ktos
              sie zabil, choc z powodu niemedialnego nazwiska nikt nawet o tym nie wiedzial, a
              ZDM jeszcze przez wiele lat nie widzial powodu do naprawienia drogi. Wazne jest,
              ze znana twarz jechala i sie rozbila. Nie wazne jest zas czy w ogole to on
              prowadzil, czego nikt nie jest pewien. Tzw. swiadkowie czesto widza to, co chca
              widziec. Tu najpierw rzadko spotykane ferrari, a po doniesieniach medialnych
              Zientarskiego za kierownica. To takie polaczenie dwoch faktow i "chciejstwo". A
              za skladanie zeznan typu: wydaje mi sie, ze to Zientarski prowadzil nikt jakos
              siedziec nie poszedl. A ja przyznam sie z bolem, ze nie pamietam nazwiska
              przyjaciela Zientarskiego, ktory zginal. Twarzy tez nie. Z cala pewnoscia wiec
              to nie on prowadzil, bo jak moglbym zeznac, ze nie znam goscia, ktory prowadzil,
              ale obok byl Zientarski...
              • Gość: na zimno siurek tutaj nic do rzeczy nie ma (na marginesie) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.07.08, 13:06
                Ja nie wnikam w szczegoly. Staralem sie ogolnie naszkicowac
                dlaczego ludzie "tak, a nie inaczej" mysla, bardzo ogolnie.

                Jest jednak pewne to:
                ---------------------

                W MIESCIE JEST 50km/h,chyba, ze oznakowanie stanowi inaczej.
                Gdyby nie skakala, ty by nie zlamala. I tyle.

                Droga i jej stan dla 50 km/h nie stanowil zadnego zagrozenia,
                czy tez stanowil zagrozenie? Nie znam tego konkretnego miejsca.

                • Gość: tomek Re: siurek tutaj nic do rzeczy nie ma (na margine IP: *.de.ibm.com 10.07.08, 13:27
                  Droga w tamtym stanie nie stanowiła zagrożenia dla osobówki z miękkim zawieszeniem przy ~80-90 kmh. Czuć jednak było że zawieszeniu się to nie podoba.
                  • Gość: na zimno No i jasne. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.07.08, 13:33

                    Zawieszenie kazdego pojazdu zniosloby ten garb przy 50 km/h.
                    I to jest bezdyskusyjne. Czlowiek prowadzi pojazd, a nie odwrotnie.



                    • emes-nju Re: No i jasne. 10.07.08, 13:44
                      Gość portalu: na zimno napisał(a):

                      > Zawieszenie kazdego pojazdu zniosloby ten garb przy 50 km/h.
                      > I to jest bezdyskusyjne.

                      Umiarkowanie twarda Alfa Romeo, dobijalem tam jadac niewiele wiecej niz 50 km/h.

                      Bardzo twarde Ferrari...

                      Nie w tym rzecz. Rzecz w tym, ze nie ma zadnych dowodow na to, ze to Zientarski prowadzil (mozesz byc pewien, ze policja i prokuratura lakna medialnego sukcesu i z cala pewnoscia nie zaniedbuja tego sledztwa), ale tlumowi nie jest to potrzebne do wydania wyroku. Tlum majac Zientarskiego i rozbite Ferrari, wie wszystko :-/

                      Dokopujac (chocby tylko na tym forum) osobie medialnej mozna sie przez chwilke poczuc kims lepszym, wazniejszym...

                      O tym, wedlug mnie, pisal Edek.
                      • Gość: na zimno Ja nikomu personalnie nie dokopuje. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.07.08, 14:22
                        Na samym poczatku (po wypadku) tez wyrazilem zdanie, aby sie
                        personalnie nie wyzywac. Mozna to gdzies jeszcze pewnie tu znalezc.

                        Jak na mnie, bardzo umiarkowanie pisze o tym.
                        Czekam na niezbadane wyroki. Prawda powinna sie dac odnalezc
                        w tym gaszczu. Cala ta dyskusja nie poprawia mi za grosz
                        samopoczucia, wrecz przeciwnie. Wcale nie czuje sie
                        wazniejszy, ani lepszy. Jak przy kazdej zagadce, oczekuje
                        na jej wyjasnienie. To jest naturalne. To ogolna zasada.
                        Technika jest dziedzina scisla. Pod warunkiem, ze ludzie
                        jej nie zmanipuluja.

                        Potrzebne jest jedno proste stwierdzenie.
                        Czekam.




                  • edek40 Re: siurek tutaj nic do rzeczy nie ma (na margine 10.07.08, 15:30
                    Wszystko zalezy od tego co nazywasz miekkim zawieszeniem. Bo jesli masz na mysli
                    amerykanskiego vana, to stanowi zagrozenie. Nie dosc, ze na pierwszej hopie
                    przenioloby mnie o pol pasa co najmniej, to na drugiej zostawilbym silnik z rama
                    pomocnicza.
                    • Gość: tomek Re: siurek tutaj nic do rzeczy nie ma (na margine IP: *.de.ibm.com 10.07.08, 16:22
                      mam na myśli francuzy
                    • Gość: na zimno Popatrz jaka tandete tam tluka... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.07.08, 10:58
                      • edek40 Re: Popatrz jaka tandete tam tluka... 11.07.08, 11:16
                        W rzeczy samej. Rozwiazali jednak ten problem - maja porzadne drogi.
                        • Gość: na zimno Zawieszenie to szerszy problem. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.07.08, 12:07
                          Nie tylko produkty made in USA. Rowniez niemieckie maja swoje
                          "uroki".

                          Ponizej interesujacy link:

                          www.syncro.org/suspension.html
    • jane14 Wina i kara 10.07.08, 13:56
      Przyłaczajac sie do tej dyskusji chciałbym zwrócić uwage na róznice
      zarówno w sferze moralnosci jak i społecznej roli jaka musi spełniać
      uznanie kogoś przez sad winnym, i wymierzenie mu kary.
      Uznanie winnym jest już wystarczajaca forma dezaprobaty czynu, nie
      musimy z tym mieszać kary. Kara ma odegrać inna role już nie w
      sferze moralności ale w sferze społecznej.
      Kara podobno ma odegrać role czy resocjalizacji czy izolacji o ile
      sprawca moze zagrażać porzadkowi.
      Jak widzimi raczej trudno w przypadku kierowcy upatrywać jakiegoś
      celu (poza zemstą) w osadzaniu, w wiezieniu. Jesli jest grożny czy
      wymaga "resocjalizacji" jako kierowca, wystarczy odebranie
      (oczywiście skuteczne!) PJ.
      Kierowcy powodujacy wypadki z reguły uznawani są nieumyslnymi
      sprawcami. O rozmyslnym czynie na razie mowy być nie może, bo nawet
      jeśli ktoś rozmyslnie łamie przepis to wypadek powoduje bez zamiaru
      a wiec wyroki w zawiasach są jak najbardziej na miejscu.
      I tu generalnie nawet uznałbym może niepopularnie ale za bezsens
      karanie wiezieniem nawet za jazde po pijaku. Jak już to właśnie
      takie prace społeczne czy miesiac w areszcie. A nie wiezienie
      rujnujace życie sprawcy i jego rodziny.
      Natomiast bez watpienia pozbawianie PJ nawet dozywotnio.
      Ale to tyle o karaniu przez sady. Natomiast co jest niepokojacego
      przy sprawach takich jak ta czy Otylli to dwulicowość mediów.
      Wyczyn Zientarskiego to ta sama kategoria co wyczyny chłopaków z BMW
      pod dyskoteka w remizie.
      Wyczyn Otyli to też ten w kategorii tych co obserwujemy na codzień
      na drodze konczace sie często śmiercia tych z naprzeciwka.
      Ale komentarz mediów zupełnie rózny gdy takie zdarzenie dotyczy pana
      Znanego czy pana Kowalskiego.
      I tu jest problem. Pewnie stad wynika powszechne wołanie o surowa
      kare, by to sąd udowodnił nie tyle winę, co to, że ten pan/pani nie
      są ponad prawem.
      Czy w Polsce już powszechnie funkcjonuje podwójna moralność, czy
      tylko dotyka na razie mediów?
      • emes-nju Re: Wina i kara 10.07.08, 14:03
        jane14 napisał:

        > Czy w Polsce już powszechnie funkcjonuje podwójna moralność, czy
        > tylko dotyka na razie mediów?

        Jak na razie z tychze podwojnie moralnych mediow wiem, ze ani policja ani prokuratura nie sa pewne kto prowadzil.

        Zwazywszy na to, ze Ferrari 360 jest autem dwumiejscowym i jechaly nim dwie osoby, mamy 50% szans na to, ze sprawca wypadku sam juz sobie wymierzyl kare...
        • jane14 Re: Wina i kara 10.07.08, 14:13
          emes-nju napisał:

          > Jak na razie z tychze podwojnie moralnych mediow wiem, ze ani
          policja ani proku
          > ratura nie sa pewne kto prowadzil...

          Moja wiedza opiera sie na doniesieniach prasowych. Z nich jednak
          wynikało, że to jednak Zientarski ...No ale moze i prokuratura ma
          już ten bakcyl podwójnej moralnosci...i zmienia zdanie.
          Ale to nie ma istotnego znaczenia. Istotne jest to, że nikt nie
          napisze otwarcie, że obaj (bo obaj jechali tym autem w określonym
          celu) to poprostu gó..arze, nie dorośli do tego by korzystać z
          drogi publicznej.
          • emes-nju Re: Wina i kara 10.07.08, 14:23
            jane14 napisał:

            > emes-nju napisał:
            >
            > > Jak na razie z tychze podwojnie moralnych mediow wiem, ze ani
            > > policja ani prokuratura nie sa pewne kto prowadzil...
            >
            > Moja wiedza opiera sie na doniesieniach prasowych.
            > Z nich jednak wynikało, że to jednak Zientarski ...

            To przypomnij sobie o jakiej predkosci mowily pierwsze doniesienia. A, zreszta! Przypomne. Po wypadku swiadkowie i media mowili o ponad 300 km/h, ktorej to predkosci standardowe 360 nie osiaga...

            > Istotne jest to, że nikt nie napisze otwarcie, że obaj (bo obaj
            > jechali tym autem w określonym celu) to poprostu gó..arze, nie
            > dorośli do tego by korzystać z drogi publicznej.

            Ja tego nie napisze (ani otwarcie ani skrycie). Wiem jak jezdze teraz, ale wiem tez wiem jak jezdzilem jak bylem mlodszy... Zeby miec "mandat" do ferowania tego typu "wyrokow" trzeba czuc sie lepszym ("kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem").

            Ja sie nie czuje lepszy od nikogo...
            • jane14 Re: Wina i kara 10.07.08, 14:39
              Ja pamietam jedynie notke o opini policjanta który twierdził ze
              uderzenie nastapiło przy ~100-120/h.
              Dziennikarz dopisał sobie do tego, ze wytracił w hamowaniu ileśc tam
              i wyszło mu może i 300.
              Oczywiscie jest to bzdura.
              Ja co prawda nie fascynuje sie tak samochodami by wyrokować czy ten
              samochód to potrafi, ale wiem że on wyleciał z jezdni i sadzac po
              zdjeciach sladów spory kawałek przeleciał w powietrzu a reszte na
              zablokowanych kołach po trawce, wiec jeśli nawet hamował to nic mu
              to nie dało.

              PS Ja też robiłem za młodu wiele głupich rzeczy. Ale współczesne
              wyczyny jak np. ten były jednak poza zasiegiem "mojej głupoty".
              Nie mniej jednak byłem nazywany "gó...niarzem" za mniejsze głupstwa
              i może dlatego że nie obrażałem się o to a zastanawiałem dlaczego
              ktoś tak uważa dziś zyje...
              Może wiec warto uzywać nawet dosadnych słow w opisie głupoty, by ją
              wyeliminować.
              Słowa nie zabijaja, głupota w aucie niestety tak!
              • emes-nju Re: Wina i kara 10.07.08, 15:05
                jane14 napisał:

                > PS Ja też robiłem za młodu wiele głupich rzeczy. Ale współczesne
                > wyczyny jak np. ten były jednak poza zasiegiem "mojej głupoty".

                A moze tylko poza zasiegiem mozliwosci...?

                Ja naprawde ma wrazenie, ze wszyscy ci, ktorzy Zientarskiego posadziliby na dlugie lata (be wnikania kto prowadzil - tamten drugi nie byl tak znany), tak po prostu mu zazdroszcza i klasycznie po polsku kasaja po kostkach, bo on mial mozliwosc przejechania sie Ferrari, a oni nie.

                > Może wiec warto uzywać nawet dosadnych słow w opisie głupoty, by ją
                > wyeliminować.

                Nie wyeliminujesz. Ani drakonskimi karami, ani dokladaniem na forum.
                • jane14 Re: Wina i kara 10.07.08, 17:45
                  emes-nju napisał:
                  >... moze tylko poza zasiegiem mozliwosci...?

                  Jazda ferrari tak ale robienie głupot nie!
                  Głupota jest starsza niż historia Ferrari czy motoryzacji w ogóle...

                  > Ja naprawde ma wrazenie, ze wszyscy ci, ktorzy Zientarskiego posadziliby...mu
                  zazdroszcza

                  No może jazdy ferrari tak ale chyba tej kraksy to już nie choć wszstko możliwe..

                  > Nie wyeliminujesz. Ani drakonskimi karami, ani dokladaniem na forum.

                  No i tu się nie zgodzę.
                  Widzisz gdyby tzw. Vipy w Polsce były traktowane zgodnie z prawem a do tego
                  istniał skuteczny system egzekwowania prawa pewnie by tego i wielu innych
                  wypadków nie było.
                  To na pewno nie pierwsza tego typu "przejażdżka" Zientarskiego. Gdyby w Polsce
                  była sieć fotoradarów porównywalna z innymi Krajami europy, tego typu wyczyny
                  były by albo marginesem na opuszczonych drogach, albo kończyłyby się mandatami i
                  odebraniem PJ.
                  Zapewne też o jego "hobby" wiele osób wiedziało. Gdyby jego znajomi,
                  "zatroskani" koledzy z redakcji, pracodawca i rodzina nie akceptowali tego
                  zachowania, gdyby nie traktowali go jak "bohatera" tylko jak głupka igrającego
                  życiem swoim i innych zapewne ta dyskusja nigdy by nie musiała zaistnieć.
                  Uratowali by tego chłopaka i zapewne wielu innych "zazdrośników".
            • habudzik Re: Wina i kara 10.07.08, 18:04
              emes-nju napisał:

              > jane14 napisał:
              >
              > > emes-nju napisał:
              > >
              > > > Jak na razie z tychze podwojnie moralnych mediow wiem, ze ani
              > > > policja ani prokuratura nie sa pewne kto prowadzil...
              > >
              > > Moja wiedza opiera sie na doniesieniach prasowych.
              > > Z nich jednak wynikało, że to jednak Zientarski ...
              >
              > To przypomnij sobie o jakiej predkosci mowily pierwsze doniesienia. A, zreszta!
              > Przypomne. Po wypadku swiadkowie i media mowili o ponad 300 km/h, ktorej to pr
              > edkosci standardowe 360 nie osiaga...

              Na początku mowa była że ponad 200 a potem że możliwe i blisko 300 . Ponad 300
              wygłupiłeś Ty .
              Przy 100 jak sugerują koledzy po fachu i współpracujący z nimi policjanci
              samochód nie rozsypuje się tak że żadna jego część nie wystaje na ziemią wyżej
              niż 40cm .
              • Gość: tomek Re: Wina i kara IP: *.chello.pl 10.07.08, 19:20
                > Przy 100 jak sugerują koledzy po fachu i współpracujący z nimi policjanci

                Myślę, że tak. Często się mówi "to jest skutek wypadku przy prędkości 100 km/h"
                podając prędkość od której samochód rozpoczął hamowanie (jakiekolwiek, nawet
                poślizg). W momencie uderzenia wychodzi trochę mniej.

                Tym przypadku wyjście z progu mogło być nawet przy "tylko" 150kmh, jednakże jak
                słusznie zauważono, ferrari większość dystansu pokonało podchodząc do lądowania,
                więc nie miało gdzie wytracić prędkości.

                Chętnie zobaczyłbym filmik z jakiegoś crash-testu ferrari przy 100kmh .Bo
                pamietajmy, że ferrari to nie jest ***** ncap renault megane.
      • habudzik Re: Wina i kara 10.07.08, 14:09
        jane14 napisał:

        > Jak widzimi raczej trudno w przypadku kierowcy upatrywać jakiegoś
        > celu (poza zemstą) w osadzaniu, w wiezieniu. Jesli jest grożny czy
        > wymaga "resocjalizacji" jako kierowca, wystarczy odebranie
        > (oczywiście skuteczne!) PJ.
        > Kierowcy powodujacy wypadki z reguły uznawani są nieumyslnymi
        > sprawcami. O rozmyslnym czynie na razie mowy być nie może, bo nawet
        > jeśli ktoś rozmyslnie łamie przepis to wypadek powoduje bez zamiaru
        > a wiec wyroki w zawiasach są jak najbardziej na miejscu.

        Pierwszy chyba raz się z Tobą nie zgodzę . Umyślne przekraczanie przepisów jest
        umyślnym powodowaniem wypadku . Jeśli wyjde na ulice i zaczne umyślnie łamać
        prawo strzelając na oślep z AK 47 to musze się liczyć z tym że kogoś ranie
        śmiertelnie .
        • jane14 Re: Wina i kara 10.07.08, 14:23
          Możesz być tylko uznany winnym umyslnego łamania przepisów a nie
          spowodowania wypadku. Chyba, że ktoś udowodni, że celem był wypadek.
          No ale mysle, że ani Otylia ani Maciej, ani te kilka tysiecy
          sprawców smierci na naszych drogach, nie chcieli takiego finału.

          Podobnie bedzie z tym AK47.
          Myśle że strzelajac np na podwórku w tarcze jesli kogoś trafisz
          rykoszetem to zostanie to inaczej potraktowane niż jak bedziesz
          strzelał na oślep, w tłum ludzi.
          W tym drugim przypadku rzeczywiście trudno bedzie zasłaniac
          się "nieumyslnym" postrzeleniem.
    • wichura Re: Maciej Zientarski porusza się o własnych siła 14.07.08, 15:16
      Nie po to urządzono całą szopkę z "bardzo ciężkim stanem zdrowia",
      by miał teraz iść do puszki.
      Pytanie tylko, czy p. Zientarscy zgodzą się na łagodny wyrok
      z "zawiasami", czy twardo będą dążyć do uniewinnienia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka