emes-nju
08.12.08, 10:29
Od mniej wiecej dwoch lat kilka razy w miesiacu jezdze w weekendy do
pewnej milej miesciny ok. 140 km od Warszawy. W ciagu tych dwoch lat
widzialem przy tej drodze dwa radiowozy drogowki - obydwa tego
samego dnia.
A wczoraj wieczorem, cztery. Oczywiscie, dla poprawy bezpieczenstwa,
wszystkie precyzyjnie pochowane za przystankami czy w przyslowiowych
krzakach. Zeby ich nikt za wczesnie nie zobaczyl i nie zwolnil! Bo
przeciez bezpieczniej nie jest od tego, ze ktos pojedzie wolniej na
kontrolowanym odcinku, a od tego, ze zaplaci mandat :-P