Dodaj do ulubionych

Kwiatek drogowy 2

18.02.09, 13:10
Jakich sankcji moge spodziewac, gdy po minieciu przekreslonej na czerwono bialej tablicy, pojade 90 km/h. Z informacji dodatkowych mam taka, ze nie obowiazuja tu zadne inne ograniczenia, poza wynikajacymi z okreslenia terenu jako zabudowanego (budzik moze sobie w to nie uwierzyc).

img12.imageshack.us/img12/13/niezabudowany1zt8.jpg
Obserwuj wątek
    • emes-nju Wyczuwam jakis podstep... n/t 18.02.09, 13:57

    • inguszetia_2006 Re: Kwiatek drogowy 2 18.02.09, 14:03
      Witam,
      Nie wiem, jakich sankcji, ale chętnie posłucham, co oni tam
      wymyślili. Gadaj prędko;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
    • edek40 Widze, ze to za trudne :) 18.02.09, 14:20
      Odpowiedz brzmi: to zalezy KTORA tablice wezma pod uwage stroze prawa :)

      img16.imageshack.us/img16/3194/niezabudowany2mm5.jpg
      Na czerwono zaznaczylem OBYDWA znaki odwolujace teren zabudowany. To jest w sumie zabawne. Szczegolnie dlatego, ze ten kwiatek funkcjonuje juz z gora pol roku i nikomu nie przeszkadza.

      Gwoli wyjasnienia. Zanim otwarto stacje benzynowa obowiazywal znak z pierwszego zdjecia. Po uruchomieniu stacji slusznie przedluzono teren zabudowany. W tym wypadku, jesli ktos sie stosuje do znakow, piecdziesiatka bedzie jechal poczawszy od pierwszej tablicy i tylko zdziwi sie, ze znowu wjechal do "zabudowanej" Warszawy. W druga zas strone (w kierunku fotografii) nikt oczywiscie nie zdola sie rozpedzic i namieszac wyjezdzajacym ze stacji, szczegolnie ze widocznosc jest tu dobra.

      Pierwszy foto-kwiatek stwarza powazne niebezpieczenstwo zaliczenia mandatu, punktow, a w szczegolnych przypadkach moze doprowadzic do tragedii. W drugim wypadku jest to tylko groteskowe.

      Zwracam uwage, ze te dwa kwiatki funkcjonuja od miesiecy. Umiejscowione sa na drodze, ktora pokonuje codziennie jadac do pracy. Nie szukalem ich. One sa. Ciekawe jakie beda efekty, gdy zaczne szukac?

      Z reszta juz zamieszczalem fotke zakazow zatrzymywania pod linia wysokiego napiecia na tej samej szosie. Na odleglosci 100 m postawiono ich trzy: oznaczajace poczatek (ze strzalka w gore), po 50 metrach srodek (strzalka pod znakiem w gore i w dol) i po kolejnych 50 metrach koniec (ze strzalka w dol).

      Czy ja sie czepiam?
      • emes-nju Re: Widze, ze to za trudne :) 18.02.09, 14:34
        edek40 napisał:

        > Po uruchomieniu stacji slusznie przedluzono teren zabudowany.

        Nieslusznie.

        "Ustawa: Dz.Ust. nr 220 z 2003: a tam m.innymi:
        art. 5.2.48.2 Ustalenie granic obszaru zabudowanego.
        (...)
        Jako obszar zabudowany nie powinny być oznakowane miejsca, w których:
        (...)
        - strefy przedmieść, w których zabudowa ma charakter handlowo-
        usługowy (hurtownie, warsztaty, duże sklepy), jeżeli nie wiążą się z
        nią intensywny ruch pieszych w pobliżu drogi"

        Skoro przed budowa stacji nie bylo tam powodow do stawiania bialej
        tablicy, to po jej wybudowaniu tez nie. Stacja benzynowa raczej nie
        oznacza "intensywnego ruchu pieszych w poblizu drogi".
        • klemens1 Re: Widze, ze to za trudne :) 18.02.09, 20:35
          > Skoro przed budowa stacji nie bylo tam powodow do stawiania bialej
          > tablicy, to po jej wybudowaniu tez nie.

          Nie widuje się też terenów zabudowanych tylko dlatego że gdzieś na trasie jest
          stacja. Zazwyczaj ustawiają 70.
          Może trochę nie w temacie, ale może ktoś się orientuje, dlaczego w takich
          sytuacjach ODWOŁANIE ograniczenia nie jest zaraz po minięciu stacji, tylko tam
          gdzie zaczyna się ograniczenie dla przeciwnego kierunku?
          • emes-nju Re: Widze, ze to za trudne :) 19.02.09, 11:47
            klemens1 napisał:

            > dlaczego w takich sytuacjach ODWOŁANIE ograniczenia nie jest zaraz
            > po minięciu stacji, tylko tam gdzie zaczyna się ograniczenie dla
            > przeciwnego kierunku?

            Bo to Twoj czas sie marnuje, a nie znakologa.
            • opelotka Re: Widze, ze to za trudne :) 19.02.09, 21:09
              emes-nju napisał:

              > klemens1 napisał:
              >
              > > dlaczego w takich sytuacjach ODWOŁANIE ograniczenia nie jest
              zaraz
              > > po minięciu stacji, tylko tam gdzie zaczyna się ograniczenie dla
              > > przeciwnego kierunku?
              >
              > Bo to Twoj czas sie marnuje, a nie znakologa.

              A może jednak dlatego,że "zjezdżalnie" jednak perturbują deczko
              ruch.Jestem za tym,żeby uspokojona strefa była tam i nazad od stacji.
              • emes-nju Re: Widze, ze to za trudne :) 20.02.09, 10:43
                Znak moze przestac obowiazywac dokladnie za punktem "wpinania" sie
                do ruchu "zjezdzalni". Tylko tam zachodzi ryzyko kolizji!

                Potem, nawet jezeli "zjezdzalnia" nie umie przyspieszyc, to jadacy
                zgodnie z ograniczeniem ZA NIM, nie zrobi mu krzywdy - skoro
                ma "zjezdzalnie" przed soba, to naczy, ze ja wpuscil,
                czyli "zachowal" i "dostosowal" ---> to samo mozna zreszta robic i
                bez ograniczenia, tylko obserwujac sytuacje przed soba. No ale
                waaadza wie lepiej, ze jestesmy kretynami i trzeba zasr... znakow.
                Tylko skad to swiete przekonanie, ze kretyni zareaguja na ZNAK
                (pojecie magiczne)...?
    • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.02.09, 22:11
      Czy może chodzi Ci o to że nie zdjęli tego pierwszego znaku ? Straszna sprawa ,
      jak w reklamie "...gada z 5 osobami w sieci " zwłaszcza że teren za pierwszym
      znakiem posiada wszelkie znamiona zabudowanego a widoczność dobra .
    • mejson.e Odwołanie odwołanego 18.02.09, 22:52
      Miodzio!

      Dopiero w zeszłym roku zdjęto tablicę odwołującą teren zabudowany na ...
      WJEŹDZIE do Ząbek od strony ogródków działkowych.

      Bo wyglądało to zabawnie - kilka kilometrów "zabudowanych" ogródkami działkowymi
      a potem koniec terenu "zabudowanego" i wjazd w wąskie ulice z gęstą zabudową,
      mikroskopijnymi chodnikami i intensywnym ruchem pieszym. Potem skrzyżowanie z
      droga wojewódzką, kościół, masa przejść dla pieszych i po kilku kilometrach -
      ODWOŁANIE terenu zabudowanego - już raz odwołanego. Na wjeździe.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • edek40 Re: Odwołanie odwołanego 19.02.09, 12:10
        Szkoda ze ani dogmatycy tego forum, ani stroze prawa, ani stawiacze nie widza
        tych w sumie smiesznych "oznakowan" jak malego klamczuszka, ktory ciagle
        leciutko rozmija sie z prawda, ale zawsze twierdzi, ze tylko tu i teraz, bo poza
        tym zawsze mowi prawde...
        • habudzik Re: Odwołanie odwołanego 19.02.09, 14:04
          edek40 napisał:

          > Szkoda ze ani dogmatycy tego forum, ani stroze prawa, ani stawiacze nie widza
          > tych w sumie smiesznych "oznakowan"


          Wszyscy widzimy że sa one śmieszne , ja również . A jaki ma to wpływ na
          bezpieczeństwo pod warunkiem że kierowca jest myślącym człowiekiem ?
    • opelotka Co to w ogóle jest...? 19.02.09, 21:55
      img16.imageshack.us/img16/3194/niezabudowany2mm5.jpg
      To jakiś koszmar drogowy.Pomijając te ustawki oznakowania,to cała
      reszta przypomina pejzaż księżycowy.Naćpanie stacją
      benzynową,przystankiem,przejściem,szkołą,no i ta dumna wstęga
      asfaltu,brrrr.To tak wyglądają wylotówki z Warszawy ? No no,to sobie
      warszawka dogadza,furki całkiem,całkiem...ale co za progiem,to mamo
      ratuj.Widać duch Kiercelaka nie upada,perfumy prosto z Paryża na
      skrzynce po jabłkach.
      • habudzik Re: Co to w ogóle jest...? 19.02.09, 22:01
        Dlatego prosiłem bezskutecznie Edzia o to by napisał co to za miejsce . Sam
        pojade i zrobię zdjęcia . Przypuszczam bowiem ( znając jego skłonność do oszustw
        ) że naprawdę może to nieco inaczej wyglądać w rzeczywistości tzn. zagęszczenie
        problemów może być zupełnie inne .
      • edek40 Re: Co to w ogóle jest...? 20.02.09, 10:29
        > To jakiś koszmar drogowy.Pomijając te ustawki oznakowania,to cała
        > reszta przypomina pejzaż księżycowy.Naćpanie stacją
        > benzynową,przystankiem,przejściem,szkołą,no i ta dumna wstęga
        > asfaltu,brrrr.

        Szkoly tam nie ma. Ta szosa nie figuruje jako oficjalna wylotowka z Warszawy. To
        lokalna szosa laczace Warszawe z Nieporetem oraz innymi malymi miejscowosciami.
        Naturalnie, wielu korzysta z niej jak z wylotowki, ale wiekszosc to ruch
        lokalny. Do tego zaskakujaco spokojny i kulturalny.

        Co nie zmienia Twoich slusznych tez na temat wylotowek z Warszawy.
    • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 02.09.09, 11:53
      UWAGA, UWAGA!!!

      Zbliza sie rocznica. Znaki jak staly, tak stoja. Postawione bowiem zostaly zgodnie z przepisami, zostaly zatwierdzone itp.

      img16.imageshack.us/img16/3194/niezabudowany2mm5.jpg
      Budzik wprawdzie probowal w innym watku pitolic, ze portier z gazowni wyjasnil mu, ze znak odwrocono, co nie zmienia faktu: nikt od roku nie byl laskaw zrobic czegokolwiek z tym znakiem.

      Jesli tak maja wygladac drogi zaufania, to ja dziekuje. Te droge monitoruje codziennie i wiem, co oznacza to oznakowanie. Ile tak wlasnie "zasadzonych" znakow, bo o postawieniu nie ma mowy, mija kazdego dnia przecietny kierowca? Ile takich znakow mija zawodowy kierowca? Ile z nich moze, choc nie musi prowadzic do tragedii? Ile z nich budzi szczery usmiech kierowcy i jak bardzo to poblazliwe podejscie do oznakowania utrwala w swiadomosci?
      • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 02.09.09, 12:11
        edek40 napisał:

        > UWAGA, UWAGA!!!
        >
        > Zbliza sie rocznica. Znaki jak staly, tak stoja. Postawione bowiem
        zostaly zgod
        > nie z przepisami, zostaly zatwierdzone itp.
        >
        > img16.imageshack.us/img16/3194/niezabudowany2mm5.jpga
        > Budzik wprawdzie probowal w innym watku pitolic, ze portier z
        gazowni wyjasnil

        To nie był portier .



        > mu, ze znak odwrocono, co nie zmienia faktu:

        To zmienia wszytsko . Znak nie jest stale monitorowany i nikt nie
        wie że jest odwrócony . Zgłoś gdzie traz i odwróca na zad .
        • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 02.09.09, 12:18
          > To nie był portier .

          Ale byl madrzejszy od Ciebie, nie?

          > To zmienia wszytsko . Znak nie jest stale monitorowany i nikt nie
          > wie że jest odwrócony . Zgłoś gdzie traz i odwróca na zad .

          G...no zmienia. Po pierwsze swiadczy o tym, ze nikt przez rok nawet nie
          sprawdzil czy ktos nie zasunal znaku. Jak mozna zglosic brak znaku, jesli nikt
          nie wie, ze powinien byc? A wie to ustawiacz i jego zatwierdzona mapa. Powinien
          wiec, choc raz do roku, sprawdza czy wszystko jest OK. Pisze ciagle o tym, aby
          udowodnic, ze to dbanie o bezpieczenstwo na drodze to jeden wielki pic. Nikt o
          nic nie dba. No, moze poza ladowaniem nowych nosnikow danych do fotoradarow.

          Obrocenie znaku, znawco od siedmiu bolesci, doslownie odwrociloby
          sytuacje. Zamiast bowiem dwa razy wyjezdzac z Warszawy, dwa razy wyjezdzaloby
          sie z Rembelszczyzny. Wystarczyloby, abys przejechal sie to droga i sprobowal
          zrozumiec oznakowanie zamiast pytac sie (nie)portiera. Twoje wypowiedzi sa tym
          dziwniejsze, ze zawsze stoisz na stanowisku, ze zadna sytuacja drogowa Cie nie
          przerasta. Moim zdaniem ta na pewno. I wprawia mnie to w naprawde dobry nastroj,
          bo tu calkiem nie ma czego nie rozumiec.
          • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 02.09.09, 12:22
            edek40 napisał:

            > > To nie był portier .
            >
            > Ale byl madrzejszy od Ciebie, nie?

            Czemu cały czas mnie atakujesz ? Zjadłeś cos śmierdzącego ?


            > > To zmienia wszytsko . Znak nie jest stale monitorowany i nikt nie
            > > wie że jest odwrócony . Zgłoś gdzie traz i odwróca na zad .
            >
            > G...no zmienia. Po pierwsze swiadczy o tym, ze nikt przez rok
            nawet nie
            > sprawdzil czy ktos nie zasunal znaku.

            A co uważasz że codziennie wyspecjalizowana ekipa urzedasów powinna
            przejeżdżać cały teren za który odpowiada i obeserwować ?




            > Obrocenie znaku, znawco od siedmiu bolesci, doslownie
            odwrociloby
            > sytuacje. Zamiast bowiem dwa razy wyjezdzac z Warszawy, dwa razy
            wyjezdzaloby
            > sie z Rembelszczyzny.

            Gdyby nie drobny fakt - barakuje tam po prostu jeszcze jednego
            znaku . Nie wiem dlaczego .
            • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 02.09.09, 12:47
              > Czemu cały czas mnie atakujesz ? Zjadłeś cos śmierdzącego ?

              To polega na wzajemnosci. Jestem tylko nieco bardziej ogledny w slowach.

              > A co uważasz że codziennie wyspecjalizowana ekipa urzedasów powinna
              > przejeżdżać cały teren za który odpowiada i obeserwować ?

              Otoz to!!! Doszlismy do porozumienia. Ja tak wlasnie rozumiem dbanie o
              bezpieczenstwo na drodze. Jesli bowiem fotoradar moze byc odwiedzany wiele razy
              dziennie, to dlaczego znaki nie moga byc "odwiedzane" choc raz do roku?

              > Gdyby nie drobny fakt - barakuje tam po prostu jeszcze jednego
              > znaku . Nie wiem dlaczego .

              Jakiego znaku? Gdzie? Konkretnie.
              • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 02.09.09, 22:00
                edek40 napisał:

                > > Czemu cały czas mnie atakujesz ? Zjadłeś cos śmierdzącego ?
                >
                > To polega na wzajemnosci. Jestem tylko nieco bardziej ogledny w slowach.

                Tak ? A wktórym miejscu powyższego postu zostałeś przeze mnie zaatakowany co
                wzbudziło w Tobie chęć odwazjemnienia ? Rozumiesz znaczenie słowa "oględny"?
                Chyba nie .



                > > A co uważasz że codziennie wyspecjalizowana ekipa urzedasów powinna
                > > przejeżdżać cały teren za który odpowiada i obeserwować ?
                >
                > Otoz to!!! Doszlismy do porozumienia. Ja tak wlasnie rozumiem dbanie o
                > bezpieczenstwo na drodze.

                Kto za to zapłaci , za to że urzędasy zamiast siedzieć za biurkiem ( za co
                dostają pieniadze ) będą codziennie 8h spędzać na ogladaniu czy aby bydło
                wracające z dyskoteki nie przestawiło znaków ? Podniesiesz podatki aby mieć na
                wypłaty dla nich ???



                Jesli bowiem fotoradar moze byc odwiedzany wiele razy
                > dziennie, to dlaczego znaki nie moga byc "odwiedzane" choc raz do roku?

                Fotoradar musi byś odwiedzany ????



                > > Gdyby nie drobny fakt - barakuje tam po prostu jeszcze jednego
                > > znaku . Nie wiem dlaczego .
                >
                > Jakiego znaku? Gdzie? Konkretnie.

                Znaku o znaczeniu przeciwnym . No ale jakby był to zapewne podniósłbyś rumor że
                po co odwoływać teren zabudowany skoro zaraz jest drugi ?
                • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 03.09.09, 10:55
                  > Kto za to zapłaci , za to że urzędasy zamiast siedzieć za biurkiem ( za co
                  > dostają pieniadze ) będą codziennie 8h spędzać na ogladaniu czy aby bydło
                  > wracające z dyskoteki nie przestawiło znaków ? Podniesiesz podatki aby mieć na
                  > wypłaty dla nich ???

                  Malo placisz za drogi? Zastanow sie zanim zaczniesz plesc. W wypadkow tych
                  mistrzow od znakow, placisz im za dlubanie w nosie, a nie prawdziwa prace.

                  > Fotoradar musi byś odwiedzany ????

                  Dopiero najnowsze, sprowadzone z Francji, beda mialy mozliwosc przekazywania
                  "urobku" droga telekinezy prosto do umyslu policjanta, ktory bedzie przez USB
                  podlaczal sie do komputera w celu opisu i wydruku zdjecia. Na razie trzeba
                  wymieniac karty pamieci.

                  > Znaku o znaczeniu przeciwnym . No ale jakby był to zapewne podniósłbyś rumor że
                  > po co odwoływać teren zabudowany skoro zaraz jest drugi ?

                  To bylby juz szczyt, aby odwolywac teren zabudowany na 200 m. Pytasz skad wziac
                  na pensje dla darmozjadow od znakow, to ja odpowiadam: niech pozdejmuja troche
                  znakow i oddadza na zlom, a do tego nie stawiaja gaszczu nowych. Znaki tanie nie
                  sa, wiec i na pensje sie zaoszczedzi. Z reszta kuriozum znakowe funkcjonuje juz
                  od roku - mysle, ze raz na rok, to jeden czlowiek dalby rade cale wojewodztwo
                  metr po metrze sprawdzic.
                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 04.09.09, 17:23
                    edek40 napisał:

                    > > Kto za to zapłaci , za to że urzędasy zamiast siedzieć za
                    biurkiem ( za c
                    > o
                    > > dostają pieniadze ) będą codziennie 8h spędzać na ogladaniu czy
                    aby bydło
                    > > wracające z dyskoteki nie przestawiło znaków ? Podniesiesz
                    podatki aby mi
                    > eć na
                    > > wypłaty dla nich ???
                    >
                    > Malo placisz za drogi? Zastanow sie zanim zaczniesz plesc. W
                    wypadkow tych
                    > mistrzow od znakow, placisz im za dlubanie w nosie, a nie
                    prawdziwa prace.

                    Nie nam stwierdzac czy ich praca jest odpowiednio opłacana . Nie ma
                    siły , za dodatkowe zajęcie trzeba zapłacić i już . Nie ma
                    niewolnictwa w naszym kraju .



                    > > Fotoradar musi byś odwiedzany ????
                    >
                    > Dopiero najnowsze, sprowadzone z Francji, beda mialy mozliwosc
                    przekazywania
                    > "urobku" droga telekinezy prosto do umyslu policjanta, ktory
                    bedzie przez USB
                    > podlaczal sie do komputera w celu opisu i wydruku zdjecia. Na
                    razie trzeba
                    > wymieniac karty pamieci.

                    A po co kary pamięci wymieniać w tych nowych ? GSM pokrywa cały
                    kraj .



                    > > Znaku o znaczeniu przeciwnym . No ale jakby był to zapewne
                    podniósłbyś ru
                    > mor że
                    > > po co odwoływać teren zabudowany skoro zaraz jest drugi ?
                    >
                    > To bylby juz szczyt, aby odwolywac teren zabudowany na 200 m.

                    Raczej na 300 ale tak , jest to prawdą , szczyt szczytu .

                    Pytasz skad wziac
                    > na pensje dla darmozjadow od znakow, to ja odpowiadam: niech
                    pozdejmuja troche
                    > znakow i oddadza na zlom, a do tego nie stawiaja gaszczu nowych.

                    Ale oni fizycznie nie stawiaja a za zdjęcie znaku robolowi trzeba
                    zapłacić



                    Znaki tanie ni
                    > e
                    > sa, wiec i na pensje sie zaoszczedzi. Z reszta kuriozum znakowe
                    funkcjonuje juz
                    > od roku - mysle, ze raz na rok, to jeden czlowiek dalby rade cale
                    wojewodztwo
                    > metr po metrze sprawdzic.

                    A kto tu pisał że odwołujemy sie do absurdów?
                    • jureek Re: Kwiatek drogowy 2 04.09.09, 17:48
                      habudzik napisał:

                      > > Malo placisz za drogi? Zastanow sie zanim zaczniesz plesc. W
                      > wypadkow tych
                      > > mistrzow od znakow, placisz im za dlubanie w nosie, a nie
                      > prawdziwa prace.
                      >
                      > Nie nam stwierdzac czy ich praca jest odpowiednio opłacana . Nie ma
                      > siły , za dodatkowe zajęcie trzeba zapłacić i już . Nie ma
                      > niewolnictwa w naszym kraju .

                      To ma być dodatkowe zajęcie? Czyli dłubanie w nosie jest teraz zajęciem podstawowym?

                      > Ale oni fizycznie nie stawiaja a za zdjęcie znaku robolowi trzeba
                      > zapłacić

                      To niech zapłaci ten, kto go tam bez sensu kazał postawić. Czy może robotnik
                      postawił go z własnej inicjatywy? Jakoś bym się nie zdziwił, gdyby tak było.
                      Jura
                      • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 05.09.09, 13:42
                        jureek napisał:

                        > habudzik napisał:
                        >
                        > > > Malo placisz za drogi? Zastanow sie zanim zaczniesz plesc. W
                        > > wypadkow tych
                        > > > mistrzow od znakow, placisz im za dlubanie w nosie, a nie
                        > > prawdziwa prace.
                        > >
                        > > Nie nam stwierdzac czy ich praca jest odpowiednio opłacana . Nie ma
                        > > siły , za dodatkowe zajęcie trzeba zapłacić i już . Nie ma
                        > > niewolnictwa w naszym kraju .
                        >
                        > To ma być dodatkowe zajęcie? Czyli dłubanie w nosie jest teraz zajęciem podstaw
                        > owym?

                        No teraz lecisz Edziem . Tak , to będzie dodatkowym zajęciem po zajęciu głównym
                        czyli dłubaniu w nosie . Pasuje ?



                        > > Ale oni fizycznie nie stawiaja a za zdjęcie znaku robolowi trzeba
                        > > zapłacić
                        >
                        > To niech zapłaci ten, kto go tam bez sensu kazał postawić.

                        Tu nie jest mowa o bezsensownie postawionym znaku tylko o znaku który został
                        potraktowany przez wandala . Taki przypadek jest w Edzia przykładzie . Tam znak
                        został odwrócony a drugi z jakichś powodów nie stoi . On chce by to urzędas po
                        godzinach dłubania w nosie wyjechał na miasto i sprawdzał czy aby na pewno znaki
                        tam sotja gdzie stały rano .



                        >
                        • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 15.09.09, 17:43
                          > No teraz lecisz Edziem .

                          Albowiem dlatego, ze jurek, podobnie do mnie, pozwala sobie na wyrobienie wlasnego zdania i nie potrzebuje pomocy portiera. Stad podobienstwo moze?

                          > Tu nie jest mowa o bezsensownie postawionym znaku tylko o znaku który został
                          > potraktowany przez wandala . Taki przypadek jest w Edzia przykładzie . Tam znak
                          > został odwrócony a drugi z jakichś powodów nie stoi . On chce by to urzędas po
                          > godzinach dłubania w nosie wyjechał na miasto i sprawdzał czy aby na pewno znaki
                          > tam sotja gdzie stały rano .

                          Przejdzmy do arytmetyki z zakresu zerowki.

                          Wyjezdzamy z centrum, udajac sie na polnoc. Wybieramy szose prowadzaca na Nieporet. Jedziemy, jedziemy, mijamy skret na Michalow-Grabine. Dojezdzamy do ustawionego po lewej konca terenu zabudowanego. Nastepnie mijamy stacje benzynowa i kolejny raz opuszczamy teren zabudowany. Po lekkim luku w lewo mamy zabudowania gazowni, ktore w mysl ustawy, jako teren przemyslowy, nie zasluguja na miano terenu zabudowanego. Jedziemy dalej i dojezdzamy do miejscowosci Rembelszczyzna, opatrzonej znakiem wjazdu w teren zabudowany. Udalo sie przesledezic te droge?

                          No to "jedziemy" dalej:

                          1. Jezeli stoisz na stanowisku, ze znak zostal przestawiony (bo tak powiedzial portier w gazowni), to gdzie jest znak-para do tego odwroconego?

                          2. Jaki teren zabudowany ma jakoby oznaczac ten jakoby odwrocony i ten, ktorego nie ma (i nigdy nie bylo - chyba, ze byl np. tylko przez weekend, kiedy ta szosa jezdze okazjonalnie)?

                          3. Czy wyobrazasz sobie tak wyszukanego i dowcipnego wandala, ktory tylko dla mojej prywatnej uciechy jeden znak obrocil, a drugi ukradl?

                          4. Ja stawiam teze, ze teren zabudowany zostal rozszezony przy okazji budowy stacji Shell. Co wiecej, osobiscie widzialem kiedy znak byl stawiany. Nie widzialem w jakim kierunku, ale ze smiechu peklem juz wracajac z pracy, czyli kilka godzin po stawianiu - szybki ten wandal, nie?

                          Teraz Twoje, szalenie konkretne stanowisko punkt po punkcie od 1 do 4.
                          • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 09:22
                            edek40 napisał:

                            > > No teraz lecisz Edziem .
                            >
                            > Albowiem dlatego, ze jurek, podobnie do mnie, pozwala sobie na
                            wyrobienie wlasn
                            > ego zdania i nie potrzebuje pomocy portiera.

                            I to zdanie pozwala mu na pisanei że ktoś dłubie w nosie ????

                            > Przejdzmy do arytmetyki z zakresu zerowki.
                            >
                            > Wyjezdzamy z centrum, udajac sie na polnoc. Wybieramy szose
                            prowadzaca na Niepo
                            > ret. Jedziemy, jedziemy, mijamy skret na Michalow-Grabine.
                            Dojezdzamy do ustawi
                            > onego po lewej konca terenu zabudowanego. Nastepnie mijamy stacje
                            benzynowa i k
                            > olejny raz opuszczamy teren zabudowany. Po lekkim luku w lewo mamy
                            zabudowania
                            > gazowni, ktore w mysl ustawy, jako teren przemyslowy, nie
                            zasluguja na miano te
                            > renu zabudowanego.

                            Chyba że istnieje tam intensywny ruch pieszych . Zapomniałeś o tym ?



                            >Jedziemy dalej i dojezdzamy do miejscowosci Rembelszczyzna,
                            > opatrzonej znakiem wjazdu w teren zabudowany. Udalo sie
                            przesledezic te droge?
                            >
                            > No to "jedziemy" dalej:
                            >
                            > 1. Jezeli stoisz na stanowisku, ze znak zostal przestawiony (bo
                            tak powiedzial
                            > portier w gazowni), to gdzie jest znak-para do tego odwroconego?


                            No przeciez właśnie pisałem jakis czas temu że go zabrakło . Nie
                            ma tam tego znaku






                            > 3. Czy wyobrazasz sobie tak wyszukanego i dowcipnego wandala,
                            ktory tylko dla m
                            > ojej prywatnej uciechy jeden znak obrocil, a drugi ukradl?

                            Odwrócił a drugiego nie ma . A Ty sobie nie wyobrazasz wandala który
                            sprejem maluje jedynie kocie oko fotoradaru a nie płot ? Jas sobie
                            wyobrazic umiem .



                            > 4. Ja stawiam teze, ze teren zabudowany zostal rozszezony przy
                            okazji budowy st
                            > acji Shell.

                            No przeciez w myśl Twojej ustawy stacja nie należy do terenu
                            zabudowanego więc o nia nie mogła być przedłużka zabudowanego co
                            rzeczywiście jest praweda jeśli nie istnieje tam intensywny ruch
                            pieszych z jakiegobąźpowodu .


                            • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 10:18
                              > I to zdanie pozwala mu na pisanei że ktoś dłubie w nosie ????

                              pozwala domniemywac, ze albo robi dokladnie to, albo cos rownie istotnego. Bo o drogi nie dba w sposob nalezyty i skuteczny, co widac w moim eksperymencie.

                              > Chyba że istnieje tam intensywny ruch pieszych . Zapomniałeś o tym ?

                              Oczywiscie, ze zapomnialem. Dokad mieliby chodzic ci Twoi piesi? Przy gazowni jest przystanek, nastepny kilkaset metrow dalej. Znaczy zapomnialem z uwagi na brak ruchu pieszego. No chyba, ze swoim sposobem dostrzezesz jednego goscia i uznasz, ze to ruch pieszy. Jednak w ten sposob nawet autostrada to teren zabudowany. Zawsze znajedzie sie jakis kierowca, ktory drepcze (pieszo) do telefonu SOS.

                              > No przeciez właśnie pisałem jakis czas temu że go zabrakło . Nie
                              > ma tam tego znaku


                              Jaki czas temu? W ktorym miejscu? Zadaje te pytania z uwagi na fakt, o ktorym pisalem. Wiem kiedy postawiono nowy znak, dublujacy istniejacy. Nie wiem kiedy nie postawiono znaku-pary, ani nawet gdzie go nie postawiono. A jezdze tedy praktycznie codziennie. Przejdz wiec laskawie do konkretow.
                              • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 13:45
                                edek40 napisał:

                                > > I to zdanie pozwala mu na pisanei że ktoś dłubie w nosie ????
                                >
                                > pozwala domniemywac, ze albo robi dokladnie to, albo cos rownie
                                istotnego. Bo o
                                > drogi nie dba w sposob nalezyty i skuteczny, co widac w
                                moim eksperymen
                                > cie.

                                Dba dobrze bo nie jest w jego obowiazkach codzienna inspekcja
                                postawionych znaków .




                                > > Chyba że istnieje tam intensywny ruch pieszych . Zapomniałeś o
                                tym ?
                                >
                                > Oczywiscie, ze zapomnialem. Dokad mieliby chodzic ci Twoi piesi?

                                A co mnie to obchodzi dokąd ?



                                Przy gazowni j
                                > est przystanek, nastepny kilkaset metrow dalej. Znaczy zapomnialem
                                z uwagi na b
                                > rak ruchu pieszego. No chyba, ze swoim sposobem dostrzezesz
                                jednego goscia i uz
                                > nasz, ze to ruch pieszy. Jednak w ten sposob nawet autostrada to
                                teren zabudowa
                                > ny. Zawsze znajedzie sie jakis kierowca, ktory drepcze (pieszo) do
                                telefonu SOS
                                > .
                                >
                                > > No przeciez właśnie pisałem jakis czas temu że go zabrakło .
                                Nie
                                > > ma tam tego znaku

                                >
                                > Jaki czas temu? W ktorym miejscu?

                                W tym w którym opisałem swoja wizyte w tym mijscu . Napisałem że tam
                                brak znaku .
                                • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 14:08
                                  > Dba dobrze bo nie jest w jego obowiazkach codzienna inspekcja
                                  > postawionych znaków .

                                  Zobacz kiedy zalozylem watek.

                                  > A co mnie to obchodzi dokąd ?

                                  Mnie by obchodzilo, bo to nie ja napisalem, ze chodza tu piesi. Skoro wiesz cos, o czym ja nie mam pojecia, to napisz. Ja stoje na stanowisku, ze na tym odcinku piesi wystepuja rownie licznie, jak w kazdym innym punkcie Polski, w srodku niczego. Wiem, bo codziennie ogladam to miejsce.

                                  > W tym w którym opisałem swoja wizyte w tym mijscu . Napisałem że tam
                                  > brak znaku .

                                  No wlasnie. Brak tam znaku. Jakiego, gdzie, kiedy byl postawiony, a kiedy wyparowal? Dlaczego nigdy nie zostal postawiony? Przez kogo nie zostal postawiony, albo przez kogo ukradziony i to tak ekspresowo, ze nigdy tego znaku nie widzialem. Piszesz tak autorytarnie, ze mysle iz posiadasz wiedze, ktorej ja nie mam. Ja "tylko" widziale postepy robot przy stacji benzynowej oraz ustawianie tego znaku, jakoby, bez pary. Wykaz sie, napisz gdzie ten drugi znak byl/powinien byc.

                                  A na sam koniec napisz mi, jak to jest mozliwe, ze DOWOLNA luka w oznakowaniu moze trwac juz rok? Niezaleznie jaka. Nie ma bowiem znaczenia czy blad polega nie nieusunieciu starego znaku konczacego teren zabudowany, czy na tym, ze ktos zamiast slusznie rozszezyc obszar zabudowany, postanowil "zabudowac" pastwiska i gazownie. Oznakowanie jest bledne albo niekompletne. OD ROKU!
                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 14:15
                                    edek40 napisał:

                                    > > Dba dobrze bo nie jest w jego obowiazkach codzienna inspekcja
                                    > > postawionych znaków .
                                    >
                                    > Zobacz kiedy zalozylem watek.
                                    >
                                    > > A co mnie to obchodzi dokąd ?
                                    >
                                    > Mnie by obchodzilo, bo to nie ja napisalem, ze chodza tu piesi.
                                    Skoro wiesz cos
                                    > , o czym ja nie mam pojecia, to napisz.

                                    Nie o to chodzi. Napisałeś że teren zabudowany jest wówczas a nie ma
                                    go gdy .... przypomniałem wiec że obszar zabudowany jest także tam
                                    gdzie dużo łazi pieszych


                                    Ja stoje na stanowisku, ze na tym odcin
                                    > ku piesi wystepuja rownie licznie, jak w kazdym innym punkcie
                                    Polski, w srodku
                                    > niczego. Wiem, bo codziennie ogladam to miejsce.
                                    >
                                    > > W tym w którym opisałem swoja wizyte w tym mijscu . Napisałem że
                                    tam
                                    > > brak znaku .
                                    >
                                    > No wlasnie. Brak tam znaku. Jakiego, gdzie, kiedy byl postawiony,
                                    a kiedy wypar
                                    > owal?


                                    Bliźniaczego znaku brak a od keidy nie wiem .





                                    • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 15:22
                                      > Nie o to chodzi. Napisałeś że teren zabudowany jest wówczas a nie ma
                                      > go gdy .... przypomniałem wiec że obszar zabudowany jest także tam
                                      > gdzie dużo łazi pieszych

                                      W kolo Macieju. Za (caly czas patrzac od Warszawy) tym, jakoby odwroconym
                                      znakiem konczy sie strefa, gdzie szwedaja sie piesi.

                                      > Bliźniaczego znaku brak a od keidy nie wiem .

                                      Nie wiesz, a pleciesz.
                                      • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 16:09
                                        edek40 napisał:

                                        > > Nie o to chodzi. Napisałeś że teren zabudowany jest wówczas a
                                        nie ma
                                        > > go gdy .... przypomniałem wiec że obszar zabudowany jest także
                                        tam
                                        > > gdzie dużo łazi pieszych
                                        >
                                        > W kolo Macieju. Za (caly czas patrzac od Warszawy) tym, jakoby
                                        odwroconym
                                        > znakiem konczy sie strefa, gdzie szwedaja sie piesi.
                                        >
                                        > > Bliźniaczego znaku brak a od keidy nie wiem .
                                        >
                                        > Nie wiesz, a pleciesz.

                                        Wim , tyle sie dowiedziałem - brakuje bliźniaczego znaku a drugi
                                        jest odwrócony .
                                        • edek40 Portier sie klania??? 16.09.09, 16:20
                                          :)

                                          Alez on nie zna wytycznych z dz.u. 220 z 2003 roku!!! Gdyby znal, to wiedzialby, ze tablice nie moga wystepowac na odcinku krotszym niz 300 m, a teren jego gazowni to nie teren zabudowany.

                                          Ty, taki mundry, powinies choc zastanowic sie na sensem i logika tego oznakowania, jesli nie dajesz rady odpowiedziec mi na pytanie dlaczego od roku Twoj pracowity gosc od znakow nie znalazl czasu, aby obejrzec te droge i cos, cokolwiek, zrobic w celu usuniecia tej beczki smiechu.
                                          • habudzik Re: Portier sie klania??? 16.09.09, 16:25
                                            A dlaczego Ty nic z tym nie zrobiłeś ? Takie same macie prawa .
                                            • edek40 Re: Portier sie klania??? 16.09.09, 16:48
                                              > A dlaczego Ty nic z tym nie zrobiłeś ? Takie same macie prawa .

                                              Spiesze z odpowiedzia, aby nie bylo, ze jestem zabojca matek z dziecmi itp. Kiedys wklejalem calkowicie zasloniete zdjecie znaku oznaczajacego wjazd w teren zabudowany (to chyba byl "kwiatek drogowy"). Zanim jednak wyslalem maila, ktos (nie wiem kto) znak odslonil. Przyznam, ze nie spieszylem sie z tym pisanie za nadto, bo w zimie znak byl jakotako widoczny i czekalem az ktos sie za niego wezmie zanim zaslonia go rosnace wiosna liscie. Doczekalem sie.

                                              W wypadku tego znaku wszyscy pekaja ze smiechu, jaki on jest bardzo smiesznie postawiony. Zanim zarzucisz mi klamstwo zacytuje z budzika, jak z otwartej ksiegi:

                                              "Wszyscy widzimy że sa one śmieszne , ja również . A jaki ma to wpływ na
                                              bezpieczeństwo pod warunkiem że kierowca jest myślącym człowiekiem ?
                                              "

                                              Zrodlo:

                                              forum.gazeta.pl/forum/w,510,91535789,91593333,Re_Odwolanie_odwolanego.html
                                              Skoro nawet Ty sie usmiales, uznalem ze mozna bezpiecznie przeprowadzic eksperyment polegajacy na sprawdzeniu czasu reakcji Twoich zapracowanych mistrzow od znakow, cytuje znowu z budzika:

                                              "Dba dobrze bo nie jest w jego obowiazkach codzienna inspekcja
                                              postawionych znaków .
                                              "

                                              Zrodlo

                                              forum.gazeta.pl/forum/w,510,91535789,,Kwiatek_drogowy_2.html?v=2
                                              Ja po prostu udowadniam, ze tego mistrza od znakow nie ma na drodze nawet raz w roku. O ile ten znak jest strasznie smieszny i swietnie nadaje sie na eksperyment, o tyle mozna obawiac sie, ze przy tak sumiennej pracy Twoich zapracowanych mistrzow od znakow moga pojawic sie zle ustawione znaki, ktore bezpieczenstwu zagrazaja.

                                              Dodam, ze jestem poruszony do glebi niefrasobliwoscia znakologa, ktora badam.
                                              • habudzik Re: Portier sie klania??? 16.09.09, 17:28
                                                Boże , skróć wypowiedź .
                                                • edek40 Re: Portier sie klania??? 17.09.09, 10:20
                                                  > Boże , skróć wypowiedź .

                                                  Zaczynasz robic bokami? Jakis problem ze zrozumieniem kilku zdan? Mozesz nie czytac Zrodel. One sa tylko po to podlinkowane, abys mial o co sie oprzec, w polemice, co powiedziales, a co nie.

                                                  Zacytuje ostatnie zdanie, poniewaz najbardziej interesuje mnie odpowiedz wlasnie na nie. Bo jezeli chodzi o odwrocenie znaku, to pleciesz jak potluczony. To znaczy jak portier.

                                                  Cytat

                                                  "Ja po prostu udowadniam, ze tego mistrza od znakow nie ma na drodze nawet raz w roku. O ile ten znak jest strasznie smieszny i swietnie nadaje sie na eksperyment, o tyle mozna obawiac sie, ze przy tak sumiennej pracy Twoich zapracowanych mistrzow od znakow moga pojawic sie zle ustawione znaki, ktore bezpieczenstwu zagrazaja."

                                                  Jak to jest mozliwe, ze od roku na szosie 633 stoi blednie postawiony znak?
                          • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 09:31
                            A i jeszcze jedno . Zacytuj przepis odnośnie obszaru zabudowanego .
                            PLIZZZZZ.
                            • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 10:19
                              > A i jeszcze jedno . Zacytuj przepis odnośnie obszaru zabudowanego .
                              > PLIZZZZZ.

                              Dlaczego? To znaczy dlaczego ja? W dyskusji (trudne slowo) jedna strona rzuca teze, a druga za pomoca konkretnych argumentow obala te teze.
                              • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 11:01
                                edek40 napisał:

                                > > A i jeszcze jedno . Zacytuj przepis odnośnie obszaru
                                zabudowanego .
                                > > PLIZZZZZ.
                                >
                                > Dlaczego? To znaczy dlaczego ja? W dyskusji (trudne slowo) jedna
                                strona rzuca t
                                > eze, a druga za pomoca konkretnych argumentow obala te teze.

                                Moim argumentem jest Twoja niezanjomość przepisów.
                                • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 11:22
                                  > Moim argumentem jest Twoja niezanjomość przepisów.

                                  Mylisz argumenty z ogolnikami. Jak zwykle.
                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 12:03
                                    napisałeś cos co świadczy że nie znasz przepisów i dlatego prosiłem
                                    o cytat tego przepisu . Już się zorientowałeś że strzeliłes babola i
                                    migasz sie teraz .
                                    • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 12:06
                                      > napisałeś cos co świadczy że nie znasz przepisów i dlatego prosiłem
                                      > o cytat tego przepisu . Już się zorientowałeś że strzeliłes babola i
                                      > migasz sie teraz .

                                      Nie, nie zorientowalem sie. Oswiec mnie.

                                      Potem zas odnies sie do:

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,510,91535789,100322781,Re_Kwiatek_drogowy_2.html
                                      • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 13:43
                                        edek40 napisał:

                                        > > napisałeś cos co świadczy że nie znasz przepisów i dlatego
                                        prosiłem
                                        > > o cytat tego przepisu . Już się zorientowałeś że strzeliłes
                                        babola i
                                        > > migasz sie teraz .
                                        >
                                        > Nie, nie zorientowalem sie. Oswiec mnie.

                                        No właśnie chcę Cie oświecić . Podaj zatem jak brzmi ten przepis
                                        dotyczący obszaru zabudowanego na który sie powoływałeś .
                            • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 14:27
                              Doczekam sie wreszcie cytatu przepisu o obszarze zabudowanym na
                              który się powołałeś opisując miejsce koło gazowni???? Przepis jaki
                              zacytujesz ew. wykaze nizbicie że Ty jako były "nauka jazdy" nie
                              znasz podstawowych przepisów ruchu drogowego
                              . Ten cytat
                              potrzebny mi jest by tego doweiść ponad wszelką watpliwość .
                              • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 15:18
                                Prosze:

                                Dziennik Ustaw z 2003 r. Nr 220 poz. 2181, zalacznik nr 1 (rozdzial 5.2.48.2).

                                Zacytuje dla ulatwienia:

                                5.2.48.2. Ustalenie granic obszaru zabudowanego

                                Granica obszaru zabudowanego wyznaczonego znakiem D-42 powinna być powiązana z występującą wzdłuż drogi zabudową o charakterze mieszkalnym i występującym na drodze ruchem pieszych. Znak D-42 powinien być umieszczony w pobliżu miejsca, w którym następuje wyraźna zmiana charakteru zagospodarowania otoczenia drogi. (zmiana wystepuje - za tym drugim, jakoby odwroconym znakiem konczy sie zwarta zabudowa) Znak D-42 powinien być powiązany z takimi elementami zagospodarowania drogi, jak:
                                – początek chodnika, nie ma chodnika, a dokladnie tu sie konczy, a nie zaczyna
                                – wyjazdy bramowe z posesji na odcinku za tym odwroconym znakiem nie ma lub jeszcze nie ma, bo cos tam sie buduje,
                                – pas postojowy lub parking wyznaczony wzdłuż jezdni, nie ma
                                – skrzyżowanie.nie ma

                                Jako obszar zabudowany nie powinny być oznakowane miejsca, w których:
                                – zabudowa mieszkalna jest oddalona od drogi i nie jest z nią bezpośrednio związana, jesli nawet jest, to jest oddalona od jezdni
                                – strefy przedmieść, w których zabudowa ma charakter handlowo-usługowy (hurtownie, warsztaty, duże sklepy), jeżeli nie wiąże się z nią intensywny ruch pieszych w pobliżu drogi, nie ma
                                – konieczność ograniczenia prędkości wynika jedynie z warunków geometrycznych i technicznych drogi, nie ma nawet koniecznosci ograniczenia, a juz na pewno przed postawieniem znaku nie bylo, a drogi nie przebudowano w celu pogorszenia jej geometrii
                                – występujący ruch pieszych wynika jedynie z lokalizacji przystanku autobusowego, skrzyżowania dróg lub ma charakter sezonowy. nie ma systematycznego ruchu pieszego, z wyjatkiem okazjonalnego do przystanku

                                Dla ulatwienia dodam, ze to edek40 kursywa skomentowal kolejne punkty. Tak dla ulatwienia.
                                • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 16:08
                                  Nie prosiłem o kursywe i nie prosiłem o zasady ustalania tylko
                                  przepis mówiący co to jest obszar zabudowany .
                                  Nie wyjaśniaj mi gdzie sie tam chodnik kończy czy zaczyna , czy sa
                                  latarnie czy ich brak i czy ludzie mają co tam do załatwienia czy
                                  nie . Mnie interesuje DEFINICJA obszaru zabudowanego . Nie
                                  musisz tez podawać źródła , ja nie Koza.
                                  --
                                  "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
                                  maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
                                  poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
                                  tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
                                  niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
                                  • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 16:13
                                    > Nie prosiłem o kursywe i nie prosiłem o zasady ustalania tylko
                                    > przepis mówiący co to jest obszar zabudowany .

                                    Twoja kolej. Ja znalazlem to. Teraz Ty (koniecznie cytujac zrodlo) napisz co to jest teren zabudowany oraz czy Twoja definicja moze byc w sprzecznosci z rewelacjami z Dz.U.220 z 2003 ruku, jako gazetki cyklicznej stanowiacej w Polsce prawo. Chyba, ze jest jeszcze jakis inny sposob publikacji prawa w Polsce, o czym nie wiem. Dotychczas bowiem wydawalo mi sie, ze ktostam stanowi prawo, a zaczyna ono obowiazywac dopiero po opublikowaniu w dz.u. A moze sie myle i dz.u. nasuwa na starej maszynie drukarskiej jakis malorolny spod Moraga i wszystko o kant d... potluc?
                                    • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 16:19
                                      edek40 napisał:

                                      > > Nie prosiłem o kursywe i nie prosiłem o zasady ustalania tylko
                                      > > przepis mówiący co to jest obszar zabudowany .
                                      >
                                      > Twoja kolej. Ja znalazlem to.

                                      Nie , nie znalazłeś . Pytanie brzmiało co to jest obszar zabudowany
                                      a nie jak sie go opisuje . Co mnie opis interesuje . Ja chcę
                                      definicję obszaru zabudowanego .
                                      • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 16:49
                                        > Ja chcę definicję obszaru zabudowanego .

                                        Ja rowniez.
                                        • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 16.09.09, 17:31
                                          edek40 napisał:

                                          > > Ja chcę definicję obszaru zabudowanego .
                                          >
                                          > Ja rowniez.

                                          Rozumiem ale to nie ja tylko Ty powołałeś sie na definicję wiec
                                          musisz ja chyba znać . Teraz to już na pewniaka ją znasz i juz wiesz
                                          na pewniaka gdzie zrobiłeś błąd . Inaczej byś się tak nie opierał .
                                          • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 17.09.09, 10:09
                                            > Rozumiem ale to nie ja tylko Ty powołałeś sie na definicję wiec
                                            > musisz ja chyba znać . Teraz to już na pewniaka ją znasz i juz wiesz
                                            > na pewniaka gdzie zrobiłeś błąd . Inaczej byś się tak nie opierał .

                                            Opieram sie. To znaczy moja wiedze na temat obszaru zabudowanego opieram na zalaczonych przepisach. Innych nie znam.

                                            Choc jakos dziwnie jestem przekonany, ze zaraz wyglosisz madrosc (inaczej), ze teren zabudowany to takie cos, co jest oznaczone odpowiednimi tablicami. Nawet bym sie ucieszyl, bo tych tablic jest albo za malo, albo za duzo, co i tak sprowadza dyskusje we wlasciwe miejsce: dlaczego blad moze tkwic nieskorygowany juz ponad rok?.
                                            • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 08:48
                                              edek40 napisał:


                                              > Opieram sie. To znaczy moja wiedze na temat obszaru zabudowanego
                                              opieram na zal
                                              > aczonych przepisach. Innych nie znam.
                                              >
                                              > Choc jakos dziwnie jestem przekonany, ze zaraz wyglosisz madrosc
                                              (inaczej), ze
                                              > teren zabudowany to takie cos, co jest oznaczone odpowiednimi
                                              tablicami.

                                              Mi chodzi o to bys podał definicję obszaru zabudowanego . Nie
                                              ineteresuja mnie opisy tylko definicja . Opis może mówić że dany
                                              teren jest uznany albo nie jest uznany za zabudowany a mi chodzi o
                                              to co oznacza obszar zabudowany , jego definicja mnie
                                              interesuje . Opierasz się bo sie zorientowałeś że definicja przeczy
                                              temu co piszesz . To jest jedyny i najwazniejszy powód nie
                                              udzielenia odpowiedzi .
                                              • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 11:06
                                                > Mi chodzi o to bys podał definicję obszaru zabudowanego .

                                                Jezeli chodzi Ci o kwestie tego, ze teren zabudowany z punktu widzenia kierowcy i z definicji to obszar miedzy odpowiednimi tablicami, to przyznaje to z wielka checia. Obecne ustawienie znakow, dla idiotow, nie wchodzacych absolutnie w intencje ustawiacza, czy tez ewentualne akty wandalizmu, to DOKLADNIE podwojny wyjazd z obszaru zabudowanego. I koniec. Na drodze bowiem nie ma ani czasu, ani mozliwosci analizowania oznakowania. Dlatego powinno byc stawiane sumiennie i sumiennie nadzorowane. Moj watek nie traktuje w istocie o tym kto i dlaczego tak postawil. Traktuje glownie o tym dlaczego od roku nikt nie skorygowal oznakowania. I na to pytanie unikasz odpowiedzi, zmieniajac temat i spychajac go na boczne tory. Stoisz bowiem ciagle na stanowisku, ze oznakowanie jest dobre, sluszne, prawidlowe, co ja od dluzszego czasu, moim watkiem, podwazam. A skoro tu moze stac od wielu miesiecy zle postawiony znak, to oznacza to, ze w Polsce mozna zle postawic znak i do tego absolutnie nikt, miesiacami, nie sprawdza czy pan od lopaty (znaczy ekspert chyba) nie popelnil mniej lub bardziej powaznego bledu, o aktach wandalizmu nie wspominajac.

                                                Przeczytaj uwaznie to pytanie i wreszcie odpowiedz:

                                                Jak czeste inspekcje drog i oznakowania uznajesz za sumienne dbanie o bezpieczenstwo kierowcow?
                                                • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 11:13
                                                  edek40 napisał:

                                                  > > Mi chodzi o to bys podał definicję obszaru zabudowanego .
                                                  >
                                                  > Jezeli chodzi Ci o kwestie tego, ze teren zabudowany z punktu
                                                  widzenia kierowcy
                                                  > i z definicji to obszar miedzy odpowiednimi tablicami, to
                                                  przyznaje to
                                                  > z wielka checia.

                                                  To niejako przy okazji ale glownie chodzi mi o definicje obszaru
                                                  zabudowanego . Podasz ją czy nie ?
                                                • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 11:47
                                                  Ty , no nie bój sie podac definicji . Juz gorzej byc nie moze niż
                                                  jest .
                                                  • samspade Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 12:01
                                                    obszar zabudowany - obszar oznaczony odpowiednimi znakami drogowymi.
                                                    Prawo o ruchu drogowym. Dział 1 art 2
                                                  • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 12:15
                                                    > obszar zabudowany - obszar oznaczony odpowiednimi znakami drogowymi.
                                                    > Prawo o ruchu drogowym. Dział 1 art 2

                                                    Budzikowi chodzi o deficje "ksiazkowa". Tak juz mu ja podawalem. Jezeli skusisz
                                                    sie i podasz definicje ksiazkawo, on wyjmie inna publikacje, w ktorej zmieniony
                                                    jest np. szyk wyrazow, lub znajduje sie blad ortograficzny i udowodni Ci, jak
                                                    malo wiesz o ruchu drogowym. Takie sa metody trolla.
                                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 12:39
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > obszar zabudowany - obszar oznaczony odpowiednimi znakami
                                                    drogowymi.
                                                    > > Prawo o ruchu drogowym. Dział 1 art 2
                                                    >
                                                    > Budzikowi chodzi o deficje "ksiazkowa". Tak juz mu ja podawalem.
                                                    Jezeli skusisz
                                                    > sie i podasz definicje ksiazkawo, on wyjmie inna publikacje, w
                                                    ktorej zmieniony
                                                    > jest np. szyk wyrazow, lub znajduje sie blad ortograficzny i
                                                    udowodni Ci, jak
                                                    > malo wiesz o ruchu drogowym. Takie sa metody trolla.


                                                    NIe . zestawie definicje z Twoim textem i sie moze okazać że jej do
                                                    końca albo nie znasz albo nie rozumiesz .
                                                  • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 13:04
                                                    > NIe . zestawie definicje z Twoim textem i sie moze okazać że jej do
                                                    > końca albo nie znasz albo nie rozumiesz .

                                                    Czekam i drze z niecierpliwosci.

                                                    Na moje pytanie jak czesto nalezy kontrolowac drogi rowniez.
                                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 13:26
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > NIe . zestawie definicje z Twoim textem i sie moze okazać że jej
                                                    do
                                                    > > końca albo nie znasz albo nie rozumiesz .
                                                    >
                                                    > Czekam i drze z niecierpliwosci.

                                                    Podaj więc co to jest obszar zabudowany ? Bedę mógł zestawić .



                                                    > Na moje pytanie jak czesto nalezy kontrolowac drogi rowniez.


                                                    Wszystko w swoim czasie . najpier rozwiazmy jeden spór .
                                                  • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 13:30
                                                    > Podaj więc co to jest obszar zabudowany ?

                                                    Nie, bo nie o tym w istocie traktuje moj watek.

                                                    > Wszystko w swoim czasie . najpier rozwiazmy jeden spór .

                                                    Watek zaczal sie od tego pytania
                                                  • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 12:01
                                                    > Ty , no nie bój sie podac definicji . Juz gorzej byc nie moze niż
                                                    > jest .

                                                    Alez sie nie boje. Nie znalazlem tej definicji, wiec jej nie podam. Wymyslnie z
                                                    glowy natychmiast spotka sie z nazwaniem mnie klamca. Czekam wiec na Twoja
                                                    riposte i, jak widze, sie nie doczekam. Jesli jednak podasz mi, w celach
                                                    edukacyjnych, te definicje, nie zapomnij podac zrodla.

                                                    Rzeczywiscie, gorzej to juz chyba nie moze byc, ze ponad rok stoi blednie
                                                    zasadzony znak? A moze moze? Moze znaki zaczna korodowac i ulegac biodegradacji,
                                                    a nadal nikt z tych zapracowanych tego nie zauwazy?
                                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 12:38
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Ty , no nie bój sie podac definicji . Juz gorzej byc nie moze niż
                                                    > > jest .
                                                    >
                                                    > Alez sie nie boje. Nie znalazlem tej definicji, wiec ...

                                                    ...wiec na jakiej podstawie posiadasz PJ i dyplom pozwalajacy
                                                    decydować co i gdzie jest bezprawnie nazwane OZ?
                                                  • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 13:02
                                                    > ...wiec na jakiej podstawie posiadasz PJ i dyplom pozwalajacy
                                                    > decydować co i gdzie jest bezprawnie nazwane OZ?

                                                    PJ mam z Rozyckiego oczywiscie.

                                                    A o niczym nie decyduje. Udowadniam tylko, ze ten, ktory decyduje nie kontroluje ani wykonania, ani istnienia jego decyzji w przyrodzie. A ze zamiast odpowiedziec mi na pytanie: jaki jest przepisowy okres kontroli oznakowania, Ty wolisz sciagac dyskusje na manowce, to i doszlismy do ustawy o warunkach oznakowania. Rozumiem, ze Tobie rozumu wystarcza tylko do posluchania portiera w gazowni. Ja na Twoja rewelacje sprobowalem udownic, ze sie mylisz. A teraz, ja zwykle, zataczasz kolo i wykrecasz kota ogonem.

                                                    Pojedz, obejrzyj, wyrob sobie wlasne zdanie. Tu zadna definicja nie jest potrzebna. Czemu ma sluzyc ten drugi znak? On w absolutnie kazdej domniemanej sytuacji jest ustawiony blednie.

                                                    1. jesli rozszeza obszar zabudowany dalej w kierunku Rembelszczyzny to:

                                                    a. nie jest spelnione kryterium 300 m "niezabudowania"; co wiecej te 300 metrow jest w istocie zabudowane, a Ty chcesz je "odzabudowac"

                                                    b. nie ma znaku-pary

                                                    2. znak postawiono w celu rozszezenia zabudowy Warszawy i nie usunieto starego znaku

                                                    Obie opcje maja bledy. Obie wymagaja poprawek. Obie wymagaja obecnosci mistrza od znakow na drodze.
                                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 13:23
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > ...wiec na jakiej podstawie posiadasz PJ i dyplom pozwalajacy
                                                    > > decydować co i gdzie jest bezprawnie nazwane OZ?
                                                    >
                                                    > PJ mam z Rozyckiego oczywiscie.

                                                    Nie wiem skąd masz ale na pewno po odpowiedzi na pytanie
                                                    egzaminatora : co to jest OZ? brzmiacej: "to teren od znaku do
                                                    znaku" nie mogłeś go otrzymać .
                                                    Jak zatem brzmi definicja obszaru zabudowanego ???
                                                  • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 13:35
                                                    > Jak zatem brzmi definicja obszaru zabudowanego ???

                                                    Podjade do portiera, tego od odwroconego znaku, i jako wyroczni spytam. Ale to
                                                    musi potrwac.
                                                  • samspade Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 13:39
                                                    Obszar zabudowany jest od znaku do znaku. Może chodzi Ci o grę słów że pytasz
                                                    się o teren zabudowany a w PORD jest obszar zabudowany?
                                                  • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 13:44
                                                    > Obszar zabudowany jest od znaku do znaku. Może chodzi Ci o grę słów że pytasz
                                                    > się o teren zabudowany a w PORD jest obszar zabudowany?

                                                    Niewatpliwie chodzi o taka wlasnie powazna niescislosc. A dokladnie chodzi o unikniecie odpowiedzi na glowne pytanie watku :jak dlugo moze stac na waznej szosie zle postawiony znak. Aby uniknac odpowiedzi , budzik, ktory twierdzi, ze mamy swietnie oznakowane drogi, gotow jest nawet do przyznania, ze biale jest czarne.
                                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 14:21
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Obszar zabudowany jest od znaku do znaku. Może chodzi Ci o grę
                                                    słów że py
                                                    > tasz
                                                    > > się o teren zabudowany a w PORD jest obszar zabudowany?
                                                    >
                                                    > Niewatpliwie chodzi o taka wlasnie powazna niescislosc.

                                                    Niescisłość jes moim zdaniem pomijalna w tym przypadku . Poważna
                                                    nieścisłość jest zawarta w definicji i w tym co piszesz o
                                                    obszarze/terenie zabudowanym.
                                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 14:18
                                                    samspade napisał:

                                                    > Obszar zabudowany jest od znaku do znaku.

                                                    No dobrze ale ja nie pytam sie od czego do czego jest teren czy tam
                                                    obszar zabudowany tylko co to jest.

                                                    >Może chodzi Ci o grę słów że pytasz
                                                    > się o teren zabudowany a w PORD jest obszar zabudowany?

                                                    Nie , nie chodzi mi o grę słów póki ktoś mnie sie o słowa źle
                                                    dobrane nie czepia . Uznajmy więc że wszystko jedno czy Edzio poda
                                                    mi def. obszaru czy terenu zabudowanego wszyscy bowiem wiemy o co
                                                    tak na prawdę chodzi .
                                                  • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 14:39
                                                    > No dobrze ale ja nie pytam sie od czego do czego jest teren czy tam
                                                    > obszar zabudowany tylko co to jest.

                                                    Obszar zabudowany to takie okragle cos, co ma czulki, jest zielone i milusie w
                                                    dotyku.

                                                    > Nie , nie chodzi mi o grę słów póki ktoś mnie sie o słowa źle
                                                    > dobrane nie czepia . Uznajmy więc że wszystko jedno czy Edzio poda
                                                    > mi def. obszaru czy terenu zabudowanego wszyscy bowiem wiemy o co
                                                    > tak na prawdę chodzi .

                                                    Skoro wiesz, to czemu nie odpowiadasz na najbardziej nurtujace mnie pytanie,
                                                    ktorego nie chce mi sie ponawiac.

                                                    Definicji obszaru zabudowanego nie podam, co juz kilka razy pisalem, poniewaz
                                                    tej definicji nie znam. Stosuje sie (lub swiadomie nie) do znakow drogowych. To
                                                    wystarcza do przepisowego (lub nie) jezdzenia.

                                                    Dobralem sie do wytycznych urzedowych zasad stawiania znakow tylko z tego
                                                    powodu, ze zaczales przyteczac durne wynurzenia portiera z gazowni.
                                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 14:56
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > No dobrze ale ja nie pytam sie od czego do czego jest teren czy
                                                    tam
                                                    > > obszar zabudowany tylko co to jest.
                                                    >
                                                    > Obszar zabudowany to takie okragle cos, co ma czulki, jest zielone
                                                    i milusie w
                                                    > dotyku.
                                                    >
                                                    > > Nie , nie chodzi mi o grę słów póki ktoś mnie sie o słowa źle
                                                    > > dobrane nie czepia . Uznajmy więc że wszystko jedno czy Edzio
                                                    poda
                                                    > > mi def. obszaru czy terenu zabudowanego wszyscy bowiem wiemy o co
                                                    > > tak na prawdę chodzi .
                                                    >
                                                    > Skoro wiesz, to czemu nie odpowiadasz na najbardziej nurtujace
                                                    mnie pytanie,
                                                    > ktorego nie chce mi sie ponawiac.

                                                    Chodzi o to że nie ma znaczenia czy użyłeś zwrotu obszar czy teren
                                                    zabudowany - wiemy o co chodzi .

                                                    > Definicji obszaru zabudowanego nie podam, co juz kilka razy
                                                    pisalem, poniewaz
                                                    > tej definicji nie znam.

                                                    Jak to nie znasz definicji ? Przeciez ponoc byłes instruktorem . Jak
                                                    można nie znając definicji czegokolwiek dyskutowac nad tym i to nie
                                                    w wolnym tłumaczeniu a scisłym znaczeniu ? Jak mozesz twierdzic że
                                                    tam powinien byc lub nie powinno być terenu/obszaru zabudowanego
                                                    skoro nie znasz jego definicji ? Nie zagalopowałeś się przypadkiem ?
                                                  • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 21.09.09, 10:15
                                                    > Jak to nie znasz definicji ? Przeciez ponoc byłes instruktorem .

                                                    Ale ja wciaz jestem instruktorem. Zeglarstwa...

                                                    Stwierdzone wieloletnia praktyka, mozolnym kursem, dwudniowym egzaminem, a
                                                    nagrodzone patentem z numerem (na Polske) w okolicach 3000.

                                                    I nie znam ksiazkowej definicji obszaru/terenu zabudowanego. co wiecej,
                                                    absolutnie nie widze powodu nabijania sobie takimi bzdetami glowy.
                                                    --
                                                    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
                                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 14:57
                                                    samspade napisał:

                                                    > Obszar zabudowany jest od znaku do znaku.

                                                    W j. polskim samo słowo "obszar" oznacza coś od - do .
                                                  • samspade Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 15:25
                                                    Zgodnie z definicją zawartą w Prawie o ruchu drogowym Dział I artykuł 2 punkt 15
                                                    obszar zabudowany jest to obszar pomiędzy znakami D-42 i D-43.
                                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 15:55
                                                    samspade napisał:

                                                    > Zgodnie z definicją zawartą w Prawie o ruchu drogowym Dział I
                                                    artykuł 2 punkt 1
                                                    > 5
                                                    > obszar zabudowany jest to obszar pomiędzy znakami D-42 i D-43.


                                                    To wiemy wszyscy ale co w nim sie zawiera nas interesuje .
                                                  • samspade Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 16:11
                                                    Dwa dni temu napisałeś:
                                                    Nie , nie znalazłeś . Pytanie brzmiało co to jest obszar zabudowany
                                                    a nie jak sie go opisuje . Co mnie opis interesuje . Ja chcę
                                                    definicję obszaru zabudowanego .
                                                    Teraz piszesz:
                                                    To wiemy wszyscy ale co w nim sie zawiera nas interesuje .
                                                    Widzę że jesteś niezdecydowany.
                                                    A jeżeli chodzi o przepisy kierującego nie interesuje co się zawiera w tym
                                                    obszarze ale jak w danej sytuacji ma jechać.
                                                    To chyba też wiedzą wszyscy. Że nie zawsze się stosują to osobna sprawa.

                                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 16:20
                                                    samspade napisał:


                                                    > Widzę że jesteś niezdecydowany.

                                                    Jestem zdecydowany tylko w odruchu obronnym Edzio nie zamiezrza
                                                    podac dokładnie tego co trzeba bo wyszłoby na to że jednak znaki
                                                    stoja ( choć zdekompletowane ) tam prawidłowo . Skoro nie wie co
                                                    wchodzi w sklad obszaru to nie może sie wypowiadac na jego temat .
                                                  • samspade Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 16:35
                                                    Jeżeli znaki są zdekompletowane oznacza to że stoją nieprawidłowo.
                                                    Można przyjąć że ktoś zniszczył znak wjazdu w teren zabudowany. Wtedy oznaczało
                                                    by że zarządca drogi zamiast wydłużyć teren zabudowany tworzy nowy o długości
                                                    200 300 czy ile tych metrów tam jest. Oznaczało by to również że nikt nie
                                                    kontroluje dróg skoro te znaki stoją niekompletne.
                                                    Można przyjąć również że wydłużono teren zabudowany i zapomniano zdjąć znak o
                                                    odwołaniu terenu zabudowanego. Nie świadczy to dobrze o zarządcy drogi skoro
                                                    przepuszcza takie buble.
                                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 19.09.09, 01:02
                                                    samspade napisał:

                                                    > Jeżeli znaki są zdekompletowane oznacza to że stoją nieprawidłowo.
                                                    > Można przyjąć że ktoś zniszczył znak wjazdu w teren zabudowany. Wtedy oznaczało
                                                    > by że zarządca drogi zamiast wydłużyć teren zabudowany tworzy nowy o długości
                                                    > 200 300 czy ile tych metrów tam jest.

                                                    Zupełnie odwrotnie . Tam powinny byc dwa tereny zabudowane oddalone od siebie
                                                    ok. 300metrów . Powątpiewam czy jednak coś takiego ma sens i czy nie lepiej
                                                    zrobić jeden dłuższy . Nie o tym jednak piszemy . Piszemy o tym że Edzizaio nie
                                                    "znając" definicji czyli nie wiedząc co to OZ wie jednocześnie że tam go byc nie
                                                    powinno . Rozumiesz???? Podrzuca nam text typu :Po lekkim luku w lewo mamy
                                                    zabudowania gazowni, ktore w mysl ustawy, jako teren przemyslowy, nie zasluguja
                                                    na miano terenu zabudowanego."
                                                    czyli jest jakaś "myśl ustawy" ale on nie wie
                                                    jaka ( sam przyznał ) a mimo to cos pisze . Cóż więc to jest ten OZ???

                                                    P.s. Wiesz co jest w tym watku najśmieszniejsze ? To że został on odgrzany tylko
                                                    i wyłacznie po to bysmy zapomnieli o innym wątku . O którym ? O tym :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,510,100263539,100263539,Buspas_na_Plockiej.html
                                                    Teraz będzie Edzio robił cuda niewidy , stawał na rzęsach , robił szpagat byle
                                                    tylko zapomnieć o wtopie
                                                  • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 21.09.09, 10:33
                                                    > powinno . Rozumiesz???? Podrzuca nam text typu :Po lekkim luku w lewo mamy
                                                    > zabudowania gazowni, ktore w mysl ustawy, jako teren przemyslowy, nie zasluguja
                                                    > na miano terenu zabudowanego."


                                                    Nie czytasz zbyt dokladnie. Jest to opublikowane w dz.u 220 z 2003 roku.

                                                    > i wyłacznie po to bysmy zapomnieli o innym wątku . O którym ? O tym :
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,510,100263539,100263539,Buspas_na_Plockiej.html
                                                    > Teraz będzie Edzio robił cuda niewidy , stawał na rzęsach , robił szpagat byle
                                                    > tylko zapomnieć o wtopie

                                                    E, tam, zaraz wtopie. Drobne niescislosci (trudne slowo) nie zaburzaja faktu, ze ten buspas to dzielo, hm, kogos mocno bezmyslnego. Niezaleznie bowiem od drobiazgow, ktorych sie czepiasz, hm, naciagniec faktow zwiazanych z iloscia autobusow, wlasnym okiem mozna bylo obejrzec, jak chetnie autobusy go omijaja. Nie bez powodu i nie dlatego, aby mi zrobic osobista przyjemnosc udowodnienia, ze gosc od organizacji ruchu (w tym tymczasowego) z rozumem nieznacznie sie rozminal.

                                                    Ty zas robisz rozkrok niebywaly, aby nie zajac stanowiska wobec wlasnego zdania, ze zarzadca drogi dba o nia dobrze, czego absolutnie nie udowodniles. Watek odgrzewam i bede odgrzewal tak dlugo, az ktos cokolwiek z tym samotnym znakiem zrobi. Wtedy rowniez odgrzeje ten watek, aby "zmierzyc" czas reakcji Twojego sumiennego goscia od znakow.
                                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 21.09.09, 23:42
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > powinno . Rozumiesz???? Podrzuca nam text typu :Po lekkim luku w lewo
                                                    > mamy
                                                    > > zabudowania gazowni, ktore w mysl ustawy, jako teren przemyslowy, nie zas
                                                    > luguja
                                                    > > na miano terenu zabudowanego."

                                                    >
                                                    > Nie czytasz zbyt dokladnie. Jest to opublikowane w dz.u 220 z 2003 roku.

                                                    Ale to nie jest definicja OZ a Ty jej się chwyciłeś i nie dajesz nic w zamian .
                                                    Co to jest obszar zabudowany ????



                                                    > > i wyłacznie po to bysmy zapomnieli o innym wątku . O którym ? O tym :
                                                    > > forum.gazeta.pl/forum/w,510,100263539,100263539,Buspas_na_Plockiej.html
                                                    > > Teraz będzie Edzio robił cuda niewidy , stawał na rzęsach , robił szpagat
                                                    > byle
                                                    > > tylko zapomnieć o wtopie
                                                    >
                                                    > E, tam, zaraz wtopie. Drobne niescislosci (trudne slowo) nie zaburzaja faktu, z
                                                    > e ten buspas to dzielo, hm, kogos mocno bezmyslnego. Niezaleznie bowiem od drob
                                                    > iazgow, ktorych sie czepiasz, hm, naciagniec faktow zwiazanych z iloscia autobu
                                                    > sow, wlasnym okiem mozna bylo obejrzec, jak chetnie autobusy go omijaja.

                                                    "Drobne nieścisłości" ????? To wierutne kłamstwa ponieważ napisałeś że "wszytkie
                                                    skrecają w lewo" i że "nie ma tam przystanku". Połowa jednak skręca w prawo i
                                                    jedzie prosto więc korzysta z buspasa i jest tam przystanek . To wg Ciebie
                                                    DROBNA NIEŚCISŁOŚĆ ???? To zwykłą nieścisłością chyba byłoby to że w
                                                    ogóle nie ma takiej ulicy w Warszawie. Buspas oczywiście olewaja autobusy któr
                                                    nie maja potrzeby z niego korzystać ale wg rozkładu jazdy to tylko połowa ze
                                                    wszystkich i to naciągana . Ty jestes zatem oszustem który nieznającym terenu
                                                    forumowiczom chce wcisać ciemnątę by pokazać indolencję znienawidzonej waaadzy .
                                                    Tak wlaśnie powstają mity.
                                                  • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 22.09.09, 10:29
                                                    > Ale to nie jest definicja OZ a Ty jej się chwyciłeś i nie dajesz nic w zamian .
                                                    > Co to jest obszar zabudowany ????

                                                    Ty sie nie zgadzasz - Ty udowadniasz. Znaczy to Ty masz dac cos w zamian, albo
                                                    "moja" ustawa jest w mocy.

                                                    > "Drobne nieścisłości" ?????

                                                    OK, czepiasz sie slow i slowek. Nie odnosisz sie oczywiscie dzieki temu do faktu
                                                    nieprzemyslanego usytuowania bus-pasa.

                                                    Czyli jak zwykle. Podales nieprawidlowa odleglosc ziemi od ksiezyca 24 grudnia
                                                    2007. Oznacza, to ze na drodze wszystko jest OK, bo podales nieprawdziwe, lub
                                                    nie w pelni prawdziwe fakty, co przekresla istote sprawy. Zbyt trudno jest Ci
                                                    bowiem zajac konkretne stanowisko w konkretnej sprawie i wolisz wdac sie w
                                                    jalowe i nic nie wnoszace do sprawy gierki slowne.
                                                  • habudzik Re: Kwiatek drogowy 2 22.09.09, 10:39
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Ale to nie jest definicja OZ a Ty jej się chwyciłeś i nie dajesz
                                                    nic w za
                                                    > mian .
                                                    > > Co to jest obszar zabudowany ????
                                                    >
                                                    > Ty sie nie zgadzasz - Ty udowadniasz. Znaczy to Ty masz dac cos w
                                                    zamian, albo
                                                    > "moja" ustawa jest w mocy.

                                                    Ja się zgadzam . Interesuje mnie jedynie definicja OZ po to by
                                                    wskazać że popełniłeś bład nie uiznajac tamtego terenu za
                                                    zabudowany .



                                                    > > "Drobne nieścisłości" ?????
                                                    >
                                                    > OK, czepiasz sie slow i slowek.


                                                    Nie , nie czepiam się słów i słówek . Czepiam sie tego że twój watek
                                                    nie powinien w ogóle zaistniec bo opisuje nieprawdziwa sytuację w
                                                    której wszystkie autobusy jada w lewo i nie ma tam przsytanku .
                                                    Okazuj się jednak że jest i przystanek i sa autobusy które w
                                                    znacznym stopniu uzywaja buspasa .


                                                    Nie odnosisz sie oczywiscie dzieki temu do fakt
                                                    > u
                                                    > nieprzemyslanego usytuowania bus-pasa.

                                                    Włąśnie sie odniiosłem że jest on prawidłowo umieszczony z racji
                                                    przsytanku i z racji tej iz połowa autobusów nie jedzie w lewo więc
                                                    siłą rzeczy korzysta z buspasa . Wobec powyższego watek jest kupa
                                                    oszczerstw wobec znienawidzonej waaadzy oraz wprowadza w bład
                                                    forumowiczów którzy wawy nie znaja



                                                    > Czyli jak zwykle. Podales nieprawidlowa odleglosc ziemi od
                                                    ksiezyca 24 grudnia
                                                    > 2007. Oznacza, to ze na drodze wszystko jest OK, bo podales
                                                    nieprawdziwe, lub
                                                    > nie w pelni prawdziwe fakty, co przekresla istote sprawy. Zbyt
                                                    trudno jest Ci
                                                    > bowiem zajac konkretne stanowisko w konkretnej sprawie i wolisz
                                                    wdac sie w
                                                    > jalowe i nic nie wnoszace do sprawy gierki slowne.
                                                  • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 22.09.09, 11:00
                                                    > Ja się zgadzam . Interesuje mnie jedynie definicja OZ po to by
                                                    > wskazać że popełniłeś bład nie uiznajac tamtego terenu za
                                                    > zabudowany .

                                                    Ktorego terenu? Tych 300 metrow, o ktore rozszezono teren NAPRAWDE zabudowany,
                                                    czy tez chodzi o te barierke po lewej i gazownie z portierem. W tym drugi
                                                    wypadku nieznacznie wspolczuje mieszkancom domow vis a vis stacji benzynowej,
                                                    uzytkownikom przejscia i przystankow. Teoria portiera bowiem zezwala w tym
                                                    miejscu na osiagniecie 90 km/h, po to, by zwolnic przy barierze energochlonnej i
                                                    jego gazowni. Dawaj te definicje. Najlepiej z komentarzem dlaczego
                                                    rozszezenie terenu zabudowanego (moja teza) w tym miejscu jest be, a
                                                    dolozenie terenu zabudowanego barierka i gazownia cacy (Twoja teza)
                                                    .

                                                    > Nie , nie czepiam się słów i słówek . Czepiam sie tego że twój watek
                                                    > nie powinien w ogóle zaistniec bo opisuje nieprawdziwa sytuację w
                                                    > której wszystkie autobusy jada w lewo i nie ma tam przsytanku .
                                                    > Okazuj się jednak że jest i przystanek i sa autobusy które w
                                                    > znacznym stopniu uzywaja buspasa .

                                                    Jezeli autobusy, niezalezie od bledow mojego opisu, jezdza lewym pasem, to
                                                    znaczy, ze watek mial sens, ale Ty go nie zrozumiales. Jak zwykle.

                                                    > Włąśnie sie odniiosłem że jest on prawidłowo umieszczony z racji
                                                    > przsytanku i z racji tej iz połowa autobusów nie jedzie w lewo więc
                                                    > siłą rzeczy korzysta z buspasa . Wobec powyższego watek jest kupa
                                                    > oszczerstw wobec znienawidzonej waaadzy oraz wprowadza w bład
                                                    > forumowiczów którzy wawy nie znaja

                                                    Wystawiasz sobie bardzo niepochlebna laurke. Zadalem sobie trud sfotografowania
                                                    tych autobusow, dla ktorych ow bus-pas jest o kant d...py potluc.
                              • edek40 A swoja droga 16.09.09, 16:08
                                Dziennik Ustaw z 2003 r. Nr 220 poz. 2181, zalacznik nr 1 (rozdzial 5.2.48.1).

                                Tu mamy ciekawy opis dotyczacy terenu zabudowanego i niezabudowanego w obrebie jednego terytorium administracyjnego. Wynika z niego jasno, ze jesli tereny zabudowane oddzielone sa pasem niezabudowanym mniejszym niz 300 m, to nie stosuje sie dodatkowych tablic D-42 i 43. Znaki, o ktore sie spieramy oddalone sa od siebie o jakies 200 m. Absolutnie wiec nie powinny wystepowac kolejne tablice. Pomijam fakt, ze jesli znak odwrocono, to nie dosc, ze nie spelnia on wytycznych 5.2.48.1, to jeszcze "odzabudowuje" to, co nawet ja uwazam za zabudowane, a "zabudowuje" to co ja i 5.2.48.2 uznaje za niezabudowane.

                                Oj, ciezko z tymi ustawami.

                                Swoja droga dwujezdniowy odcinej Plochocinskiej na pewno nie spelnia kryteriow terenu zabudowanego.
                                • habudzik Re: A swoja droga 16.09.09, 16:13
                                  edek40 napisał:

                                  > Dziennik Ustaw z 2003 r. Nr 220 poz. 2181, zalacznik nr 1
                                  (rozdzial 5.2.48.1).
                                  >
                                  > Tu mamy ciekawy opis dotyczacy terenu zabudowanego i
                                  niezabudowanego w obrebie
                                  > jednego terytorium administracyjnego. Wynika z niego jasno, ze
                                  jesli tereny zab
                                  > udowane oddzielone sa pasem niezabudowanym mniejszym niz 300 m, to
                                  nie stosuje
                                  > sie dodatkowych tablic D-42 i 43. Znaki, o ktore sie spieramy
                                  oddalone sa od si
                                  > ebie o jakies 200 m. Absolutnie wiec nie powinny wystepowac
                                  kolejne tablice.

                                  A to akurat prawda i dlatego w innym wątku poddawałem w watpliwość
                                  sens 2 terenów w odległości 300 m od siebie .
                                  • edek40 Re: A swoja droga 16.09.09, 16:17
                                    > A to akurat prawda i dlatego w innym wątku poddawałem w watpliwość
                                    > sens 2 terenów w odległości 300 m od siebie .

                                    Czyli 5.2.48.1 to prawda, a 5.2.48.2 juz nie?

                                    I do tego, jak idiota upierasz sie, ze wszystko jest OK, ze znak zostal
                                    odwrocony, a znaku-pary nie ma? Musisz sie leczyc.
                                    • habudzik Re: A swoja droga 16.09.09, 16:20
                                      Upieram sie że znak został odwrócony a nie że 2 miejscowości (
                                      tereny zabudowane ) sa za blisko siebie .
                                      • edek40 Re: A swoja droga 16.09.09, 16:51
                                        > Upieram sie że znak został odwrócony a nie że 2 miejscowości (
                                        tereny zabudowane ) sa za blisko siebie .

                                        Twoja wola. Udowodnij jednak jakos te rewelacje. Moze wybierz sie na weekend z aparatem? W poblizu jest Zalew Zegrzynski. Pospaceruj, dotlen mozg, ocen wlasnym mozgiem, a nie portiera jak sprawa sie ma, a na sam koniec odpowiedz mio wreszcie na pytanie:

                                        Jak to w ogole jest mozliwe, ze zle postawiony znak stoi od roku?
                                        • habudzik Re: A swoja droga 16.09.09, 17:29
                                          edek40 napisał:

                                          > > Upieram sie że znak został odwrócony a nie że 2 miejscowości (
                                          > tereny zabudowane ) sa za blisko siebie .
                                          >
                                          > Twoja wola. Udowodnij jednak jakos te rewelacje.

                                          To raczej niemożliwe jak i to nie jest możliwe abyś Ty udowodnił że
                                          właśnie tak nie jest .
                                          • edek40 Re: A swoja droga 17.09.09, 10:13
                                            > To raczej niemożliwe jak i to nie jest możliwe abyś Ty udowodnił że
                                            > właśnie tak nie jest .

                                            Ja udowadniam. Tak ustawa, jak opisem okolicznosci postawienia tego drugiego
                                            znaku. Dzis zalacze zdjecia, jak wyglada "teren zabudowany" za tym, jak
                                            utrzymujesz, odwroconym znakiem, co dla myslacych ludzi bedzie wystarczajacym
                                            dowodem, ze za tym znakiem, nawet przy najszczerszych checiach teren zabudowany
                                            nie jest.
                                            • edek40 Zdjecie z gory 17.09.09, 11:05
                                              Nalezy wybrac full-size i troszke poscrollowac.

                                              img147.imageshack.us/i/satelita.jpg/
                                              Wiekszosc widocznej zabudowy to tereny ogolnie ujmujac przemyslowe, w tym gazownia z portierem budzika (to wielgachne cos na dole), ktora mialby jakoby obejmowac nowy teren zabudowany. Dosc dokladnie widac jaka ilosc pol mialby objac nowy teren zabudowany. Nie wiem tylko dokad mialby sie ciagnac, bo "za chwile" wjezdzamy do Rembelszczyzne, ktora ma "swoj" znak. Aby wynurzenia budzika mialy jakikolwiek sens, teren zabudowany, baaaaardzo mocno naciagajac ustawe, musialby ciagnac sie az za Rembelszczyzne, a to oznaczaloby, ze znakow nadal jest za duzo, bo nie wiedziec czemu ponownie wjezdzalibysmy do zabudowanej Rembelszczyzny.

                                              Generalnie: budzik dojechal tylko do portiera z gazowni, tu zasiegna wiedzy i nie pojechal ani metra dalej. Madrzy sie jednak dalej, aby uniknac odpowiedzi na podstawowe pytanie:

                                              Dlaczego blad, jakiby nie byl, funkcjonuje juz z gora rok?
                                              • habudzik Re: Zdjecie z gory 18.09.09, 08:50
                                                Nie mam dzis zbyt du zo czasu więc zdjecieem zajme sie jak odpowiesz
                                                na pytanie jak brzmi def. zabudowanego .
    • bimota Re: Kwiatek drogowy 2 02.09.09, 13:46
      Wg mnie obowiazuje pierwsze odwolanie, drugie mozna traktowac jako ciekawostke
      albo przypomnienie dla tych, ktorzy nie zauwazyli pierwszego. Wielkiego
      zagrozenia tu nie widze, na tych kilku metrach za bardzo sie nie przyspieszy.
      Nie wiem czy zapomnieli zdjac, czy odwrocili... Chyba malo istotne...
      • emes-nju Re: Kwiatek drogowy 2 02.09.09, 13:56
        bimota napisał:

        > Chyba malo istotne...

        Byc moze, choc na pewno przyczynia sie do ogolnopolskiego
        deprecjonowania oznakowania.

        Znacznie bardziej istotna jest wiedza, ktorej juz nie mozna
        nabyc ze strony policji, a mianowicie wnioskow z raportu o
        przegladzie drog.

        Przedostatni raport, z 2006 roku, mowil o JEDNEJ istotnej z punktu
        widzenia bezpieczenstwa wadzie na kazda TRZY kilometry
        skontrolowanych drog. Ostatni opublikowany, z roku 2007, mowil juz o
        JEDNEJ na DWA kilometry drog. Ostatnie dwa lata zaniechano
        publikowania tego raportu, a stare zniknely...

        Znak, ktory pokazal Edek chyba nie jest istotny z punktu widzenia
        bezpieczenstwa i nie znalazby sie w raporcie. To tylko obrazuje
        poziom katastrofy znakologicznej w Polsce...
      • edek40 Re: Kwiatek drogowy 2 02.09.09, 13:57
        > Nie wiem czy zapomnieli zdjac, czy odwrocili... Chyba malo istotne...

        I tu sie poteznie roznimy. Jesli bowiem w zasadzie kazda oficjalna wersja stanu naszych drog kladzie nacisk na wine kierowcy, to ja robie wylom w murze. Pokazuje jak "kwiatek" sobie kwitnie. Tu rzeczywiscie co najwyzej smieszy. Skoro jednak w ogole wystepuje i do tego przez z gora rok nikt "wazny" tego nie zauwazyl, mam prawo podejrzewac, ze to nie jedyny taki kwiatek. Tylko z czysto statystycznego podejscia do tematu. To tak jak z zyciem w kosmosie. Tzw. analitycy na podstawie tego, ze zycie wystepuje na co najmniej jednej planecie, wyliczyli prawdopodobienstwo wystepowania zycia w kosmosie w ogole... :)
    • karw123 Re: Kwiatek drogowy 2 18.09.09, 21:55
      Ciekawa to jest sytuacja we wsi Wrocki w kujawsko-pomorskim. Otóż można do niej
      m.in. wjechać drogą numer 15 z Torunia lub drogą powiatową z Golubia. Dawno temu
      na teren wsi był zabudowany (białe tablice), jednak drogę nr 15 przebudowano i z
      niej tablice terenu zabudowanego zdjęto. Na drodze powiatowej oczywiście została
      stara biała tablica (jeszcze taka z nazwą miejscowości). Przez jakiś czas był
      taki stan. Ale ostatnio uaktualniono tablicę na drodze powiatowej. W jaki sposób
      :) Zamieniono starą białą, na zieloną z nazwą miejscowości oraz białą
      oznaczającą teren zabudowany :D No i teraz już się chyba ukonstytuowało, że od
      Golubia Wrocki są zabudowane a od Torunia nie :)

      To jest w tym miejscu:
      maps.google.com/?ie=UTF8&ll=53.20486,19.166612&spn=0.005848,0.012832&z=16
    • edek40 Mam nowe wiesci 07.01.10, 12:20
      Podwojny wyjazd/wjazd w obszar zabudowany wciaz istnieje! Informuje o tym,
      poniewaz ktos moglby zaczac sie martwic, ze ktoras tablica skorodowala, albo
      slupek sie ulamal. NIE!!!! To solidna robota. Wszystko jest po staremu :)
      Mistrzowi od znakow nalezy sie medal za dobra robote :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka