IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 18:36
Spadł śnieg i bezpieczeństwo na drogach wyraźnie uległo pogorszeniu.

Po co jeżdżą (a właściwie ślizgają się) kierowcy "samochodów", których:

a) nie stać na benzynę i jeżdżą na gazie

b) nie stać na samochód, a jeżdżą 10-15 letnim złomem

c) nie stać na eksploatację samochodu, bo nie mają kasy na kupno porządnych
opon - choćby wielosezonowych, że o zimowych nie wspomnę i ślizgają się na
zdartych gumach, na których nawet w deszczu jeździć nie można

Pytam - PO CO ???!!!

Ludzie, nie macie kasy, to dajcie sobie spokój. Samochód, zwłaszcza stary
rzęch, to nie bajer. Kupcie sobie nową koszulę, kwiatki żonie, zabawkę
dziecku i zostawcie ulice i drogi tym, których stać na samochód !
Obserwuj wątek
    • w.gie Re: Po co ??? 02.01.04, 21:58
      Zapomniałeś dodać:
      a) przyzwojte buty - tańsze od opon
      b) bilet miesięczny całodobowy - tańszy pd samochodu
    • Gość: tac Re: Po co ??? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.04, 22:32
      "zostawcie ulice i drogi tym, których stać na samochód !"

      Czyżby to była definicja drogi publicznej ?
    • bwv1004 Re: Po co ??? 02.01.04, 23:28
      Gość portalu: Nissanek napisał(a):

      > Spadł śnieg i bezpieczeństwo na drogach wyraźnie uległo pogorszeniu.
      >

      Kiedyś było tak:

      Spadł śnieg i bezpieczeństwo na drogach wyraźnie uległo poLEPSZENIU.
      Bo:
      Kierowcy boją się śniegu, jeżdżą wolniej i nie kozakują.

      Teraz jest tak:
      Spadł śnieg i bezpieczeństwo na drogach trochę się polepszyło a trochę
      pogorszyło.
      Bo:
      Wielu kierowców boi się śniegu i jeżdżą wolniej. Ale głupie neptki, którym
      marketingowcy firm samochodowych i oponiarskich wcisnęli, że zimowe opony, ABS
      i parę innych trzyliterowych skrótów zmienia prawa fizyki, szaleją dalej...

      P.S. Co ma ślizganie się do wieku samochodu lub do rodzaju paliwa?

    • Gość: xxx Re: Po co ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 16:08
      Po co ???
      Zanim nastepny raz zadasz takie "mądre" pytanie zastanów się i się nie ośmieszaj
      Podpis : dobra rada
    • Gość: Jarek. A Jaśnie Pan w nerwy wszedł? IP: *.lot.pl 04.01.04, 17:59
      Zapewne - zaśmiecanie dróg jakimiś rzechami na gaz wprowadza jaśnie Pana w zły
      nastrój. Pomijasz tu drobny fakt, że pół Europy "biedaków" od dawna jeżdzi na
      gazie. Chyba mają wiecej kasy od Ciebie? Oczywiscie jakaś durna ekologia nie za
      bardzo Cię interesuje. Pedał i rura, co? A może ktoś, kto nie ma bolida
      palacego 15 litrów na 100 km. nie powinien wg. Ciebie dostąpić zaszczytu
      korzystania z dróg publicznych?
      Myślę, że chciałeś poruszyć problem wraków i zawalidróg nie zapewniajacych
      żadnego bezpieczeństwa ani sobi ani innym a poruszajacych się po naszych
      drogach, bo nikt ich nie kontroluje. Ale spaliłeś temat, zanim zacząłeś. Może
      nie?
    • mejson.e5 Między życiem a życzeniem 04.01.04, 23:28
      Albo prowokujesz, albo nie do końca przemyślałeś pomysł napisania tego wątku,
      Nissanku (Micry).

      Gdybys przejechał się do wiosek odciętych od świata, gdzie czasami nawet autobus
      czy pociąg nie przyjedzie i gdybyś się zastanowił, jak tam dają sobie radę
      ludzie, których nie stać na nissana itp, to byś może zważył swe słowa.
      Żadna to sztuka jechać nowoczesnym autem na zimowych oponach, najlepiej po
      czarnej nawierzchni odśnieżonej krajówki.
      Ale gdyby wsadzili Cię do malucha nie tylko bez zimówek ale nawet bez dmuchawy i
      kazali Ci pojechać z dzieckiem do lekarza, tobyś miał mokro w gaciach. Bardziej
      niż na jakiejś drogiej turystycznej szkole przetrwania albo Camel Trophy.

      Sam mam nowy samochód i zimowe opony, ale podziwiam tych, co daja sobie radę
      jeżdżąc czymś, czym wypieszczony mieszczuch nie potrafiłby jeździć, ale co
      potrafi poganiac klaksonem i spychać na pobocze.
      Mam nadzieję, że Ty, taki nie jesteś.
      Tylko Ci się tak wypsnęło...

      Mejson
      • Gość: Iza Re: Między życiem a życzeniem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.01.04, 07:28
        Ja to bym proponowala jasnie pana wlasnie na taka wies wywiesc na cala zime,
        oczywiscie bez jego "super Nissana" i niech pomieszka tam troche to zobaczymy
        czy nastepnym razem takie bzdury bedzie wypisywal.
    • Gość: qrz Re: Po co ??? IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.01.04, 01:31
      ty pajcu jeden balwanie w dresikach jak masz za duzo siana to wypieprzaj tam
      gdzie ludzie jezdza porzadnymi brykami, balwan sie znalazl i bedzie tutaj
      ustawial, jak ci nei dobrze na drogach to lepiej zostan w domu bo robisz
      zagrozenie nie tylko kierowca ale samemu sobie, wogole kto ci dal prawojazdy ?
      lepiej sprzedaj opony kup se rower treningowy i w pokoju pojezdzij baranie ty
      bucu jeden
    • Gość: pazdzioch Re: Po co ??? IP: *.chello.pl 05.01.04, 18:04
      1)Szanowny panie ekspercie,mam pytanie,co ma gaz do ślizgania?Cholera może
      czegoś nie wiwm?
      2)A co dali panu młodsze autko?
      3)Kupiłem 5-cio letnie zimówki z demobilu/trzy bo czwartą,letnią miałem całkiem
      dobrą/tylko po 50zł.!Wcale nie tak drogo prawda?
      Co do dalszej części twych wywodów mam cytate z Expresiaka:"Bucu odejdz wstydu
      oszczędz!"
    • Gość: Klakson Re: Po co ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 00:30
      Nissanku........Idź do psychiatry..albo wracaj do przedszkola.
    • Gość: Zimka Re: Po co ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 15:04
      A ja uważam, że nissanek /nawet micra/ ma racje - po co jeździć na siłę jak się
      nie ma dobrego sprzętu i tak naprawdę to kasy też ? A tu tylko tacy MĄDRZY co
      to bez "samochodu" żyć nie mogą i zasuwają i ślizgają się swoimi rzęchami na
      łysych oponach po zaśnieżonych drogach
    • Gość: Jorn Re: Po co ??? IP: 217.11.141.* 08.01.04, 16:39
      A jak mam jednocześnie instalację gazową, ABS i zimowe opony, to pozwolisz mi
      jeździć po drogach publicznych?
    • mejson.e5 Czy to prawdziwy Nissanek? 08.01.04, 23:05
      "Re: Kim jesteś, ty za szybą auta-twierdzy?
      Autor: Gość: Nissanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Data: 19.12.2003 18:14
      Uprzejmość popłaca lepszą atmosferą na drodze. Raczej staram się przepuszczać
      jeśli ktoś stoi na poporządkowanej, a ja i tak za daleko dalej nie pojadę, bo
      przede mną "sznur samochodów". Nie przepuszczam i nie wpuszczam z
      podporządkowanej, jeśli musiałbym się zatrzymać, a przede mną zielone
      światełko i położyłbym płynność ruchu, bo za mną kilka samochodów. Raczej mam
      dobre doświadczenia - na życzliwość ludzie odpowiadają też życzliwością i
      częściej dziękują, nież nie."

      IP się zgadza, ale IQ już nie bardzo...
      Ten wątek to czyjś głupi żart, czy faktycznie Nissanek cierpi na schizofrenię?
      Mieliśmy już fałszywego greenblacka, może tu też?
      Lepiej sie logować...

      Mejson
      • nissanek Re: Czy to prawdziwy Nissanek? 09.01.04, 18:56
        Już się stosuję i się loguję. Poglądy zaprezentowane w poście inaugurującym
        wątek tylko w niewielkim stopniu odzwierciedlają moje poglądy. Otoż uważam, że
        ludziska za dużą wagę przywiązują do samochodów jako takich. Jest to
        pozostałość po czasach, gdy autko stanowiło "mroczny przedmiot porządania" i
        generalnie było niedostępne. Teraz mamy sytuację odwrotną - wiele osób nie
        musi, a ma. Na parkingu obok mojego mieszakania prawie połowa samochodów jest
        pokryta grubą już warstwą śniegu. Czyli najwyraźniej właściciele nie
        potrzebują samochodu aż tak bardzo. Bo przecież gdyby potrzebowali, to
        jeździliby wtedy, gdy spacery (w deszczu, na silnym mrozie itd.) nie należą do
        przyjemności. Tyle tylko, że jest to prywatna sprawa właścicieli owych aut.
        Jak chcą ponosić niemałe koszty zakupu samochodu, ubezpieczenia i benzyny /
        gazu (choć nie zimą najwyraźniej) to ich sprawa. Dla mnie ten wątek to próba
        prowokacji (raczej nieudanej - mała reakcja) i może chęć zwrócenia uwagi na
        sprawy bezpieczeństwa - temat opon itd. Pewnie nie chodziło o napastliwe
        reakcje i pytania typu czy mogę jeździć tym czy tym albo czym gaz jest gorszy
        od benzyny. Samochód w naszym (szybkim) życiu stał się (zbyt) ważny, a
        niektórym rekompensuje niepowodzenia na innych polach. Może stąd na drogach i
        ulicach bywają przypadki niepotrzebnej agresji i walki o każdą (nie)dostępną
        lukę? Agresji w internecie też trochę dużo ...

        PS. Teraz już będę się każdorazowo logował !
        • Gość: krzyś Re: Czy to prawdziwy Nissanek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 19:24
          Masz racje próba prowokacji trochę nie udana.
          Niestety nie możesz zabronić posiadania komuś własnego samochodu nawet jeśli
          mu jest nie potrzebny wg Ciebie. Chciał to sobie kupił i nic Ci do tego.
          A co do opon zimowych, to muszę Ci powiedzieć że w całej swojej karierze
          kierowcy,( a jest już ona trochę długa bo jakieś 15 lat i przejeżdżam w roku
          ok.50000 km ostatnio nawet kilkuletnim polonezem) nigdy jeszcze nie jeździłem
          na oponach zimowych i jakoś mi ta jazda (może trudno będzie Ci uwierzyć) w
          miarę dobrze wychodzi. Jeśli ktoś jeździ rozważnie i z głową to nie ważne czy
          bądzie jeździł na oponach zimowych czy letnich, starym samochodem czy nissanem.
    • Gość: Robert Re: Po co ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 18:46
      A czy ciebie stac na samochod czy ten NISSANek jest tylko sluzbowa furka na
      ktora nie musisz wydawac nawet grosza?
      A moze wlasnie dla nich ten zlom jest jedynym srodkiem na utrzymanie rodziny?
      A moze wlasnie mieszkaja gdzies na zadupiu i ten rzech pozwala im na dojechanie
      do pracy bo w ich okolice komunikacja juz nie dojezdza?
      Czy zastanowiles sie kiedys nad taka mozliwoscia?
      Pamietaj, ze ladny i drogi samochod nie jest po to aby wozic dupe i krawat do
      nudnego biura!
    • Gość: pazdzioch Re: Po co ??? IP: *.chello.pl 11.01.04, 19:34
      W jednym z watków ktoś napisał-ABS-y i inne literki nic nie dają,dają dają i to
      bardzo wiele!Prawdą jest że rozwagi i zdrowego rozsadku nic nie zastąpi,praw
      fizyki też ale rozsądek + "literki" + zimowe opony?I w takiej kolejności bym to
      plasował!
      Droga Poznań-Wawa,błoto pośniegowe,mały ruch nic z naprzeciwka nie
      jechło,wyprzedzam spokjnie TIR-a(mam~110 na liczniku)wszystko było OK.do chwili
      gdy coś mnie podkusiło dodać gazu,niewiele ale wystarczyło!Ze 200m wojowałem z
      moim Fiatem żeby się utrzymać na drodze.I tu właśnie kłania się "rozsądek" nie?

      • bwv1004 Re: Po co ??? 11.01.04, 19:59
        Gość portalu: pazdzioch napisał(a):

        > W jednym z watków ktoś napisał-ABS-y i inne literki nic nie dają,dają dają i
        to
        >
        > bardzo wiele!

        To do mnie, prawda?

        Więc tytułem wyjaśnienia - nie uważam, że literki i opony z. nic nie dają.
        Uważam, że dają znacznie mniej niż to, co sugerują marketingowcy próbując
        wyciągnąć od nas kasę za nie. Naoglądałem się (nie w PL) reklam dających do
        zrozumienia, że napęd na 4 koła pozwala na wszystko na śniegu... Skutek jest
        taki, że ludzie wierzą, szarżują i konczą na słupach. To tak jak z
        bezpieczeństwem nadwozi. 5* na pewno daje większe szanse - ale jak się 120
        km/h wjedzie w mur to i 7* nie pomoże. To należałoby powtarzać, no ale kłóci
        się to z marketingiem...
        Czyli generalnie chyba się zgadzamy.
        • Gość: pazdzioch Re: Po co ??? IP: *.chello.pl 12.01.04, 14:12
          Oczywiście że Masz racje,na reklamy musimy nauczyc się patrzec!/może odbierać/.
          Kudłaty facet po szamponie,piękna 60-latka po kremie,volvo 160k/godz.skręca na
          zimówkach itd.
          A wracając do wątku"Po co" to nie tylko jakość sprzętu decyduje o
          bezpieczeństwie prawda?
          Kiedyś w TV pewien facet/chyba anglik/ mówił że literki,poduszki,wzmocnienia
          dają złudne poczucie bezpieczeństwa i podnosza prog rozwagi o oczko wyżej.
          Jezdzimy znacznie szybciej,bardziej brawurowo i w zasadzie żeby to zmienic
          trzeba by zamiast zabezpieczeń umieścić na kierownicy kolce!/przeprowadzone
          badania z przypadkowymi kierowcami taki właśni dały wynik/Coś w tym chyba jest?
          • Gość: Robert Re: Po co ??? IP: 212.76.52.* 13.01.04, 19:55
            Gość portalu: pazdzioch napisał(a):
            > Jezdzimy znacznie szybciej,bardziej brawurowo i w zasadzie żeby to zmienic
            > trzeba by zamiast zabezpieczeń umieścić na kierownicy kolce

            Nie, nie trzeba. Wystarczy tylko spojzec na predkosciomierz, nastepnie spojzec
            na pieszych i rowerzystow i jeszcze raz spojzec na predkosciomierz. Byc moze
            wtedy zrozumiesz, ze samochod nie sluzy tylko do przemieszczenia sie z punktu A
            do punktu B ale bezmyslnie uzyty moze usmiercac wiele niewinnych ludzi. Kiedy
            bedziesz wsiadac do samochodu bedziesz za kazdym razem przywolywal w/w tekst to
            wowczas brawura i szybkosc stana ci sie obce .
            • Gość: pazdzuoch Re: Po co ??? do Roberta IP: *.chello.pl 14.01.04, 00:22
              Tekst o kolcach przytoczyłem z TV /nie mogę napisać cytat bo to była moja
              dowolna interpretacja/podobno było to poparte badaniami w stanach!Kazde
              dodatkowe zabezpieczenie kierowcy powodowało zwiekrzenie pretkości o 10-
              20k/godz.Dlatego proszę nie krzycz na mnie.A tak na marginesie bardzo lubię
              szybka jazde.
              Pozdr.
    • Gość: magnum123 Re: Po co ??? IP: *.lcs.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.04, 20:46
      Mam wrażenie, że ten wątek już gdzieś był eksploatowany ...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=9948434&v=2&s=0
      Pzdr wszystkich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka