Na ełroniusach pokazali drużynę ubranych w futbolowe ubranka , drepczących
obok piłki pingwinów.
Były też małe bramki.
I to mi się podoba.
Taki pingwin zagra za rybkę. Nie trzeba mu będzie płacić trzech miliardów
dolarów miesięcznie, ani jego menedżerom i innym, pożal się boże, "cesarzom"
piłkarskim. Wystarczy panienka z wiaderkiem śledzi.
A ubaw po pachy.