30.08.10, 22:39
Na zjezdzie jubileuszowym (nie, nie ma mnie tam z roznych powodow)
nieoczekiwanie zabrala glos Henryka Krzywonos-Strycharska, byla - o ile sie
nie myle - tramwajarka (motorniczyni?!)i jedna, z lokalnych przynajmniej,
"legend" solidarnosci. Polecam przyczytanie, lub jeszcze lepiej wysluchanie
fragmentu wystapiania. Zyczylbym niejednemu polskiemu politykowi, aby wzial
sobie pania Krzywonos za wzor - nie tylko w kwestiach merytorycznych, ale tez
- tak! - stylistycznych. Respekt !

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8314900,Henryka_Krzywonos_laja_Kaczynskiego__Niech_pan_nie.html
k-r
Obserwuj wątek
    • jureek Re: kapelusz zdjąłem już 2,5 godziny temu... 30.08.10, 22:52
      ... i do tej pory nie założyłem jeszcze.
      forum.gazeta.pl/forum/w,51283,115888048,115928072,Re_No_i_widzisz_Jura_.html
    • trzeci-konkwistador obśmiałem się, 31.08.10, 07:09
      emocjonalna ocena. Jelcyn kiedyś też wziął mikrofon i przerywał Gorbiemu big_grin
      P.s. nie byłem w S, ale wiem, że Pani Henryka zatrzymała tramwaje w Gdańsku. A
      co do stylistyki, to Lechu jest lepszy, on zawsze wali prosto z mostu big_grin
    • trzeci-konkwistador Ty na zjeździe jubileuszowym? 31.08.10, 07:11
      Przyczepiło się gówno do okrętu i mówi: Płyniemy! big_grin
      • zawszekacperek Re: Ty na zjeździe jubileuszowym? 31.08.10, 07:40
        Daruj mu. On do dzisiaj nie wytrzeźwiał.(Aczkolwiek jego barwne wyznania
        kombatanckie zna cały świat.)

        smile

        kacperek


        Odpowiadasz na:
        trzeci-konkwistador napisał:

        > Przyczepiło się gówno do okrętu i mówi: Płyniemy! big_grin
      • koelscher Re: Ty na zjeździe jubileuszowym? 31.08.10, 19:43
        Dziekuje ci serdecznie za ulatwienie sprawy: nie trzeba komentowac tego, co
        reprezentujesz; sam robisz to najlepiej.

        k-r

        trzeci-konkwistador napisał:

        > Przyczepiło się gówno do okrętu i mówi: Płyniemy! big_grin
        • koelscher PS 31.08.10, 19:47
          Zatem Hans zapraczal na "bankiety" oportunistycznych gnojkow, czy tak ?
          Dziwne, nie przypominam sobie, aby w okresie tych osmiu lat, kiedy przygladelem
          sie bremenskiej "wierchuszce" z bliska, brudzil sobie lapy podajac je
          wyslannikom generala...
          k-r
          • koelscher PPS 31.08.10, 19:48
            Nawet, jesli mieliby byc zaledwie "tlumaczami".

            k-r
          • drugiich dobra mina do złej gry 31.08.10, 20:04
            jaki był stosunek SPD do Solidarności to wszyscy wiemy i ty tego po latach nie
            zmienisz
          • drugiich Re: PS 31.08.10, 20:07
            koelscher napisał:

            > Zatem Hans zapraczal na "bankiety" oportunistycznych gnojkow, czy tak ?
            > Dziwne, nie przypominam sobie, aby w okresie tych osmiu lat, kiedy przygladelem
            > sie bremenskiej "wierchuszce" z bliska, brudzil sobie lapy podajac je
            > wyslannikom generala...
            > k-r


            Biedny ten Koschnick, ilu kundli się powołuje na znajomości z nim big_grin
            Zapraszasz go do siebie, a on grzecznie odpisuje, że przy nadarzającej się
            okazji odwiedzi big_grin
          • drugiich Re: PS 31.08.10, 23:37
            koelscher napisał:

            > Zatem Hans zapraczal na "bankiety" oportunistycznych gnojkow, czy tak ?
            > Dziwne, nie przypominam sobie, aby w okresie tych osmiu lat, kiedy przygladelem
            > sie bremenskiej "wierchuszce" z bliska, brudzil sobie lapy podajac je
            > wyslannikom generala...
            > k-r

            Wyświadczyłeś niedźwiedzią przysługę Panu Koschnickowi. On szanował ludzi
            niezależnie od poglądów. Zresztą nie tylko on.
            Helmut Schmidt spotykał się np. prywatnie z Edwardem Gierkiem w Sosnowcu w
            latach 90.
            Bracia Vogel też sobie ręki nie podawali?
            • koelscher Re: PS 01.09.10, 00:21
              Bredzisz nie na temat. Prosty przyklad: Byles moze obecny przy jakiejkolwiek
              wymianie zdan H. Koschnicka z Frankiem B.(owczesny szef bremenskiego oddzialu
              BfpB) na temat praktyk tego ostatniego (np. zapraszanie polskich
              "parlamentarzystow")? Mysle, ze watpie. Ja zas bylem, ba - przekonywalem Franka
              o tym, ze Koschnick ma racje i wspol-przyczynilem sie do jego rezygnacji z
              pewnych poronionych pomyslow. Jesli wrzucasz Koschnicka do jednego worka z
              owczesnymi oportunistami SPD, dowodzisz tylko, jak malo go znasz.
              k-r

              drugiich napisał:

              > koelscher napisał:
              >
              > > Zatem Hans zapraczal na "bankiety" oportunistycznych gnojkow, czy tak ?
              > > Dziwne, nie przypominam sobie, aby w okresie tych osmiu lat, kiedy przygl
              > adelem
              > > sie bremenskiej "wierchuszce" z bliska, brudzil sobie lapy podajac je
              > > wyslannikom generala...
              > > k-r
              >
              > Wyświadczyłeś niedźwiedzią przysługę Panu Koschnickowi. On szanował ludzi
              > niezależnie od poglądów. Zresztą nie tylko on.
              > Helmut Schmidt spotykał się np. prywatnie z Edwardem Gierkiem w Sosnowcu w
              > latach 90.
              > Bracia Vogel też sobie ręki nie podawali?
              >
              • drugiich dziwne, ale tobie się nie dziwię, 01.09.10, 03:21
                przy tym braku wychowania i wykształcenia. Znów: H.Koschnick ale Frank B. big_grin
                Masz na myśli Franka Boldta? Nieważne. Jeżeli tak, to Dr.Boldt był wykształconym
                mądrym człowiekiem, który musiał się użerać z karierowiczami-politykami.
                Mimo mojej powściągliwej sympatii dla Koschnicka (towarzysko był ok), chcesz mi
                zaimponować kontaktami z tym aparatschikiem? Domyślam się, że sikałeś ze
                szczęścia, gdy mogłeś tam przebywać.
                Jedno mnie zastanawia, ci bremeńczycy żartowali o przyjezdnych z Polski, że to
                wszyscy hrabiowie, grafowie itp. i zostawili swoje majątki uciekając (przed
                czym? przed Solidarnością?)
                A ty podobno dopiero tutaj dorobiłeś się zamczyska.
                Pieprzyć możesz dużo, prześlij swoje imię i nazwisko, skonfrontuję i wtedy
                uwierzę w to, co mówisz. A tak, to spierdalaj.
                • koelscher Re: dziwne, ale tobie się nie dziwię, 02.09.10, 00:49
                  Twoje wywody na temat wychowania/wyksztalcenia pozostawie bez komentarza; obeda
                  sie bez niego.
                  Jesli zas Frank B. byl, jak mowisz "madry", tym krytyczniej nalezy oceniac jego
                  owczesne zapedy lub lepiej: wybory, jakich dokonywal na poletku kontaktow z
                  Polska. Tutaj raczej on niz Hans Koschnick wpisywal sie w owczesny
                  oportunistyczny nurt SPD. A propos: twoje "oceny" Koschnicka jako aparatczyka
                  partyjnego sa co najwyzej smieszne i dowodza jedynie kompletnej nieznajomosci
                  tematu. Wiesz np. cokolwiek o nieformalnych wizytach Koschnicka w Polsce ? Wiesz
                  cos o tym, z kim sie wtedy, tzn. przed 1989 spotykal i o czym rozmawial? Nie sadze.
                  Ci zas bremenczycy, ktorych ja dobrze znalem (i onie mnie), nie mieli
                  specjalnych powodow do zartow z uciekinierow, chocby dlatego, ze znali b. dobrze
                  realne stosunki w Polsce, nie tylko, ale w duzym stopniu z akcji pomocy, w ktora
                  sie bardzo angazowali.
                  Co zas do "zamczysk", ktore sa dla ciebie (rozumiem, rozumiem) sola w oku:
                  Wyobraz sobie, ze - zapewne jeszcze gorzej niz przypuszczales - ja sie ich wcale
                  nie "dorobilem". Odzyskalem jedynie, krok po kroku, znaczna czesc tego, co
                  zawlaszczyly rezimy totalitarne od Rygi i Tallinna po Würzburg i Euskirchen.
                  Bylem w tym tak dobry, ze obecnie z odzyskanych zasobow moze sie utrzymywac
                  kilkanascie osob mojej blizszej i dalszej rodziny, praktycznie nic nie robiac
                  (gdyby chcieli nic nie robic). Ba, powiem ci cos wiecej: moj 83-letni
                  ojciec,ktory przez dziesiatki lat obawial sie wrocic do swojego nazwiska (dobrzy
                  ludzie obstalowali mu lewe papiery po "manifescie lubelskim")nie ukrywa
                  poruszenia, kiedy przestepuje progi, ktore moze - znowu - nazywac swoimi.
                  Mozesz byc pewien, ze mojego nazwiska nie znajdziesz na stronach Bunte - und es
                  ist gut so! Jesli az tak cie fascynuje, poszperaj w ksiegach historycznych,
                  uruchom towje rozlegle kontakty w Bremen. Suchet und ihr werdet finden!
                  Jesli zas chodzi o spierdalanie, badz uprzejmy zastosowac to do
                  wlasej osoby. Ja jestem u siebie - tu i nie tylko tu. Ty zas, obwawiam sie,
                  nigdzie. Jesli wiec mialoby przyjsc "co do czego" - dokad bedziesz spierdalal?
                  k-r
                  • swistak_easy an alle! 02.09.10, 07:01
                    Ich persönlich bin sprachlos geworden! Und Ihr?
                    • fan.club Welche Ihr? 02.09.10, 07:49
                      Przecież poza Ausserbunte-Blaublut-Gadupą i Tobą nikogo więcej tu
                      nie ma!
                  • swistak_easy an koelscher! 02.09.10, 07:02
                    Sonst geht´s dir gut?
                  • annajustyna Re: dziwne, ale tobie się nie dziwię, 02.09.10, 12:49
                    Faktycznie to chluba, chwalic sie, ze sie wszystko ma za frajer po przodkach. A
                    poza tym nie osiagnelo sie nic.
                    • koelscher Re: dziwne, ale tobie się nie dziwię, 02.09.10, 18:04
                      Nie zawiodlas mnie i tym razem, pikusia; nigdy nie oczekiwalem od ciebie
                      czytania ze zrozumieniem.

                      k-r

                      annajustyna napisała:

                      > Faktycznie to chluba, chwalic sie, ze sie wszystko ma za frajer po przodkach. A
                      > poza tym nie osiagnelo sie nic.
                      • swistak_easy a ty pikus pochwal raz sie soba 02.09.10, 21:05
                        a nie znajomosciam czy osiagnieciami innych.
                        Masz cos we lbie?
                        • koelscher Re: a ty pikus pochwal raz sie soba 02.09.10, 21:56
                          No....jak by to posiedziec... Tego, co mam, na pewno nie potrafilbym tobie
                          przekazac...

                          k-r

                          swistak_easy napisała:

                          > a nie znajomosciam czy osiagnieciami innych.
                          > Masz cos we lbie?
                        • zawszekacperek Re: a ty pikus pochwal raz sie soba 02.09.10, 22:42
                          Kochany świstaku,

                          czytaj i ucz się sam. Rasowy Pan Chrabia rozpoczyna dyskurs od : "No...
                          [...]"
                          Czyż to nie szczyt elegancji?
                          smile

                          kacperek

                          P.S.

                          Poza tym Drogi świstaku łby mają: koń, lepian4 i Asiek. Ci dwaj ostatni nawet
                          "brunatne". Pan Chrabia ma... No... właśnie co ma Pan Chrabia?


                          swistak_easy napisała:

                          > a nie znajomosciam czy osiagnieciami innych.
                          > Masz cos we lbie?
                          • koelscher Re: a ty pikus pochwal raz sie soba 02.09.10, 23:21
                            I znowu cienkie, chlopskie pierdniecie... Czasami sobie taki swiszcze -
                            stac mnie na to...
                            k-r

                            zawszekacperek napisał:

                            > Kochany świstaku,
                            >
                            > czytaj i ucz się sam. Rasowy Pan Chrabia rozpoczyna dyskurs od : "No...
                            > [...]"
                            > Czyż to nie szczyt elegancji?
                            > smile
                            >
                            > kacperek
                            >
                            > P.S.
                            >
                            > Poza tym Drogi świstaku łby mają: koń, lepian4 i Asiek. Ci dwaj ostatni nawet
                            > "brunatne". Pan Chrabia ma... No... właśnie co ma Pan Chr
                            > abia?
                            >
                            >
                            > swistak_easy napisała:
                            >
                            > > a nie znajomosciam czy osiagnieciami innych.
                            > > Masz cos we lbie?
                  • folksdojczer4kategorji Szykują się znowu deportacje? 02.09.10, 12:59
                    koelscher napisał:

                    Cytat
                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                    Jesli wiec mialoby przyjsc "co do czego" - dokad bedziesz spierdalal?
                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


                    Szykują się znowu deportacje?

                    Wzmocnić warty u wszystkich bram przy ambasadzie niemieckiej w Paryżu!

                    Ot co!
                  • drugiich Tatuś musiał mieć sporo na sumieniu 04.09.10, 06:39
                    skoro go po październiku 56 nie zrehabilitowano. Musiał czekać na przedawnienie
                    swoich przestępstw? Zbrodnie przeciwko ludzkości nie mogły to być, bo te nie
                    ulegają przedawnieniu.
                    Obojętne co, współczuję mu, że ma takiego głupiego syna.
                    P.s. pisz z sensem albo wcale.
                    • koelscher Re: Tatuś musiał mieć sporo na sumieniu 04.09.10, 13:37
                      Trudno o przedawnienie osmiuset lat historii. To zas, ze nie rozumiesz sensu, to
                      zaprawde nic nowego.
                      k-r


                      drugiich napisał:

                      > skoro go po październiku 56 nie zrehabilitowano. Musiał czekać na przedawnienie
                      > swoich przestępstw? Zbrodnie przeciwko ludzkości nie mogły to być, bo te nie
                      > ulegają przedawnieniu.
                      > Obojętne co, współczuję mu, że ma takiego głupiego syna.
                      > P.s. pisz z sensem albo wcale.
                      • drugiich piszesz o dziesiątkach lat "dobry człowieku": 04.09.10, 14:04
                        "Ba, powiem ci cos wiecej: moj 83-letni
                        ojciec,ktory przez dziesiatki lat obawial sie wrocic do swojego nazwiska (dobrzy
                        ludzie obstalowali mu lewe papiery po "manifescie lubelskim")..."


                        Po manifeście lubelskim był paździenik 56 i liczne amnestie. Nie objęły tatusia?
                        Miał zbrodnie przeciwko Narodowi Polskiemu na sumieniu?
                        Twoje wypowiedzi są bezsensowne, nie ma co rozumieć.
                        Coraz gorzej z tobą, weź silniejsze leki. Przygotuj rodzinę na to, że wylądujesz
                        na oddziale zamkniętym.
                        • lepian4 Re: piszesz o dziesiątkach lat "dobry człowieku": 04.09.10, 14:09
                          Tak, amnestie doastawali rowniez ci, ktorch koresondencje Marcel Reich-Ranicki
                          komuchom skrzetnie przegladal. Ale skoro sluzba w niewlasciwej armii byla juz
                          zbrodnia wobec narodowi polskliemu, to nie .musisz sie zastanawiac, czy mowa o
                          amnestii jest wogole na miejscu.
                          • drugiich ja się tylko zastanawiam dlaczego 04.09.10, 14:37
                            jecki-senior musiał się ukrywać wiele dziesiątków lat big_grin
                            Chyba nie dlatego, że spłodził takiego pajaca?
                        • koelscher Re: piszesz o dziesiątkach lat "dobry człowieku": 04.09.10, 14:40
                          Co chcesz ta cytata udowodnic, milusienki ? Nie zrozumiales i dalej nie rozumiesz.
                          Moze teraz: osiemset lat historii nie podlegalo amnestii. Zwlaszcza, jesli byly
                          to lata w ogromnej wiekszosci "niepoprawne politycznie", tzn. przede wszystkim
                          b. niewygodne dla nowych "przyjazni" miedzy narodami.
                          Wiecej nie bede sobie strzepil jeszyka, aby akurat tobie cokolwiek tlumaczyc.
                          Mozesz sobie wyobrazic, jako ogromne znaczenie ma dla mnie, czy jestes w
                          stanie cokolwiek pojac, czy nie.

                          k-r


                          drugiich napisał:

                          > "Ba, powiem ci cos wiecej: moj 83-letni
                          > ojciec,ktory przez dziesiatki lat obawial sie wrocic do swojego nazwiska (dobrz
                          > y
                          > ludzie obstalowali mu lewe papiery po "manifescie lubelskim")..."
                          >
                          >
                          > Po manifeście lubelskim był paździenik 56 i liczne amnestie. Nie objęły tatusia
                          > ?
                          > Miał zbrodnie przeciwko Narodowi Polskiemu na sumieniu?
                          > Twoje wypowiedzi są bezsensowne, nie ma co rozumieć.
                          > Coraz gorzej z tobą, weź silniejsze leki. Przygotuj rodzinę na to, że wylądujes
                          > z
                          > na oddziale zamkniętym.
                          • drugiich nie rozwadnia! a przed manifestem lipcowym 04.09.10, 15:15
                            tatuś obywał się bez lewych papierów? Nie mógł Jagiełło mu jakiegoś glejtu
                            wystawić? Albo Lenin?
                            big_grin
                            • folksdojczer4kategorji w roli forumowego lustratora! 04.09.10, 15:43
                              drugiich napisał:

                              > tatuś obywał się bez lewych papierów? Nie mógł Jagiełło mu jakiegoś glejtu
                              > wystawić? Albo Lenin?
                              > big_grin
                              ==========================

                              1/2 Cyrankiewicza w roli forumowego lustratora! ( kogo to interesuje???)

                              Jest tu taki na forum, który bardzo nie lubi, gdy się buciorami w cudze życie włazi...

                              Nu, ale razem herbatkę pili, więc nic nie mówi....
                              • lepian4 Re: w roli forumowego lustratora! 04.09.10, 17:06

                                -Dobrze mu szlo, ale wszystko zepsules. sad
                          • fan.club Heee? Aż kilka wieków... 04.09.10, 15:40
                            "niepoprawnych politycznie" i niewygodnch dla "przyjaźni" między narodami?
                            A to ci historia! Gdzie to było? U nas w Europie?!
                            • koelscher Re: Heee? Aż kilka wieków... 04.09.10, 16:14
                              Jak najbardziej, pikusia, w Europie. Osiem wiekow, podzawszy zas o poczatku
                              szesnastego bardzo niepoprawnych politycznie...
                              smile
                              k-r
                              • fan.club Jaki hrabia - taka historia, co nie? 04.09.10, 16:36
          • drugiich Re: PS 01.09.10, 03:26
            koelscher napisał:

            > Zatem Hans zapraczal na "bankiety" oportunistycznych gnojkow, czy tak ?
            > Dziwne, nie przypominam sobie, aby w okresie tych osmiu lat, kiedy przygladelem
            > sie bremenskiej "wierchuszce" z bliska, brudzil sobie lapy podajac je
            > wyslannikom generala...
            > k-r


            ah, teraz doczytałem smile
            nie, ja już wcześniej tam byłem w 70 latach, generał gdzieś w koszarach był big_grin
            a w Gdańsku decydentami byli Dr.Fiszbach, Dr.Młynarski i Pan Wojewoda Henryk
            Sliwowski
    • fan.club Książka Sarrazina w formacie PDF. 04.09.10, 17:19
      Książka Sarrazina w formacie PDF już jest na wiadomych stronach. Czyzby sam Sarrazin ją wystawił?
      • folksdojczer4kategorji Re: Książka Sarrazina w formacie PDF. 04.09.10, 17:36
        fan.club napisał:

        > Książka Sarrazina w formacie PDF już jest na wiadomych stronach. Czyzby sam Sar
        > razin ją wystawił?
        ------------------
        • folksdojczer4kategorji Re: Książka Sarrazina w formacie PDF. 04.09.10, 17:39
          Sarrazin Kanclerzem! Ja jestem za!
          • folksdojczer4kategorji Re: Książka Sarrazina w formacie PDF. 04.09.10, 17:45
            Natychmiast! Gdzie mogę plakaty kleić?
            • gadupa Re: Książka Sarrazina w formacie PDF. 04.09.10, 17:59
              Zacznij od toalet miejskich.
            • lepian4 Re: Książka Sarrazina w formacie PDF. 04.09.10, 20:05
              "Nur 18 Prozent sind der Meinung, dass die Bundesbank Sarrazin rausschmeißen
              muss, weil er ihr Ansehen schädigt"

              Dodam jeszcze, ze swe poglady o Kulturbereicherach wyjatkowo skutecznie
              zrealizowal w zyciu publicznym w Berlinie. Budzet okrojonymaksymalnie na
              impotrowanych pierdzielach jest od niedawna na plusie. A wydawalo sie to niemozliwe.

              Zastanawiam sie, gdzie byli ci nawiedzeni krytycy, gdy premier Turcji na
              wycieczce w Tureckiej Republice Deutschland, pierdolil publicznie rasistowskie
              hasla? Na Niemiaszkach mozna srac- spojrz misja januschka- w druga strone juz
              nie? I tutaj mozna przytoczyc Asieka z domieszka Lepiana! Q. towja M.!
      • koelscher Re: Książka Sarrazina w formacie PDF. 04.09.10, 19:17
        No masz! A ja, qrwa, 22 € wydalem, bo go - wystaw sobie - nie znam...
        smile
        k-r

        fan.club napisał:

        > Książka Sarrazina w formacie PDF już jest na wiadomych stronach. Czyzby sam Sar
        > razin ją wystawił?
        • fan.club Kogo nie znasz? Tego PDF-a? 04.09.10, 19:24
          • zawszekacperek Och Panie Chłabio... 04.09.10, 20:23
            Mówisz Waść osiem wieków chistorii!!! Tełaz łozumiem. Żaden reżym nie
            wybaczyłby takiej przewiny. Zwłaszcza ten ze Wschodu. Zamkli by Tatusia Pana
            Chłabiego w najlepszym przypadku jak nic w psychuszce.
            Ale sprawiedliwość dziejowa stanie się. Synuś odpokutuje w tej instytucji za
            grzechy przodków. Jeszcze tylko kilka wpisów na tym forum.drugiich to na
            prawdę Hellseher. Podziwiam go.

            smile

            kacperek
        • zawszekacperek Re: Książka Sarrazina w formacie PDF. 04.09.10, 20:29
          Na litość boską Panie Chłabio. Nie trwoń fortuny zbudowanej przez przodków,
          wydając ją na zwykłego gniota pseudoliterackiego. Aj waj!Aj waj!

          smile

          kacperek


          koelscher napisał:

          > No masz! A ja, qrwa, 22 € wydalem, bo go - wystaw sobie - nie znam...
          > smile
          > k-r
          >
          > fan.club napisał:
          >
          > > Książka Sarrazina w formacie PDF już jest na wiadomych stronach. Czyzby s
          > am Sar
          > > razin ją wystawił?
          >
          >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka