Ostatnio spotkalam sie z opinia, ze JP2 byl wpadka dla polski,
aczkolwiek sam wybor Wojtyly na papieza byl wydarzeniem pozytywnym.
Nastepstwa jego wyboru dla ostatniego dwudziestolecia Polski byly
negatywne. Schlebianie kolejnych rzadow kosciolowi,
bogoojczyznianosc w calej okazalosci, zadnej decyzji bez
przyzwolenia kosciola i takie tam. Kosciol wykorzystujac autorytet
JP“ podjudzal i przyzwalal na polityke nienawisci – patrz PIS Tak
sklocone spoleczenstwo nie bylo i nie jest w stanie budowac Nowej
Polski.
Nie tak dawno slyszalam, ze dopoki zyje ostatni komunista dopoty w
Polsce bedzie sie zle dzialo
A tu paczpan

, bedzie dobrze, dopiero jak umrze pokolenie dla
ktorego JP jest postacia historyczna, a nie podrecznikowa.