zbyfauch
05.08.08, 20:59
No właśnie, człowiek przychodzi z pracy koło szóstej i zamiast błogiemu
lenistwu się oddać, prasować musi, prać, kwiatki napoić, odkurzyć, źryć sobie
zrobić... I ani się obejrzy nieszczęśnik a tu dziewiąta na zegarze.
Kto go pożałuje?