kanarek2 Re: Ach, ten Bach 23.11.05, 07:11 No i wcisnal mi sie nie ten klawisz, tylko ten drugi, i niech to cholerka bo chcialem spokojnie napisac dlugi post. Post mial byc dlugi, i romantyczny w przekazie. O tym, ze wracajac z kina myslalem o tym by napisac post pt "Dzielenie obserwacji", w ktorym chcialem sie podzielic obserwacja ze uczestnictwo w forumie jest nieproste. A to dlatego, iz slowo pisane odbieramy inaczej od slowa mowionego; pisane jakby ma wieksza moc budzenia kontrowersji. Czy tez budzenia z uspienia lwa polemicznego. Siega sie wtedy na przyklad po tzw 'bicz ironii', i nieszczescie gotowe. Nie wszystkie posty udaja sie nad wyraz. Czasem tylko troche, czy wcale. Czasem tez nie rozumiemy tego co pisza inni, ich intencji. Warto wtedy sprobowac zrozumiec rozmowce, bo to w koncu nasze forum. W naszym forum cenie sobie nad wyraz to, ze czesc z nas poznala sie osobiscie we foyer filharmonii. Konsekwencja tego bowiem jest przeniesienie anonimowej "wymiany postow na forumie" na poziom rozmowy we foyer filharmonii. Mam tez nadzieje, ze kolejne pare osob zechce dolaczyc w tym sezonie. Wracajac z kina (Harry Potter ogladany z siostrzencem. I dwoma litrami popkoru.) myslalem wiec o mechanizmach pisania na forum. Wlaczylem radio w aucie, w The Classical Station potoczyl sie Bach grany zagadkowo, bylo jasne ze to na pewno nie jest Gould, ale kto wie kto wie, moze to On? Czasem przez chwile wydaje mi sie ze Bacha mozna sobie lekcewazyc, no ale potem slucham Classical Station, Ivo Pogorelich (jak sie okazalo) gra Angielska Suite numer trzy g-moll, najczystsza czystosc. Ach, ten Bach. Pozdrawiam, k. Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: Ach, ten Bach 23.11.05, 08:28 kanarek2 napisał: Czasem przez chwile wydaje mi sie ze Bacha mozna sobie lekcewazyc, no ale potem slucham Classical Station, Ivo Pogorelich (jak sie okazalo) gra Angielska Suite numer trzy g-moll, najczystsza czystosc. Osiągnąć podobny poziom na forum? To piękne i dobre marzenie, Kanarku. Nie należy go lekceważyć. Pomoże – tak myślę – refleksja nad...no, może najpierw nad językiem. Rozmawiamy i nasz język powstaje w zamyśle jako mówiony, ale realizuje się jako pisany: bez intonacji, barwy, mimiki… Trzeba być nie lada artystą słowa, aby przelać to wszystko na papier. Stąd tyle nieporozumień, bo same emotki to zbyt mało. Tak więc potrzebna jest świadomość językowa i... poczucie humoru, przede wszystkim w stosunku do swojej osoby. No dosyć, bo mam pospieszny poranek, wieczorem może uda się napisać, jak sobie zamyśliłeś, tzn. długo i romantycznie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ondine Re: Ach, ten Bach 24.11.05, 10:01 ja sie nei odnajduje werbalnie w necie, pisze byle jak, bo po pierwsze nei znosze pisania na komputerze samego w sobei ( nei ma jak neibieski, miekki dlugopis i kartka w kratke) , po drugie - nie widze tu bledow i nie jestem w stanie zredagowac swojej wypowiedzi, po trzecie - wyglada to jak szybki belkot, przeplyw impulsow , mysli a nie spojna wypowiedz. ale z polskiego to kiedys, za rozhulania intelektualnego nawet w jakiejs olimpiadzie cos tam wygralam, mialam szostke w maturalnej klasie u bardzo wymagaajcej nauczycielki ( mimo ze zignorowalam emocjonalnie mickiewicza i wybralam opcje niemieckiego romantyzmu) i co z tego zostalo? marne resztki. czasem mam wrazenie, ze od matury nasz intelekt leci w dol jak po rowni pochylej;) poza tym mam tak malo czasu na czytanie no i raczej po polsku nie czytam, bo nei mam za bardzo jak... doceniam za to teraz uroki czytania w oryginale. chcialabym znac przynajmniej z piec jezykow ,bo nie ma nic lepszego nad czytanie w oryginale. a tlumaczenia sa denne- szczegolnie nie pasuje mi rosyjski w nieslowniaskim jezyku, rosyjski na francuski, to nie dziala, to jest smieszne i nie w guscie. Odpowiedz Link Zgłoś
schaetzchen Re: Ach, ten Bach 18.12.05, 09:43 Taki miałam ciąg skojarzeń: Kanarek napisał to z czym się od zawsze borykam (jak np ująć w poście wiele mówiące "na żywo" uniesienie brwi?) - Bach - spotkanie forumowe - Schiff i komplet Partit Bacha 3 stycznia w FN! Odpowiedz Link Zgłoś
kanarek2 Re: Ach, ten Bach 20.12.05, 22:40 Z Schiffem to moze byc świetny pomysł, i będę się starać. Swoją drogą lubię życie: anim się spodziewał, że niefortunny post kogośtam, moja nań reakcja itd., pociągnąć może za sobą wysłuchanie Schiffa. I tak jest ze wszystkim. Dwa miesiące temu miała grać Hewitt, na co się nastawiałem, zaniemogła jednak, i zastąpił ją Fleischer, któremu 30 lat temu prawa ręka odmówiła posłuszeństwa. Przez dlugie lata grał tylko lewą, rok temu jednak nagrał cd, już na dwie ręce. Okazało się jednak w praniu, że prawa nie do końca sprawna, małym palcem wciąż nie gra. Zagrał koncert Mozarta, bodaj 11, i był jeden z ciekawszych koncertów których słuchałem w ostatnim czasie. Mozarta nie lubię ogólnie, więc się za wiele nie spodziewałem. Orkiestra grała całość cicho, częściowo pewnie ze względu na prawą rekę pianisty, technika Fleischera nie zapewniła by mu awansu w Konk Chopie, i po raz kolejny okazało się że tak naprawdę to nie chodzi o technikę. Bardzo to było piękne. Odpowiedz Link Zgłoś
jdrk Re: Ach, ten Bach 21.12.05, 00:05 schaetzchen napisała: > Bach - spotkanie forumowe - Schiff i komplet Partit Bacha 3 stycznia w FN! Ja tylko na chwilke, bo prezenty jeszcze nie gotowe ;) No pewnie, ze tak! Trzeba milo zainaugurowac Nowy Rok spotkaniem forumowym :))) Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: Ach, ten Bach 21.12.05, 14:34 Wtorek to dla mnie nie najlepszy dzień, ale jeśli przyjdziecie, to stanę na głowie i będę. Odpowiedz Link Zgłoś
schaetzchen Re: Ach, ten Bach 22.12.05, 06:45 Wtorek, 3 stycznia 2006, godz. 19:00 Sala Koncertowa Recital fortepianowy z cyklu Wielcy pianiści András SCHIFF - fortepian Johann Sebastian BACH - Sześć Partit: I B-dur BWV 825 II c-moll BWV 826 III a-moll BWV 827 IV D-dur BWV 828 V G-dur BWV 829 VI e-moll BWV 830 ceny biletów: 100, 90, 80, 60, 40 zł. Abonament : P Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Ach, ten Bach 22.12.05, 21:30 No to ja leżę bez jednej - do 17.50 prowadzę zajęcia w Pabianicach i nie przefrunę, niestety ;(((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
dhikr Re: Ach, ten Bach 31.12.05, 18:34 Ja tez sie szykuje na Schiffa i Partity Bacha. Mam przed soba nagrana w 1989 plyte Vivace E-563 z koncertami Bacha na kilka fortepianow. Wykonawcy wegierscy: Kocsis, Schiff, Falvai, Rohmann i Orkiestra Akademii Liszta. To 17 lat temu. Ciekaw jestem jak Schiff sie rozwinal od tamtego czasu. Mam pytanie do ekspertow (ja amator). Czy istnieje nagranie Koncertu a-Moll na 4 Fortepiany i Orkiestre BWV 1065 J. S. Bacha w wykonaniu TYLKO POLSKICH wykonawcow? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 09:41 dhikr napisał: > Ja tez sie szykuje na Schiffa i Partity Bacha. A masz ochotę na spotkanie z nami w FN? Odpowiedz Link Zgłoś
dhikr Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 13:18 arana napisała: > dhikr napisał: > > > Ja tez sie szykuje na Schiffa i Partity Bacha. > > A masz ochotę na spotkanie z nami w FN? -------------------------- Droga arano, Ja tu jestem "nowy". Moze kilka slow o moich zainteresowaniach muzycznych. Bylem i jestem fanatykiem Bacha. To byl pierwszy kompozytor, ktory mna wstrzasnal. Mam tylko podstawowe wyksztalcenie muzyczne (7 klas) i uwazam sie za amatora. Ale muzyke Bacha studiowalem dosc gruntownie przy pomocy mojego przyjaciela, ktory byl jednym z najbardziej obiecujacych polskich muzykologow - niestety zmarl 12 lat temu. Potem przekonalem sie do Mozarta i Chopina. Do tej trojcy dolaczyl w ostatnich latach Schumann, ktory jest jakos mi wyjatkowo bliski duchowo. Muzyki slucham na okraglo, takze pracujac. Poniewaz moja praca zawodowa jest dosc absorbujaca, nie moge zbyt czesto uczestniczyc w koncertach w FN czy w innych miejscach w W-wie. Ale staram sie uczestniczyc w tych ktore wydaja sie wazne. Aha, lubie tez pewne kawalki jazzu; szczegolnie muzyke trio B. Evansa (ale to bardzo bliskie Bacha). A wiec Wy tutaj nie jestescie tak do konca anonimowi, spotykacie sie na koncertach ? - to interesujace. Ja jestem troche "old fashioned", znajomosci zawieram wolno, ale zwykle sa one trwale. Czy mozemy sie umowic tak: napisz mi jak moge Was rozpoznac w FN. Jezeli starczy mi odwagi to podejde, jesli nie to nastepnym razem. Serdecznie pozdrawiam i Zycze Dosiego Nowego Roku 2006! d. PS. Moj nick moze sie wydawac tajemniczy. W filozofii "soufi" jedna z jego interpretacji to: "bezgraniczna kontemplacja muzyki". Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 13:39 dhikr napisał: Czy mozemy sie umowic tak: > napisz mi jak moge Was rozpoznac w FN. Jezeli starczy mi odwagi to podejde, > jesli nie to nastepnym razem. * Patrzcie, jaki cwaniak! To ja też tak chcę! Jeszcze nie wiem, czy dam radę, ale będę się starać. > > PS. Moj nick moze sie wydawac tajemniczy. W filozofii "soufi" jedna z jego > interpretacji to: "bezgraniczna kontemplacja muzyki". *, no toś mnie zastrzelił! To od "pamiętać", przed "d" z kropką i zwykłe "K", nieemfatyczne? I skąd to wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
dhikr Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 14:23 Do iwa_ja : > Czy mozemy sie umowic tak: > > napisz mi jak moge Was rozpoznac w FN. Jezeli starczy mi odwagi to podejde, > > jesli nie to nastepnym razem. > > * Patrzcie, jaki cwaniak! To ja też tak chcę! Jeszcze nie wiem, czy dam radę, > ale będę się starać. Uwazam ta odzywke za conajmniej nietaktowna. > > PS. Moj nick moze sie wydawac tajemniczy. W filozofii "soufi" jedna z jego > > interpretacji to: "bezgraniczna kontemplacja muzyki". > > *, no toś mnie zastrzelił! To od "pamiętać", przed "d" z kropką i zwykłe "K", > nieemfatyczne? I skąd to wiesz? Tak bylem tu niescisly - przyznaje. Standardowy tekst z google mowi cos takiego: ======================================= Dhikr Muslim religious technique used by Sufis, in which a name of God or a short religious phrase is repeated over and over again. The object of doing this varies somewhat. It could be to glorify God or, as is more common in Sufism, by the means by which one tries to step out of this world in order to come closer to God. The Arabic term "dhikr" should be translated with "remembrance". The practice is slightly founded in the Koran, but its use of the term can just as easily relate to everyday life and not necessarily to any specific technique used by the Sufis. The following reference is found in the Koran: You who believe, remember God with all your memory Among the phrases that can be repeated are laa ilahi illa llah, "there is no god but God"; subhanu llah, "Oh God Almighty"; al-hamdu li-llah, "praise be to God"; allahu akbar, "God is greater"; astaghfiru llah, "I ask for God's forgiveness", or simply allah, "God". Dhikr can also involve music, in which spiritual songs, hard to distinguish form ordinary songs, are used. ============================ Prostuje wiec (patrzac na ostatnie zdanie, a takze biorac pod uwage to co wiem z innych zrodel) - powinienem byl napisac : "Bezgraniczna kontemplacja Boga przez muzyke". Dziekuje za zwrocenie mi uwagi na ta niescislosc. A na koniec pytanie, czy Wy w tym watku zawsze jestescie tacy agresywni w stosunku do "nowych". Czy w tym watku bohaterem jest rzeczywiscie M U Z Y K A ? Mimo wszystko pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 14:36 dhikr napisał: > Uwazam ta odzywke za conajmniej nietaktowna. > * Rany boskie!!!! Przepraszam, przepraszam, przepraszam!!!! To nie była żadna agresja!!!!! Chodziło mi raczej o to, ze ludzie mogą pozostać anonimowi, ale dlaczego to miałoby działać tylko w jedną stronę!!!!! PS. Posłuchaj, jak fajnie grają teraz na rmfclassic.pl Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 15:17 Witaj, Iwo w Nowym Roku! Też słucham teraz RFM Clasic. Będę tak na 99%. A Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 17:54 arana napisała: > Witaj, Iwo w Nowym Roku! * Też witaj!!! Też słucham teraz RFM Clasic. * Niestety, moja młodzież przebywająca teraz u mnie woli słuchać różnych takich metali... > Będę tak na 99%. A Ty? * A ja nadal nie wiem. Wiem natomiast, że mam Cię poznać po książeczce (w razie czego). Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 17:58 Informowałaś się w sprawie biletów? Bo ja nic nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 21:29 Nie informowałam się. Jutro spróbuję. W końcu przecież mam FN prawie za ścianą. Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: Ach, ten czas! 02.01.06, 10:33 Musiałam zmienić plany i nie będę na koncercie. Bardzo żałuję! Liczę jednak na Wasze relacje. Odpowiedz Link Zgłoś
dhikr Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 14:07 Arano, Po wyslaniu listu do Pani, znalazlem list od iwa_ja, w ktorym wyczuwam pewna agresje - delikatnie mowiac. W zwiazku z tym, a propos spotkania w FN, wole pozostac anomimowy. Jezeli chodzi o moj nick, to rzeczywiscie nie bylem do konca scisly (te szalenstwa Sylvestrowej nocy - ciagle mi wino szumi ww glowie ...). Ale sprostuje to w osobnym liscie do iwa_ja. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 15:12 Witaj, Dhikr! Rzeczywiście, od czasu do czasu spotykamy się na koncertach i – tu będę mówiła o sobie – jest to bardzo przyjemne przeżycie. Szczególnie pierwszy raz, gdy ktoś, znany tylko z forum, materializuje ci się w filharmonii. Mnie przypomina to sceny z filmów sf, wiesz, te, w których bohaterowie znikają z jednego miejsca i teleportują się w inne. W pierwszej chwili jesteś nieco zaskoczony, oszołomiony, ale szybko odnajdujesz przecież osobę znaną tylko z rozmów, bo przecież pozostają bez zmian dwa najważniejsze elementy naszych wirtualnych znajomości: język i upodobanie do muzyki. Ja jestem absolutną dyletantką, jeśli chodzi o muzykę. Słucham jej, bo jest mi potrzebna, uszczęśliwia mnie. Są tu jednak osoby, które mają do muzyki stosunek równie emocjonalny jak ja, ale też zawodowcami, a na dodatek potrafią pięknie o muzyce pisać. I od nich można się wiele nauczyć. Jednym słowem, chciałam powiedzieć, że warto się spotkać. Choćby i dlatego, że wtedy nie będą się rodziły takie nieporozumienia jak to dzisiejsze z Iwą. Bo to naprawdę nieporozumienie, uwierz mi. Rozmawiamy tu z sobą od dawna, więc jesteśmy przyzwyczajeni do pewnej bezpośredniości w kontaktach i w rozmowach z „Nowymi” może nam się zdarzyć jakiś lapsus. Właśnie o tym pisał Kanarek w pierwszym poście. Zwykle spotykamy się przy pierwszym bądź drugim stoliku po prawej stronie foyer – jeśli są zajęte, to po prostu w pobliżu. Ja jeszcze nie wiem na 100%, czy zdążę. Ale zróbmy tak: jeśli przyjdę, to wcześniej pół godziny (bilet!) i będę miała w ręku maleńką białą książeczkę – poezje Micińskiego. Książki stały się naszym znakiem rozpoznawczym od początku, więc podtrzymam tę tradycję. Nie ma mowy oczywiście o żadnej presji, ale pomyśl, jak to będzie miło, gdy dołączysz. I jeszcze jedno: forumowym obyczajem jesteśmy wszyscy na ty. To chyba miłe, jak myślisz? Też pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: Ach, ten Bach 22.12.05, 16:13 Iwo, koniecznie! Poznasz kogoś czy należy ustalić znaki rozpoznawcze? Odpowiedz Link Zgłoś
olimpc Re: Ach, ten Bach 23.12.05, 11:10 podoba mi się to. Początkująca jestem na tym forum,ale powiem,że jesteście najlepsi. Znaczy narzetelniejsi. Inne pseudo klasyczne fora prowadzą konwersacje na poziomie zafascynowanego muzyką klasyczną technomuła...grrr. Dlatego gratuluję i chetnie sobie powypisuję tutaj jakieś głupotki (czyt. spostrzeżenia);P Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Ach, ten Bach 24.12.05, 00:02 arana napisała: > Iwo, koniecznie! > Poznasz kogoś czy należy ustalić znaki rozpoznawcze? A jakieś wejściówki będą? Bo ja zawsze wszystko na ostatnią chwilę. Jutro zadzwonię do FN i się wywiem. Dam znać w sprawie znaków, bo znam tylko Drakosię, ale jej najprawdopodobniej nie będzie. No i w czwartek zamierzam wbić się w Don Giovanniego (wiadomo, dlaczego, kurcze, to chyba obsesja). Odpowiedz Link Zgłoś
quasthoff Re: Ach, ten Bach 24.12.05, 00:25 Ja też będę na Don Giovannim i w czwartek i nawet w piątek. Odpowiedz Link Zgłoś
quasthoff Re: Ach, ten Bach 24.12.05, 10:59 A z tego prostego powodu, że śpiewam i muszę być. Zawodowo. He, he! Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Ach, ten Bach 24.12.05, 22:29 hahaha było na temat Klimczaka. Pozdrawiam wigilijnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kanarek2 Re: Ach, ten Bach 25.12.05, 12:52 Przedwczoraj robiąc porządki w natrafiłem na program z Filharmonii sprzed paru lat, połowa grudnia, Bach, Oratorium Bożonarodzeniowe, wśród wykonawców sam Quasthoff właśnie, radośnie wyśpiewujący swoją partię, podśpiewujący z chórem, ach miłe wspomienia:-) Pozdrawiam, k. ps. Iwo, czy masz kontakt z Drago? (ze mną powinnaś mieć, bo jednak, wbrew temu co twierdzisz, Ewka - z którą niedawno rozmawiałem - dała Ci moją komurę-)). Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Ach, ten Bach 26.12.05, 00:07 kanarek2 napisała: > ps. Iwo, czy masz kontakt z Drago? (ze mną powinnaś mieć, bo jednak, wbrew temu co twierdzisz, Ewka - z którą niedawno rozmawiałem - dała Ci moją komurę- )). 1. Nie mam Twojej komórki. Nie mam, tego sie będę trzymać. Zadzwoń, udowodnij! 2. Draco mi znikła. Mam jakieś namiary. Odpowiedz Link Zgłoś
kanarek2 Re: Ach, ta Draco. 28.12.05, 01:06 > 1. Nie mam Twojej komórki. Nie mam, tego sie będę trzymać. Zadzwoń, udowodnij! Masz, quod erat demonstrandum;) > 2. Draco mi znikła. Nie tylko Tobie. Paru innym osobom też. W dodatku wiemy, że to może potrwać. Dobrze by było gdyby nie tylko Draco ale i Zamek, i pewnie ktoś jeszcze, miał pełne uprawnienia administracyjne na Muzyce, dlatego pytam. Pewnie będzie trzeba napisać w tej sprawie do Jabbura. Pozdrawiam, (a raczej do widzenia, jak powiadali bohaterowie Dumasa:-)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
ilnyckyj Re: Ach, ten Bach 26.12.05, 22:43 A propos języków to jako niezrealizowany muzyk, obdarzony pewnym słuchem muszę powiedzieć, że opanowanie paru najważniejszych języków przyszło mi z względną łatwością, a nawet satysfakcją, a to dlatego że chciałem książki czytać w oryginale! No a końcu w życiu i pracy bardzo pomogło... A propos JSB, to działa na mnie kojąco w chwilach stresu, ratuje przed depresją... szczególnie Das Wohltempierierte Klavier. Sam jeszcze z przyjemnością pogrywam niektóre kawałki z heft 1. Józio- Joes Odpowiedz Link Zgłoś
olimpc Re: Ach, ten Bach 29.12.05, 22:37 chyba...jakby to powiedzieć. Inni użytkownicy (nie w temacie spotkania) są ignorowani. Nieładnie. W końcu nie tylko do tego służy forum by się umawiać:) Tak więc ja odpowiadam lnyckyj : otórz często mówi się,że osoby obdarzone słuchem mają łatwość w nauce nowych języków. Niestety ja jako uczący się muzyk jeszcze tego nie doświadczyłąm w pełni,ale mam nadzieje,że jeszcze doczekam:) no i oczywiście za oryginały się wezmę (np PERAL biografia Janis Joplin-tak do tematu;P) Oczywiście Bach jak jedni mówią jest dobry na wszytsko,ale ja osobiście nie preferuję jego twórczości na odstresowanie, choć może dlatego ,że nie przepadam. Choć oczywiście czystość barokowej harmonii sprzyja. Na relaks polecam Piazzolle. Dla mnie jest booooski!] Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
dhikr Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 04.01.06, 17:54 Troche sie boje tu pisac, bo: 1. w sprawach muzyki jestem amatorem, 2. jestem tu "nowy" posrod tylu fachowcow i starych wyjadaczy 3. nikt do tej pory nie napisal slowa o wczorajszym koncercie Schiffa w FN. Potraktujcie te moje impresje nie jako wymadrzanie sie, ale jako moze przyczynek do "glebszej" refleksji nad fortepianowa muzyka Bacha. Koncert byl trudny, tych 6 partit to solidna dawka nielatwej muzyki. Schiff gral poprawnie, szczegolnie technicznie. Mi najbardziej spodobala sie jego interpretacja: II Partita: Rondeau, Capriccio IV Partita: Courante Tam slyszalem nie tylko technike ale i strukture muzyczna. Ale mimo ze "pracowal" on bardzo solidnie, chyba nie bardzo udalo mu sie nawiazac kontakt z publicznoscia. Siedzacy obok mnie czesto ziewali, podsypiali albo rozgladali sie na boki. Tuz po ostatnim utworze, sporo ludzi wychodzilo z sali nie czekajac na ewentualne bisy (ktorych zreszta nie bylo). Wydaje mi sie ze aby porwac publicznosc taka dawka trudnej muzyki, to nie tylko trzeba byc znakomitym technicznie, ale miec ... charyzme. To ostatnie sie albo ma albo sie nie ma. Wydaje mi sie ze takim charyzmatycznym pianista porywajaco grajacym Bacha jest Sokolov. Jego nagrania "Kunst der Fuge" moge sluchac 24 godziny na dobe. (Przepraszam za brak polskich znakow - defekt klawiatury.) Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 04.01.06, 18:42 Bardzo dziękuję za opis koncertu!!! (mam nadzieję, że już się na mnie nie gniewasz?!!!). Swoją drogą, posłuchałabym dwugłosu na temat Shiffa. Ja być nie mogłam. Wiem, że był tzw. kanarek. Odpowiedz Link Zgłoś
schaetzchen Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 04.01.06, 20:37 Dzięki Dhikr! Ja niestety nie dotarłam, życie napisało mi mniej poetycki scenariusz... Na pocieszenie posłuchałam sobie Partit w wykonaniu Anderszewskiego. Taaaaa... Odpowiedz Link Zgłoś
jdrk Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 04.01.06, 23:41 Hej wszystkim! A ja też byłem na koncercie :) I zgodze się, z Dhikr'em, że dla wielu koncert był trudny. Ale to nie była wina ani wykonawcy, ani Bacha ;) A mi się bardzo podobało :P To co od pierwszych taktów rzuciło się w uszy, to całowita łatwość i swoboda gry pianisty. Niewielu się to udaje jeśli chodzi o muzykę Bacha, mimo że grają całkiem dobrze, to czasem słychać w ich grze pewien wysiłek. U Schiffa tego nie było, a mogę nawet powiedzieć, że Partity w jego wykonaniu wydawały się łatwymi utworkami ;) Poza tym jego spósób gry, czy wydobywania dźwięków z fortepianu jest inny niż wspomnianego wcześniej Anderszewskiego czy Goulda (chodzi o Bacha oczywiście), których gra, myślę że można tak powiedzieć, przypomina grę jak na klawesynie (a u Goulda bardziej niż u Anderszewskiego). Schiff natomiast wydobywa typowo "pianistyczne" dźwięki, są one bardziej miękkie, okrągłe - mam nadzieję, że w miarę jasno się wyraziłem :) W każdym razie jego gra bardzo mi się podobała. Może nie wszystkie Partity tak samo i najbardziej chyba I, IV (przecudna), V i VI. Pianista przepięknie, płynnie, równiutko i czyściutko umie prowadzić bardzo długie frazy, które przez wielu pianistów są porwane lub dzielone na mniejsze fragmenty. Dzięki jego mistrzowskiej technice (nie słyszałem ani jednego fałszywego dźwięku) taki monotemtyczny koncert nie nuży, bo (przy odrobinie zainteresowania ze strony słuchacza) dostrzec wówczas można nowe, nie znane albo przez innych wykonawców gdzieś schowane, elementy utworu. Ale żeby nie być tak całkiem jednostronnym, to powiem że czasem miałem ochotę usłyszeć grę bardziej dynamiczną, z bardziej uwidocznionymi poszczesgólnymi liniami melodycznymi (niedościgłym mistrzem jest G.G.). W każdym razie myślę, że warto mieć w swojej kolekcji taką (klasyczną? w każdym razie nawiązującą do przed-Gouldowskich wykonań Bacha na fortepianie) interpretację Partit. Pozdrawiam, Jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
dhikr Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 05.01.06, 00:02 Jedrku, No to dane mi bylo uslyszec opinie fachowca. Rozjasnilo mi to moje "rozumienie" tego wykonania - dziekuje. jdrk napisał: > Poza tym jego spósób gry, czy wydobywania dźwięków z fortepianu jest inny niż > wspomnianego wcześniej Anderszewskiego czy Goulda (chodzi o Bacha oczywiście), > których gra, myślę że można tak powiedzieć, przypomina grę jak na klawesynie (a u Goulda bardziej niż u Anderszewskiego). Schiff natomiast wydobywa typowo > "pianistyczne" dźwięki, są one bardziej miękkie, okrągłe - mam nadzieję, że w > miarę jasno się wyraziłem :) A co sadzisz o grze mego ulubienca Sokolowa, jezeli chodzi o te aspekty? > Ale żeby nie być tak całkiem jednostronnym, to powiem że czasem miałem ochotę > usłyszeć grę bardziej dynamiczną, z bardziej uwidocznionymi poszczesgólnymi > liniami melodycznymi (niedościgłym mistrzem jest G.G.). Tuz przed przerwa zademonstrowal on gre bardziej dynamiczna. > W każdym razie myślę, że warto mieć w swojej kolekcji taką (klasyczną? w każdym razie nawiązującą do przed-Gouldowskich wykonań Bacha na fortepianie) > interpretacje Jasne. Pozdr. dhikr Odpowiedz Link Zgłoś
jdrk Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 05.01.06, 17:04 dhikr napisał: > No to dane mi bylo uslyszec opinie fachowca. Rozjasnilo mi to moje > "rozumienie" tego wykonania - dziekuje. Żaden ze mnie fachowiec - amator zafascynowany muzyką fortepianową ;) > A co sadzisz o grze mego ulubienca Sokolowa, jezeli chodzi o te aspekty? Aaaa... Sokołow! :))) To Wielki (duchem i ciałem) Pianista, którego również bardzo lubię i podziwiam. Ale niestety Bacha to słyszałem tylko jego dwa kawałki, na których gra bardzo dynamicznie - w każdym razie inaczej niż wspomniana przez mnie trójka. A jego Wariacje Goldbergowskie jakie są? Pozdrawiam, Jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
dhikr Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 06.01.06, 00:03 jdrk napisał: > > A co sadzisz o grze mego ulubienca Sokolowa, jezeli chodzi o te aspekty? > Aaaa... Sokołow! :))) To Wielki (duchem i ciałem) Pianista, którego również > bardzo lubię i podziwiam. Ale niestety Bacha to słyszałem tylko jego dwa > kawałki, na których gra bardzo dynamicznie - w każdym razie inaczej niż > wspomniana przez mnie trójka. > > A jego Wariacje Goldbergowskie jakie są? Z tego co wiem, to nagrania Sokolova J.S. Bacha to: ------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
dhikr Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 08.01.06, 11:16 Chcę nieco uzupełnić mój poprzedni post. W tych fragmentach nagrania Sokolova Wariacji Goldbergowskich , które słyszałem, gra on o wiele bardziej dynamicznie niż inni znani mi wykonawcy. Chciałoby się rzec że angażuje on nie tylko całego ducha ale i całe ciało w swoją grę. Operujac może niezbyt wyrafinowanym językiem, "gra on bardzo po męsku", nawet "siłowo", nie trwoniąc niczego z intelektualnej warstwy muzyki Bacha. Jakoś nasuwa mi się tu porównanie z wykonaniem przez Davida i Igora Ojstrachow Koncertu J.S. Bacha na dwoje skrzypiec i Orkiestre d-moll BWV 1043 (z Royal Philharmonic Orchestra London pod Sir Eugene Goossens). To podobny styl interpretacji, który w przypadku muzyki Bacha bardzo do mnie przemawia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Iwo! 04.01.06, 20:58 arana napisała: > To kolejny kocert, na którym razem nie byłyśmy. ;) Oj, pewnie jeszcze będzie niejeden. Na przykład - zaraz zanurzam się w necie, żeby poszukać, co dadzą w piątek w Krakowie... Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Iwo! 04.01.06, 21:13 No i co wybrać? 06 I, Piątek, 18:00 MUSICA - ARS AMANDA Sala Filharmonii Abonament: A Cena: 12 zł Orkiestra Filharmonii Krakowskiej Piotr Sułkowski - dyrygent Wiesław Kwaśny - skrzypce O. Respighi - Ptaki A. Vivaldi - Cztery pory roku op. 8 06 I, Piątek, 19:00 KONCERT KAMERALNY Sala Hołdu Pruskiego w Sukiennicach Cena: 20 zł Kaja Danczowska - skrzypce Krzysztof Sadłowski - gitara Locatelli, Paganini, Sarate, Elgar, Albeniz Chyba raczej Danczowska. Mam rację? Odpowiedz Link Zgłoś
dhikr Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 04.01.06, 23:48 iwa_ja napisała: > Bardzo dziękuję za opis koncertu!!! (mam nadzieję, że już się na mnie nie > gniewasz?!!!). Ciesze sie ze moj opis zostal tu "przelkniety", choc chetnie przeczytalbym tez wrazenia innych. Mysle, ze sie nie gniewam i mam nadzieje, ze bedzie mi sie z Toba i innymi uczestnikami watku milo wspolpracowalo. Aha, nastepnym razem jesli zarowno Wy jak i ja bedziecie na jakims koncercie w FN lub innym miejscu w W-wie to sie Wam przedstawie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
arana Ja też 04.01.06, 20:49 dziękuję za relację. Skoro nie było emocjonująco, to już nie żałuję tak bardzo, że musiałam zostać w domu. O Sokołowie mówiło się już na tym forum entuzjastycznie, więc nie jesteś sam, Dhikr. Kto jeszcze napisze? Odpowiedz Link Zgłoś
kanarek2 Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 05.01.06, 00:26 Niejako w niezamierzonej 'opozycji' do Dhikra powiem, iż koncert zrobił na mnie głębokie wrażenie, pewnie przede wszystkim przez swą 'solidną dawkę niełatwej muzyki', jak to ładnie ujął Dhikr. Bach to Bach, nawet grany dość nierówno przez Schiffa. Koncert trwał siłą rzeczy długo, ale dwie i pół godziny wchodzenia w i obcowania ze światem partit bardzo mi wczoraj odpowiadały, niby monotonny czas na instrument solo, ale. Z niejasnych dla mnie powodów Schiff zagrał w kolejności V, I, III, II, przerwa, IV i VI. Ostatnia część V po prostu mi się nie podobała, dzwięk był zamazany a koncepcja niejasna. Poczem artysta powoli się rozkręcał. W szczególności w II jawnie wyszło na to, że Bach prekursorem Mickiewicza i innych romantycznych świtezianek był, co jakby wcale mi nie przeszkadzało, bo gdzie trzeba Schiff się dyscyplinował. Grana na zakończenie trudna - by nie powiedzieć klabzdrowata - VI, w tym koncowy gigue, wypadła pięknie. Porównanie z nagraniami studyjnymi, np Anderszewskiego czy Sokołowa, jest uprawnione, ale w zakresie ograniczonym; po koncercie posłuchałem przez chwilę Anderszewskiego z tą jego niezwykłą precyzją, ale przecież koncert to nie to samo. Na zakończenie zaznaczę, iż współforumowiczki obiecujące cacankująco obecność na Schiffie są puchem marnym. Pozdrawiam jednakże, k. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 05.01.06, 09:56 kanarek2 napisała: > Na zakończenie zaznaczę, iż współforumowiczki obiecujące cacankująco obecność na Schiffie są puchem marnym. > * Cholera jasna, przez parę stacji w metrze stukałam Ci wyjaśnienie na komórce, a Ty co?! Zamiast się nade mną użalić... Niemniej jednak pozdrawiam (do następnej razy) Z wyrazami szacunku puch marny Odpowiedz Link Zgłoś
kwarantanna18 Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 05.01.06, 14:14 Bylam w Wwie jeden dzien - i akurat na Schiffie. Pomijajac wielkie brawa za wytrzymanie psychiczne i intelektualne partit ciurkiem (jak on to robi???), zafascynowal mnie 1 uwypukleniem improwizacyjnej strony muzyki Bacha 2 starannym doborem ornamentow (szalenie stylowym) 3 naturalnym podejsciem do strony rytmicznej (pozwalal sobie, gdy tylko bylo to mozliwe, na znakomita, nigdy nie karykaturalna plynnosc) 4 wieloma mistrzowskimi wzlotami na wyzyny sztuki interpretacji (te momenty, gdy nikt nie kaszle, wszyscy sluchaja) W miare koncertu rozkrecal sie coraz bardziej, a juz II czesc byla wysmienita. Bisow nie bylo - a co niby mozna zagrac na bis po wszystkich partitach? Chyba jedynie Wariacje Goldbergowskie;-))) PS siedzialam za Pieciopalecznym, bardzo rytmicznie sie kiwal;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kanarek2 Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 06.01.06, 00:12 >Cholera jasna,przez parę stacji w metrze stukałam Ci wyjaśnienie na komórce, > a Ty co?! Zamiast się nade mną użalić... > Niemniej jednak pozdrawiam (do następnej razy) Ależ, Iwo, współczuję oczywiście, tak! bo naprawdę był to duży koncert. Ale nie powinnaś mi była pisać o tym stukaniu w metrze, ja się bardzo łatwo wzruszam:)) Jakoś się zebrać nie możemy, ale tak jest zawsze gdy się zaczynamy umawiać, więc może nie umawiajmy się? Pozdrawiam, i do zobaczenia, k. Odpowiedz Link Zgłoś
arana Iwo! 06.01.06, 16:39 Skoro wybrałaś puch marny, to dla została wietrzna istota. Ale co tam! Przecież jeszcze w szkole nas uczyli, że właśnie takie panie się liczą w ...męskiej pamięci i literaturze. Odpowiedz Link Zgłoś