Dodaj do ulubionych

Ach, ten Bach

23.11.05, 05:24
Obserwuj wątek
    • kanarek2 Re: Ach, ten Bach 23.11.05, 07:11
      No i wcisnal mi sie nie ten klawisz, tylko ten drugi, i niech to cholerka bo
      chcialem spokojnie napisac dlugi post.

      Post mial byc dlugi, i romantyczny w przekazie. O tym, ze wracajac z kina
      myslalem o tym by napisac post pt "Dzielenie obserwacji", w ktorym chcialem sie
      podzielic obserwacja ze uczestnictwo w forumie jest nieproste. A to dlatego, iz
      slowo pisane odbieramy inaczej od slowa mowionego; pisane jakby ma wieksza moc
      budzenia kontrowersji. Czy tez budzenia z uspienia lwa polemicznego. Siega sie
      wtedy na przyklad po tzw 'bicz ironii', i nieszczescie gotowe.

      Nie wszystkie posty udaja sie nad wyraz. Czasem tylko troche, czy wcale. Czasem
      tez nie rozumiemy tego co pisza inni, ich intencji. Warto wtedy sprobowac
      zrozumiec rozmowce, bo to w koncu nasze forum.

      W naszym forum cenie sobie nad wyraz to, ze czesc z nas poznala sie osobiscie
      we foyer filharmonii. Konsekwencja tego bowiem jest przeniesienie
      anonimowej "wymiany postow na forumie" na poziom rozmowy we foyer filharmonii.
      Mam tez nadzieje, ze kolejne pare osob zechce dolaczyc w tym sezonie.

      Wracajac z kina (Harry Potter ogladany z siostrzencem. I dwoma litrami
      popkoru.) myslalem wiec o mechanizmach pisania na forum. Wlaczylem radio w
      aucie, w The Classical Station potoczyl sie Bach grany zagadkowo, bylo jasne ze
      to na pewno nie jest Gould, ale kto wie kto wie, moze to On? Czasem przez
      chwile wydaje mi sie ze Bacha mozna sobie lekcewazyc, no ale potem slucham
      Classical Station, Ivo Pogorelich (jak sie okazalo) gra Angielska Suite numer
      trzy g-moll, najczystsza czystosc.
      Ach, ten Bach.

      Pozdrawiam,
      k.
      • arana Re: Ach, ten Bach 23.11.05, 08:28
        kanarek2 napisał:

        Czasem przez
        chwile wydaje mi sie ze Bacha mozna sobie lekcewazyc, no ale potem slucham
        Classical Station, Ivo Pogorelich (jak sie okazalo) gra Angielska Suite numer
        trzy g-moll, najczystsza czystosc.



        Osiągnąć podobny poziom na forum? To piękne i dobre marzenie, Kanarku. Nie
        należy go lekceważyć. Pomoże – tak myślę – refleksja nad...no, może najpierw
        nad językiem.
        Rozmawiamy i nasz język powstaje w zamyśle jako mówiony, ale realizuje się jako
        pisany: bez intonacji, barwy, mimiki… Trzeba być nie lada artystą słowa, aby
        przelać to wszystko na papier.
        Stąd tyle nieporozumień, bo same emotki to zbyt mało. Tak więc potrzebna jest
        świadomość językowa i... poczucie humoru, przede wszystkim w stosunku do swojej
        osoby.

        No dosyć, bo mam pospieszny poranek, wieczorem może uda się napisać, jak sobie
        zamyśliłeś, tzn. długo i romantycznie. ;)

        • ondine Re: Ach, ten Bach 24.11.05, 10:01
          ja sie nei odnajduje werbalnie w necie, pisze byle jak, bo po pierwsze nei
          znosze pisania na komputerze samego w sobei ( nei ma jak neibieski, miekki
          dlugopis i kartka w kratke) , po drugie - nie widze tu bledow i nie jestem w
          stanie zredagowac swojej wypowiedzi, po trzecie - wyglada to jak szybki belkot,
          przeplyw impulsow , mysli a nie spojna wypowiedz.
          ale z polskiego to kiedys, za rozhulania intelektualnego nawet w jakiejs
          olimpiadzie cos tam wygralam, mialam szostke w maturalnej klasie u bardzo
          wymagaajcej nauczycielki ( mimo ze zignorowalam emocjonalnie mickiewicza i
          wybralam opcje niemieckiego romantyzmu) i co z tego zostalo? marne resztki.
          czasem mam wrazenie, ze od matury nasz intelekt leci w dol jak po rowni pochylej;)
          poza tym mam tak malo czasu na czytanie no i raczej po polsku nie czytam, bo nei
          mam za bardzo jak... doceniam za to teraz uroki czytania w oryginale.
          chcialabym znac przynajmniej z piec jezykow ,bo nie ma nic lepszego nad czytanie
          w oryginale. a tlumaczenia sa denne- szczegolnie nie pasuje mi rosyjski w
          nieslowniaskim jezyku, rosyjski na francuski, to nie dziala, to jest smieszne i
          nie w guscie.
          • schaetzchen Re: Ach, ten Bach 18.12.05, 09:43
            Taki miałam ciąg skojarzeń: Kanarek napisał to z czym się od zawsze borykam (jak
            np ująć w poście wiele mówiące "na żywo" uniesienie brwi?) - Bach - spotkanie
            forumowe - Schiff i komplet Partit Bacha 3 stycznia w FN!
            • kanarek2 Re: Ach, ten Bach 20.12.05, 22:40
              Z Schiffem to moze byc świetny pomysł, i będę się starać.

              Swoją drogą lubię życie: anim się spodziewał, że niefortunny post kogośtam,
              moja nań reakcja itd., pociągnąć może za sobą wysłuchanie Schiffa.

              I tak jest ze wszystkim. Dwa miesiące temu miała grać Hewitt, na co się
              nastawiałem, zaniemogła jednak, i zastąpił ją Fleischer, któremu 30 lat temu
              prawa ręka odmówiła posłuszeństwa. Przez dlugie lata grał tylko lewą, rok temu
              jednak nagrał cd, już na dwie ręce. Okazało się jednak w praniu, że prawa nie
              do końca sprawna, małym palcem wciąż nie gra.
              Zagrał koncert Mozarta, bodaj 11, i był jeden z ciekawszych koncertów których
              słuchałem w ostatnim czasie. Mozarta nie lubię ogólnie, więc się za wiele nie
              spodziewałem. Orkiestra grała całość cicho, częściowo pewnie ze względu na
              prawą rekę pianisty, technika Fleischera nie zapewniła by mu awansu w Konk
              Chopie, i po raz kolejny okazało się że tak naprawdę to nie chodzi o technikę.
              Bardzo to było piękne.

            • jdrk Re: Ach, ten Bach 21.12.05, 00:05
              schaetzchen napisała:
              > Bach - spotkanie forumowe - Schiff i komplet Partit Bacha 3 stycznia w FN!

              Ja tylko na chwilke, bo prezenty jeszcze nie gotowe ;)

              No pewnie, ze tak! Trzeba milo zainaugurowac Nowy Rok spotkaniem forumowym :)))
              • arana Re: Ach, ten Bach 21.12.05, 14:34
                Wtorek to dla mnie nie najlepszy dzień, ale jeśli przyjdziecie, to stanę na
                głowie i będę.
                • zamek Re: Ach, ten Bach 21.12.05, 22:36
                  Wtorek? A o której?
                  • iwa_ja Re: Ach, ten Bach 21.12.05, 23:32
                    To może i ja się wreszcie dołączę?
                    • schaetzchen Re: Ach, ten Bach 22.12.05, 06:45
                      Wtorek, 3 stycznia 2006, godz. 19:00
                      Sala Koncertowa
                      Recital fortepianowy z cyklu Wielcy pianiści
                      András SCHIFF - fortepian

                      Johann Sebastian BACH - Sześć Partit:
                      I B-dur BWV 825
                      II c-moll BWV 826
                      III a-moll BWV 827
                      IV D-dur BWV 828
                      V G-dur BWV 829
                      VI e-moll BWV 830

                      ceny biletów: 100, 90, 80, 60, 40 zł.

                      Abonament : P
                      • zamek Re: Ach, ten Bach 22.12.05, 21:30
                        No to ja leżę bez jednej - do 17.50 prowadzę zajęcia w Pabianicach i nie
                        przefrunę, niestety ;((((((((
                      • dhikr Re: Ach, ten Bach 31.12.05, 18:34
                        Ja tez sie szykuje na Schiffa i Partity Bacha. Mam przed soba nagrana w 1989
                        plyte Vivace E-563 z koncertami Bacha na kilka fortepianow. Wykonawcy wegierscy:
                        Kocsis, Schiff, Falvai, Rohmann i Orkiestra Akademii Liszta. To 17 lat temu.
                        Ciekaw jestem jak Schiff sie rozwinal od tamtego czasu.

                        Mam pytanie do ekspertow (ja amator). Czy istnieje nagranie Koncertu a-Moll
                        na 4 Fortepiany i Orkiestre BWV 1065 J. S. Bacha w wykonaniu TYLKO POLSKICH
                        wykonawcow?

                        Pozdrawiam.
                        • arana Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 09:41
                          dhikr napisał:

                          > Ja tez sie szykuje na Schiffa i Partity Bacha.

                          A masz ochotę na spotkanie z nami w FN?
                          • dhikr Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 13:18
                            arana napisała:

                            > dhikr napisał:
                            >
                            > > Ja tez sie szykuje na Schiffa i Partity Bacha.
                            >
                            > A masz ochotę na spotkanie z nami w FN?

                            --------------------------

                            Droga arano,

                            Ja tu jestem "nowy". Moze kilka slow o moich zainteresowaniach muzycznych.
                            Bylem i jestem fanatykiem Bacha. To byl pierwszy kompozytor, ktory mna
                            wstrzasnal. Mam tylko podstawowe wyksztalcenie muzyczne (7 klas) i
                            uwazam sie za amatora. Ale muzyke Bacha studiowalem dosc gruntownie
                            przy pomocy mojego przyjaciela, ktory byl jednym z najbardziej obiecujacych
                            polskich muzykologow - niestety zmarl 12 lat temu. Potem przekonalem sie
                            do Mozarta i Chopina. Do tej trojcy dolaczyl w ostatnich latach Schumann,
                            ktory jest jakos mi wyjatkowo bliski duchowo. Muzyki slucham na okraglo,
                            takze pracujac.

                            Poniewaz moja praca zawodowa jest dosc absorbujaca, nie moge zbyt czesto
                            uczestniczyc w koncertach w FN czy w innych miejscach w W-wie. Ale staram
                            sie uczestniczyc w tych ktore wydaja sie wazne. Aha, lubie tez pewne kawalki
                            jazzu; szczegolnie muzyke trio B. Evansa (ale to bardzo bliskie Bacha).

                            A wiec Wy tutaj nie jestescie tak do konca anonimowi, spotykacie sie na
                            koncertach ? - to interesujace. Ja jestem troche "old fashioned", znajomosci
                            zawieram wolno, ale zwykle sa one trwale. Czy mozemy sie umowic tak:
                            napisz mi jak moge Was rozpoznac w FN. Jezeli starczy mi odwagi to podejde,
                            jesli nie to nastepnym razem.

                            Serdecznie pozdrawiam
                            i Zycze Dosiego Nowego Roku 2006!

                            d.

                            PS. Moj nick moze sie wydawac tajemniczy. W filozofii "soufi" jedna z jego
                            interpretacji to: "bezgraniczna kontemplacja muzyki".

                            • iwa_ja Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 13:39
                              dhikr napisał:

                              Czy mozemy sie umowic tak:
                              > napisz mi jak moge Was rozpoznac w FN. Jezeli starczy mi odwagi to podejde,
                              > jesli nie to nastepnym razem.

                              * Patrzcie, jaki cwaniak! To ja też tak chcę! Jeszcze nie wiem, czy dam radę,
                              ale będę się starać.
                              >
                              > PS. Moj nick moze sie wydawac tajemniczy. W filozofii "soufi" jedna z jego
                              > interpretacji to: "bezgraniczna kontemplacja muzyki".

                              *, no toś mnie zastrzelił! To od "pamiętać", przed "d" z kropką i zwykłe "K",
                              nieemfatyczne? I skąd to wiesz?
                              • dhikr Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 14:23
                                Do iwa_ja :

                                > Czy mozemy sie umowic tak:
                                > > napisz mi jak moge Was rozpoznac w FN. Jezeli starczy mi odwagi to podejde,
                                > > jesli nie to nastepnym razem.
                                >
                                > * Patrzcie, jaki cwaniak! To ja też tak chcę! Jeszcze nie wiem, czy dam radę,
                                > ale będę się starać.

                                Uwazam ta odzywke za conajmniej nietaktowna.

                                > > PS. Moj nick moze sie wydawac tajemniczy. W filozofii "soufi" jedna z jego
                                > > interpretacji to: "bezgraniczna kontemplacja muzyki".
                                >
                                > *, no toś mnie zastrzelił! To od "pamiętać", przed "d" z kropką i zwykłe "K",
                                > nieemfatyczne? I skąd to wiesz?

                                Tak bylem tu niescisly - przyznaje. Standardowy tekst z google mowi cos
                                takiego:
                                =======================================
                                Dhikr

                                Muslim religious technique used by Sufis, in which a name of God or a short
                                religious phrase is repeated over and over again. The object of doing this
                                varies somewhat. It could be to glorify God or, as is more common in Sufism, by
                                the means by which one tries to step out of this world in order to come closer
                                to God. The Arabic term "dhikr" should be translated with "remembrance".
                                The practice is slightly founded in the Koran, but its use of the term can just
                                as easily relate to everyday life and not necessarily to any specific technique
                                used by the Sufis. The following reference is found in the Koran:
                                You who believe, remember God with all your memory
                                Among the phrases that can be repeated are laa ilahi illa llah, "there is no
                                god but God"; subhanu llah, "Oh God Almighty"; al-hamdu li-llah, "praise be to
                                God"; allahu akbar, "God is greater"; astaghfiru llah, "I ask for God's
                                forgiveness", or simply allah, "God".

                                Dhikr can also involve music, in which spiritual songs, hard to distinguish form
                                ordinary songs, are used.
                                ============================

                                Prostuje wiec (patrzac na ostatnie zdanie, a takze biorac pod uwage to co
                                wiem z innych zrodel) - powinienem byl napisac : "Bezgraniczna kontemplacja
                                Boga przez muzyke". Dziekuje za zwrocenie mi uwagi na ta niescislosc.

                                A na koniec pytanie, czy Wy w tym watku zawsze jestescie tacy agresywni
                                w stosunku do "nowych". Czy w tym watku bohaterem jest rzeczywiscie

                                M U Z Y K A ?


                                Mimo wszystko pozdrawiam.


                                • iwa_ja Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 14:36
                                  dhikr napisał:

                                  > Uwazam ta odzywke za conajmniej nietaktowna.
                                  >
                                  * Rany boskie!!!! Przepraszam, przepraszam, przepraszam!!!! To nie była żadna
                                  agresja!!!!! Chodziło mi raczej o to, ze ludzie mogą pozostać anonimowi, ale
                                  dlaczego to miałoby działać tylko w jedną stronę!!!!!
                                  PS. Posłuchaj, jak fajnie grają teraz na rmfclassic.pl
                                  • arana Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 15:17
                                    Witaj, Iwo w Nowym Roku! Też słucham teraz RFM Clasic.
                                    Będę tak na 99%. A Ty?
                                    • iwa_ja Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 17:54
                                      arana napisała:

                                      > Witaj, Iwo w Nowym Roku!
                                      * Też witaj!!!

                                      Też słucham teraz RFM Clasic.
                                      * Niestety, moja młodzież przebywająca teraz u mnie woli słuchać różnych takich
                                      metali...


                                      > Będę tak na 99%. A Ty?
                                      * A ja nadal nie wiem. Wiem natomiast, że mam Cię poznać po książeczce (w razie
                                      czego).
                                      • arana Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 17:58
                                        Informowałaś się w sprawie biletów? Bo ja nic nie wiem.
                                        • iwa_ja Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 21:29
                                          Nie informowałam się. Jutro spróbuję. W końcu przecież mam FN prawie za ścianą.
                                          • arana Re: Ach, ten czas! 02.01.06, 10:33
                                            Musiałam zmienić plany i nie będę na koncercie. Bardzo żałuję! Liczę jednak na
                                            Wasze relacje.
                            • dhikr Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 14:07
                              Arano,

                              Po wyslaniu listu do Pani, znalazlem list od iwa_ja, w ktorym wyczuwam
                              pewna agresje - delikatnie mowiac. W zwiazku z tym, a propos spotkania w FN,
                              wole pozostac anomimowy. Jezeli chodzi o moj nick, to rzeczywiscie nie
                              bylem do konca scisly (te szalenstwa Sylvestrowej nocy - ciagle mi wino szumi
                              ww glowie ...). Ale sprostuje to w osobnym liscie do iwa_ja.

                              Pozdrawiam.
                              • arana Re: Ach, ten Bach 01.01.06, 15:12
                                Witaj, Dhikr! Rzeczywiście, od czasu do czasu spotykamy się na koncertach i –
                                tu będę mówiła o sobie – jest to bardzo przyjemne przeżycie. Szczególnie
                                pierwszy raz, gdy ktoś, znany tylko z forum, materializuje ci się w
                                filharmonii. Mnie przypomina to sceny z filmów sf, wiesz, te, w których
                                bohaterowie znikają z jednego miejsca i teleportują się w inne.
                                W pierwszej chwili jesteś nieco zaskoczony, oszołomiony, ale szybko odnajdujesz
                                przecież osobę znaną tylko z rozmów, bo przecież pozostają bez zmian dwa
                                najważniejsze elementy naszych wirtualnych znajomości: język i upodobanie do
                                muzyki.
                                Ja jestem absolutną dyletantką, jeśli chodzi o muzykę. Słucham jej, bo jest mi
                                potrzebna, uszczęśliwia mnie. Są tu jednak osoby, które mają do muzyki stosunek
                                równie emocjonalny jak ja, ale też zawodowcami, a na dodatek potrafią pięknie o
                                muzyce pisać. I od nich można się wiele nauczyć.
                                Jednym słowem, chciałam powiedzieć, że warto się spotkać. Choćby i dlatego, że
                                wtedy nie będą się rodziły takie nieporozumienia jak to dzisiejsze z Iwą. Bo to
                                naprawdę nieporozumienie, uwierz mi. Rozmawiamy tu z sobą od dawna, więc
                                jesteśmy przyzwyczajeni do pewnej bezpośredniości w kontaktach i w rozmowach
                                z „Nowymi” może nam się zdarzyć jakiś lapsus. Właśnie o tym pisał Kanarek w
                                pierwszym poście.

                                Zwykle spotykamy się przy pierwszym bądź drugim stoliku po prawej stronie
                                foyer – jeśli są zajęte, to po prostu w pobliżu.
                                Ja jeszcze nie wiem na 100%, czy zdążę. Ale zróbmy tak: jeśli przyjdę, to
                                wcześniej pół godziny (bilet!) i będę miała w ręku maleńką białą książeczkę –
                                poezje Micińskiego. Książki stały się naszym znakiem rozpoznawczym od
                                początku, więc podtrzymam tę tradycję.
                                Nie ma mowy oczywiście o żadnej presji, ale pomyśl, jak to będzie miło, gdy
                                dołączysz.
                                I jeszcze jedno: forumowym obyczajem jesteśmy wszyscy na ty. To chyba miłe, jak
                                myślisz?

                                Też pozdrawiam

                    • arana Re: Ach, ten Bach 22.12.05, 16:13
                      Iwo, koniecznie!
                      Poznasz kogoś czy należy ustalić znaki rozpoznawcze?
                      • olimpc Re: Ach, ten Bach 23.12.05, 11:10
                        podoba mi się to. Początkująca jestem na tym forum,ale powiem,że jesteście
                        najlepsi. Znaczy narzetelniejsi. Inne pseudo klasyczne fora prowadzą
                        konwersacje na poziomie zafascynowanego muzyką klasyczną technomuła...grrr.
                        Dlatego gratuluję i chetnie sobie powypisuję tutaj jakieś głupotki (czyt.
                        spostrzeżenia);P
                        Pozdrawiam!
                      • iwa_ja Re: Ach, ten Bach 24.12.05, 00:02
                        arana napisała:

                        > Iwo, koniecznie!
                        > Poznasz kogoś czy należy ustalić znaki rozpoznawcze?


                        A jakieś wejściówki będą? Bo ja zawsze wszystko na ostatnią chwilę. Jutro
                        zadzwonię do FN i się wywiem. Dam znać w sprawie znaków, bo znam tylko
                        Drakosię, ale jej najprawdopodobniej nie będzie.
                        No i w czwartek zamierzam wbić się w Don Giovanniego (wiadomo, dlaczego,
                        kurcze, to chyba obsesja).
                        • quasthoff Re: Ach, ten Bach 24.12.05, 00:25
                          Ja też będę na Don Giovannim i w czwartek i nawet w piątek.
                          • iwa_ja Re: Ach, ten Bach 24.12.05, 01:05
                            A w piątek dlaczego (hehehe)?
                            • quasthoff Re: Ach, ten Bach 24.12.05, 10:59
                              A z tego prostego powodu, że śpiewam i muszę być. Zawodowo. He, he!
                              • iwa_ja Re: Ach, ten Bach 24.12.05, 12:51
                                Przecież wiem. Tak pytałam tylko...
                                • quasthoff Re: Ach, ten Bach 24.12.05, 16:37
                                  A gdzie ha ha?
                                  • iwa_ja Re: Ach, ten Bach 24.12.05, 22:29
                                    hahaha było na temat Klimczaka. Pozdrawiam wigilijnie.
                                  • kanarek2 Re: Ach, ten Bach 25.12.05, 12:52
                                    Przedwczoraj robiąc porządki w natrafiłem na program z Filharmonii sprzed paru
                                    lat, połowa grudnia, Bach, Oratorium Bożonarodzeniowe, wśród wykonawców sam
                                    Quasthoff właśnie, radośnie wyśpiewujący swoją partię, podśpiewujący z chórem,
                                    ach miłe wspomienia:-)
                                    Pozdrawiam,
                                    k.
                                    ps. Iwo, czy masz kontakt z Drago? (ze mną powinnaś mieć, bo jednak, wbrew temu
                                    co twierdzisz, Ewka - z którą niedawno rozmawiałem - dała Ci moją komurę-)).


                                    • iwa_ja Re: Ach, ten Bach 26.12.05, 00:07
                                      kanarek2 napisała:

                                      > ps. Iwo, czy masz kontakt z Drago? (ze mną powinnaś mieć, bo jednak, wbrew
                                      temu co twierdzisz, Ewka - z którą niedawno rozmawiałem - dała Ci moją komurę-
                                      )).
                                      1. Nie mam Twojej komórki. Nie mam, tego sie będę trzymać. Zadzwoń, udowodnij!
                                      2. Draco mi znikła. Mam jakieś namiary.
                                      • kanarek2 Re: Ach, ta Draco. 28.12.05, 01:06
                                        > 1. Nie mam Twojej komórki. Nie mam, tego sie będę trzymać. Zadzwoń, udowodnij!

                                        Masz, quod erat demonstrandum;)

                                        > 2. Draco mi znikła.
                                        Nie tylko Tobie. Paru innym osobom też. W dodatku wiemy, że to może potrwać.
                                        Dobrze by było gdyby nie tylko Draco ale i Zamek, i pewnie ktoś jeszcze, miał
                                        pełne uprawnienia administracyjne na Muzyce, dlatego pytam. Pewnie będzie trzeba
                                        napisać w tej sprawie do Jabbura.

                                        Pozdrawiam, (a raczej do widzenia, jak powiadali bohaterowie Dumasa:-))
                                        k.
          • ilnyckyj Re: Ach, ten Bach 26.12.05, 22:43
            A propos języków to jako niezrealizowany muzyk, obdarzony pewnym słuchem muszę
            powiedzieć, że opanowanie paru najważniejszych języków przyszło mi z względną
            łatwością, a nawet satysfakcją, a to dlatego że chciałem książki czytać w
            oryginale! No a końcu w życiu i pracy bardzo pomogło...
            A propos JSB, to działa na mnie kojąco w chwilach stresu, ratuje przed
            depresją... szczególnie Das Wohltempierierte Klavier. Sam jeszcze z
            przyjemnością pogrywam niektóre kawałki z heft 1.
            Józio- Joes
            • iwa_ja Re: Ach, ten Bach 27.12.05, 13:19
              Nie ma juz biletow na czwartek...
            • olimpc Re: Ach, ten Bach 29.12.05, 22:37
              chyba...jakby to powiedzieć. Inni użytkownicy (nie w temacie spotkania) są
              ignorowani. Nieładnie. W końcu nie tylko do tego służy forum by się umawiać:)
              Tak więc ja odpowiadam lnyckyj : otórz często mówi się,że osoby obdarzone
              słuchem mają łatwość w nauce nowych języków. Niestety ja jako uczący się muzyk
              jeszcze tego nie doświadczyłąm w pełni,ale mam nadzieje,że jeszcze doczekam:)
              no i oczywiście za oryginały się wezmę (np PERAL biografia Janis Joplin-tak do
              tematu;P)
              Oczywiście Bach jak jedni mówią jest dobry na wszytsko,ale ja osobiście nie
              preferuję jego twórczości na odstresowanie, choć może dlatego ,że nie
              przepadam. Choć oczywiście czystość barokowej harmonii sprzyja. Na relaks
              polecam Piazzolle. Dla mnie jest booooski!]
              Pozdrawiam!
    • dhikr Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 04.01.06, 17:54
      Troche sie boje tu pisac, bo: 1. w sprawach muzyki jestem
      amatorem, 2. jestem tu "nowy" posrod tylu fachowcow i
      starych wyjadaczy 3. nikt do tej pory nie napisal slowa
      o wczorajszym koncercie Schiffa w FN.

      Potraktujcie te moje impresje nie jako wymadrzanie sie,
      ale jako moze przyczynek do "glebszej" refleksji nad
      fortepianowa muzyka Bacha.

      Koncert byl trudny, tych 6 partit to solidna dawka nielatwej
      muzyki. Schiff gral poprawnie, szczegolnie technicznie.
      Mi najbardziej spodobala sie jego interpretacja:

      II Partita: Rondeau, Capriccio
      IV Partita: Courante

      Tam slyszalem nie tylko technike ale i strukture
      muzyczna.

      Ale mimo ze "pracowal" on bardzo solidnie, chyba nie bardzo
      udalo mu sie nawiazac kontakt z publicznoscia. Siedzacy
      obok mnie czesto ziewali, podsypiali albo rozgladali sie
      na boki. Tuz po ostatnim utworze, sporo ludzi wychodzilo
      z sali nie czekajac na ewentualne bisy (ktorych zreszta
      nie bylo).

      Wydaje mi sie ze aby porwac publicznosc taka dawka
      trudnej muzyki, to nie tylko trzeba byc znakomitym
      technicznie, ale miec ... charyzme. To ostatnie sie
      albo ma albo sie nie ma.

      Wydaje mi sie ze takim charyzmatycznym pianista
      porywajaco grajacym Bacha jest Sokolov. Jego nagrania
      "Kunst der Fuge" moge sluchac 24 godziny na dobe.


      (Przepraszam za brak polskich znakow - defekt klawiatury.)
      • iwa_ja Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 04.01.06, 18:42
        Bardzo dziękuję za opis koncertu!!! (mam nadzieję, że już się na mnie nie
        gniewasz?!!!). Swoją drogą, posłuchałabym dwugłosu na temat Shiffa. Ja być nie
        mogłam. Wiem, że był tzw. kanarek.
        • schaetzchen Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 04.01.06, 20:37
          Dzięki Dhikr! Ja niestety nie dotarłam, życie napisało mi mniej poetycki
          scenariusz... Na pocieszenie posłuchałam sobie Partit w wykonaniu
          Anderszewskiego. Taaaaa...
          • jdrk Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 04.01.06, 23:41
            Hej wszystkim!

            A ja też byłem na koncercie :) I zgodze się, z Dhikr'em, że dla wielu koncert
            był trudny. Ale to nie była wina ani wykonawcy, ani Bacha ;) A mi się bardzo
            podobało :P

            To co od pierwszych taktów rzuciło się w uszy, to całowita łatwość i swoboda gry
            pianisty. Niewielu się to udaje jeśli chodzi o muzykę Bacha, mimo że grają
            całkiem dobrze, to czasem słychać w ich grze pewien wysiłek. U Schiffa tego nie
            było, a mogę nawet powiedzieć, że Partity w jego wykonaniu wydawały się łatwymi
            utworkami ;)

            Poza tym jego spósób gry, czy wydobywania dźwięków z fortepianu jest inny niż
            wspomnianego wcześniej Anderszewskiego czy Goulda (chodzi o Bacha oczywiście),
            których gra, myślę że można tak powiedzieć, przypomina grę jak na klawesynie (a
            u Goulda bardziej niż u Anderszewskiego). Schiff natomiast wydobywa typowo
            "pianistyczne" dźwięki, są one bardziej miękkie, okrągłe - mam nadzieję, że w
            miarę jasno się wyraziłem :)

            W każdym razie jego gra bardzo mi się podobała. Może nie wszystkie Partity tak
            samo i najbardziej chyba I, IV (przecudna), V i VI. Pianista przepięknie,
            płynnie, równiutko i czyściutko umie prowadzić bardzo długie frazy, które przez
            wielu pianistów są porwane lub dzielone na mniejsze fragmenty. Dzięki jego
            mistrzowskiej technice (nie słyszałem ani jednego fałszywego dźwięku) taki
            monotemtyczny koncert nie nuży, bo (przy odrobinie zainteresowania ze strony
            słuchacza) dostrzec wówczas można nowe, nie znane albo przez innych wykonawców
            gdzieś schowane, elementy utworu.

            Ale żeby nie być tak całkiem jednostronnym, to powiem że czasem miałem ochotę
            usłyszeć grę bardziej dynamiczną, z bardziej uwidocznionymi poszczesgólnymi
            liniami melodycznymi (niedościgłym mistrzem jest G.G.).

            W każdym razie myślę, że warto mieć w swojej kolekcji taką (klasyczną? w każdym
            razie nawiązującą do przed-Gouldowskich wykonań Bacha na fortepianie)
            interpretację Partit.

            Pozdrawiam,
            Jędrek
            • dhikr Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 05.01.06, 00:02
              Jedrku,

              No to dane mi bylo uslyszec opinie fachowca. Rozjasnilo mi to moje
              "rozumienie" tego wykonania - dziekuje.

              jdrk napisał:

              > Poza tym jego spósób gry, czy wydobywania dźwięków z fortepianu jest inny niż
              > wspomnianego wcześniej Anderszewskiego czy Goulda (chodzi o Bacha oczywiście),
              > których gra, myślę że można tak powiedzieć, przypomina grę jak na klawesynie
              (a u Goulda bardziej niż u Anderszewskiego). Schiff natomiast wydobywa typowo
              > "pianistyczne" dźwięki, są one bardziej miękkie, okrągłe - mam nadzieję, że w
              > miarę jasno się wyraziłem :)

              A co sadzisz o grze mego ulubienca Sokolowa, jezeli chodzi o te aspekty?

              > Ale żeby nie być tak całkiem jednostronnym, to powiem że czasem miałem ochotę
              > usłyszeć grę bardziej dynamiczną, z bardziej uwidocznionymi poszczesgólnymi
              > liniami melodycznymi (niedościgłym mistrzem jest G.G.).

              Tuz przed przerwa zademonstrowal on gre bardziej dynamiczna.

              > W każdym razie myślę, że warto mieć w swojej kolekcji taką (klasyczną? w
              każdym razie nawiązującą do przed-Gouldowskich wykonań Bacha na fortepianie)
              > interpretacje

              Jasne.

              Pozdr.
              dhikr




              • jdrk Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 05.01.06, 17:04
                dhikr napisał:
                > No to dane mi bylo uslyszec opinie fachowca. Rozjasnilo mi to moje
                > "rozumienie" tego wykonania - dziekuje.
                Żaden ze mnie fachowiec - amator zafascynowany muzyką fortepianową ;)

                > A co sadzisz o grze mego ulubienca Sokolowa, jezeli chodzi o te aspekty?
                Aaaa... Sokołow! :))) To Wielki (duchem i ciałem) Pianista, którego również
                bardzo lubię i podziwiam. Ale niestety Bacha to słyszałem tylko jego dwa
                kawałki, na których gra bardzo dynamicznie - w każdym razie inaczej niż
                wspomniana przez mnie trójka.

                A jego Wariacje Goldbergowskie jakie są?

                Pozdrawiam,
                Jędrek
                • dhikr Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 06.01.06, 00:03
                  jdrk napisał:

                  > > A co sadzisz o grze mego ulubienca Sokolowa, jezeli chodzi o te aspekty?
                  > Aaaa... Sokołow! :))) To Wielki (duchem i ciałem) Pianista, którego również
                  > bardzo lubię i podziwiam. Ale niestety Bacha to słyszałem tylko jego dwa
                  > kawałki, na których gra bardzo dynamicznie - w każdym razie inaczej niż
                  > wspomniana przez mnie trójka.
                  >
                  > A jego Wariacje Goldbergowskie jakie są?

                  Z tego co wiem, to nagrania Sokolova J.S. Bacha to:

                  ------------------
                  • dhikr Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 08.01.06, 11:16
                    Chcę nieco uzupełnić mój poprzedni post. W tych fragmentach nagrania Sokolova
                    Wariacji Goldbergowskich , które słyszałem, gra on o wiele bardziej dynamicznie
                    niż inni znani mi wykonawcy. Chciałoby się rzec że angażuje on nie tylko
                    całego ducha ale i całe ciało w swoją grę. Operujac może niezbyt wyrafinowanym
                    językiem, "gra on bardzo po męsku", nawet "siłowo", nie trwoniąc niczego z
                    intelektualnej warstwy muzyki Bacha. Jakoś nasuwa mi się tu porównanie
                    z wykonaniem przez Davida i Igora Ojstrachow Koncertu J.S. Bacha na dwoje
                    skrzypiec i Orkiestre d-moll BWV 1043 (z Royal Philharmonic Orchestra London
                    pod Sir Eugene Goossens). To podobny styl interpretacji, który w przypadku
                    muzyki Bacha bardzo do mnie przemawia.

                    Pozdrawiam.

        • arana Iwo! 04.01.06, 20:51
          To kolejny kocert, na którym razem nie byłyśmy. ;)
          • iwa_ja Re: Iwo! 04.01.06, 20:58
            arana napisała:

            > To kolejny kocert, na którym razem nie byłyśmy. ;)

            Oj, pewnie jeszcze będzie niejeden. Na przykład - zaraz zanurzam się w necie,
            żeby poszukać, co dadzą w piątek w Krakowie...
            • iwa_ja Re: Iwo! 04.01.06, 21:13
              No i co wybrać?


              06 I, Piątek, 18:00 MUSICA - ARS AMANDA
              Sala Filharmonii

              Abonament: A
              Cena: 12 zł Orkiestra Filharmonii Krakowskiej
              Piotr Sułkowski - dyrygent
              Wiesław Kwaśny - skrzypce
              O. Respighi - Ptaki
              A. Vivaldi - Cztery pory roku op. 8

              06 I, Piątek, 19:00 KONCERT KAMERALNY
              Sala Hołdu Pruskiego
              w Sukiennicach


              Cena: 20 zł Kaja Danczowska - skrzypce
              Krzysztof Sadłowski - gitara
              Locatelli, Paganini, Sarate, Elgar, Albeniz

              Chyba raczej Danczowska. Mam rację?
        • dhikr Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 04.01.06, 23:48
          iwa_ja napisała:

          > Bardzo dziękuję za opis koncertu!!! (mam nadzieję, że już się na mnie nie
          > gniewasz?!!!).

          Ciesze sie ze moj opis zostal tu "przelkniety", choc chetnie przeczytalbym
          tez wrazenia innych. Mysle, ze sie nie gniewam i mam nadzieje, ze bedzie
          mi sie z Toba i innymi uczestnikami watku milo wspolpracowalo. Aha, nastepnym
          razem jesli zarowno Wy jak i ja bedziecie na jakims koncercie w FN lub innym
          miejscu w W-wie to sie Wam przedstawie.

          Pozdrawiam.
      • arana Ja też 04.01.06, 20:49
        dziękuję za relację. Skoro nie było emocjonująco, to już nie żałuję tak bardzo,
        że musiałam zostać w domu.

        O Sokołowie mówiło się już na tym forum entuzjastycznie, więc nie jesteś sam,
        Dhikr.

        Kto jeszcze napisze?
      • kanarek2 Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 05.01.06, 00:26
        Niejako w niezamierzonej 'opozycji' do Dhikra powiem, iż koncert zrobił na mnie
        głębokie wrażenie, pewnie przede wszystkim przez swą 'solidną dawkę niełatwej
        muzyki', jak to ładnie ujął Dhikr. Bach to Bach, nawet grany dość nierówno przez
        Schiffa. Koncert trwał siłą rzeczy długo, ale dwie i pół godziny wchodzenia w i
        obcowania ze światem partit bardzo mi wczoraj odpowiadały, niby monotonny czas
        na instrument solo, ale.

        Z niejasnych dla mnie powodów Schiff zagrał w kolejności V, I, III, II, przerwa,
        IV i VI. Ostatnia część V po prostu mi się nie podobała, dzwięk był zamazany a
        koncepcja niejasna. Poczem artysta powoli się rozkręcał. W szczególności w II
        jawnie wyszło na to, że Bach prekursorem Mickiewicza i innych romantycznych
        świtezianek był, co jakby wcale mi nie przeszkadzało, bo gdzie trzeba Schiff się
        dyscyplinował. Grana na zakończenie trudna - by nie powiedzieć klabzdrowata -
        VI, w tym koncowy gigue, wypadła pięknie.

        Porównanie z nagraniami studyjnymi, np Anderszewskiego czy Sokołowa, jest
        uprawnione, ale w zakresie ograniczonym; po koncercie posłuchałem przez chwilę
        Anderszewskiego z tą jego niezwykłą precyzją, ale przecież koncert to nie to samo.

        Na zakończenie zaznaczę, iż współforumowiczki obiecujące cacankująco obecność na
        Schiffie są puchem marnym.

        Pozdrawiam jednakże,
        k.
        • iwa_ja Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 05.01.06, 09:56
          kanarek2 napisała:

          > Na zakończenie zaznaczę, iż współforumowiczki obiecujące cacankująco obecność
          na Schiffie są puchem marnym.
          >
          * Cholera jasna, przez parę stacji w metrze stukałam Ci wyjaśnienie na komórce,
          a Ty co?! Zamiast się nade mną użalić...
          Niemniej jednak pozdrawiam (do następnej razy)

          Z wyrazami szacunku
          puch marny
          • kwarantanna18 Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 05.01.06, 14:14
            Bylam w Wwie jeden dzien - i akurat na Schiffie.
            Pomijajac wielkie brawa za wytrzymanie psychiczne i intelektualne partit
            ciurkiem (jak on to robi???), zafascynowal mnie
            1 uwypukleniem improwizacyjnej strony muzyki Bacha
            2 starannym doborem ornamentow (szalenie stylowym)
            3 naturalnym podejsciem do strony rytmicznej (pozwalal sobie, gdy tylko bylo to
            mozliwe, na znakomita, nigdy nie karykaturalna plynnosc)
            4 wieloma mistrzowskimi wzlotami na wyzyny sztuki interpretacji (te momenty, gdy
            nikt nie kaszle, wszyscy sluchaja)

            W miare koncertu rozkrecal sie coraz bardziej, a juz II czesc byla wysmienita.
            Bisow nie bylo - a co niby mozna zagrac na bis po wszystkich partitach? Chyba
            jedynie Wariacje Goldbergowskie;-)))

            PS siedzialam za Pieciopalecznym, bardzo rytmicznie sie kiwal;-))))
          • kanarek2 Re: Ach, ten Bach - Koncert Schiffa 06.01.06, 00:12
            >Cholera jasna,przez parę stacji w metrze stukałam Ci wyjaśnienie na komórce,
            > a Ty co?! Zamiast się nade mną użalić...
            > Niemniej jednak pozdrawiam (do następnej razy)

            Ależ, Iwo, współczuję oczywiście, tak! bo naprawdę był to duży koncert. Ale nie
            powinnaś mi była pisać o tym stukaniu w metrze, ja się bardzo łatwo wzruszam:))

            Jakoś się zebrać nie możemy, ale tak jest zawsze gdy się zaczynamy umawiać, więc
            może nie umawiajmy się?

            Pozdrawiam, i do zobaczenia,
            k.
          • arana Iwo! 06.01.06, 16:39
            Skoro wybrałaś puch marny, to dla została wietrzna istota.
            Ale co tam! Przecież jeszcze w szkole nas uczyli, że właśnie takie panie się
            liczą w ...męskiej pamięci i literaturze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka