Dodaj do ulubionych

WIERSZ Z M JAK MIŁOŚĆ?

11.02.04, 12:18
Witajcie,
Czy znalazłby się wśród was miłośnik poezji i serialu Mjak Miłość?
Poszukuję wiersza, który recytował Marcin w szpitalu dla Hanki.
Znacie autora, może tytuł, a może macie ten wiersz?

Wielkie dzięki za pomoc.
Katty
Obserwuj wątek
    • kimmay Re: WIERSZ Z M JAK MIŁOŚĆ? 11.02.04, 16:05
      ja ogladam m jak milosc (i nawet mnie wciagnelo), ale dopiero od niedawna...
      nie wiem nic o hance w szpitalu ale tez szukam ciekawych wierszykow i chetnie
      dodam jakis do mojego zbiorku
      • Gość: mmmisia polecam...... IP: *.blue-net.com.pl 12.02.04, 20:46
        ***
        szukam cię w miękkim futrze kota
        w kroplach deszczu
        w sztachetach
        opieram się o dobry płot
        i zasnuta słońcem
        - mucha w sieci pajęczej -
        czekam...
        ***
        jesteś powietrzem
        które drzewa pieści
        rękoma z błękitu
        jesteś skrzydłem ptaka
        który nie trąca liści
        płynie
        jesteś zachodnim słońcem
        pełnym świtów
        bajką ze słów które mówi się
        westchnieniem
        czym ty jesteś -
        dla mnie - świeżą wodą
        wytrysłą na skwarnej pustyni
        sosną - która cień daje
        drżącą osiką - która współczuje
        dla zziębniętych - słońcem
        dla konających - bogiem
        ty - rozbłysły w każdej gwieździe
        której na imię miłość
        ***
        jestem dla ciebie czuła
        jak dla pszczół
        cierpki zapach kwiatu
        jestem dla ciebie dobra
        jak dla zmęczonych skrzydeł ptaka
        rozchwiana gałąź
        złoto
        opadam na twe powieki
        uśmiechem
        odpędzam myśli - kąśliwe osy
        to noc dała mi ciebie
        ogromna noc
        w której gubiłam rozrzucone po płótnie włosy
        jesteś
        jak księżyc wyraźny
        świecisz
        na moim chłodnym niebie
        modlę się do ciebie
        jaka to religia
        w której czci się usta
        wygiętego boga przedświtów
        ach religia
        wspaniali bluźniercy
        jesteśmy sobie
        zamkniętym czworokątnym światem
        ****nie wiem co kocham bardziej
        ciebie czy tęsknotę za tobą
        czy pocałunki czy pragnienie pocałunków
        pewne zaspokojenia
        myślałam że już nigdy nie będę pisać wierszy
        a teraz serce moje wezbrało miłością jak rzeka
        i wystąpiło z brzegów - jak rzeka
        i bystry potok porywa słowa
        unosi słowa
        i wszystkie mówią o mojej miłości
        o mojej tęsknocie
        o pragnieniu moim odnawiającym się jak księżyc
        gasnącym w słońcu twojego spojrzenia
        ***
        odłamałam gałąź miłości
        umarłą pochowałam w ziemi
        i spójrz
        mój ogród rozkwitł
        nie można zabić miłości
        jeśli ją w ziemi pogrzebiesz
        odrasta
        jeśli w powietrze rzucisz
        liścieje skrzydłami
        jeśli w wodę
        skrzelą błyska
        jeśli w noc
        świeci
        więc ją pogrzebać chciałam w moim sercu
        ale serce miłości mojej było domem
        moje serce otwarło swoje drzwi sercowe
        i rozdzwoniło śpiewem swoje sercowe ściany
        moje serce tańczyło na wierzchołkach palców
        więc pogrzebałam moją miłość w głowie
        i pytali ludzie
        dlaczego moja głowa ma kształt kwiatu
        i dlaczego moje oczy świecą jak dwie gwiazdy
        i dlaczego moje wargi czerwieńsze są niż świt
        chwyciłam miłość aby ją połamać
        lecz giętka była oplotła mi ręce
        i moje ręce związane miłością
        pytają ludzie czyim jestem więźniem


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka