Gość: kaska
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
06.03.04, 14:18
mam problem, ciekawe co mi doradzice. Otóż...
od prawie dwóch lat jestem z facetem. Jest całkiem miło, choc pocżtki były
trudne. Nie mieszkamy razem, spoptykamy sie prawie codzienne, od czasu do
czasu chodzimy do łóżka.
Wiosną Marek zmienił pracę. Jemu to nie sprawia kłopotu. zawsze potrafił się
odnaleźć, zawsze lubił nowe sytuacje, lubił poznawać nowych ludzi. No i
poznał.
Byliśmy an wakacjach i wtedy dostwał smsy od koleżanki z pracy. Niby ok. Niby
nic się nie dzieje, ale w końcu wkurzyłam się, bo przeczytał mi któregoś, że
niby Marta jest w szpitalu. Odpisał coś tam, a ona znowu, że ma pokój
jednoosobiowy z tv i się boi i takie tam. Nie wytrzymałam i pytam czy ona nie
ma bliższej rodziny...
Minęło trochę czasu. Zaczęłam cos podejrzewać, że cos jest z nimi na rzeczy.
On nie kasował smsów od niej. Zaczęłam rozmawiać, czy dzieje się coś o czym
poweinnam wiedzieć? Nie. Ok. Zapytała wprost o Martę. On- to tylko koleżanka
z pracy, bardzo ją lubię, dobrze nam się pracuje. Jak będzie się coś działo,
pierwsza się dowiesz... Jednak poczułam sie jakby zdradzona psychicznie.
Przecież wiem, że oni spotykają sie w tej pracy codziennie.
Wczoraj już spał ( godz. 0.30) a tu sms! Jakoś siedziałam przy jego komórce.
Nie wiedziałam co robić... ale kto tak późno przysyła smsy. Otworzyłam
skrzynkę- ona- marta! Przeczytałam. Głupio zrobiłam. Marta pisała: Gdy nie
mogę zasnąć wyobrażam sobie Ciebie, że jestem przytulona do Ciebie i śpimy"
Hmmm Że nie śpiuą ze sobą wiem to na 100 proc. Tylko co tamtej dziewczynie
roi się w głowie? Może On w końcu jej ulegnie...
Ona żyje z jakimś facetem, coś nie rozumieją się. On robi duże pieniądze a
ona je trwoni. Jak na wakacje, to do Kenii, ale na co dzień jakos im, podobno
się nie układa.
Czy robie z igły widły? czy powinnam jakoś zareagować? Zależy mi na moim
facecie.... A może panikuję?