25.06.04, 21:04
powiedzcie mi mam taki problem niebede opisywal tego calego ale w skrucie

mozna powiedziec ze zabujalem sie w lasce ktora ma faceta a on bylkiedys moim
przyjacielem ona jest z nim1,5 roku czuje cos do neigo ale nie mozna nazwac
tego miloscia i do mnie etz czuje cos tamten fargles straszy ja ze sobie cos
zrobi jak ona z nim skonczy a ona juz nei wytrzymuje psychicznie i od roku
jedzie na lekach uspokojajacych...

nie wiem co robic czy akos o nie walczyc czy nie bo nawet jak mam walczy to
juz nei wiem co mam robci bo juz sil nie mam ,......


sorx :((
Obserwuj wątek
    • anness17 Re: bigamia 26.06.04, 15:22
      pierwsza rzecz- jaka bigamia..?!
      a druga- olać frajera stosującego prymitywny szantaż!

      co za głupota.. nie dajcie się! jeśli chcecie być razem, bądźcie!
      i niech świeci dla was słonko:)
      • floxx Re: bigamia 27.06.04, 00:35
        nazwalem tak temat ... a bo nie wiem czemu...

        widze nikt tu nic nie pisze :-]

        tylko ta pani jest nadal z tym chlopem ....

        i raczej slonko nie swieci...
        • anness17 Re: bigamia 27.06.04, 10:10
          no sorry.. ale z tym, to już musisz się zwrócić do tej pani. jeśli ona chce być
          z nim, niech przestanie kręcić ci tyłkiem przed nosem, a jeśli chce być z tobą,
          niech pogoni tego prymitywnego durnia, to tyle.
          no chyba, że układ jest czysty, że ty jesteś tylko jej zabaweczką. i jeśli
          tylko odpowiada ci taka pozycja, rola, nie wiem taka stopa relacji, to
          wporządku. jeśli nie, nie trać czasu, bo oni widocznie oboje sa siebie warci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka