gamten
01.05.05, 15:33
Nie wiem czy to odpowiednie forum, jeżeli nie to prosiłbym o radę gdzie
przenieść ten temat, może jakiś adres internetowy czy coś
Chodzi o to, że moja dziewczyna odczuwa ból w wiadomych okolicach po naszym
intymnym zbliżeniu. Nie jest to jakaś straszliwa dolegliwość, ale znacznie
obniża komfort współżycia. Sedno sprawy polega na tym, że uprawiamy tzw. "dry
sex" - przez bieliznę - mamy po 18 lat i nie chcemy jeszcze rozpoczynać
pełnego współżycia. Niestety udanie się do lekarza nie wchodzi w grę - mała
miejscowość, wszyscy się znają, katolicka mentalność itd.
Moje teorie co do przyczyn bólu:
- bielizna (jakieś uczulenie albo podrażnienie),
- niedojrzałość (chociaż wydaje mi się, że w tym wieku nie powinno być z tym
już żadnych problemów, tym bardziej, że popęd i inne cechy anatomiczne i
psychiczne są u nas w normie),
Poza tym myślałem jeszcze, że może być to swoisty odpowiednik bólu, jaki
niekiedy odczuwają mężczyźni, kiedy są blisko orgazmu, ale ostatecznie do
niego nie dochodzą, chociaż szczerze mówiąc nie wiem, czy u kobiet istnieje
takie zjawisko. Co najlepsze, nie wiem nawet do końca, czy moja dziewczyna
przeżywa orgazm - jak dotąd nie miała ona żadnego porównania. Z całą
pewnością uważa, że jest to przyjemność jakiej dotąd nie miała, ale nie jest
w stanie stwierdzić ze stuprocentową pewnością czy "to jest to".
Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś spróbował potwierdzić lub zaprzeczyć moim
teoriom lub może dodać swoją. Pozdrowienia