moria
24.08.05, 12:13
wczoraj calowalam sie ze swoim chlopakiem pierwszy raz. bylo cudownie, od
razu tak gleboko. ale nie przygotowalam sie do tego pocalunku. lubie ostre
potrawy, tluste i ciezkostrawne... tego wieczora zjadlam wielka pizze i
frytki z masa keczupu i majonezu. w momencie gdy bartus mnie calowac...
beknelo mi sie:(prosto do jego buzi...
no nie wiem co on na to, bo w sumie nie przerwal, ale po kilku chwilach
stwierdzil ze musi juz isc i tylko powiedzial czesc, nic wiecej. a mnie
palila zgaga i do tej pory mi przykro, bo sie nie odezwal jeszcze..
myslicie ze mam do niego napisac smsa? albo zadzwonic? moze isc do niego do
domu i wytlumaczyc. przeciez kazdemu sie zdarza.zawsze byl czuly a teraz
milczy juz od wczoraj, od 22. ehh przeciez ja go kofam... co robic?