Dodaj do ulubionych

Co o tym myśleć...?? ?? ??

23.09.05, 23:20
Jakis czas temu poznałam chłopaka i spotykamy sie od ok miesiąca...nigdy nie
było mowy o jakichs zobowiązaniach czy zasadach...ale do wczoraj...
Wracałam własnie z moim chłopakiem do domu...kiedy Łukasz do mnie zadzwonił...
(nie wiedział, ze mam chłopaka...wiedzial, ze mialam ale ze juz z nim nie
jestem)odebrałam i powiedziałam mu gdzie i z kim jestem...A on obraził sie na
mnie...Nie odbierał telefonu...nie reagował na sms'y.Zadzwoniłam do niego z
tel. słuzbowego i dopiero odebrał...Powiedział mi, ze jest mu bardzo przykro,
ze nie sadził ze taka sytuacja bedzie miala miejsce...I ze nie chce sie mna z
nikim dzielIC...Zapytał czy mi na nim zalezy...powiedzialam ,ze tak...ALE
CHYBA NIE UWIERZYŁ.
Napisałam mu sms'a, ze jest mi przykro i ze nie chce zeby to tak sie
skonczylo...próbowałam przekonac go ze mi na nim zalezy :-/
Dostałam taka odpowiedz:
"ODNOSZE WRAZENIE, ZE NAPRAWDE CI NA MNIE ZALEZY, ALE BOJE SIE ZAANGARZOWAC
BO NIE WIEM CO MOŻE WYDARZYC SIE POMIEDZY TOBA A MARIUSZEM.A TOBA NIE CHCE
SIE DZIELIC.BUZIAKI.PA"
Nie wiem jak mam to interpretowac...
Czy jemu zależy na mnie i dlatego tak zareagował??
NAPISZCIE CO O TYM SĄDZICIE...
PROSZE O SZCZERE OPINIE !! !!
POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • dyskopata Re: Co o tym myśleć...?? ?? ?? 23.09.05, 23:24
      bardzo mu na tobie zależy ale nie chce być tym drugim i to jest całkowicie normalne
    • asiulek123 Re: Co o tym myśleć...?? ?? ?? 23.09.05, 23:29
      na 100 % zależy mu na Tobie. Poczuł się jednak głupio, gdyz pewnie nie spodziewał się, że masz chłopaka...
      • Gość: muuaa Re: Co o tym myśleć...?? ?? ?? IP: *.olsznet.ec.pl 24.09.05, 00:00
        co Ty masz o tym sadzic ?? pomysl lepiej co Twoj chlopak o tym sadzi jak sie
        dowie :]
        • Gość: Diabi20 Re: Co o tym myśleć...?? ?? ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 09:27
          Fakt o nim tez powinnam pomyśleć...ale ja juz nic do niego nie czuje...no moze
          poza tym, ze jestem do niego przywiązana :)
          • Gość: hmm Re: Co o tym myśleć...?? ?? ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 12:51
            Albo jesteś z jednym albo z drugim. Jeżeli chcesz mieć obu, nie będziesz mieć
            żadnego. Sama musisz zdecydować z którym chcesz być, bo sytuacja jaką w tej
            chwili przestawiłas jest krytyczna jeśli chodzi o tego co napisał esa. Jeśli
            chłopak sie na takie teksty zdecydował to prawdopodobnie wkrótce się usunie,
            znajdzie sobie inną dziewczynę. Nikt nie chce być tym drugim i jest to
            całkowicie naturalne. Dodatkowo ten chłopak którego w tej chwili uważasz za
            swojego też się wkrótce zorientuje, jeżeli rzeczywiście jesteś z nim tylko z
            przyzwyczajenia. I może być tak, że skończysz zupełnie sama. Prowadzisz bardzo
            niebezpieczną grę na dwa fronty, zazwyczaj kiepsko się to kończy.
    • Gość: ciocia_dobra_rada hmmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 13:20
      ja mam/mialam tak samo, tzn. mam chlopaka, ale na studiach takze poznalam
      jednego gostka, z tym ze od razu mu powiedzialam, ze mam chlopaka.na moje
      nieszczescie moj oficjalny dowiedzial sie o moim adoratorze i...sie na mnie
      obrazlil(na cale 2 dni).rozne rzeczy mi wtedy przychodzily do glowy-kogo wybrac
      itp.stanelo na tym ze ...nie podjelam zadnego dzialania. z adoratorem gluchamy
      sobie od czasu do czasu i tyle.obecny o tym nie wie.moja rada:co ma wisec nie
      utonie;)
      • muuaa Re: hmmm... 24.09.05, 15:10
        ale jestes zalosna ;] ciekawe co bys powiedziala jak to Twoj facet by sobie
        gruchal z jakas a Ty bys sie o tym dowiedziala :] szkoda ze Cie nie rzucil
        tylko mial focha (2 dni)
    • Gość: DOBRA (zd)RADA Normalna reakcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 19:19
      Podzielam opinie, że chłopak zachował się całkiem naturalnie.
      Nie chce być tym drugim, nie chce włazić z buciarami w nie swój związek (bo będzie czuł dyskomfort wiedząc, że może przez niego się rozleciał [nie but tylko związek ;]a pewnie wczuł się w sytuację Twojego obecnego partnera).
      Na pewno jest mu też przykro, że nie może być z Tobą a może czeka też na Twój zdecydowany ruch?...
      Możliwości jest wiele ale pewne jest, iż chciałby być z Tobą.

      Ps. Faktycznie, ja też nie chiałbym by moja kobieta kroiła sobie flirty z potencjalnymi konkurentami lecz to już zupełnie inny temat... ;/

      Pozdrawiam
      • diabi20 Re: Normalna reakcja 24.09.05, 22:47
        Dziekuje za te opinie...Chciałąbym dodac jeszcze, że dzieli nas 90 km... Dzis
        zadzwonił...i rozmawialiśmy...Wiem, ze w pewnien sposób zalezy mi na nim :(
    • Gość: Artur Przezywacz Mam pytanie. Serio. IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 25.09.05, 03:18
      Co w takim razie oznacza, ze komus na kim zalezy?
      • diabi20 Re: Mam pytanie. Serio. 26.09.05, 15:21
        Nie wiemm co oznacza to dla kogos innego...ale dla mnie...To to, ze chce go
        jeszcze zobaczyc...przytulic...a jesli juz tego nie bede mogla, to chcialabym,
        zeby chociaz dobrze mnie wspominal..


        Wczoraj wieczorkiem do niego zadzwoniłam...długo zastanawiałam sie nad
        słusznościa tego ...ale jednak przełamałam sie i zadzwoniłam.
        Rozmawialismy...
        Mielismy spotkac sie w przyszły poniedziałek...a teraz zeszło na tę
        srodę...czyzby troszeczke sie za mna stesknił??
        Zapytał mnie czy jestem sama..bo..."GDYBYS BYŁA Z ... KIS TO ZNOWU MÓGŁBYMBYĆ
        ZŁY...
        A WIESZ, ŻE SZYBKO SIE OBRAŻAM I JESTEM ZAZDROSNY..."
        Nie wiem jak mam interpretowac te słowa...
        Nie wiem jak odbierac jego zachowanie...
        POMOCY... !! !! !! !!
        Prosze o dlasze opinie :)
        Pozdrawiam :)
        • muuaa Re: Mam pytanie. Serio. 26.09.05, 17:42
          hahaha to Ty z nim jestes czy nie ?? czy ze swoim chlopakiem?? gosc Cie straszy
          czy jak?? ze sie obraza hahaha
        • diabi20 Re: Mam pytanie. Serio. 26.09.05, 19:50
          Może to co napisałam tak zabrzmiało...ale trzeba było słyszeć jego głos...jak
          to mówił...to nie jest typ człowieka, który coś wymusza...czy straszy...
          • Gość: jaaa Re: Mam pytanie. Serio. IP: *.gaworzyce.sdi.tpnet.pl 26.09.05, 22:14
            jestem zdania że aby zacząć drugi związek trzeba najpierw zakończyc ten
            pierwszy, bo zdecydowanie nie jest to wporządku wobec twojego chłopaka, pewnie
            nie chciałabys znaleźć sie na jego miejscu...
        • Gość: agatka95 Doskonale Cię rozumiem....... IP: *.75.62.197.ostrow62.ptc.pl 03.10.05, 08:47
          Jestem niemalże w identycznej sytuacji. Ten drugi również mieszka daleko-ponad
          100km. Często piszemy, rozmawiamy,bardzo mi na nim zależy-"chce Go jeszcze
          zobaczyć, przytulić...chciałabym, żeby chociaż dobrze mnie wspominał"
          Pokochałam Go-jestem tego pewna, zresztą z wzajemnościa, ale nie potrafię
          zostawić obecnego chłopaka z którym jestem już 7 lat:((( A Ty ile jesteś ze
          swoim? I czy myślisz o rozstaniu z nim?
          • Gość: Diabi20 Re: Doskonale Cię rozumiem....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 21:45
            Jetsem z nim 3,5 roku...a czy moysle o rozstaniu?? Tak i to prawie
            codziennie...ale nie potrafie tego zrobic...
            • Gość: DOBRA (zd)RADA W takim razie też mam PYTANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 22:00
              Dlaczego ciągnie Was do nowych facetów a jak piszecie "nie potraficie" zerwać układu partnerskiego z obecnym chłopakiem?
              O CO TU CHODZI?
              • Gość: valpurgius Re: W takim razie też mam PYTANIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.05, 22:04
                Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniadze ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka