Dodaj do ulubionych

rak piersi

IP: *.softbank.pl 16.09.02, 13:09
Piszę, ponieważ tyle mówi się o tej chorobie i wydawałoby się,że gdy kobieta
się bada, chodzi do lekarza, to wszystko będzie ok. Okazuje się, że nie.
Moja bliska znajoma ma raka piersi. Była pod stałą opieką przychodni
onkologicznej. Miała guzek w piersi o czym lekarka wiedziała. RObiła
regularnie mammografię i inne badania. Lekarka cały czas, mimo ze guz był
duży, odsyłała ją i mówiła, ze wszystko jest ok, że to guz łągodny i, ze nic
nie trzeba z nim robić. Ostatnie badanie miała w marcu. Lekarka zleciła jej
kolejne badanie w październiku. Znajoma w kwietniu zaczęłą się źle czuć.
Bolało ją serce - tak pzrynajmniej myślała. Udała się do lekarza pierwszego
kontaktu. Gdy ten zobaczył że ma guza tego zamego dnia kazał jej zrobić
mamografię, biopsję itp. Diagnoza: Guz złośliwy III stopnia o średnicy 5 cm.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
CZy to na prawdę jest możliwe? Takie niedopatrzenie!!????
WIem jedno, przychodnię nalezy zaskarżyć jak tylko znajoma lepiej się
poczuje. ALe nie zwróci jej to zdrowia, ani wielu miesięcy życia w strachu,
gdy nie wiadomo czy się z choroby wyjdzie.
Znajoma jest w trakcie chemioterapii, czeka ją operacja. Proszę, trzymajcie
kciuki, bo bardzo się boję.
Obserwuj wątek
    • Gość: Melba Re: rak piersi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 18:30
      Wiesz, jest takie stowarzyszenie Primum Non Nocere, na pewno znajdziesz w
      internecie, które pomaga w takich sprawach. Trzymam kciuki za koleżankę...i
      jestem wstrząśnięta!
    • Gość: marycha Re: rak piersi IP: 150.254.112.* 16.09.02, 18:58
      Oczywiscie, ze bedziemy trzmac kciuki...a jeżeli chodzi o lekceważenie
      wykrytego przez pacjentk guza...hmm..wiem cos o tym aż za dobrze. Mnie równiez
      bardzo irytują te wielkie, szumne, piekne akcje, to przypinanie różowej
      kokardki, te ulotki o samokontroli piersi- a jak sie pójdzie do lekarza ze
      znalezionym guzem to wszyscy traktuja cię jak kawał mięsa i nikogo nie obchodzi
      twoje życie i zdrowie, zalezy im tylko żebyś juz sobie poszła i dała im spokój
      (bo mało zarabiają- takie wytłumaczenie słyszałam od lakarzy Wielkopolskiego
      Centrum Onkologii)

    • Gość: iwa Re: rak piersi IP: *.dialo.tiscali.de 16.09.02, 22:01
      To straszne. Oczywiscie ze trzymam kciuki. Jednoczesnie jestem wstrzasnieta.
      Pewnie kolezanka nie dala lapowki....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka