gaja303
29.10.05, 17:02
Pomóżcie. Jestem trzydziestolatką z pięcioletnim stażem małazeńskim. Mam
superprzystojnego męża którego bardzo kocham. Sama również nie jestem jakąś
maszkarą. Nie chcę wyjść na osobę zarozumiałą ale fakt, ze pracowałam jako
modelka świadczy o tym, że do najgorszych nie należę. Mój problem polega na
tym, że czuję, ze seksualnie sie wypalam. Mój mąż preferuje sex raz w
miesiącu, najchętniej na "odwal się" czyli leżę tyłem a on kończy po paru
ruchach. Zero pocałunków, zero gry wstęnej. Zazwyczaj dzieje sie to późno bo
on późno chodzi spac a ja jestem już wykończona po całym dniu. Właściwe to
sex już soobie odpuściłam. Ja czesem lubię go w ciągu dnia złapać za jego
sexi tyłeczek lub liznąć po ustach - wiecie co wtedy mam- awanturę i wyzwiska
od kretynek. Chciałabym tak jak kiedyś kochać sie w samochodzie albo w kuchni
na stole. Moim największym marzeniem byłoby kochać się w wannie. Mamy piękną
olbrzymią wannę ale on nigdy w życiu nie wykąpał się ze mną. Co mam zrobić?
Wykreślić sex z mojego życia? Rozmowy z moim nic nie dają- próbowałam.