Dodaj do ulubionych

kocham mojego ex

07.11.05, 10:24
moze zaczne od tego ze od przeszlo 5 lat jestem mezatka.mojego bylego
poznalam majac 16-17 lat,bylismy nierozlaczni.Bylismy ze soba 2 lata,on byl
moja pierwszy wielka miloscia(ja chyba jego tez).Niestety on byl bardzo
zaborczy,zabranial mi wyjsc gdziekolwiek,zabranial miec
znajomych,zabranial...A wiec rozstalismy sie,nie wytrzymalam w zamknieciu.Nie
mielismy ze sobo zadnego kontaktu,ostatni raz widzialam go 6 lat
temu,odpowiedzial mi tylko "czesc".Od jakiegos czasu(ok.1,5 roku)nie moge
przestac o nim myslec.W czerwcu dowiedzialam sie ze on nie ma nikogo.nie wiem
co robic,przeciez to troche glupie po 6 latach zadzwonic i
powiedziec"czesc,co u ciebie?"Jak o nim zapomniec?Byliscie w podobnej
sytuacji??napiszcie cos,prosze...
Obserwuj wątek
    • Gość: elamodela Re: kocham mojego ex IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.05, 15:16
      Ja tak nie miałam, ale "była" mojego dokładnie tak miała. Mnie to tak strasznie
      denerwowało, bo on był już wtedy ze mną. Oni mieli taką samą sytuację jak wy, a
      potem on mi opowiadał, że dzwoniła do niego, tak jakby nigdy nic, zapraszała na
      kawę. Zanim był ze mną, poszedl raz na taką kawę, najpierw gadała, że
      zmarnowała sobie życie, potem zastanawiała się czy nie zdradzić a nim męża.
      Rozeszło się po kościach, bo on jest teraz ze mną i do niej to chyba wreszcie
      dotarło. Moim zdaniem to żadna miłość, po prostu żyła w świecie fantazji,
      idealizując mojego chłopaka, bo on sam wcale aż taki wspaniały nie był, jak jej
      zdaniem. Po prostu uciekała od czegoś w swoim związku.. Myślę, że to błąd,
      trzeba żyć tu i teraz, i szukać rozwiązania w małżeństwie a nie poza nim.
      Zresztą "byli" nie są "byli" bez powodu..
    • Gość: Caramel Re: kocham mojego ex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 15:18
      Ale masz zapłon... Po tylu latach nagle bum! Życie to nie komedia romantyczna,
      masz męża. A zresztą po co ci taki zaborczy facet. Poogladaj sobie lepiej filmy
      z cyklu prawdziwe historie i zobacz do czego prowadzi zwiazek z takim...
      • lolitka251 Re: kocham mojego ex 07.11.05, 20:44
        Pewnie ze masz racje bez powodu nie zostal ex.Ja tez do niego nie
        wydzwaniam,ani nie zapraszam na "kawke"bo to w mojej sytuacji nie
        mozliwe.Mieszkamy 1000 km od siebie.Ale mimo tego nie moge przestac o nim
        myslec.A pozatym wiem tez ze wiele kobiet,w tym tez ja maja niezwykle zdolnosci
        do idealizowania zwiazkow po czasie.Pozatym mam wspanialego meza i sama nie
        wiem co mnie do tamtego ciagnie...Moze kiedys to pojme...
        • Gość: elamodela Re: kocham mojego ex IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 15:01
          To chyba naturalny odruch. Jakbyś z nim była, idealizowałabyś męża. Grunt, żebyś
          nie wprowadzała swoich fantazji w życie i nie przechodziła do czynów.
          A mogę spytać z ciekawości, co byś myślisz czuła, gdybyś go nadal kochała, ale
          to on by Cię rzucił, potem "zmarnowałabyś" sobie życie z innym, a Twój były
          miałby nową dziewczynę?? Jak myślisz co byś do nich czuła, jakbyś ich widziała
          razem? Do niego i do jego dziewczyny?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka