buska123
23.11.05, 15:53
I znowu trafiłam na emocjonalnego tchórza ... :((((
Dlaczego faceci, których spotykam na swojej drodze, oficjalnie odważni i
pewni siebie, kiedy przychodzi co do czego unikają konfrontacji
wybierając "wariant unikania" ... Mam tego dość!! Znowu mam sie domyslać o co
chodzi?? Paranoja!! Jakby nie mozna było powiedzieć "po męsku" co jest
grane!!!
No tak, lepiej nie dawać znaku życia i udawać, że jakieś "wyższe siły" nie
pozwalają się odezwać!! Bo przecież lepiej poczekac aż sprawa przyschnie...
Żebym jeszcze czegoś od niego chciała, to rozumiem!! Ale ja niczego od niego
nie chce i nie rozumiem jaki ma problem i co mu sie w tej głowie roi, i
dlaczego mnie unika ... hmmm????
I kto tu jest babą?? Nigdy ich nie zrozumiem ....