Dodaj do ulubionych

romans z nauczycielem

07.12.05, 13:43
witam
mam 18 lat, ucze sie w liceum.
w tym roku przyszedł do nas do szkoł nowy nauczyciel historii.
patrzymy sie na siebie, w oczy, spotykamy sie na roznych spotkaniach
historycznych wieczorami wraz z grupa studentow z historii.
on zna moich znajomych, chodzi z nimi na piwo, zartuje.
mnie nie zna, ale patrzy sie i patrzy.
ma 43 lata.
ostatnio, po 3 miesiacach samych spojrzen podszedl do mojego kolei z ktorym
stalam i podal mu dlon, a nastepnie mi. i nic nuie powiedzial, ani ja.
niepadlo zadne slowo. patrzylismy sobie w oczy hm.. raczej dwuznacznie.
teraz w szkole znow te spojrzenia.
nie mowie tu o zadnej milosci. nazwalabym to wzajemnym intrygowaniem sie i
namietnoscia.
tylko jak rozwinac te znajomosc?
czekaj na jego krok?

co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • agatka_to_ja Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 13:57
      odpuść sobie... szkoda psuć sobie reputacji...
      lepiej ucz sie do matury, idz na studia i umawiaj sie z mlodymi studentami!
      • Gość: albatroska18 Re: romans z nauczycielem IP: 80.50.250.* 07.12.05, 13:59
        nie obchodzi mnie to, co ludzie powiedza.
        zreszta nic nie musi sie wydać.
        a na studia pojde.

        ale nie o to pytałam...
        • czekoladka_84 Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 13:59
          Trzymaj się z daleka od 43-latków. Serio.
          • aniol172 Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:08
            Jak masz ochote na seks z 43 latkiem to luzzz...zabawicie sie i co potem?bo on
            napewno nie mysli o tobie powaznie.dobra ale pszypuscmy ze laczy was tylko
            namietnosc...rozumiem...ten instynkt zwierzecy i tak dalej.Wolisz starszych to
            spoko,czekaj na jego pierwszy ruch.Musisz go wyczaic ,bo twoj kobiecy instynkt
            moze cie zmylic i mozesz pozniej tego zalowac.Jesli bedzie mu zalezec na seksie
            z toba(bo o niczym wiecej nie ma mowy)to w niedlugim czasie do ciebie sam
            przyjdzie i ci cos zaproponuje.Wtedy kierowana namietnoscia i pozadaniem
            zgodzisz sie albo odmowisz...ja bym odmowila bo po co sobie komplikowac zycie
            romansem z nauczycielem.Masz ochote w ukryciu tak bez zobowiazan...jak dla mnie
            blee.Ale to twoje zycie.Ale ja wiem co gadam.
    • agatka_to_ja Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:02
      nie podoba ci sie moja odpowiedz? ok.. prosze, oto nastepna:

      ROMANS Z NAUCZYCIELEM TO NAJLEPSZY SPOSÓB NA TO, ZEBY WYLECIEĆ ZE SZKOŁY!!!!

      a on ma rodzine? ma dzieci?
    • tajemnicza_20 Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:11
      Czesc Albatrosdko :))) powiem Ci tak,ze po tym jak Ci sie nie spodobała wypowiedz kolezanki swiadczy to tylko o tym,ze za wszelka cene chcesz usłyszec,ze to co chcesz zrobic(czyli to,zeby ta znajomosc poszła dalej)jest na mijscu i ,ze bardzooo dobrze robisz ...!!!otoz nie bo zmarnujesz sobie i jemu zycie!!!Przeciez ona ma zone,dzieci...nie pomyslałas,ze przed Toba mogł tak samo sie zachowywac w stosunku do innych uczenic ...??albo chce Cie sprowokowac ..!!zropzumiałabym,zeby przyszedł koles po studiach i wogole ...ale facet,ktory ma 43lata ..przeciez on moze byc Twoim ojcem!! zapewne jest ładna i madra??dziewczyna wiec nie warto rozejrzec sie za kims innym ..??masz racje,ze nie wazne co ludzie powiedza,ale wazne jest jak Ty z tym bedzieesz sie czuła ..??jakby nie było zawsze bedziesz ta "2",czy tego chcesz czy nie !! prosze zastanow sie nad tym ..szkoda zycia !!! jestes młoda i naprawde nie warto siebie niszczyc ...!!PS.jak byłam w Twoim wieku tez podobali mi sie strasi ..własnie tacy ..ale to dlatego,ze moj tato jest spoko i jest przystojny ..a Ty potrzebujesz mezczyzny,a nie "tatusia",zeby Cie przytulał !!! ja nigdy nie myslałam,o tym,ze mogłabym z nim,lub cos wiecej !!! seriooo nie wartoooo !!! pozdro
    • Gość: biedronka Re: romans z nauczycielem IP: *.chello.pl 07.12.05, 14:43
      juz ja widze te spojrzenia.ubzdurała sobie cos małolata i tyle
      • albatroska18 Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 15:08
        nie ubzduralam sobie, biedronko.
        ps. on nie ma dzieci, ani zony.
        i nawet jesli bede jego kolejna, to co?
        czy osoba z pzreszloscia nie moze sie zapatrzec na "malolate"? a czy malolata
        nie moze sobie pozwolic na kilka chwil uniesienia?

        ja tego chce i nie pytam czy to dobre czy zle.




        pytyam jak nawiazac blizsza znajomosc, jak sie zapoznac?czekac na jego ruch?
        patzrec tylko?
        bo raczej omoje podejscie do niego nie bedzie zbyt taktowne.

        klase wypadałoby zachowac..


        chociaż na początku hehe ;)
        • agatka_to_ja Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 15:23
          jak tego tak strasznie chcesz to ju, rozłóż przed nim nogi... moze bedzie
          wiedzial, o co chodzi...

          "klase wypadałoby zachowac..
          >
          >
          > chociaż na początku hehe ;)"

          a po co zachowywac klasę, jak sie jest taką idiotką jak ty?
          • serena69 Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 16:13
            Przepraszam bardzo, ale czy to forum służy do wymiany opinii czy obrażania
            współrozmówców. każdy z nas miał kiedyś te naście lat i właśnie cudowne w tym
            wieku jest to co przeżywa autorka wątku [może nie koniecznie w stosunku do
            faceta który ma 43 lata, ale generalnie chodzi mi o fascynację, zakochanie i
            ten szał hormonów który nie pozwala spać].

            a teraz na temat- jeśli masz tak straszną ochotę na niego i nie możesz się
            powstrzymać, to zrób to, ale po maturze- to tylko kilka miesięcy tych waszych
            spojrzeń. może do tego czasu ci przejdzie. a jeśli nie to przynajmniej nie
            będziesz miała problemów w szkole. i on też nie będzie ich miał. taka odpowiedź
            ci pasuje?
        • Gość: biedronka Re: romans z nauczycielem IP: *.chello.pl 07.12.05, 20:26
          wiesz jak ja bylam w twoim wieku to tez mi sie wydawało ze kazdy chłopak który
          mi sie podoba to na mnie leci, bo sie spojrzał bo mnie dotknał i bo to bo
          tamto.reke sobie dam uciac ze ci sie wydaje.a jak nie to tylko widac ze staremu
          prykowi sie seksu chce i tyle."klasę"? a cóż to klasa wobec tego według ciebie jest?
    • frezja66 Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 16:21
      Chodzi Ci tylko o romans z nim? a jak sie zaangazujesz?
    • b-beagle Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 17:38
      Przeciez on jest starszy od ciebie o 25 lat i pewno ma zone i jakies dzieci.Daj
      sobie spokój jest tylu fajnych a młodszych od niego.
      • Gość: autorka Re: romans z nauczycielem IP: 80.50.250.* 07.12.05, 18:18
        ale wy udzie jestescie niedorzeczni
        czy ja was prosze o wasze zdanie na temat " czy dobrze robie" czy pytam : jak
        rozwinać znajomosc??

        widze,ze wszyscy tu , na forum sa pobozni i nikt nie odwazyłby sie przezyc
        nieziemskich chwil z nauczycielem?

        ale okej, zalozmy ze "wezme" sie za niego po maturze.

        ale ja sie was pytalam "jak mam sie za niego wziac" a nie kiedy.
        czy nikt nie umie czytac?



        • agatka_to_ja Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 19:25
          ja ci napisalam - rozłóz nogi....

          nie podoba ci sie taka odpowiedz?

          cóż, na twoje chamstwo odpowiadam w podobnym tonie.
          • Gość: sylwia Re: romans z nauczycielem IP: 212.182.108.* 07.12.05, 19:28
            a nie zastanowilo Cie dlaczego on w wieku 43 lat nie ma zony ani dzieci?bo mnie
            to zastanawia.
            PS mi tez od zasze podobali sie starsi faceci:):):):):)
        • kolorowa_diablica Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 19:29
          a czego sie spodziewałaś po forumowiczkach? ze wszystkie Cię poprą... wex się dziewczyno zastanow... straszych roczników juz nie produkują?... Ty się najpierw dowiedz, czy on jakims impotentem nie jest, bo moze twoje strania się w ogóle nie opłacą... dlaczego teraz piszesz, ze nie ma żony, a na inny forum napisalas, ze ma, ale "ma bo ma", czy "jest, bo jest"... w każdym razie JEST... zreszta... jak chcesz rad, to może napisz do jakiegoś Bravo tam rozwiązują takie problemy... tylko wiesz... skoro gość jest historykiem, to moze woli jakieś antyki?...
          a tak na powaznie... dziewczyno szanuj się! dlaczego za wszelka cenę chcesz z siebie zrobić łatwą panienkę... jak Cie tak tylek swędzi, to sobie poszukaj na jakiejś imprezie chłopaka starszego o kilka, czy nawet 10 lat, czy juz nawet 15 (chociaż to już duzo)... ale nie 25, no zlituj się!
          • pikantna_pralineczka Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 20:05
            Najpierw postaw sobie pytanie jakie to może mieć skutki. Jeśli masz trochę
            oleju w głowie, to odpuść sobie, bo moga wyjśc z tego wielkie kłopoty.
            Zauroczenie nauczycielem jest stare jak świat i chyba każda z nas kiedyś to
            przerabiała, faceci też kochali się w nauczycielkach (notabene mój kolega miał
            romansik z nauczycielką chemii i dobrze sie to nie skończyło).
            Znajdź sobie fajnego chłopaka w swoim wieku i zostaw tego supermena.
            • kolorowa_diablica Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 20:07
              już sobie wyobrażam jaki to supermen :)
        • modrooka Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 20:43
          Skoro jesteś taka dojrzała i łapiesz się za starego piernika to czemu jeszcze
          pytasz jak się za niego wziąć. Przecież już to powinnaś wiedzieć
        • serena69 Re: romans z nauczycielem 08.12.05, 08:08
          Każda prawdziwa kobieta wie jak zdobyć mężczyznę. Poczekaj aż przestaniesz być
          dzieckiem, a wtedy wszystko samo przyjdzie. Sorry, ale ja w wieku 16 lat
          wiedziałam jak poderwać faceta i jego wiek czy zawód nie miał nic do rzeczy. to
          się po prostu umie i tyle. Jeśli ty nie potrafisz to .... sorki, ale to jest
          żałosne pytać na forum jak umówić się z facetem na sex. Dojrzej do sexu to i
          podrywanie przyjdzie samo.
    • mario_sx Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 20:08
      jak cię tak bardzo pili, żeby spróbować z takim gościem, to pewnie nic Cię nie
      powstrzyma. tylko uważaj, bo facet może dostać zawału w trakcie, w końcu w tym
      wieku to nie takie rzadkie.
      a jak chcesz rozwinąć znajomość, to umów się na korepetycje po lekcjach i
      myślę, że twój problem rozwiąże się szybciej niż myślisz. zostaniecie we dwoje
      założysz krótszą spódniczkę, jakąś luźną bluzeczkę i zbyt wielu słów nawet nie
      będzie potrzeba.
      • kolorowa_diablica Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 20:14
        zapomniałeś dodać ,zeby pod krotszą spódniczkę nie wkładala majtek...
        wtedy jeszcze szybciej się wszystko rozwinie. co do bluzku, to właśnie proponowałabym obcisła, podkreślająca talię...
        hmm... czyżbyś kiedyś był w podobnej sytuacji, że wiesz co na niego najszybciej zadziała? :D
        z tym zawałem, to możesz mieć troche racji... zamiast chwil uniesienia, bedzie miała chwile, ale niezapomniane...
        heh... co to się dziewczynom w glowie robi...
        a on tez nie ma gdzie się gapić, tylko na 18latkę... stary gruchot...
        • mario_sx Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 20:16
          ja jestem w takiej co drugi dzień, a szczególnie w dni parzyste :))))))))))
          to że facet się gapi, to się nie dziwię, ale że ona. to już dużo bardziej
          • kolorowa_diablica Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 20:18
            no nie mów, że i Ty byś się gapił... :P
            a o tym parzystych dniach, to napisz coś więcej :P
            • mario_sx Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 20:20
              no to przecież znany fakt, jak ziemia szeroka, że ludzie najlepiej się parują w
              dni parzyste a także w saunach :))))
              • kolorowa_diablica Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 20:22
                myslałam,z ę masz jakis konkretny przykład ze swojego życia na myśli... jakas pikantna historia z kobieta młodsza o 45 lat... sądzac po wątku to teraz modne...
                • mario_sx Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 20:28
                  pikantnie to będzie jak różnica dobije do lat 50 :)))) a tymczasem takie
                  przygody mnie jeszcze omijają, chyba że ta uwaga to tylko pretekt, do tego,
                  żebyśmy poznali Twoją historię :))))
                  • kolorowa_diablica Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 20:34
                    moja historia... cóż... 3 lata temu zakochałam się w pewnym panu Mieciu. Miał 63 lata, ale wyglądał na 40 mniej. obiecywal mi, że się rozwiedzie, że bedzie mnie zawsze kochał... ale ja tego od niego nie oczekiwałam...
                    najwspanialszy był ten dreszczyk, kiedy spotykalismy się potajemnie, mmmmrauuu... był taki namiętny, boski...
                    skórę miał troche taką jak zółw, co nie do końca mi sie podobało, ale dobry balsam zdziałał cuda...
                    z nim przezyłam największe rozkosze swojego życia... nie zapomnę tych dzikich uniesień, kiedy galopowalam na jego ciele... ach ten Miecio...
                    niestety od pewnego czasu nie odbierał moich telefonów... podobno bardzo podupadł na zdrowiu... cóż... poszukam sobie innego, nie będę się w pielęgniarke bawić... teraz mam na oku takiego młodego, 13 lat starszego... ale jaki gość... no zobaczymy, zobaczymy... :P
                    • mario_sx Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 20:44
                      historia prawdziwej miłości. ech. chyba jednak większość ludzi błądzi nie
                      widząc głębi w tego rodzaju związkach. gorące uczucie, seks na okrasę i brak
                      dbałości o to co przyniesie przyszłość...
                      ach, aż się chce żyć czytając takie historie.
                      dlategoteż autorce całego tego wątka życzę powodzenia i romantycznych uniesień.
                      • kolorowa_diablica Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 20:46
                        nie iropnizuj... czekaj, czekaj... też takich lat dobijesz, to Ci się zechce młodego cialka :P heh...
                        • mario_sx Re: romans z nauczycielem 08.12.05, 09:11
                          pewnie do tego czasu padnę na zawał, goniąc w pracy, uganiając się za kobietami
                          w swoim wieku :)))
    • Gość: kaza Re: romans z nauczycielem IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.05, 23:59
      mysle ze jesli widzisz te jego spojrzenia, to one naprawde tam sa. czemu nie
      mialby miec na Ciebie ochoty? apetyczna 18-tka to marzenie kazdego faceta.
      jesli chodzi o nastepny ruch to na bank on czeka az skonczysz szkole. po co ma
      ryzykowac prace? jak skonczysz szkole i oboje bedziecie jeszcze chcieli to sie
      zabawicie. pozdr
      • Gość: x gościnnie Re: romans z nauczycielem IP: *.malnet.pl 09.12.05, 16:45
        facet jak widzi taką młodą i się do niej ślini, to o niczym nie pamięta, a o
        pracy to już najmniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka