echcierechcie
13.12.05, 10:51
Przyjaciółka trzy miesiące temu została zgwałoca. Z tego gwałtu zaszła w
ciąze. Nie usuneła dziecka. (Kwestia sporna ale ona tak chciała). Problem w
tym, że dziewczyna nie pozbierała się, wszystko jest jej obojętne, cały czas
w depresji. Nie chce iśc do specjalisty. Wszystkich obwinia. Najgorsze to,
że "brzydzi się dzieckiem". Staram się pomagac, tłumaczyć, namawiam na
lekarza. Ona nawet nie chce słyszeć. Wiem, a raczej domyślam się jak się
czuje i jak bardzo się meczy, że już nic nie będzie takie samo etc. Ja
rozumiem, tylko co z maluchem? Nie wiem już co nowego wymysleć, jak jej (a
raczje im ) pomóc. Rozmawiałam z jej rodzicami, wszyscy ją wspierają, ma
oparcie, ale jest z nią coraz gorzej...