Dodaj do ulubionych

Jak pomóc?

13.12.05, 10:51
Przyjaciółka trzy miesiące temu została zgwałoca. Z tego gwałtu zaszła w
ciąze. Nie usuneła dziecka. (Kwestia sporna ale ona tak chciała). Problem w
tym, że dziewczyna nie pozbierała się, wszystko jest jej obojętne, cały czas
w depresji. Nie chce iśc do specjalisty. Wszystkich obwinia. Najgorsze to,
że "brzydzi się dzieckiem". Staram się pomagac, tłumaczyć, namawiam na
lekarza. Ona nawet nie chce słyszeć. Wiem, a raczej domyślam się jak się
czuje i jak bardzo się meczy, że już nic nie będzie takie samo etc. Ja
rozumiem, tylko co z maluchem? Nie wiem już co nowego wymysleć, jak jej (a
raczje im ) pomóc. Rozmawiałam z jej rodzicami, wszyscy ją wspierają, ma
oparcie, ale jest z nią coraz gorzej...
Obserwuj wątek
    • laff.irynda Re: Jak pomóc? 13.12.05, 11:14
      Na sile sie nie da pomoc...
      Kazik spiewal 'Sila mozesz mi zabrac wiele, ale sila nie mozesz mi niczego
      dac'.
      Byc przy niej caly czas, byc, byc, byc zeby wiedziala ze moze na was liczyc...
      nic wiecej, zedne zapewnienia, zadne pocieszenia, nic nie pomoze... sama musi z
      tym poradzic sobie.
      Mialam podobna sytuacje jakies 5 lat temu, teraz moge juz w miare spokojnie o
      tym mowic, nie doszlo do gwaltu na szczescie, skonczylo sie na siniakach,
      naderwanym uchu i mnostwie strachu... Wszyscy mi chcieli pomoc a to mnie tylko
      jeszcze bardziej wkurzalo, bo nikt nigdy nie jest w stanie zdac sobie sprawy co
      taka osoba przezyla, na prawde nie ma sie pojecia dopoki sie czegos podobnego
      nie przejdzie... A teksty typu 'musisz sobie poradzic', 'wiem co czujesz' to
      chyba najgorsze co moglam wtedy uslyszec...

      Co moge poradzic byc obok niej, otaczac cieplem i zaufaniem, mnostwem
      wyrozumialosci, miloscia i nie zostawiac jej samej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka