Dodaj do ulubionych

Miłość - istnieje w ogóle??

13.02.06, 16:25
wierzycie w to, ze jest miłość. Poza może miłoscią od rodziców... Dla mnie
miłośc nie istnieje. Wszyscy tylko uważają że kochają drugą osobe a w
rzeczywistości dążą do zaspokojenia swoich popędów. Kiedy im odmówię, zmywają
się, kiedy nie odmówię tez na ogół się zmywają. Nie szukam pocieszenia ani
dobrej rady (chyba że ktoś ma naprawdę dobrą), ale PISZCIE co myślicie o
miłości i czym ona właściwie dla was jest. Pozdrawiam, akurat w przeddzień
walentynek :)
Obserwuj wątek
    • Gość: dziewusia Re: Miłość - istnieje w ogóle?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 16:39
      miłość?? jak najbardziej istnieje. choc ja juz nie powinnam w nią wierzyć, bo
      tak mnie zycie traktuje, jednak wierzę i to głęboko. dla mnie milosc to nauka
      drugiego czlowieka, jego wad, zalet, to namiętne spojrzenia dwojga kochankow,
      ktorzy potrafia byc rowniez przyjaciolmi, milosc jest czyms magicznym, czego
      nie mozna opisac, zobaczyc, to cos, co sie czuje. dwoje ludzi :oswoiło się",
      wiec są za siebie nawzajem odpowiedzialni. milosc to szczerosc, zaufanie,
      troska, wspólne przezwyciężanie kłopotów, rozwiazywanie problemow, to chęć
      dzielenia sie kazda chwila, kazda mysla, chec spedzenia ze soba calego zycia...
      milosc to trud, praca, ale jednak milosc to szczescie... i życzę każdemu, zeby
      spotkał tą prawdziwą, pisaną przez duże M Miłość:)



      buziole:*
      • Gość: Ijja Miłość to nie uczucie IP: 80.51.206.* 13.02.06, 16:42
        Taaa pieknie napisałaś, ale miłość to nie uczucie! Uczucia się kończą i są
        nietrwałe a miłość to stan umysłu. Zależy od rozumu i dlatego tak trudno o
        miłość w dzisiejszych czasach. wszyscy chcieliby szybko i bez zaangażowania.
      • Gość: Kostek Miłość zabija IP: 80.51.206.* 13.02.06, 18:59
        Miłość zabija, jest bezlitosna. Najlepiej to jej unikać, żyć dla samego siebie.
        nie oszukujcie sie, że ktoś was kocha!
        • Gość: Ijja Re: Miłość zabija IP: 80.51.206.* 13.02.06, 22:23
          stary popieprzyło cię??
    • Gość: Kostek Mięczaki kochają IP: 80.51.206.* 13.02.06, 16:39
      miłość jest dla frajerów kobito.
      • Gość: 4 Re: Mięczaki kochają IP: 195.82.185.* 13.02.06, 16:49
        "Wszyscy tylko uważają że kochają drugą osobe a w
        rzeczywistości dążą do zaspokojenia swoich popędów"
        miłość nie jest tylko zaspokajaniem popędow...zycze Ci abys przezyla prawdziwa
        miłosc to wtedy moze zmiensiz zdanie
      • Gość: fredka Re: Mięczaki kochają IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 13.02.06, 16:49
        miłosc jest wtedy, gdy dziele sie wszystkim z ukochanym, gdy oddaje mu wieksze
        ciastko lub smaczniejsza kawe;) wiem, ze to smieszne uzasadnienie, ale chodzi
        mi o to, ze gdy kocham, to chce aby tej drugiej osobie było dobrze, aby była
        szczesliwa, mysle o tym co czuje:)
        • Gość: fredka Re: Mięczaki kochają IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 13.02.06, 16:52
          duzo bardziej cenie sobie dojrzala miłosc jakiej teraz doswiadczam (po kilku
          latach zwiazku) niz zauroczenie na poczatku znajomosci, teraz jestem
          przywiazana do niego, czuje sie bezpiecznie i pewnie i to jest najpiekniejsze
          uczucie:)
      • Gość: pprety Re: Mięczaki kochają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 19:05
        miłość jest dla ludzi... czasem cięzko jest ją znaleźć, ale jednak istnieje...
    • Gość: Princess19 Praca nad miłościa IP: 80.51.206.* 13.02.06, 16:57
      Widzę, że wiekszośc z was jednak nie tyle wierzy w miłość co nawet jej
      doświadczyła :) To super.
      A jak pracujecie nad miłością??
      • Gość: fredka Re: Praca nad miłościa IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 13.02.06, 17:13
        traktuje ukochanego nie tylko jak partnera zyciowego ale przede wszystkim jak
        przyjaciela, rozmawiamy duzo ze soba, rozwiazujemy wspolnie problemy, mamy do
        siebie zaufanie, czujemy sie przy sobie swobodnie, mozemy o wszytskim sobie
        powiedziec, poza tym duzo humoru na codzien:)

        trzeba dobrze poznac druga osobe zeby rozumiec sie bez słow, odgadywac
        pragnienia

        duzo przytulanek, czułych gestow, spontanicznych buziakow, lubie kiedy on mi
        pomaga przy pracach domowych, kiedy sam wykazuje chec pomocy
        dobrze jest tez robic wiele rzeczy razem, miec wspolne pasje - to bardzo zbliza
        i umacnia zwiazek; my lubimy snowboard, narty, gorace tance;) i jedzonko:)
    • msdynamite87 Re: Miłość - istnieje w ogóle?? 13.02.06, 17:03
      ".. miłośc to bzdyra.. istnieje w filmach i tanich lektorach..."


      Nie wierze w parwdziwa milosc bo nawet na prawdziwa kiedys wygasa..
    • Gość: Kostek Cała prawda o miłości IP: 80.51.206.* 13.02.06, 19:04
      Miłość jest jak żmija-
      męczy, dusi i zabija.

      • Gość: mika8410 Re: Cała prawda o miłości IP: 82.160.189.* 13.02.06, 20:35
        Istnieją dwa rodzaje miłości: Na poziomie pragnień- bezinteresowna, to miłość
        do rodziców, siostry itp. oraz miłość na poziomie potrzeb- zaspokajamy w niej
        swoje potrzeby. W miłości na poziomie potrzeb kochamy kogoś "za coś", to może
        być uroda, inteligencja, umiejętność radzenia sobie w życiu czy milion innych
        jeszcze rzeczy. Oczywiście te elementy mogą iść w parze. Wyobraźmy sobie taką
        sytuację: jakiejś kobiecie znudziło się jej dziecko, mimo iż bardzo je kocha.
        Chcąc odświeżyć swoje uczucia, postanawia pokochac inne dziecko, np. na
        godzinkę raz w tygodniu. Brzmi jak absurd. Ale jeśli zamiast dziecka w miejsce
        kochanej osoby podstawimy kobiecie mężczyznę to sytuacja nabiera sensu. Od
        dziecka nie musimy odpoczywać( nie mam tu na myśli sytuacji gdy kobieta jest
        zmęczona zajmowanie się domem i opieką nad dzieckiem). Dziecko kochamy
        bezwarunkowo. Ale gdy kobieta kocha mężczyznę( albo na odwrót, obojętnie) ma
        czasem ochotę odpocząć od niego, popatrzeć, poflirtować z innymi, tak dla
        równowagi. Od razu widać że to inny rodzaj miłości. Miłość na poziomie pragnień
        między kobietą a mężczyzną zdarza się niezmiernie rzadko. To prawdziwy
        ewenement. Pomyślcie! Kochacie w swoim facecie ten cudowny uśmiech, zapach jego
        skóry, dotyk, głos...Czyli kochacie za coś. Miłość kobiety i mężczyzny jest
        wyolbrzymiana, idealizowana. ja nie wierzę że można spotkać jednego jedynego,
        tylko mi przeznaczonego. Dobieramy się tak abyśmy obopólnie zaspokajali nasze
        potrzeby(czułości, rozmowy, czystych skarpetek itp.) NIE IDEALIZUJCIE MIŁOŚCI
        POMIĘDZY KOBIETĄ A MĘŻCZYZNĄ. TA MIŁOŚĆ TO TYLKO ZASPOKAJANIE POTRZEB, POTEM
        PRZYWIĄZANIE. To wszystko. Rozumiecie co mam na myśli?
        • Gość: Ijja Rozumiemy IP: 80.51.206.* 13.02.06, 22:22
          Rozumiemy. Miłość jest piękna, ale nie idealizujmy jej, bo w dużej mierze
          składa sie ona z zaspokajania potrzeb :)
    • Gość: Srubka_87 Re: Miłość - istnieje w ogóle?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 08:49
      Popiram Kostka z całego mojego czarego serducha ;] Miłosc to chemia, i pamiec ;]
      bo w koncu jak ktos ma amnezje to nie pamietał czy kocha. A i potrzeby hmmm...a
      z reszta sami wiecie, c ja bede sie powtarzać ;]
      • Gość: fredka Re: Miłość - istnieje w ogóle?? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 15.02.06, 11:42
        zyjemy po to, zeby zaspokajac swoje potrzeby
        a jakze przyjemne jest wspolne ich zaspokajanie?:)
        • Gość: kasiula Re: Miłość - istnieje w ogóle?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 21:33
          hm...bardzo bym chciała zeby miłość istniała...byłoby naprawdę prościej zyć i w
          ogóle...ale sama nie wiem... ile jest par,w których nikt nikogo nie zdradził??
          ile osób naprawdę darzy sie uczuciem powiedzmy po 10 latach bycia razem...to już
          chyba tylko przywiązanie....:( a poza tym...czym w ogóle jest miłość?? może
          właśnie przywiązaniem i przyjaźnią?? hm...chyba jednak nie...ja już sama nie
          wiem...:/ myslicie,że są mężczyźni na świecie którzy potrafią byc całkowicie wierni?
    • Gość: Jarek Re: Miłość - istnieje w ogóle?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 21:36
      No coż, skoro kobitki szukają w nas wyłącznie grubego portfela to my szukamy
      fajnego ciałka do seksu:) Pięknym za nadobne
      • Gość: Nina Re: Miłość - istnieje w ogóle?? IP: *.aster.pl 24.03.06, 18:07
        E tam.... kobitki nie tylko szukają grubego portela, ale głównie miłosci i
        seksu..dla mnie pieniadze to ostatnia rzecz jaką szukam w facecie. Moj ostatni
        facet zarabia mniej niz ja :-))) ale jest super w seksie i jest dla mnie
        strasznie kochany i to jest najwazniejsze!!!
    • cienmotyla miłość! 28.02.06, 21:49
      miłość to dla mnie powód by walczyć o swoje zycie, o to żeby być piękną,
      podobać się innym, o to żeby dalej ciagnać moja diete, o to zeby wstawać rano i
      patrzeć na wschodzace słonce.
      Miłość jest motorkiem mojego życia...
      Ja nie chce robić nic dla siebie..
      chce życ dla kogoś, chce być kogoś, chce do kogoś należeć, chce sie starać,
      chce sie zmeniać, chce wierzyć w lepszy świat i moja przyszłość...
      To jest miłość...
      Wtedy kiedy patrzac na kogoś kto w jakiś sposób Cie zranił wiesz ze i tak mu
      wybaczysz...
      K.C.:****
    • Gość: Karmen _23 Re: Miłość - istnieje w ogóle?? IP: *.net / 82.160.17.* 23.03.06, 12:09
      Istnieje,ale czlowiek gdy Kocha jest bezbronny,słaby,ślepy,głuchy.
      Po swojej pierwszej miłości i cierpieniu bo facet nie chciał być już ze mną
      byłam pewna że nie pokocham... a jednak... poznałam kogoś i to przez Net i
      zakochalam sie do szaleństwa,mam z Nim dziecko a jednak i tak nie jestesmy razem ...
      czuje sie słaba i bezradna wobec tego co czuje ale musze zyc dalej.Pozdrawiam
    • diablica880 Re: Miłość - istnieje w ogóle?? 23.03.06, 13:11
      hmmm trudna sprawa bo w sumie to ja jeszce nie przezylam tej bajowej milosci;)
    • libertine21 Re: Miłość - istnieje w ogóle?? 23.03.06, 13:26
      A co by bylo gdyby nie istniala MIŁOŚĆ pomysl...
    • Gość: str Re: Miłość - istnieje w ogóle?? IP: *.kosa.net.pl 23.03.06, 21:55
      Kiedyś głęboko wierzyłam, że miłość istnieje. Ale przestałam w to wierzyć.
      Człowiek którego bardzo kochałam i nadal kocham bardzo mnie skrzywdził to jak
      ja mam wierzyć w miłość skoro oddałam komuś całe życie, serce i dusze a on je
      podeptał.Ja już chyba nie chcę nigdy nikogo kochać skoro tak to ma boleć.A już
      na pewno nigdy nikogo nie pokocham tak jak jego.
    • Gość: smutny Re: Miłość - istnieje w ogóle?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 22:22
      Jszcze wczoraj moglbym przysiac ze cos takiego istnieje ale dzisiaj postrzegam
      swiat w zupełnie innych barwach...:(
    • Gość: Konduktor Re: Miłość - istnieje w ogóle?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 22:42
      Kur wa pier dolenie uzalajacych sie malolat o milosc nie istnieje a za miesiac
      napisza o jak super byc kochana kur wa nie moge
    • cienmotyla Już nie istnieje :((( 24.03.06, 22:46
      dół...
    • Gość: mikus Re: Miłość - istnieje w ogóle?? IP: *.net137.okay.pl 25.03.06, 00:29
      mysle ze istnieje kiedys myslalam jak ty ale jak sie w nia nie uwierzy to tego
      nie bedzie:** buska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka