icequeen27
12.04.06, 13:57
Tak sobie czytam różne wątki na różnych forach i za każdym razem, gdy ktoś
deklaruje,ze chce rozpocząć współżycie dopiero po ślubie, zostaje zapodana ta
sama wątpliwość "Co będzie jeśli okaże się,że jesteście niedopasowani
seksualnie?". Ja osobiście nie mam nic przeciwko temu,żeby uprawiać seks
przed ślubem z osobą,którą kocham,ale dziwi mnie to twierdzenie. Bo jak to
jest możliwe,że jeśli dwie osoby kochają się,świetnie się rozumieją, potrafią
ze sobą rozmawiać na wszystkie tematy (w tym na temat swoich potrzeb
seksualnych), są zdolni do kompromisu, to chyba nie moze im się po prostu nie
ułozyć w seksie. Męzatką nie jestem, byłam do tej pory z dwoma facetami i
nawet zanim zaczęłam z nimi sypiać, wiedziałam, ze będzie super, bo w innych
kwestiach też było super, wiec nie było mozlowości zeby w tej dziedzinie
mogło nie być OK.
Nie wierzę,ze związki rozpadają się tylko z powodu niedopasowania
seksulanego, bo to jest tylko element wtórny. Mysle,ze każda para która się
naprawdę kocha i chce być ze sobą, jest w stanie takie niedopasowanie
obłaskawić.
A co wy myślicie na ten temat?