tola123
26.05.06, 20:00
mam 20 lat, dotychczas "na powaznie" bylam tylko z jednym facetem ale za to
przez ponad(!) 3lata, byly zareczyny powazne plany.... nie wyszlo. troche mnie
to poglamalo, szybko jednak odkrylam ze zycie moze byc piekne! az poznalam
Jego. ma 29lat, jest swietny, madry poukladany, grzeczny, inteligentny,
ustawiony do konca zycia. patrzylam w niwgo jak w obrazek: ideal. wiedzialam
ze ma zone i rocznego syna, ze leca na niego wszystkie panienki ale On jest
tak wierny. Ideal. az zadzwonil, powiedzial ze sam nie wie co sie znim dzieje,
ze strasznie go do siebie przyciagam, ze do tej pory czul "to cos" tylko do
swoeje zony jak ja poznal, a jest z nia cale zycie, pirwsza milosc. spotykam
sie z nim juz pol roku, swietnie sie z nim dogaduje, jest wspanialy pod kazdym
wzgledem, tylko ze ma zone! co ja mam zrobic? brnac w to dalej? jemu nie
chodzi o sex, bo zrobilismy to dopiero po5miesiacach. zakochalam sie po uszy i
nie wiem kompletnie co mam robic!