Dodaj do ulubionych

jestem wredna

18.06.06, 20:44
czy ktos moze mi powiedziec,czemu jestem tym bardziej wredna dla faceta
(docinki,fochy itp) im bardziej mi na nim zalezy??? czemu nie potrafie
otwarciew pokazac,ze mi na kims zalezy>???
Obserwuj wątek
    • Gość: agucha Re: jestem wredna IP: *.marton.net.pl / *.marton.net.pl 18.06.06, 20:58
      a ile masz lat??
      podejrzewam ze jestes przed dwudziestka skoro zaineresowanie facetem potrafisz
      okazywac tylko przez dokuczanie mu...nie martw sie, na pewno z tego
      wyrosniesz :]
      • telka_es Re: jestem wredna 18.06.06, 21:12
        to nie jest kwestia wyrośniesz czy nie......
        ja juz jestem o 20 i co dalej tak mam....
        tzn. im facet bardziej sie stara to ja jestem barziej niedostępna, i bardziej
        udaje ze mi nie zalezy, nagle jak facet daje sobie spokój to mi zaczyna
        zależec, ale moja durna babska duma nie pozwala mi tego pokazac..... albo
        pokoazuje to w nie dość jasny i wyrazny sposób! a facet jak to face jak mu nie
        powiesz wprost to nie zrozumie,,,,
        po kilku takich doświadczeniach mówie sobie ze juz tak nie bedzie.....
        ciekawe...
        ale cóż człowiek w koncu uczy sie na błędach.... :p
    • muszla7 Re: jestem wredna 18.06.06, 20:59
      Mam podobnie.
      Im bardziej mi na kims zalezy,i wiem,ze jemu tez to tym bardziej faceta olewam.
      A on wtedy bardziej sie stara.
      Ale facet pozniej twierdzi,ze jestem zimna,nieczula itp..Mysli,ze mam go gdzies.
      Ale jak pokazesz facetowi,ze tobie na nim zalezy i podlizujesz sie do niego to
      on cie wtedy olewa bo wie,ze Tobie zalezy i on juz sie tak nie stara.
      • Gość: ja klaudiusz Re: jestem wredna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 17:56
        taaa chyba rzeczywiscie jestes glupia:p pewnie masz 16 lat
    • agatka_to_ja Re: jestem wredna 18.06.06, 21:03
      mialam taką kolezankę.. w ten sam sposob postepowała ze swoim facetem...
      dlaczego? bo kiedys zranił ją inny mężczyzna, ktorego bardzo kochała.. i
      podświadomie odgrywała sie na obecnym za poprzedniego...
      i jak to sie skonczylo? facet ją rzucił i zmnalazł sobie inną... a ona w tym
      momencie doszła do wniosku, ze baaaaaaaardzo go kocha...
      ale juz było za późno...

      jezeli zalezy wam na swoich facetach - nie powtórzcie jej błędu, walczcie ze
      sobą i bądzcie dla nich dobre :)
    • lobotomia_story Re: jestem wredna 18.06.06, 21:07
      Masz po prostu skłonności sadystyczne ;P
      Ale nie przejmuj się jak znajdziesz sobie jakiegoś masochistę, będzie się bardzo
      cieszył kiedy będziesz go niszczyła i mieszała z... błotem ;PPP
      • svenja1 Re: jestem wredna 18.06.06, 22:33
        po prostu... mechanizmy obronne stosujesz :)
        wkurzające to bywa, ale ciężko nad tym zapanować (aczkolwiek nie jest to
        niemożliwe)
    • itasca Re: jestem wredna 19.06.06, 17:15
      nie sadze zeby to byla kwestia wieku...mam 20lat...za kazdym razem powtarzam
      sobie,ze sie zmienie,ale niestety neiwiele to daje,faceci uciekaja a ja sobie
      pluje w brode potem....moze to wynika z braku pewnosci siebie...moze to
      wyniesione z domu,bo przyznam ze tu nie mam za rozowo...nie wiem...
      • Gość: edi Re: jestem wredna IP: 80.54.169.* 19.06.06, 17:27
        itasca napisała:


        Może ty nie jestes wredna tylko głupia.Spróbuj sie poobserwowac a nóz potrzebny
        ci lekarz.
        • telka_es Re: jestem wredna 19.06.06, 22:46
          wcale nie jest głupia........

          po prostu ma dystans do facetów i nie moze sie zdecydować na związek, może
          podświadomie od niego ucieka i to tak w pełni nie jest od niej zależne...
          pewne zachowania wynikają z doświadczeń z dzieciństwa, wpływa na to atmosfera
          domowa, autorytety które mamy mieliśmy lub ich brak, co nie jest tak do końca
          od nas zależne......
          • Gość: edi Re: jestem wredna IP: 80.54.169.* 19.06.06, 23:14
            telka_es napisała:

            Wiesz co,takie tłumaczenia to tylko swiadcza o tobie,o braku dojrzałosci i byc
            może rozumu.Jesli ktos nie potrafi sie na cos zdecydowac to niech siedzi i z
            pupcia w domu i nie używa sobie na ludziach na ktorych z powodu swojej głupoty
            nie zasługuje.Bo ta druga stronę nie interesuja jej przeżycia z
            dziecistwa,atmosfera domowa i autorytety.Kazdy ma swoje problemy i jedno zycie i
            nie musi tolerować niczyjej głupoty.Zwiazek mężczyzny z kobieta to nie obóz
            koncentracyjny i żaden normalny facet z przygłupem nie powinien sie wiązać bo
            robi szkode sobie i pewnie dziecku ktore moze sie lada moment pojawic na swiecie.
            • telka_es Re: jestem wredna 19.06.06, 23:20
              przygłupem to chyba ty jestes , a jak nie zrozumiałes tego co napisłam to sie
              nie wypoiadaj...........

              bo mi sie chodziło o to by ze związku tworzyć obozy koncentracyjne, tylko o
              pewnym problemie psychologicznym , z którym samemu często trudno sobie
              poradzić.......
            • Gość: Ptasia17 Re: jestem wredna IP: *.knc.pl 21.06.06, 16:27
              I kto to mowi o braku dojrzalosci... A nie uwazasz przypadkiem ze ta druga,
              kochajaca osobe powinny interesowac przezycia z dziecinstwa, atomosfera domowa
              i autorytety?
              • Gość: edi Re: jestem wredna IP: 80.54.169.* 21.06.06, 22:33

                Odpowiadasz na :

                Gość portalu: Ptasia17 napisał(a):
                Taaaa i co jeszcze powinno interesowac kochająca osobę?Nie przesadzaj,bo jesli
                kochajaca osoba miałaby za zadanie tylko interesowac problemami a druga
                pokazywac swe muszki w nosku,humorki i niezadowolenie to daruj sobie ale sa
                jescze przyjemniejsze rzeczy niz zatruwanie sobie najpiekniejszych młodych
                lat.Ta osoba z przeżyciami z dziecinstwa nie ch zacznie od spotksn z
                psychologiem a pozniej szuka partnera.
    • Gość: polska biało czerw Re: jestem wredna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 20:06
      bo s..a jesteś
    • truskawa21 Re: jestem wredna 19.06.06, 21:09
      Przeprowadźmy mały sprawdzian
      Wytrzymałości duszy na ból
      Pozwól mi się przekonać
      Jak wiele cierpienia potrafisz znieść

      Lecz nawet w chwilach tak okrutnych
      Pamiętaj że nic się nie zmienia
      Że kiedy upokarzam Cię
      Robię to by bardziej Cię kochać

      Nie ufaj ludziom którzy ciągle
      Głaskają Cię ściągają czapki
      Oni nie dadzą Ci tego
      Co mogę dać Ci tylko ja

      Teraz pójdę z innym mężczyzną
      Potem zapytam co wtedy czułeś
      A później wyznam publicznie
      Że Twoje uczucie nic dla mnie nie znaczy

      moze z toba jest tak jak w piosence "eksperyment" hey'a
      • Gość: flora79 Re: jestem wredna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 21:10
        Znam to. Tuż przed i zaraz po naznosiłam do domu pełno gazet, ksiazek o sexie i
        czytałam, ogladałam..po prostu chciałam nagle wszystko na raz i jak najlepiej.
        Wszystko wychodzi w praktyce a nie w innych źródłach. Czesto o czyms pisało,ze
        super, trzesienie ziemi itd. a tymczasem na nas nie robiło wiekszego
        wrażenia.Najbardziej lubie na jeźca i na krzesle(on siedzi a ja na nim).
        Ostatnia nasza pozycja to kiedy leżymy na sobie(obojętnie kto na kim) i mamy
        obydwoje jak najbardziej mozliwie złożone nogi..Powodzenia
        • Gość: td Re: jestem wredna IP: *.freedom2surf.net 19.06.06, 23:55
          a Ty ladnie masz beret zryty. W jaki watek nie wejde to pojawia sie tens am
          tekst, ktory nijak sie ma do tematu.

          Ja jestem wredna, bo mi nie zalezy na tym zeby mnie ludzie darzyli sympatia. A
          kretyni i tak mnie lubia. Ostatnio poznalam na jakiejs imprezie calonocnej
          jakiegos goscia. Gadalam z nim przez cala noc, bo mi sie nudzilo, a nie mialam
          ochoty sie zachlac jak swinia z reszta towarzystwa. Na drugi tydzien spotkalam
          goscia w dyskotece, ale udawalam ze go nie znam. Totalny ignor.Jak sie do mnie
          przyczepil to go zwyzywalam, dostal nawet w pysk od mojego kumpla, a ten duren
          dalej za mna lazil i jeszcze przepraszal, nie wiem ku.. za co.
          Skompromitowalam go ze hej, a on i tak mnie lubi. Ja to jestem dopiero wredna
          i zimna suka, a i tak mnie ubostwiaja. A ja mam wszystkich w dupie, bo mysle
          tylko o sobie.
          • Gość: edi Re: jestem wredna IP: 80.54.169.* 20.06.06, 11:32
            . Gadalam z nim przez cala noc, bo mi sie nudzilo, a nie mialam
            > ochoty sie zachlac jak swinia z reszta towarzystwa. Na drugi tydzien spotkalam
            > goscia w dyskotece, ale udawalam ze go nie znam. Totalny ignor.Jak sie do mnie
            > przyczepil to go zwyzywalam, dostal nawet w pysk od mojego kumpla, a ten duren
            > dalej za mna lazil i jeszcze przepraszal, nie wiem ku.. za co


            Przeciez to co piszesz nie kojarzysz mi sie z kobieta tylko z jakąś wywłoką.
    • Gość: mia Re: jestem wredna IP: *.aporia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.06, 00:01
      ...bo jestes wredna??? :)
      • elamodela Do autorki 20.06.06, 12:33
        Ja też tak mam, przed okresem, hehe. Ale na serio: to niekoniecznie jest takie
        proste, że "jestem wredna, bo jestem wredna". Czy przekorna. To, jak budujemy
        swoje związki, w dużej mierze zależy od naszego dzieciństwa i przeszłości. Sama
        wspomniałaś, że nie masz w domu za różowo.. O ile nie jesteś
        typem "księżniczki" (a raczej nie jesteś, bo przecież widzisz co się z Tobą
        dzieje), powinnaś może faktycznie napisać do jakiegoś psychologa. Nie mówię, że
        leczyć się. Tylko zwyczajnie pogadać z kimś kto się na tym zna, zamiast z
        ludźmi co powyzywają Cię na dokładkę od najgorszych.. Jeśli w dorosłym życiu
        nie umiesz budować więzi, to często na to ma wpływ fakt czy jako dziecko czułaś
        się bezpiecznie; czy ktoś Cię zapewniał, że załugujesz na miłość; czy nikt Cię
        nie opuścił, nie odrzucił, nie oszukał; czy po prostu ktoś Cię nauczył kochać.
        Bo może było tak, że nie miałaś jakiś wzorców, albo ktoś Cię zranił i teraz
        boisz się otworzyć przed kimś i jemu zaufać, żeby też cię nie zostawił lub nie
        wykorzystał Twojej słabości (bo wiadomo, że jak kochamy, to jesteśmy na
        przegranej pozycji jeśli nasz obiekt okaże się perfidny). Równie dobrze to może
        być taki mechanizm obronny, bo możesz czuć się osobą niewartą miłości. I na
        serio radziłabym ci napisać do kogoś, kto się na tym zna.
        • telka_es Re: Do autorki 20.06.06, 12:39
          moim zdaniem masz zupełną rację - to podswiadomy mechanizm obronny przed tym ze
          ktoś nas zrani, skrzywdzi, a moze zostawi.... a wszytstko to ukształtowane
          przez przeszłość.,..,,......
        • itasca Re: Do autorki 20.06.06, 21:45
          Dziekuje Ci za niesamowitego posta, juz dawno nie spotkalam sie z tak mila i
          reakcja i co najwazniejsze szczera checia pomocy....chyba rzeczywiscie musze
          pogadac z jakims fachowcem,....
          pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziekuje
          • elamodela Re: Do autorki 20.06.06, 22:39
            Zawsze do usług;)
    • milusidopodusi nie bardziej niz ja zlotko 20.06.06, 13:08
    • nglka Re: jestem wredna 20.06.06, 21:49
      Bo im bardziej Ci zależy tym bardziej się boisz, że ewentualny kopniak będzie bolesny. Częsta reakcja obronna - kopnę jego zanim on kopnie mnie.
      Trochę nad sobą popracować, może tu być pomocna wizyta psychologiczna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka