29.07.06, 20:19
jak tak czytam te wasze wątki to widze ze co druga kobietka tkwi w jakimś
toksycznym zwiazku. czemu dajecie sie tak wykorzystywac? gdybyście nie
pozwolały facetą na olewatorskie zachowanie wzgledem was to co odeszli by (i
chwała Bogu)? czy zmienili by zachowanie względem was i zaczeli szanować?
dziewczyny nie dajmy się! jak zdradzi to niech spada! jak chce luźny zwiazek
a ty chcesz na poważnie to niech sobie szuka na trasie... chętnej...
dziewczyny nie pozwalajcie im się sobą bawić.. i tak bez nas by zgineli,
jestesmy im potrzebne jak powietrze do życia.. niech sie o nas starają :-)
Obserwuj wątek
    • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 20:20
      jaki z tego wniosek? kobiety sa malo rozsadne ...
      • little_vampire Re: toksyczni 29.07.06, 20:30
        tyle że związek jest toksyczny, kiedy właśnie od tej drugiej osoby nie można sie
        oderwać; kiedy ona zabija a my sami płacząc w poduszke dajemy się zabić.
        toksycznośc związku nie polega na tym, że dzieje się w nim zło tylko na tym, że
        sie nie można z tego błędnego koła wyrwac. a gadanie żeby go rzucić bo zdradził
        jest na nic. wiele silnych bodźców nie pomaga i takie gadanie też nie pomoże.
        • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 20:32
          wina lezy zawsze po obu stronach
      • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 20:31
        ja myślałam kiedyś podobnie do ciebie..... ale teraz coraz częściej zauważam ze
        trzeba iśc na kompromis, bo inaczej w zyciu nie jest za wesoło i nikt z tobą
        nie wytrzyma jezeli bedzie miał spełniach tylko twoje zachcianki widzi mi
        się.... ;\

        teraz zrozumiałam ze ustępstwa są niezbędną cześcią naszego zycia, gdyby one
        nie siedziałabym teraz przed kompem a mogła isc na koncercik.... tak samej mi
        sie nie chce... a wszyscy znajomi zajeci swymi sprawami ;p wiec po co im jescze
        głowe zawracać.....
    • agatka_to_ja Re: toksyczni 29.07.06, 20:29
      popieram :)
    • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 20:32
      a wy kobiety poradzilybyscie sobie bez facetow? ;)))))
      • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 20:34
        poradzić poradziłybyśmy sobie, ale na dłuższą metę byłby to trudne.... ;p

        jest trudne....
        bynajmniej bez tego jednego....
        bo reszta mi do szczescia nie potrzebna... ;p
        • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 20:35
          wiec przestancie narzekac ...

          :))))))
          • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 20:38
            a czy ja na was narzekam...

            no moze czasami się zdarza ;p
            ale wy czyt. faceci to prowokujecie niestety !
            • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 20:40
              nie prowokujemy tylko ciezko jest spelnic wasze oczekiwania zwiazane z "ksieciem
              z bajki" ...
              • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 20:45
                ale byście mogli sie chociaz starac spełnić te wymagania ;p


                o teraz trafiłam
                heheheh ;p
    • misiu_koala87 Re: toksyczni 29.07.06, 20:32
      dokladnie!tez nie rozumiem mechanizmow zachodzacych w glowach niektorych
      zakochanych kobiet...przykro patrzec kiedy-wydawaloby sie-wartosciowa kobieta
      pozwala traktowac sie bez szacunku...
      • little_vampire Re: toksyczni 29.07.06, 20:35
        a wiesz jak tej kobiecie jest ciężko samej ze sobą kiedy nikt nie patrzy?
        naprawde trzeba sie namordować z nim i z sobą żeby zakończyć taki związek.

        Kotek - ale czy ja mówie że dałabym rade bez faceta? ;)
        • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 20:37
          ale to wasze ciagle narzekanie przyprawia niejednego faceta o bol glowy ...
          • little_vampire Re: toksyczni 29.07.06, 20:38
            kiedyś Ci coś opowiem

            tzn opisze

            ok?
            • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 20:39
              oke
              ...
              • little_vampire Re: toksyczni 29.07.06, 20:40
                po wczoraj już sie możesz bać :P
                • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 20:43
                  ja? o to niby dlaczego?
                  • little_vampire Re: toksyczni 29.07.06, 20:47
                    no w sumoe jeśli wczoraj powiedzmy było pomyślnie to dziś nie powinno być o
                    wiele gorzej ;)
              • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 20:43
                ale mozecie sie przynajmniej starac... ;p
                • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 20:44
                  ups to nie tu mialo byc
                • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 20:44
                  a nie robimy tego?

                  bardzo sie staramy tylko wy nie umiecie tego zauwazyc w tym sek ...
                  • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 20:48
                    nie zauważamy bo najwyrazniej za mało się staracie.....
                    • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 20:49
                      staramy sie na tyle na ile mozemy ...
                      • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 20:50
                        a nie mozecie bardziej tzn. lepiej?
                        • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 20:50
                          lepiej? w jakim sensie lepiej?
                          • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 20:52
                            intensywniej, zebyśmy zauważyły ze sie chociaż staracie......;p
                            • little_vampire Re: toksyczni 29.07.06, 20:53
                              to potem będzie, że są nahalni
                            • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 20:53
                              to Wy wysilcie swoj wzrok a moze cos wtedy zauwazycie (^^,)
                              • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 21:06
                                dobra postaram sie wysilic swoj wzrok i nie tylko inne zmysły tez a moze cos
                                zauwaze, poczuje itd.itp.
                                • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 21:07
                                  na pewno ...
                                  • little_vampire Re: toksyczni 29.07.06, 21:18
                                    a ja mam wade wzroku

                                    dosłownie i w przenośni

                                    Ty Kotek wiesz, ile ja nie widze
        • misiu_koala87 Re: toksyczni 29.07.06, 20:41
          uwierz mi mimo ze staram sie podchodzic nawet do uczuc jak najbardziej
          zdroworozsadkowo(patrz:moje motto zyciowe:]) to poznalam juz stan(nie do konca
          chodzi o milosc), w ktorym bylam targana tak silnymi,skrajnymi
          emocjami..zachowywalam sie zupelnie wbrew logice i tez pozwolilam komus sie
          hmm...nazwijmy rzecz po imienu:ponizyc...ale to na dluzsza meta tak wypala,ze
          gdybym byla nawet nie wiadomo jak zakochana musialabym odejsc bo chyba bym
          oszalala...powodzenia wszystkim fajnym kobietkom uwiklanym w jakies chore
          uklady/zwiazki...(oczywiscie powodzenia w ich konczeniu)
          • little_vampire Re: toksyczni 29.07.06, 20:45
            są kobiety które mają takicbh meżów i latami przy nich trwają.
            takie molestowanie psychiczne ma swoją złozoną strukturę
            są "miesiące miodowe" i od nowa
            i znowu
            i znowu
            i cholernie ciężko jest to kobiecie przerwać

            silne kobiety w to nie popadają
            słabe same nie wychodzą
            • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 20:47
              to wszystko zależy od charakteru człowieka i od tego czy wierzy w to ze sobie
              poradzi gdy sytuacja zmieni się o 360 stopni!

              czesto kobiety trwają w chorych związkach bo po prostu się boją

              CHORE !
              • little_vampire Re: toksyczni 29.07.06, 20:48
                jak Ci sie obróci o 360 stopni to wróci na miejsce
                • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 20:49
                  tak? nie jestem dobra z geometrii i z matmy hehehe

                  wiec powiedzmy ze 180 heheheh ;p
    • Gość: milli2 Re: toksyczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 21:40
      kobiety trwają w chorych związkach bo wierzą ze potrafią zmienic mezczyzn, a
      nic nie zmienia mezczyzny tak jak stanowczosc kobiety ktora mówi: odchodzę!!!
      • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 21:41
        zmienia albo i nie zmienia zalezy od faceta ...
        • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 21:43
          nie wystarczy powiedziec ale trzeba zrobić !


          słowa to oni wpuszczają jednym uchem a wypuszczają drugim zwłaszcza te dla nich
          niewygodne


          zreszta kobity tez tak mają , kazdy tak ma.....
          • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 21:44
            nie wypowiadaj sie za wszystkich ...
            • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 21:49
              bo co ?
              • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 21:50
                bo nie kazdy tak ma
                • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 21:50
                  no tak sa wyjatki

                  wszystko az zbyt do siebie biorą.....
                  • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 21:53
                    ale sa i o nich tez nalezy pamietam
                    • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 21:58
                      terefere.......

                      a o mnie nikt nie pamięta i co ?

                      dupa blada..........
                      • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 22:03
                        to od Ciebie zalezy czy ktos bedzie o Tobie pamietal czy nie...
                        • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 22:04
                          naprawde, a mi sie wydawało ze od kondycji pamięci innych ???
                          • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 22:04
                            to zalezy jak bardzo im w ta pamiec zapadlas ...
                            • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 22:07
                              moze zapadłam bardziej moze mniej.....

                              ale kazdy ma teraz wiele własnych spraw do załatwienia, problemów, a niektórzy
                              bardo miłe az za miłe przyjemności by o mnie pamietac........

                              samo zycie.......
    • Gość: milli2 Re: toksyczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 21:59
      ja majac dosc treaktowania mnie jak zabawke ktora mozna sie pochwalic przed
      kumplami powiedziałam; odchodze!!! i bylam tak pewna tego swego zamiaru ze on
      silny potezny misiek przestraszył sie słabej kobietki i moge powiedziec ze jest
      coraz lepiej , naprawde sie zmienił!
      • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 22:00
        gratuluje.

        gra tylko
        • telka_es Re: toksyczni 29.07.06, 22:05
          no to pogratulować ze dałaś niedzwiedziowi (wielki misiek to niedzwiedź) rade !
    • Gość: milli2 Re: toksyczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 22:04
      uwazasz ze tylko tak zagrał ze mną? ze sie naprawde nie zmieni?
      • kotek_vel_lol2 Re: toksyczni 29.07.06, 22:07
        to zalezy ...

        ale wg mnie jest na ptrzegranej sytuacji masz go pod obcasem i jesli nie
        powidzial Ci papa rzzeczywiscie sie przestraszyl wiec teraz mozesz zz nim zrobic
        co zechcesz ... a co za tym idzie mogl sie zmienic ...

        ale dziwne jest to dla mnie ...
    • Gość: rich boy Re: toksyczni he he baby lecą na kasę he he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 01:06
      Można was x-razy zdradzać i wami pomiatać :-) Jak jest forsa to będziecie się
      wiernie trzymać jak pies. Każdą zdzirę z was można kupić i upokorzyć:-) Żałosne
      jesteście wy baby ze skarbonką w majtkach i liczydłem w głowie.
      • misiu_koala87 Re: toksyczni he he baby lecą na kasę he he 30.07.06, 06:16
        marzysz czlowieku...czasy kiedy jedynym slusznym sposobem na zycie kobiety bylo
        wierne trwanie u boku meza i wychowywanie dziecie daaawno minely...jesli kobieta
        jest niezalezna i samowystarczalna w zyciu nie zada sie z jakims zapatrzonym w
        siebie i gardzacym nia przyglupem...no chyba ze wolisz dokonac swego zywota
        majac u boku panienki dla ktorych jestes atrakcyjny przez pryzmat zawartosci
        Twojego portfela...ona Cie wykorzystuje Ty ja zdradzasz bilans i tak jest
        zerowy...wydaje Ci sie ze w tej sytuacji Ty-taki sprytny-jestes na "wygranej
        pozycji"?tzn ze Ty wykorzystujesz i ponizasz ja bardziej niz ona Ciebie?...nic w
        naturze nie ginie
    • li_lah to strach przed samotnoscią 30.07.06, 09:33
      i to jest nagorsze co moze byc.przez ten strach ciezko jest sie z takiego
      zwiazku wydostac. ale jak mawiają Francuzi: co zdarzylo się raz moze nie
      powtorzyc sie nigdy, lecz co zdarzylo sie dwa razy bedzie powtarzac się
      zawsze...ku przestrodze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka