agucha1986
31.07.06, 18:45
plan był taki: zabieram kumpelę do klubu na imprezę, żeby poznała jakiegoś
faceta...ja idę z moim chłopakiem...ona wypiła kilka piwek, ja latam po całym
klubie witajac się ze znajomymi, chłopak tańczy sobie...ona czeka, aż się
oddalę, kręci tyłkiem przy moim facecie, tańcząc ociera się nim o niego,
zarzuca mu łapy na szyję...chłopak oddala się od niej, ona za nim
leci...potem na bezczela robi to przy mnie, cały czas łazi za nim, łapie go
za kolano, gdy ten mnie przytula...masakra!!!!
fuck, przecież wie, że to mój facet, jest nam razem dobrze...wiem, że on jej
sie podoba...ale nie spodziewałam się, że będzie taką suką...
wnerwiona na maxa