kasiulekkk
14.10.06, 22:37
Byłam z facetem trzy lata - przystojny, dobrze zarabiał, wasny samochód i
realizacja wszystkich zachcianek... ale nie chodzilo w tym wszystkim o kasę,
przez cały czas trwania naszego związku niewiele miałam z tych jego
pieniędzy... naprawdę fajnie nam bylo razem... skończylo się - po prostu, bez
powodu, coś sie wypalilo i tyle... - trudno! Problem polega na tym, że teraz
poznając nowych facetów coraz częściej łapię sie na tym, że... tzn. nie są
dla mnie na tyle fajni, bo np. nie mają własnego samochodu, nie pracują...
ogólnie - nie są samowystarczalni... Bez sensu, to, ale tak jest... Doszlam
do wniosku, że oprócz tego, żeby facet był dla mnie najważniejszy na świecie,
żebym ja byla dla niego kimś wyjątkowym, to chcialabym, żeby był to FACET -
taki, który wie co chce osiągnąć, który juz osiągnął jakąś pozycję, jest
przystojny, pewny siebie, ma to czego chce i nikomu się z niczego nie
tłumaczy.... Ja póki co studiuję, mój byly facet jest ode mnie 5 lat
starszy... Boję się, ze mogę przegapić naprawdę fajny związek... to
normalne???