28.04.07, 20:38
dlaczego rozstania tak bardzo bola, dlaczego slyszac ze drogi sie rozchodza
czuje sie jakby ktos wyrwal mi serce?? probowalam znienawidzic bo podobno
miedzy miloscia a nienawiscia jest cienka granica. ja nie potrafie zaczac go
nienawidziec stale go kocham , wydaje mi sie ze tamta rozmowa byla tylko zlym
snem lecz ja nie moge sie wciaz z niego obudzic. jesli ktos jednego dnia
rysuje przed toba wspolna przyslosc a drugiego twierdzi ze drogi sie
rozchodza i wybiera konkuremntke z ktora nigdy sie nie wygra - KARIERE,
probuje zapic smutki ale wszystko w kolo przypomina mi o nim...
Obserwuj wątek
    • Gość: KUBUS PUCHATEK Re: rozstania IP: *.hsd1.il.comcast.net 28.04.07, 20:48
      jest duza szansa na to ze szybko mu sie ta kariera znudzi, pieneiadze to nie
      wszystko, moze to zrozumiec szybciej niz ci sie wydaje....
      stay cool
      • lady_milka Re: rozstania 28.04.07, 21:21
        moja pocieszycielka nazywa sie teraz "wyborowa"
        • Gość: no Re: rozstania IP: 213.17.152.* 28.04.07, 21:39
          chyba zartujesz:(ja mam tez dola,ale nie szukam pocieszenia w napojach
          • czekolada_z_truskawkami Re: rozstania 28.04.07, 22:15
            A dlaczego masz doła?
            • Gość: agula_81 Re: rozstania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 22:26
              nie przejmuj sie, wszystko z czasem mija, wiem po sobie a co nas nie zabije to
              nas wzmocni :) glowka do gory! :) pozdrawiam
            • Gość: no Re: rozstania IP: 213.17.152.* 28.04.07, 23:25
              oj szkoda gadac
          • lady_milka Re: rozstania 29.04.07, 07:51
            czasem trzeba sie znieczulic, choc to chyba nie byl dobry pomysl bo teraz
            rozsadza mi glowe, w poniedzialek ide sprawic sobie przyjemnosci i wydac duzo
            za duzo na zakupach
        • Gość: isia Re: rozstania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 10:51
          tak sobie czytam to co napisalaś i nie moge uwierzyć, że pijesz bo cię facet
          zostawil zejdz na ziemie i weż się za siebie bo jak pewnego dnia zrozumie,że
          popełnił błąd to nie chciala bym żeby zobaczył cię w stanie upojenia bo napewno
          ci to nie pomoże.
    • jakub_234 Re: rozstania 28.04.07, 23:38
      Nie martw sie!
      Takie osoby koncza w ten sposob:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=61551519
      czyli krotko ujmujac...z reka w nocniku!
    • Gość: kasia Re: rozstania IP: *.ghnet.pl 29.04.07, 12:12
      ja mam to samo.az zabraklo lez. szok. non stop jakies rozstanie. mnie zostawil
      wczoraj. tez dopiero co snucie wspolnych planow na przyszlosc, a za chwile
      poczawszy od nie mam sily juz z toba byc skonczywszy na jakichs nienawistnych
      tekstach. nie poznaje go. zycie traci sens, za duzo wolnego czasu, nie ma sie z
      kim cieszyc ani martwic, generalnie jalowo. a najgorsze ze traci sie wiare w
      facetow, wszystkich sie porownuje do tego jedynego i dochodzi strach przed
      samotnoscia. ale kiedys przeczytalam ze nie umie byc w zwiazku ten kto nie umie
      byc sam. to jedyne moje marne pocieszenie.
      • elamodela Re: rozstania 30.04.07, 09:16
        ehe.. i dobrze przeczytalas
        znacie te piosenke? ze niebezpiecznie, jest wierzyc w to, ze cos trwa wiecznie?
        trzeba swoj swiat ciagle budowac, a nie polegac ja jednej jedynej nawet
        najukochanszej osobie.
        • lady_milka Re: rozstania 30.04.07, 22:38
          ... wiesz... bylam singlem zanim on wkroczyl do mojego zycia i bylo mi z tym
          dobrze, potem on wkroczyl do mojego zycia...
          a teraz z niego odszedl, wiem, ze jesli na czyms zalezy powinno sie o to
          powalczyc
          • elamodela Re: rozstania 01.05.07, 01:49
            tez prawda
            ale nie jednostronnie:/
            • Gość: Angie Re: rozstania IP: *.lnet.pl 01.05.07, 08:37
              Masz racje..ja walczyłam przez ostatnie 2 miesiące..i poniosłam klęskę..żeby
              ratować związek potrzeba dwóch osób..sama nie jesteś w stanie tego zrobić..wiem,
              że jest bardzo ciężko, czasem masz wrażenie że nie wytrzymasz sama ze sobą,
              zżera cie tęsknota..czujesz sie wściekła i bezsilna jednocześnie..ja to
              przerabiałam..minęły 2 miesiące od rozstania, czuję się już spokojniejsza, ale
              serce nadal boli i tęskni za kimś, kto już nie wróci..Ale nie tracę nadzieji, że
              wkońcu ból ustąpi..Może to banalne ale czas jest najlepszym lekarzem, musisz
              poprostu przejść przez ten cały ból związany z rozstaniem..Nikt nie mówi, że
              będzie łatwo, ale napewno dasz rade :) pozdrawiam ciepło wszystkie porzucone
              kobiety :)
              • camii22 Re: rozstania 01.05.07, 09:26
                My tez Cię Pozdrawiamy;)
                Ja walcze juz trzeci tydzien,czuje ze odbiera mi Go
                inna..i juz nie wiem jak dalej o niego walczyc,
                a ukladalo nam sie tak fajnie..teraz nie wie czy mnie
                kocha,ale ja wiem ze tak-nie idzie sie odkochac w jeden dzien..
                Co oni sobie mysla-ze kiwna palcem i moga miec kazda?
                • Gość: Angie Re: rozstania IP: *.lnet.pl 01.05.07, 09:41
                  Camii, nie chcę odbierać Ci nadzieji, ale..ja tez myślałam tak jak Ty-że nie
                  mozna odkochać sie w jeden dzień, zwłaszcza gdy facet codziennie powtarza ci, że
                  cie kocha..Ale teraz z perspektywy czasu myślę, że poprostu mnie okłamywał..nie
                  miał na tyle odwagi, aby powiedzieć mi że coś niedobrego dzieje się z jego
                  uczuciem do mnie, że jest sfrustrowany..nic nie mówił..utrzymywał mnie w
                  przekonaniu, że nadal mnie kocha, a ja myślałam że razem przezwyciężymy nasze
                  problemy..potem myślałam, że uda mi się zrobić to samej..przecież go kocham, a
                  on mnie, że nie da się przekreślić ot tak 2,5 roku razem spędzonych..jak widać
                  jest to możliwe..ale Tobie Camii życzę jak najlepiej, oby Tobie się udało
                  odzyskać miłość swojego mężczyzny, jeśli uważasz, że warto :) Pozdrawiam
                  serdecznie :)
                  • camii22 Re: rozstania 01.05.07, 10:00
                    Warto Angie i dziękuje.Ale "żeby ratować związek potrzeba dwóch
                    osób..sama nie jesteś w stanie tego zrobić.."-napisała tak jedna dziewczyna-
                    święte słowa.. Przykro mi,że Tobie się nie udało:( mi chyba też już
                    się nie uda;(
                    • lady_milka Re: rozstania 01.05.07, 17:58
                      nie powinno nigdy poddawac sie bez walki, jeszcze wczoraj chcialam wsiasc w
                      najblizszy samolot lecz pomyslalam co to moglo by mi dac, moglby mi wogole nie
                      otworzyc, moglby mnie jeszcze mocniej zranic, moglby tez do mnie wrocic lecz
                      na jak dlugo. bedzie lepiej jesli pochlipie sobie jeszcze troche, lepiej ze
                      odszedl teraz niz gdyby sie pojawily dzieci. glowy do gory zakladamy szpilki i
                      ruszamy w miasto :), nie warto plakac nad tym co bylo nalezy sie cieszyc ze nam
                      sie to przytrafilo
                    • Gość: NIKA Re: rozstania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 11:20
                      NIE PODDAWAJ SIĘ JA BYLAM W PODOBNEJ SYTUACJI TEŻ MYŚLAŁAM,ŻE JUŻ NIC SIĘ NIE
                      DA ZROBIĆ, STAŁ SIĘ OSCHŁY, ZIMNY, ZACZOŁ IMPREZOWAĆ OCZYWIŚCIE MNIE NIE
                      UMIEŚCIŁ W SWOICH PLANACH. WIEDZIALAM,ŻE PODOBA MU SIĘ INNA I CHOCIAZ NIE DALAM
                      ZA WYGRANA TO DALAM MU TROSZECZKE LUZU I OCZYWIŚCIE WRÓCIŁ JAK POTULNY BARANEK
                      I TERAZ BYWAJĄ RÓŻNE CHWILE, ALE OGÓLNIE JEST CUDOWNIE. BUDUJEM WSPÓLNY DOM
    • Gość: ada Re: rozstania IP: *.gprspla.plusgsm.pl 04.05.07, 19:44
      powiem wprost co mysle- jezeli on wybral kariere to nie byl Ciebie wart... nie
      kochal Cie tak bardzo jak ty jego.. rozstania sa trudne i bolesne ale po jakims
      czasie zapomnisz o nim. poznasz innego faceta, ktory bedzie Cie darzyl
      prawdziwa wielka miloscia.. bedzie dobrze... zobaczysz.. domyslam sie ze wg
      Ciebie zawalil Ci sie swiat, ale widocznie tak mialo byc.... trzymaj sie...
      pokaz mu ze nie zalamalas sie totalnie. buzka. pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka