Dodaj do ulubionych

pierwszy raz

IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.03, 23:16
jestem jeszcze dziewicą ale wkrótce zamierzam rozpocząć współżycie z moim
chłopakiem, z którym jestem 2 lata. Bardzo go kocham, ale nie wiem "jak się
do tego zabrać" i czy będzie bolało ? ? ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Spoza Re: pierwszy raz IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 22.06.03, 15:04
      Rady teoretyczki, część 2. ;)
      Więć najpierw Cię ostro zjadę i powiem tyle - lepiej się za to nie zabieraj,
      jak nic o tym nie wiesz. Ja tego nie przeżyłam nigdy, ale przynajmniej, jak
      mniemam, mam tę wiedzę teoretyczną i wiedziałabym, czego oczekiwać.
      Tylko sferę Odczuwania słowa z ledwością przekażą, a to najważniejsze, co
      człowiek ma, Pierwsza Rzeczywistość...
      Więc odnośnie rad - boleć może. U niektórych boli prawie wcale, u innych
      średnio, u niektórych bardzo mocno.
      Większość seksuologów uznaje pozycję klasyczną z uniesionymi biodrami
      (poduszka pod pupę) za najlepszą do pierwszego zbliżenia - ma to zmniejszać
      ból i chronić najwrażliwsze miejsca przed uszkodzeniem.
      Sama jestem zdecydowaną zwolenniczką planowania - może sama, nie mając
      perspektywy, że to się stanie w czasie dającym się określić, wolę w
      nieskończoność sobie to jako uchwytne wyobrażać...
      Oczywiście zabezpieczenie to podstawa!!!!
      Dalej - moim zdaniem lepiej zaplanować dokładnie, kiedy i gdzie, mieć spokój
      tego dnia... Zadbać o nastrój et caetera.
      Nie wiem, czyście się już trochę zabierali za pieszczoty, czy nie - sama nie
      zaznałam nawet tego, ale w każdym razie chodzi o to, że na podstawie tego
      winniście wiedzieć, czy musicie się za sobą "oswajać".
      Depko uznaje, że lepiej zgasić światło - pozwala to nie musieć szarpać się z
      własną wstydliwością w sytuacji, która i tak nie może być bez stresu. Poza tym
      widok "samego sedna" może ponoć Niezaznawszą przestraszyć - nie wiem, bo
      właściwie nie widziałam, a na pewno nigdy z bliska.
      Na podstawie już nie dzieł seksuologicznych, ale słów znajomej...
      Niektórzy uważają, że lepiej, jeżeli ON pchnie nagle, szybko, znajomej z kolei
      dobrze poszło z sposób odwrotny. Spodziewała się znacznego bólu (zła budowa -
      podobnie jak ja nie mogła nawet używać tamponów), a okazał się on całkiem
      niewielki dzięki dobrej taktyce partnera, który wsuwał się powoli i
      zatrzymywał się w momentach jej bólu, nie wycofując się.
      Ale wiem, że każdy przypadek jest indywidualny - np. ona i jeszcze jedna
      znajoma mówiły, że dalszy ciąg już po rozerwaniu jest zupełnie przyjemny, inna
      koleżanka z kolei podczas całego pierwszego zbliżenia czuła dość silny ból.

      Życzę powodzenia.
      Nie zabierajcie się nazbyt wcześnie.
      Kochajcie się z miłości,
      z pragnienia,
      w mocy Uczucia.

      Litość miej, świecie, dla pokonanych.
      Dla Niepragnionych.
      • Gość: Dziubasek Re: pierwszy raz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.06.03, 15:46
        Jezus, ale nateorytyzowalas!! Teraz to sama bym sie do tego nie zabierala;) Ja
        juz mam ten pierwszy raz za soba wiec moje rady beda raczej praktyczne... Po
        pierwsze MILOSC- jesli jej miedzy Wami nie ma bedzie to najgorszy wieczor (?)
        w Twoim zyciu...a jesli jest to przezyjesz cos niesamowitego! Pamietam,ze
        czulam sie niezwylkle dumna, ze oddalam sie komus kogo bardzo KOCHAM. Nie
        powiem,ze odczuwalam rozkosz- bolalo mnie dosc mocno, ale sam fakt, ze kocham
        sie z moim facetem byl tak niesamowity, ze nic oprocz nas sie wtedy nie
        liczylo. Zaluje tylko jednego- ze wszystko zajebiscie szczegolowo
        zaplanowalismy- nie bylo w tym ani troszenke spontanicznosci...nawet recznik
        mialam pod pupa, zebym nie zakrwawila lozka...heh...Ale to tez ma swoje
        plusy...poszlam do ginekologa jakis miesac wczesniej, poprosilam o pigulki
        antykoncepcyjne, Tomek zaopatrzyl sie w mase prezerwatyw o roznej wielkosci,
        smaku, kolorach, z prazkami i bez...(sam nie wiedzial jakie ma kupic...a
        chcielismy miec 100% pewnosc..ze nie wpadniemy)..teraz wydaje mi sie to
        smieszne i troche...przesadne ale jedno jest pewne- trzeba pomyslec o
        zabezpieczeniu...Jeli Twoj chlopak spal z innymi wczesniej niezbedna bedzie
        prezerwatywa- kochajac sie z nim to tak jakbys przespala sie z wszystkimi jego
        kochankami, a te niewiadomo z kim wczesniej to robily itd...
        Mysle, ze juz sie troche poznaliscie..zarowno mentalnie jak i fizycznie...
        Jesli jednak jeszcze nie poznaliscie swoich cial to zachecam najepierw do
        pettingu...czy seksu oralnego! To naprawde swietna sprawa i takze bardzo
        zbliza mlodych ludzi!jest to doskonaly wstep do pierwzego razu!
        Dobra juz sobie troche pogadalam, zycze powodzenia...i nie boj sie:) Jesli go
        Kochasz i wiesz, ze on KOCHA Ciebie to nie bedziesz sie nic a nic
        stresowac...serducho powie Ci co i jak masz robic..ciesz sie ta chwila!!
        • Gość: Spoza Re: pierwszy raz IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 23.06.03, 16:52
          Dziubasku, ja mogę tylko teoretyzować... Ale przynajmniej stosuję w praktyce
          inny język mówienia o tych sprawach.
          • Gość: Dziubasek Re: pierwszy raz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 17:56
            Twoj jezyk jest rzeczywiscie bardzo wysublimowany i elegancki, ale nie sadzisz
            chyba, ze skoro ja tak ladnie nie pisze, to nie moge sie wypowiadac na łamach
            tego forum?
            • Gość: Spoza Re: pierwszy raz IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 23.06.03, 19:42
              Ależ skądże! Tylko bronię teoretyzowania... ;)
    • Gość: MIŚKA Re: pierwszy raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.03, 13:32
      NO DOBRA Z KORO CHCESZ WIEDZIEC.PO PIERWSZE KAŻDA DZIEWCZYNA PRZEŻYWA TO
      INACZEJ I WCALE NIE JEST POWIEDZIANE ZE Z TOBĄ MOZE BYC TAK SAMO. W MOIM
      PRZYPADKU ZA PIERWSZYM RAZEM I KOLEJNYCH BARDZO MNIE BOLAŁO WIEC MUSIAŁAM
      PRZERWAĆ I STRASZNIE KRWAWIŁAM PRZEZ 6 DNI.TO POWTÓRZYŁO SIE DWA RAZY. ALE
      TERAZ JEST WSPANIALE NIC NIE BOLI I SPRAWIA OGROMNA PRZYJEMNOSC WIEC GŁÓWA DO
      GÓRY JEZELI JESTES GOTOWA CHCESZ TEGO I UFASZ SWOJEMU CHŁOPCU-BO PRZY TAKICH
      KOMPLIKACJACH JAK MOJE BYŁO TO BARDZO WAŻNE I NIEZBĘDNE.
      • undercover_brother Re: pierwszy raz 23.06.03, 13:42
        Nastepna... przeczytaj sobie cos o netykiecie, a konkretnie uzywaniu kapitalikow.
        • Gość: Kinga Re: pierwszy raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.03, 15:06
          a co to jest??????????
          • ryanoconnell Re: pierwszy raz 23.06.03, 15:50
            TO JEST NAPISANE KAPITALIKAMI a to już nie. DUŻE litery oznaczają krzyk. I
            jeszcze: znak '!' na końcu zdania oznacza wykrzyknienie lub rozkaz a nie krzyk.
            • Gość: Ysa wracajac do tematu.. IP: *.necik.pl 23.06.03, 19:27
              ..to z tym blem moze byc napradwe roznie (mnie np bolalo) ale musisz mec
              pewnosc ze kochasz faceta oraz ze mu ufasz,kwestie antykoncepcji lepiej
              obgadajcie wczesniej zeby nie bylo nieporozumiem -przeciez ty mialas qpic
              prezerwatywy- -myslalam ze ty- no i te pierdoly
              nie jestem natomiast zwolenniczka szczegolowego planowania -kiedy,jak i gdzie-
              bede sie kochac z moim chlopakiem
              a wracajac do zabezpieczenia to najlepiej zawsze cos nosic przy sobie..
              • Gość: Dziubasek Re: wracajac do tematu.. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 19:46
                Z tym noszeniem zabespieczen tez podobno jest roznie..Slyszalam,ze
                prezerwatywa noszona np. w portfelu przez dluzszy czas moze ulec zniszczeniu
                (jej funkcja sie zmniejszy)..Ale z wlasnego doswiadczenia wiem, ze gumki w
                portfelu dlugo raczej nie pozostaja;P Moze lepiej pomyslec o pigulce? Jesli
                nie jestes zapominalska to chyba najlepsze zabespieczenie. Pozdrawiam cieplo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka