Gość: Olla
IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl
19.08.03, 19:00
Jestem ze swoim mezczyzna od 2 lat.Jest on moja pierwsza prawdziwa miloscia i
to z nim przezylam swoj pierwszy raz.Przez pierwszy rok naszego bycia razem
niespecjalnie mi zalezalo,ale za to on byl zakochany po uszy,nie spal po
nocach,ciagle o mnie myslal,chcial byc ciagle ze mna.Niestety teraz sytuacja
sie odmienila-ja nie moge przestac o nim myslec,a on utrzymuje
dystans,sprawia wrazenie jakby nic go nie obchodzila i niczym sie nie
przejmuje.Rozmawialam z nim na ten temat,powiedzial ze zalezy mu na
mnie,nadal mnie kocha,ale troche mniej niz na poczatku.Czesto jego zachowanie
bardzo mnie rani,ciagle przez niego placze,czasami nie chce mi sie zyc.Nie
wiem co mam robic?Czy moze powinnam go zostawic?Ale gdybym to zrobila,moje
zycie nie mialo by sensu i plakalabym 2 miesiace jak nie dluzej.Pomozcie.Co
zrobic aby on mnie znowu pokochal mocno?Moze powinnam okazywac nim mniejsze
zainteresowanie?Jestem zdesperowana.