22.05.08, 15:05
w poniedzialek zadzwonilam do mojego exa (w sumie to "mamy przerwe"
trzymiesieczna), zeby zapytac, czy moglby mnie nauczyc grac w szachy
(bardzo lubi grac i juz kilka razy chcial mnie uczyc). zgodzil sie,
wiec spotykamy sie w sobote i gramy w szachy! bedziemy mieli okazje
pogadac i zrobic cos razem(choc moze za duzo sie spodziewam? czuje
sie troche jak przed pierwsza randka) mam
tylko nadzieje, ze sie nie skompromituje (za bardzo).
Obserwuj wątek
    • Gość: xyz Re: szachy:)) IP: *.chello.pl 22.05.08, 15:10
      tylko zeby dzieci z tego nie bylo
    • agatka_to_ja Re: szachy:)) 22.05.08, 19:46
      Ludzie, co wy z tymi przerwami? Po co wam one? Zeby pobzykac
      bezkarnie? Bo to jakas nowa moda rodem z seriali? Za cholere nie
      rozumiem tych "przerw"...

      A co do nauki gry w szachy - ja chyba pomyslalabym, ze chodzi ci o
      cos innego niz szachy.. hehe
      • Gość: asqe Re: szachy:)) IP: *.plus.com 22.05.08, 20:10
        ta przerwa to jego pomysl byl, choc przyznaje, ze go sprowokowalam.
        po prostu dal mi czas, zebym mogla uporzadkowac pewne swoje sprawy i
        problemy(choc wczesniej naprawde staral sie pomoc; powiedzial, ze
        warto na mnie/nas czekac i ze on tez ma swoje porzadki do zrobienia;
        a o bzykaniu na boku nie ma mowy, tzn. pewnie mogloby sie
        przydarzyc, choc oboje tego nie chcemy, ale wtedy zadnego Powrotu
        nie bedzie). ja tez nigdy nie rozumialam idei przerw i dlatego
        zareagowalam buntem na poczatku, ale jestem w dosc specyficznej
        sytuacji i rzeczywiscie sa pewne rzeczy, z ktorymi musze poradzic
        sobie sama:( i chce tego dla siebie samej, nie dla nikogo innego

        tak, a po tym czasie bedziemy dla siebie znowu jak "swiateczne
        prezenty".

        a jesli chodzi o szachy to po prostu mi go brakuje i mysle, ze
        fajnie bedzie sie spotkac. nie bede probowala go uwiesc
        (rozmawialismy o tym i mam zamiar uszanowac to co w tej sprawie
        powiedzial).
        • agatka_to_ja Re: szachy:)) 22.05.08, 20:39
          A nie mozna porzadkowac swoich spraw RAZEM z druga osoba? Sorry, nie
          rozumiem.. Skoro nie zamierzacie skakac w bok, skoro i tak sie
          kontaktujecie - to po co jakas przerwa?
          Jak dla mnie to BZDURA a nie przerwa. No cholera nie rozumiem...



          Jeszcze jestem w stanie zrozumiec jakas przerwe, gdy zwiazek
          przechodzi kryzys, jakis rodzaj rozlaki, zeby sie przekonac, czy
          zalezy ludziom na sobie i czy warto walczyc o zwiazek...

          > tak, a po tym czasie bedziemy dla siebie znowu jak "swiateczne
          > prezenty".

          I jak czesto bedziecie robic takie przerwy? Gdy bedziecie sie soba
          nudzic?
          • kotek_vel_lol2 Re: szachy:)) 07.09.08, 20:51
            > cholera nie rozumiem...

            nie jestes jydyna...

            > I jak czesto bedziecie robic takie przerwy? Gdy bedziecie sie soba
            > nudzic?

            tak by chyba bylo najprosciej.
            albo to jest po prostu lagodniejsze stwierdzenie na "idz precz", albo nie
            pojmuje idei zwiazkow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka