asqe
22.05.08, 15:05
w poniedzialek zadzwonilam do mojego exa (w sumie to "mamy przerwe"
trzymiesieczna), zeby zapytac, czy moglby mnie nauczyc grac w szachy
(bardzo lubi grac i juz kilka razy chcial mnie uczyc). zgodzil sie,
wiec spotykamy sie w sobote i gramy w szachy! bedziemy mieli okazje
pogadac i zrobic cos razem(choc moze za duzo sie spodziewam? czuje
sie troche jak przed pierwsza randka) mam
tylko nadzieje, ze sie nie skompromituje (za bardzo).