Dodaj do ulubionych

roznica wieku...

26.07.09, 00:53
Witam wszytskich mam taki maly problem...
Poznalam jakis czas temu pewnego mezczyzne on ma 41 lat (nie ma zony ani zadnej kobiety). Ja mam 24 i no wlasnie w tym problem... Bardzo dobrze sie odgadujemy, duzo czasu razem spedzamy itp.
Czy to jest dobre jak jest taka duza roznica wieku bo 17 lat to nie malo.
Jakie wy macie zdanie do tego ?
P.S sorki ze pisze bez polskich liter ale nie mam na laptopie polskiego alfabetu..
Pozdrawiam wszytskich.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: roznica wieku... IP: *.cust.tele2.de 26.07.09, 04:18
      To spora roznica wieku, ale jezeli sie dogadujecie, to mozna sprobowac.

      Osobiscie przy takiej roznicy bałbym sie ze partnerka nie bedzie mie traktowac jako kogos rownego sobie, tylko autorytet albo kogos w stylu ojca. Dla niektorych to OK, ale mnie by nie pasowało.

      Wiem ze 10 lat roznicy mozna w ogole nie odczuwac, mozna sie rozumiec bez słow - wiem z doswiadczenia, wczesniej bym w to nie uwierzył. Ale 17 to jednak sporo... chociaz kto wie.
      • Gość: Asklepios Re: roznica wieku... IP: 195.205.202.* 26.07.09, 09:01
        co to jest 17 lat różnicy? Łapicki ma żonę 60 lat młodszą i są szczęśliwi
        • barb-ara6 Re: roznica wieku... 06.08.09, 22:19
          Wlasnie, dobry przyklad, ale on rezyser ona teatrolog, wiec maja
          wspolne tematy i chyba to zdecydowalo, nie wyobrazam sobie ze byl
          inny powod.....?????
    • Gość: maskotkaaa Re: roznica wieku... IP: *.chello.pl 26.07.09, 16:24
      ja w ogole nie rozumiem czegos takiego... szukasz ojca czy chlopaka?
      na pewno po jakims czasie nie bedziecie mogli sie porozumiec w wielu
      sprawach z codziennego zycia. Twoje dzieci beda mialy ojca
      staruszka. ludzie sa wredni, wiec beda obgadywac Was za plecami. a
      za pare lat moze byc tak, ze Ty bedziesz chciala teges szmeges, a on
      nie bedzie mogl... itd

      powiem Ci tyle, nie marnuj sobie mlodosci, a moze nawet calego zycia.
      • liza_s Re: roznica wieku... 26.07.09, 17:11
        Podobny wiek nie daje żadnej gwarancji porozumienia.
        Jeśli zdecydują się na dziecko w ciągu najbliższych kilku lat, pociecha dorośnie
        zanim facet osiągnie wiek emerytalny.
        Ludzie są wredni i obgadują wszystkich, nie potrzeba im do tego różnicy wieku.
        Impotencja dotyka mężczyzn w różnym wieku.

        Do autorki: Twój mężczyzna jest przede wszystkim człowiekiem, nie numerem PESEL.
        Martwiłabym się raczej tym, jaki ma charakter i zainteresowania. Jeśli pod tym
        względem do siebie pasujecie, to nie widzę powodu do obaw.
        • aniaaaaaa24 Re: roznica wieku... 27.07.09, 13:47
          Dziekuje za odpowiedzi,
          charaktery nasze sa bardzo podobne, dogadujemy sie bez slow, zainteresowania
          rowniez.
          Zobacze jak to sie wszytsko potoczy. Ale bede walczyla o swoje :)
          • issia3107 Re: roznica wieku... 31.07.09, 23:48
            To jest wielka roznica, ty bedziesz miala 40 a on 67, ty bedziesz jeszcze mloda
            a on starym dziadem.
            • Gość: Asklepios Re: roznica wieku... IP: 195.205.202.* 31.07.09, 23:59
              issia3107 napisała:

              > To jest wielka roznica, ty bedziesz miala 40 a on 67,

              jakeś to obliczyła???
            • Gość: MŁODY - SIWY Re: roznica wieku... IP: *.centertel.pl 06.08.09, 19:59
              M-65 + K-35 = SUPER SEX LUDZIE NIC NIE WIECIE NA TEN TEMAT
            • Gość: nnnn Re: roznica wieku... IP: 77.252.145.* 07.08.09, 13:55
              Naucz się liczyć......Młoda kobieto...
          • bmwracer Re: roznica wieku... 01.08.09, 01:28
            No nie opowiadaj bzdur ze macie takie same zainteresowania... i moze
            jeszcze taka sama energie.... i pewnie lubi Disco i tance do rana?
            A moze po prostu imponue Cie ze jest dojrzaly i ma kase i pewnie ze
            majac 24 latke "moze"
            Nie trzeba miec ani takich samych zainteresowan ani charakterow aby
            byc dobra para ALE roznica 17 lat to roznica calego pokolenia.
            Czyzbys chcial miec ojca a nie meza i partnera?
            Niedawno kuzynka zerwal podobny zwiazek - i teraz mow ze kierowala
            nia chec przeskoczenia okresu "dorabiania sie".

            Macie podoben charaktry - Widocznie facet strasznie dziecinny???
            I jak sie dogadujecie bez slow to kiepskie prognozy - pary musza sie
            umiec dogadac slowami...

            Bedziesz "walczyla" o swoje? Wyglada to na komromis....

            Pewnie ze masz szanse byc kilka czy kilkanascie lat szczesliwa....ale
            miec jakies tam szance to chyba za malo??

            Jak mowi moja znajoma... jesli juz trzeba sie pogodzic z roznica
            wieku to woli juz byc nianka niz pielegniarka...
            A babcia mowila ze przed slube trzeba miec oczy szeroko otwarte - a
            po slubie mocno przymkniete..
            I pamietaj ze lepiej sie uczyc na cudzych bledach niz na wlasnych....

            Ale przeciez w koncu i tak zrobisz TO poniewaz sie juz zdecydowalas i
            tylko szukasz pozytywnych opini. A moze porozmawiaj z Mama albo z
            Tata?
            • aniaaaaaa24 Re: roznica wieku... 01.08.09, 09:36
              to czy lubi Disco i tance do rana, czasem tak... tak jak i ja ale to chyba kazdy lubi.
              To fakt ze mi imponuje. Ze jest dojrzaly ale co do kasy to nie bo zarabiamy po tyle samo... (i w tym momencie nie lece na jego kase, nigdy nie lecialam na kase bo mam swoja) :)
              Zgodze sie ze to jest wielka roznica wieku, i wlasnie dlatego napisalam zeby sie zapytac jak inni by to widzieli.
              Ale szczerze sama powoli watpie czy to jest to przez ta roznice wieku bo to mnie troche przraza...ale tak to reszta i wszystko wokol gra.
              Znam opinie moich znajomych i rodziny... Rodzice - nie sa zadowoleni (mowia mi o mojej siostrze zebym nie robila tego bledu co ona, u niej jest roznica 14 lat) - tez duzo moim zdaniem...
            • liza_s Re: roznica wieku... 01.08.09, 11:03
              bmwracer, dlaczego zakładasz, że w wieku 24 lat trzeba uwielbiać całonocne
              dyskoteki i mieć dziecinny charakter? Ale nic dziwnego, skoro zamiast własnych
              poglądów cytujesz ciągle koleżanki, kuzynki, babcie i mamusie.
              Co do energii i cudzych błędów - jako nastolatka spotykałam się z chłopakiem w
              podobnym wieku - miał poważne problemy z pokonaniem kilometra na rolkach. Poza
              tym byliśmy przykładem wybitnego niedopasowania się pod każdym względem - inne
              zainteresowania, priorytety, plany na przyszłość, temperamenty... Dlatego
              śmieszą mnie sugestie, jakoby podobny wiek był gwarantem udanego związku.

              Przykład z kuzynką świadczy jedynie o niej samej, a nie o różnicy wieku. Każdy
              mierzy swoją miarą.

              > Pewnie ze masz szanse byc kilka czy kilkanascie lat szczesliwa....ale
              > miec jakies tam szance to chyba za malo??
              Mam rozumieć, że są pary ze stuprocentową gwarancją na przyszłość, skoro szanse
              to za mało?
              • bmwracer Re: roznica wieku... 06.08.09, 19:57
                liza_s napisała:

                > bmwracer, dlaczego zakładasz, że w wieku 24 lat trzeba uwielbiać
                całonocne
                > dyskoteki i mieć dziecinny charakter?

                Alez ty nie zrozumials o co mi chodzi - nie wazne czy to dyskotek czy
                cos innego - inna energia, inne spojrzenie na otoczenie

                Ale nic dziwnego, skoro zamiast własnych
                > poglądów cytujesz ciągle koleżanki, kuzynki, babcie i mamusie.

                No i jesli akurat na tym sie skupilas to znowu skupiasz sie na
                rzeczach peryferyjnych a nie na sednie.



                Co do energii i cudzych błędów - jako nastolatka spotykałam się z
                chłopakiem w
                > podobnym wieku - miał poważne problemy z pokonaniem kilometra na
                rolkach. Poza
                > tym byliśmy przykładem wybitnego niedopasowania się pod każdym
                względem - inne
                > zainteresowania, priorytety, plany na przyszłość, temperamenty...


                Dlatego
                > śmieszą mnie sugestie, jakoby podobny wiek był gwarantem udanego
                związku.

                Alez kto Ci mowi ze rownolatki to gwarancja sukcesu a roznica wieku
                to gwarancja na porazke... Absolutnie nie mozna oceniac skrajnosci.
                Rownolatki majo podbne poglady, podobe zycie, podbnych znajomych,
                srodwisko i po moga ze soba wzrastac razem...
                Duzan roznica wieku znaczy to ze wszedzie kdzie pojda to bedzie on
                sterczal jak palec... W szkole dzieci (jesli takie beda) zapytaja
                dlaczego przyszlas z dziadkiem a nie ojcem... Poniewaz za kiklanascie
                lat sytaucja tylko sie pogorszy - za 15 ona bedzie 40 latka - szczyt
                zycia a on 60 latkiem - prawie emeryt...
                Wcale to nie jest 100% gwarancji ze sie nie dopasuja ale...roznica
                pokolenia to ogromna roznica

                >
                > Przykład z kuzynką świadczy jedynie o niej samej, a nie o różnicy
                wieku. Każdy
                > mierzy swoją miarą.
                >
                > > Pewnie ze masz szanse byc kilka czy kilkanascie lat
                szczesliwa....ale
                > > miec jakies tam szance to chyba za malo??
                > Mam rozumieć, że są pary ze stuprocentową gwarancją na przyszłość,
                skoro szanse
                > to za mało?

                Nie - rozumowanie jest beldne - jak powyzej..
                Chodzi o to ze na to czy jestesmy szczesliwi czy nie mamy wplyw sami
                ale rowniez wazne sa inne aspekty ktore jakow w wieku 25 lat nie sa
                wazne..
            • Gość: Richi.pl Re: roznica wieku... IP: 93.159.141.* 06.08.09, 10:25
              A moze porozmawiaj z Mama albo z
              Tata?

              A co jej odpowiedzą, że jest tak zdesperowana że starego dziada się złapała.
              • bmwracer Re: roznica wieku... 06.08.09, 20:03
                Uwazam ze rodzice sa jedynymi najlepszymi doradcami poniewaz tylko
                oni naprawde i szczerze moga doradzic na podstawie znajomosci zycia.,
                Mozna ich sluchac albo nie - to prawo mlodego pokolenia ale madrzy
                nie unikaj dorad "niewygodnych"
                Zdziwilbys sie ze z rodzicami jesli sie potrafi samamu mozna naprawde
                szczezrz rozmawiac...Zwykle problemy sa dlatego ze nie tylko oni ale
                my sami nie potrafimy rozmawiac..
                No i jesli uslyszy od rodzicow co na ten temat mysla to moze cos da
                do myslenia?
    • mad-me Re: roznica wieku... 01.08.09, 16:20
      Wiek nie ma znaczenia jesli potraficie sie zrozumiec.Ja sama mam 24
      lata,mój partner 39,z tym,ze pojecie 'dobra komunikacja'i
      zrozumienie w zasadzie nie istnieje,dlatego wszystko zmierza do
      schylku po 5miesiacach razem,ale to nie kwestia wieku.
      • bmwracer Re: roznica wieku... 06.08.09, 20:06
        No wlasnie, a moze to jednak kwestia wieku - nie bezposrednia ale
        posrednai poniewaz w roznym wieku mamy bardzo rozne spojrzenie na
        wiekszosc rzeczy? A ja twierdze ze dobra komunikacja istnieje - tylka
        obie strony musza nad tym pracowac.
    • Gość: xxx Re: roznica wieku... IP: *.acn.waw.pl 03.08.09, 01:23
      to nie jest tak jak pisza wszyscy ,ze ważne jest jaki to czlowiek
      itd-wiem bo przerabialam taki uklad,na poczatku jest fajnie =rozmowa
      sex ok,ale pozniej ty nabierasz doswiadczenia zyciowego,odkrywasz
      zycie na nowo z innej bardziej doroslej perspektywy a facet juz moze
      sie nie komponowac...w nowej rzeczywistosci.pozatym facet w tym
      wieku jesli jest sam to nie jest to calkiem normalne-jakby byl fajny
      życiowo to mialby u boku kobiete.
      • aligheri Re: roznica wieku... 03.08.09, 09:59

        Różnica wieku to nie problem, oczywiście jeżeli w grę wchodzi miłość,
        w związkach bez miłości wszystko jest problemem.
        • Gość: aaaa Re: roznica wieku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 13:15
          Hej,ja tworzę związek z facetem o19lat starszym-jesteśmy razem od
          ponad roku i jak narazie jest oki.Nawet snujemy jakiesc tam
          plany.Fakt-zdarzają się i gorsze dni,ale są i te dobre.A milosc+co
          to w ogole jest?Liczy sie codziennosc,a nie jakies glupoty...A facet
          moze kiedys zawiodl sie i nie trafil na wzstarczajaco uparta,ktora
          przekonalaby go,ze warto sprobowac jeszcze raz zaufac komus?
        • bmwracer Re: roznica wieku... 06.08.09, 20:10
          Prawda - jedyna uwaga ze milosc nie przychodzi za darmo i nie siedzi
          sobie tam cale zycie - milosc bez pielgnacji umiera bardzo szybko a ze
          w kazdym wieku pojecie milosci i oczekiwania sa inne - nie jest latwo
          kiedy roznica jest ogromna.
          Ale czy jest to niemozliwe - absolutnie mozliwe ale trzeba byc
          przygotowanym na to ze bedzie trzeba nad tym i nad soba o wiel wiecej
          pracowac...
    • Gość: zielonagóra25 Re: roznica wieku... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.08.09, 22:12
      Witam!!!....chcę Ci odpowiedziec na Twoje pytanie krótko i zwięzle.
      A więc:...jeżeli potrzebujesz partnera na całe życie....to odradzam się wiązać z
      człowiekiem starszym od Ciebie o 17 lat.
      Dzieli Was sporo ....nie tylko patrząc na wiek .....ale też chodzi o różne
      poglądy..itd.,
      ....a jeżeli masz na myśli partnera do "łóżka"....to polecam jak
      najbardziej.....doświadczenie itp. ...:-)))Pozdrawiam
      • liza_s Re: roznica wieku... 06.08.09, 10:48
        Dlaczego zakładasz, że dzielą ich "różne poglądy itd."? Dziewczyna pisze wręcz o
        wspólnych zainteresowaniach i o tym, że dobrze się rozumieją. Czy osoby w różnym
        wieku nie mogą mieć tych samych poglądów? A rówieśnicy zawsze myślą tak samo?
        • bmwracer Re: roznica wieku... 06.08.09, 20:23
          liza_s napisała:

          > Dlaczego zakładasz, że dzielą ich "różne poglądy itd."? Dziewczyna
          pisze wręcz
          > o
          > wspólnych zainteresowaniach i o tym, że dobrze się rozumieją. Czy
          osoby w różny
          > m
          > wieku nie mogą mieć tych samych poglądów? A rówieśnicy zawsze myślą
          tak samo?

          Gdybym mial zgadywac twoj wiek to chyba masz nie wiecej niz 20-25
          lat.
          MAsz zdecydowane i idealistyczne poglady - chwala Ci za to ale
          kiepskie pojecie co jest wazne w zwiazkach - zwlaszcza tych
          planowanych na cale zycie.
          To ze dwoje ludzi sie kocha i "Rozumie" jest warunkiem koniecznym ale
          nie wystarczajacym.
          Nie ma dwoch osob ktore mysla tak samo i rowniesnicy maja inne
          poglady oraz ludzie w roznym wieku moga miec podbne poglady - niz
          dziwnego i nic zlego.

          Zauwaz jednak jedno - ludzi nie sa ze soba tylko dlatego ze maja
          wiele wspolnego i to ze maja wiele wspolnego niczego nie gwarantuje
          Jakkolwiek partnerzy rozchodza sie najczesciej dlatego ze sie roznia
          i to czesto na pozor w niewielkich sprawach ktore ich denerwuja albo
          doprowadzaja do pasji i nie potrafia albo nie widza powodow aby to
          zmienic.

          • liza_s Re: roznica wieku... 07.08.09, 11:01
            > Nie ma dwoch osob ktore mysla tak samo i rowniesnicy maja inne
            > poglady oraz ludzie w roznym wieku moga miec podbne poglady - niz
            > dziwnego i nic zlego.
            No właśnie, dlatego nie zgodziłam się z opinią zielonagóra25, która uznała, że
            różny wiek = różne poglądy. Tą wypowiedzią też zaprzeczyłeś samemu sobie, bo
            wyżej powątpiewałeś w jakiekolwiek podobieństwa między bohaterami wątku i
            głosiłeś, że "Rownolatki majo podbne poglady, podobe zycie, podbnych znajomych,
            srodwisko i po moga ze soba wzrastac razem..."
            Otóż ogłaszam, że mam inne poglądy, życie, znajomych i środowisko niż np. moi
            rówieśnicy z nazistowskich bojówek. Zresztą nie trzeba szukać tak daleko, wiele
            szkolnych koleżanek też wybrało innych styl życia.

            > Zauwaz jednak jedno - ludzi nie sa ze soba tylko dlatego ze maja
            > wiele wspolnego i to ze maja wiele wspolnego niczego nie gwarantuje
            Oczywiście, że nie jest to warunek wystarczający, ale, przynajmniej dla mnie,
            konieczny. Ale na pewno nie można powiedzieć, że ludzie są ze sobą ze względu na
            podobny wiek.

            Faktycznie należę do przedziału 20-25 lat, jestem idealistką i nie szukam męża.
    • barb-ara6 Re: roznica wieku... 06.08.09, 22:16
      Witam , mój brat miał dziewczynę młodszą o 20 lat, żyli z sobą 15
      lat, później go rzuciła
      • bmwracer Re: roznica wieku... 06.08.09, 23:37
        Ojej, a ja myslem ze to on w koncu rzucil staruche.... :))
    • the_vicious_one Re: roznica wieku... 07.08.09, 17:52
      Kochana autorko, jeśli tylko wszystko między wami gra, to nie widzę żadnego
      problemu w różnicy wieku. Jestem w podobnym wieku, co Ty, mój facet jest 13 lat
      starszy i nasz związek zaliczyłabym do "idealnych". Przerabialiśmy już tematykę
      "zestarzeję się przed tobą" etc. Ale tak naprawdę - moim zdaniem - warto przeżyć
      choćby 10 lat w doskonałym szczęściu, niż całe życie w bylejakości. I gdybym to
      szczęście znalazła u boku 70 latka, też bym się nie zawahała.
      Pewnie zaraz się odezwą głosy, że młoda i głupia jest. No i bardzo dobrze.
      Młoda, głupia i szczęśliwa. Kto ma więcej?
      • Gość: ewik Re: roznica wieku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 14:15
        Ja osobiście bardzo odradzam. Ta różnica wieku nie jest problemem w
        tej chwili bo meżczyzna w wieku ok. 40 jest szczególnie atrakcyjny i
        jeszcze młody. Ale w latach późniejszych to kompletny niewypał. Ja
        znam to z autopsji ( mąż 15 lat starszy). W chwili obecnej po 32
        latach trwania w związku kompletny brak możliwości porozumienia się.
        A wręcz obserwuję starczą złośliwość z jego strony oraz bezmiar
        zazdrości mimo, że sam tak naprawdę nigdy nie był w porządku. A na
        partnerstwo z jego strony też nigdy nie mogłam liczyć - ty młodsza
        to ty zrób . On nigdy nie wiedział co i jak. Jak nawet coś wykonał
        to w taki sposób żeby więcej się do niego o nic nie zwracać. Nie
        licz też na to , że już się wyszumiał i będzie szczęśliwy w domowych
        pieleszach - to też mit. Tak naprawdę ani ja ani dziecko nie
        interesowało go. I co jeszcze - ogromne przywiązanie do swojej mamy
        i swojej rodziny. Więc rozważ czy warto. Pozdrawiam
        • Gość: Asklepios Re: roznica wieku... IP: 195.205.202.* 10.08.09, 17:04
          Gość portalu: ewik napisał(a):

          > Ja osobiście bardzo odradzam.

          opisałaś przypadek konkretnego człowieka i sądzisz, że wszyscy faceci starsi o kilkanaście lat od swoich partnerek są identyczni?
        • urusalimka Re: roznica wieku... 17.08.09, 18:53
          Ewik takiego samego egzemplarza miałam tylko nie był aż 15 lat starszy a
          zaledwie 5. Kompletna porażka. Oczami wyobraźni widziałam siebie biegającą nad
          ranem z nocnikiem i stojącą w kolejce po pampersy. Skóra powoli mi czarniała i
          miałam wrażenie, że pogodzę z afrykańskiego lądu. Do czasu wszakże, do czasu...
          Miałyśmy peszka, ale nie jest napisane, że ona też go będzie miała. Może czekali
          na siebie? Fatalnie byłoby gdyby był nadmiernie przywiązany do matki tak jak
          Twój i mój. Matka jest dla wszystkich ważna, ale waga też. Pozdrawiam
    • urusalimka Re: roznica wieku... 17.08.09, 18:38
      Taka różnica to g... nie różnica. Ludzie dobierają się podług przedziwnych
      kombinacji. Jedni względem podobieństw inni względem różnic, które mają
      gwarantować brak monotonii i ciągłe "dzianie się". Trudno być doradcą w takich
      sprawach, ale powiadam swoją filozofię - lepiej przeżyć 10 lat z kimś kogo się
      naprawdę chce niż z kimś na sztukę. To, że facet do tej pory nie był
      zaobrączkowany wcale nie oznacza, że do niczego się nie nadaje, bo może też
      wyznawał podobną zasadę. Związki się tak czy inaczej rozpadają, w każdym jest
      etap przejściowy. Wyjątki może istnieją, ale ja ich nie znam. Rozpadają się i te
      ze wspólnymi poglądami i te ze wspólnymi zainteresowaniami, zawodami,
      zamiłowaniem do rocka i te do kombinowanego sexu... wszystkie. Tak to już jest.
      Czasami między ludźmi jest niewyobrażalny ocean magnesu. Wszystko ich dzieli a i
      tak ich ku sobie ciągnie. I łóżko sprawy nie załatwia. Warto przeczytać każdą
      radę, bo ludzie swoje doświadczenia mają i trzeba je cenić, ale wybieraj sama.
      To Twoje życie. Za 10 lat napisz na forum jak Ci poszło i czy żałujesz. Ja mając
      znacznie więcej lat niż Ty wybierałabym tylko takich 17 lat starszych i latałoby
      mi setą czy ktoś uważałby go za dziadka, ojca czy dewianta.
      • aniaaaaaa24 Re: roznica wieku... 18.08.09, 22:30
        urusalimka :) in innym dziekuje za odpowiedzi... :)
        Pozdrawiam :)
    • Gość: karla5 Re: roznica wieku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.09, 19:37
      Moim zdaniem , akurat wiek w tym przypadku ma najmniejsze znaczenie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka