Dodaj do ulubionych

A bigger, scarier EU

IP: 64.7.146.* 01.05.04, 18:31
Ciesze sie, ze moge kupowac w Toronto dziennik, ktory pisze prawde:
A bigger, scarier EU
National Post, May 1, 2004
With the addition of 10 new members, the European Union will today expand to
25 members. It is a historic day. From the tribal squabbles of the Bronze age
to the industrial butchery of Nazi Germany, Europe has been wracked by war
for millennia. As recently as the 1980s, thousands of tanks and missiles were
arrayed on either side of the Iron Curtain in anticipation of yet another
apocalyptic conflict. The idea that these nations might be joined in common
purpose would have then seemed a fantasy. But today, it is a political
reality.
And yet, it is not a reality most on this side of the Atlantic would embrace.
Here in North America, the brief media reports about EU enlargement typically
focus on its symbolic and historical ramifications. Less discussed is the
intrusive manner by which the EU will impose its writ on the economic,
cultural and social life of member states. The EU being an essentially
utopian enterprise, its architects are disproportionately drawn from the
continent's left-leaning bureaucratic and intellectual classes. As a result,
the Union has developed an ambitious set of dirigiste human-rights norms and
labour standards. It has also created a new level of government without
removing existing layers, thereby expanding the cost of governance for the
people of Europe.
As Theodore Dalrymple argued on these pages last Tuesday, the new EU
Constitution would grant yet more powers to Brussels. If accepted by members,
it would create what is essentially a federated superstate, complete with a
common foreign policy that members would be required to follow "actively and
unreservedly in a spirit of loyalty and mutual solidarity." And since the new
members are relatively poor, the union will also become a tool of
redistributionist economics, with billions flowing East from Paris and London
to Warsaw and Riga. This is a generous gesture on the part of Western Europe.
But we doubt it is how most rank-and-file European citizens want their tax
money being spent.
Indeed, there is something fundamentally undemocratic about the European
Union project. While the EU legislature is elected, the body's activities are
so obscure that few Europeans bother voting, or even understand its
functions. Moreover, in many cases, the most intrusive decisions
Obserwuj wątek
    • Gość: mak Re: A bigger, scarier EU IP: *.proxy.aol.com 01.05.04, 18:39
      mirmat,zapomniales cwoku "kanadyjski",ze pewna grupa forumowiczow nie czyta po
      angielsku.O ile juz decydujesz sie na przepisywanie artykulow z National
      Post,to przynajmniej podnies ***e z krzesla i przetlumacz to na jezyk
      polski,kapewu !?kpolski
      • Gość: mirmat A bigger, scarier EU - tlumaczenie IP: 64.7.146.* 01.05.04, 19:35
        mak napisał(a): > mirmat,zapomniales cwoku "kanadyjski",ze pewna grupa
        forumowiczow nie czyta po
        > angielsku.O ile juz decydujesz sie na przepisywanie artykulow z National
        > Post,to przynajmniej podnies ***e z krzesla i przetlumacz to na jezyk
        > polski,kapewu !?kpolski
        Mirmat: My Polacy wiemy czym jest Unia. Ten redakcyjna wypowiedz zacytowalem
        Euro-pejczykom, ktorzy podobno w jezykach sa oblatani. Ale masz racje:
        Wieksza, straszniejsza Unia.
        Po dodaniu 10 nowych czlonkow (ale dobre okreslenie!!!!) Unia Europejska
        zwiekszy sie do 25 CZLONKOW. Jest to historyczny dzien. Od plemiennych walk w
        okresie bronzu do przemyslowej masakry Nazistowskich Niemiec, Europa byla
        przesladowana przez wojny. Jeszcze niedawno w latach 80-tych, tysiace czolgow i
        rakiet po obu stronach Zelaznej Kurtyny, wyczekiwaly na apolikaliptyczny
        konflikt. Ideja, ze narody moglyby sie zjednoczyc pod wspolnym celem wygladala
        na fantazje. Ale dzis jest to politycznym faktem.
        A jednak nie jest to fakt, ktory po tej stronie Atlantyku wiekszosc by
        zapragnela. Tutaj w Polnocnej Ameryce, informacje mediow, zwykle sie
        koncentruje na historycznym i symbolicznym wydzwieku tego wydarzenia. Mniej sa
        dyskutowane metody dzieki ktorymi Unia ma zamiar narzucic swa wole na
        ekonomiczne, socjane i kulturalne zycie spoleczenstw panstw czlonkowskich. Unia
        jest wlasciwie utopijnym przedsiewzienciem, ktorego architekci pochodza w
        nieproporcjonalnej ilosci z lewicowo nastawionej klasy biurokratow i
        intelektualistow. W rezultacie Unia podjela sie ustanowienia waskich norm praw
        czlowieka i standartow pracy. Rowniez stworzyla nowe wartstwy rzadow nie
        usuwajac tych co istnieja i stad zwiekszajac koszty wladzy dla spoleczenstw
        Europy. Jak Theodore Dalrymple przedstawial we czwartkowym wydaniu, nowa
        konstytucja Unii daje dodatkowe prawa dla Brukseli. Jezeli (konstytucja) bedzie
        zaakceptowana, to faktycznie stworzy "superpanstwo", razem z polityka
        zagraniczna, do ktorej czlonkowie beda musieli sie podporzadkowac "actively and
        unreservedly in a spirit of loyalty and mutual solidarity" czyli aktywnie w
        duchu lojalnosci i solidarnosci.....
        Nie nalezy do nas w Polnocnej Ameryce by pouczac Europejczykow jak zorganizowac
        swoj kontynent. Ale jestesmy szczesliwi, ze tu w Polnocnej Ameryce, mamy
        znacznie mniejsze ambicje co do naszych ponad narodowych cial. Koordynacja
        handlu pod NAFTA czy obrony pod NORAD jest doskonala. Ale czy ktos by
        zaakceptowal, powiedzmy Polnocno-Amerykanski Sad Praw Czlowieka, gdzie
        sedziowie z Montrealu lub Mexico City, pouczalyby kompanie w Alabamie o tym jak
        traktowac homoseksualnych pracownikow? Taki scenariusz wyglada na absurd. Ale
        to wlasnie taki model Unia pozada. I nie trzeba byc Europejczykiem by byc tym
        przerazonym.
        • Gość: mak Re: A bigger, scarier EU - tlumaczenie IP: *.proxy.aol.com 01.05.04, 19:41
          dzieki,przepraszam Cie ale niepotrzebnie sie unioslem .
    • Gość: klip Re: A bigger, scarier EU IP: *.2.Core.net.pl 01.05.04, 19:56
      Widać Europa zach.też musi przeżyc swoją utopię. Szkoda,że do nich dołączyliśmy.
      • Gość: mirmat Re: A bigger, scarier EU IP: 64.7.146.* 03.05.04, 20:17
        klip napisał(a):

        > Widać Europa zach.też musi przeżyc swoją utopię. Szkoda,że do nich
        dołączyliśmy
        Mirmat: Widac, ze los przeznaczyl nam zadanie rozbijania despotyzmow.
    • Gość: piszedalej wiarygodnosc National Post IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.05.04, 00:04
      Cytujac brukowce (OK, pol-brukowce) eurosceptycy sami podcinaja galaz na ktorej
      siedza. National Post to pisemko o bogatej tradycji (szescioletniej...zostalo
      zalozone w 1998) ktore zostalo stworzone przez "kanadyjskiego" magnata
      prasowego Conrada Blacka. Gosc ten byl tak dumny ze swojego kanadyjskiego
      pochodzenia, ze zrzekl sie obywatelstwa kanadyjskiego aby zasiasc w brytyjskiej
      Izbie Lordow. Ostatnio zreszta chyba wylecial z wlasnej kompanii za jakies
      przekrety, ale nie znam szczegolow bo nie interesowalem sie tym za bardzo...
      Sam National Post kupilem kilka razy i za kazdym razem odkladalem go z
      niesmakiem. Jest on pisemkiem ktore zaklada reprezentowanie pogladow grupy
      politycznej ktora co rok, dwa zmienia nazwe. Najpierw nazywali sie Reform
      Party, potem Canadian Alliance, a teraz, od zeszlego roku, nazywaja sie
      Conservatives. Poglady wyrazane na lamach tego pisma sa tendencyjnie
      proamerykanskie i ukierunkowane przeciwko wszystkiemu co robi Ottawa. Jest to
      typowa szczekaczka ktora ma okreslony cel ktory, jej zdaniem, uswieca srodki.
      Do obiektywizmu tej gazetce tak daleko jak mi do Marsa a cytowanie jej na tym
      forum to uwlaczanie godnosci czytajacych.
      • Gość: mirmat Uderz w stol a nozyce sie odezwa IP: 67.43.129.* 04.05.04, 03:31
        piszedalej napisał(a):
        > Cytujac brukowce (OK, pol-brukowce) eurosceptycy sami podcinaja galaz na
        > ktorej siedza....
        > Do obiektywizmu tej gazetce tak daleko jak mi do Marsa a cytowanie jej na tym
        > forum to uwlaczanie godnosci czytajacych.
        Mirmat: Jak napisalem, wielu dziennikarzy piszacych dzis do National Post w
        okresie Solidarnosci, entuzjastycznie popieralo Polakow w naszej walce z
        komuna. W tym czasie do Kanady WRON-a wyslala cala mase roznego rodzaju
        kanalii,ktorzy robili wszystko by utrudniac organizowanie pomocy dla
        Solidarnosciowego podziemia. Nic dziwnego, ze po 1990 takie nikczemniki zostaly
        tutaj korzystajac z chojnych programow socjalnych. Ostania rzecza jaka bym sie
        spodziewal po tych sierotkach po komunie to poparcie dla kanadyjskich
        konserwatystow czy pro-amerykanskosc. Wyzwiska takich jak "piszedalej" sa
        doskonala wizytowka dla National Post i Conrada Blacka. w lewacy maja powody do
        wscieklosci. W Kanadzie co jakis czas wybuchaja afery lewicowego
        rzadu "liberalow" wobec ktorych afera Rywina jest igraszka lobuzkow w
        piaskownicy. Tu kradnie sie (a nie jak w Polsce proponuje kradziez) miliardy
        $$$.
        Cytujac konserwatywne media eurosceptycy siegaja do wyprobowanych zrodel
        informacji, ktore stoja w obronie wolnosci a nie jak lewackie publikatory
        cenzury, teroryzmu czy anty-amerykanizmu. "Piszedalej" pokazal, ze trudno by u
        niego znalesc "godnosc" warta uwlaczenia.
    • Gość: kontra Re: A bigger, scarier EU IP: *.tpl.on.ca / 192.30.226.* 06.05.04, 20:30
      > Indeed, there is something fundamentally undemocratic about the European
      > Union project. While the EU legislature is elected, the body's activities are
      > so obscure that few Europeans bother voting, or even understand its
      > functions. Moreover, in many cases, the most intrusive decisions
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka