darczynski
13.01.03, 21:54
Jestem nauczycielem geografii w liceum i ostatnio mówiłem z maturzystami o
Unii.
Zgodnie z zasadami programu mówiłem o plusach i ku mojemu zdziwieniu wyczułem
straszną niechęć. Dzieciaki nie chciały dyskutować, na samo słowo Unia
reagowały smutnymi minami, siedziały cichutko i potakiwały. Dałem do
napisania wypracowanie, jaka jest ich opinia o członkostwie Polski w Unii
i tylko 2 osoby na przeszło 30 napisały, że są przeciwko. Reszta napisała
zwykle kompletne banały żywcem ściągnięte z internetu. Sam jestem na TAK, ale
to nie jest normalne.
Wychodzi na to, że oni zwyczajnie się boją mówić szczerze o Unii.
Bo na lekcjach poświęconych innym tematom są bardzo elokwentni.